Cześć, w mieszkaniu które kupiłem jest (a raczej była, bo ją usunąłem) puszka zewnętrzna od anteny, na której są dwa wejścia - TV i R[radio] (takie w stylu beczki, do nakręcenia).
Kupiłem kabel, wtyki F, beczkę i wtyk żeński (w domu miałem męski, ale z tyłu dekodera DVB-T są dwa wyjścia). Wszystko sprawnie zmontowałem, a sygnału antenowego nie ma.
Zastanawiam się gdzie jest błąd.
Wszystko połączyłem poprawnie, we wtyku kątowym żeńskim nie ma w środku śrubki mocującej miedziany drut - czy to w tym problem, czy też w tym że wziąłem właśnie żeński, nie męski (zmyliła mnie dziurka jaką miał wtyk domowy)?
To nie jest istotne, ale mam stary 21 calowy TV Samsunga, i tandetny dekoder Manty. Oba sprzęty są w 100% sprawne.
Z ciekawości zastanawiam się nad kupnem anteny pokojowej.
Telewizor włączam tylko na 20-30 minut dziennie by obejrzeć wiadomości, więc nie jest on intensywnie użytkowany.
Proszę o jakąś sugestie, gdzie robię błąd - ewentualnie jak sprawdzić czy kabel który wystaje ze ściany działa.
Kupiłem kabel, wtyki F, beczkę i wtyk żeński (w domu miałem męski, ale z tyłu dekodera DVB-T są dwa wyjścia). Wszystko sprawnie zmontowałem, a sygnału antenowego nie ma.
Zastanawiam się gdzie jest błąd.
Wszystko połączyłem poprawnie, we wtyku kątowym żeńskim nie ma w środku śrubki mocującej miedziany drut - czy to w tym problem, czy też w tym że wziąłem właśnie żeński, nie męski (zmyliła mnie dziurka jaką miał wtyk domowy)?
To nie jest istotne, ale mam stary 21 calowy TV Samsunga, i tandetny dekoder Manty. Oba sprzęty są w 100% sprawne.
Z ciekawości zastanawiam się nad kupnem anteny pokojowej.
Telewizor włączam tylko na 20-30 minut dziennie by obejrzeć wiadomości, więc nie jest on intensywnie użytkowany.
Proszę o jakąś sugestie, gdzie robię błąd - ewentualnie jak sprawdzić czy kabel który wystaje ze ściany działa.
