Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Radmor 3066 naprawa -przerzutnik źle działa

27 Mar 2019 20:32 201 9
  • Poziom 4  
    Witam.
    Temat powiązany: https://eu07.pl/forum/index.php/topic,31419.msg507256.html#msg507256
    Ostatnio uparłem się na naprawę owego manipulatora
    Ostatnia rzecz która nie działa to tzw wykrywanie sygnału radiostop
    Problem polega na tym że przerzutnik nie przerzuca się po drugim impulsie
    Schematy są w wątku powiązanym - jeśli będzie to wymagane to wrzucę tutaj schematy
    Wrzucam także przebiegi z owego przerzutnika (układ CM310 - M3)
    Filoetowo - impulsy sterujące
    Żółty - impulsy na wyjściu
    PS: jeśli będzie trzeba coś rozwinąć to proszę mówić ;)
    Dołączam schemat owego "przerzutnika"
    1 Wejście
    2,3 wyjścia
    5,6 tu jest podpięte zasilanie (+)
    7 najprawdopodobniej reset
    8 Masa
  • Specjalista - zasilacze komputerowe
    Bardzo dziwny ten układ... Przypomina tzw. dwójkę liczącą ale ze względu na asymetrię nią nie jest.

    Jest tylko jedna możliwość zmiany stanu z poziomu wejścia 1. Warunkiem koniecznym jest logiczne "0" na kolektorze lewego tranzystora (wyjście 3).


    Zbocze narastające na wejściu 1 nie wywoła zmiany stanu przerzutnika. Stan wysoki spowoduje naładowanie kondensatora.

    Zbocze opadające spowoduje krótkie obniżenie napięcia na katodzie diody i górnej okładzinie kondensatora o wartość do której się naładował. Ten ujemny w stosunku do emitera impuls spowoduje przejście tranzystora ze stanu nasycenia w stan odcięcia a tym samym zmianę stanu przerzutnika.

    Dotąd jest dobrze ale od tej chwili...

    Teraz na kolektorze lewego tranzystora jest stan "1" logicznej.
    Katoda diody oraz górna okładka kondensatora mają stan wysoki.

    Zbocze narastające na wejściu 1 niczego nie zmieni w układzie, gdyż obie diody dla stanu wysokiego są zaporowo.
    Kondensator wyrówna potencjały na swoich okładzinach - na górnej okładce "1", na dolnej "1".

    Zbocze opadające niczego nie zmieni, gdyż na chwilkę, w pierwszej chwili przeniesie potencjał katody diody na poziom 0V. Kończy się możliwość sterowania od strony wejścia 1.

    Jedynym sposobem na zmianę stanu przerzutnika jest wykorzystanie wejścia 7 i podanie tam impulsu o ujemnej polaryzacji by przestawić prawy tranzystor w stan zatkania. Wtedy układ odzyska sterowalność od strony wejścia 1.


    Czy to schemat podany przez producenta? Wydaje mi się, że brakuje na nim drugiego kondensatora.
  • Poziom 4  
    Z tego co udało mi się ustalić jest to schemat podany przez producenta
    W innym miejscu tego urządzenia znajdują się 2 takie same układy i one działają poprawnie z taką różnicą że zacisk nr 7 wisi w powietrzu (z tego co udało mi się ustalić)
  • Specjalista - zasilacze komputerowe
    W takim razie wylutowałbym taki układ i sprawdziłbym na zewnątrz, to chwila roboty.
  • Poziom 4  
    Wylutowałem dwa podejrzane układy i podłączyłem je "na czysto" na płytce stykowej.
    Problem polega na tym, że one raz przerzucają a raz nie, czyli możliwe że zacisk 7 nie do końca jest resetem.
    EDIT: zamontowałem układ zapobiegający tzw. debouncingu i jeden układ zaczął poprawnie działać co do drugiego jeszcze nie jestem pewien, możliwe że po prostu nóżki są za krótkie i nie ma dobrego styku z płytką stykową (co sprawdzę)
  • Specjalista - zasilacze komputerowe
    Podanie stanu wysokiego na wejście (7) ustawia przerzutnik wymuszając na kolektorze prawego tranzystora stan niski.

    Układ do testowania to rezystor od (+) i przycisk do masy, punkt połączenia powyższych podłączony do wejścia (1).

    Nie mogę pozbyć się podejrzeń, że na schemacie brakuje drugiego kondensatora (od wejścia (1) do katody prawej diody).
    Wtedy byłby to układ tzw. dwójki liczącej. Każde naciśnięcie przycisku wywoływałoby zmianę stanu na wyjściu.

    Nie wiadomo nic nt wartości użytych elementów, stąd też nie wiadomo nic o stałych czasowych przeładowujących się pojemności. Trzeba więc mieć na uwadze, że układ może niepewnie działać przy próbie zbyt szybkiego przełączania.
  • Poziom 4  
    Układ w owym radiu pracuje przy częstotliwościach nie większych jak 10Hz więc za szybkie przełączanie można wykluczyć
  • Specjalista - zasilacze komputerowe
    Jakkolwiek częstotliwość ma znaczenie przy przełączaniu to ważny jest także kształt impulsu na wejściu.
    Im bardziej będzie trapezowy zamiast prostokątnego tym trudniej będzie spowodować zmianę stanu.
  • Poziom 4  
    Jak pisałem wyżej jeden z dwóch sprawdzanych układów na "czysto" udało się uruchomić jednak po wlutowaniu do radiotelefonu nie chciał działać. Jeszcze raz go sprawdzę na płytce stykowej by się upewnić.
    EDIT:po sprawdzeniu okazało się że układ przestał działać.
  • Specjalista - zasilacze komputerowe
    skorakora napisał:
    udało się uruchomić jednak po wlutowaniu do radiotelefonu nie chciał działać.
    W takim razie pozostaje oscyloskop i obserwacja kształtu oraz amplitudy przebiegu sterującego.