Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Piec na dwutlenek węgla pomoże rozwiązać problem redukcji emisji CO2 i ocieplani

dariuse 30 Mar 2019 18:26 2148 89
  • #1
    dariuse
    Poziom 12  
    Piec na dwutlenek węgla pomoże rozwiązać problem redukcji emisji CO2 i ocieplania się klimatu.

    Zaawansowane są prace nad budową funkcjonalnego pieca do spalania CO2 z konwersją na trój- i czterotlenek węgla.

    Teoretyczne obliczenia pozwalają przyjąć, że spalenie 1 tony CO2 da tyle energii co spalenie 10 ton węgla.

    Sam proces wymaga drogiego katalizatora i CO2 powinien być oczyszczony i wolny od azotu, najlepiej podawany w formie skroplonej z butli ciśnieniowej.

    Gdy testy będą pomyślne, rozpoczną się próby aby wykorzystywać CO2 emisyjny z kominów spalinowych.

    Czyli zamiast składowania CO2 ze spalin pod ziemią,
    zostanie kolejny raz użyty jako paliwo, a emitowany będzie trój- i czterotlenek węgla i wyższe pochodne.
  • #3
    dariuse
    Poziom 12  
    Obecnie problemem nie jest skąd pozyskamy CO2
    tylko co mamy robić z emitowanym CO2, bo ilości idą w miliony ton dziennie.

    ONZ promuje od lat koncepcje odzyskiwania CO2 ze spalin piecowych, kominowych
    i składowania pod ziemię, aby redukowac bilans emisji CO2.

    A jak będzie można dopalić CO2 do CO3 czy CO4, zyskując dodatkową energię, to wszyscy będą zadowoleni.
  • #4
    ACCel
    Poziom 17  
    CO2 to ekstra sposób na kontrolowanie państw rozwijających się.
    Najpierw wykorzystajmy zasoby węgla na osiągnięcie statusu potęg przemyslowych (DE, UK, IT, FR) potem załóżmy socjalistyczny związek państw europejskich (EU), a na koniec kontrolujmy, pod pozorem wspierania, państwa rozwijające się, które wcześniej daliśmy na pastwę ZSRR.
    Wszyscy poza tym socjalistycznym związkiem mają to gdzieś (CN, US, RU), a kraje postkomunistyczne niech płacą za emisję, nieporównywalnie więcej biorąc pod uwagę ich status ekonomiczny.

    A może te wspaniałe państwa socjalistyczne by przeanalizowały ile w ciągu ostatnich 200 lat wyemitowały tego szajsu i jak to wpłynęło na stan środowiska i zapłaciły wstecz?

    A co jak spalimy za dużo tego CO2 i rozregulujemy cykl życia roślin?
  • #6
    Madrik
    Moderator Robotyka
    dariuse napisał:
    Piec na dwutlenek węgla pomoże rozwiązać problem redukcji emisji CO2 i ocieplania się klimatu.


    Nie pomoże, bo CO2 to produkt SPALANIA.
    Chcesz spalać spaliny... A co chciałbyś uzyskać w zamian? Węgiel w brykietach?
    To tak jakbyś chciał spalać spaliny z rury wydechowej i dostać benzynę z powrotem.

    Odwrócenie procesu spalania jest energetycznie dużo kosztowniejsze niż spalanie składników początkowych.

    Z tego samego powodu nie wykonuje się elektrolizy wody w celu pozyskania wodoru i tlenu na skalę przemysłową, lecz pozyskuje się je innymi metodami.
    Bo woda to spalony wodór z tlenem.

    Zanim wyskoczysz z następnym pomysłem, to może poznaj choć podstawy zagadnienia, które poruszasz?

    Cytat:
    tylko co mamy robić z emitowanym CO2, bo ilości idą w miliony ton dziennie.


    Nic... Bo te miliony ton, choć brzmi to bardzo chwytliwie, są mikroskopijnym promilem wobec trylionów ton atmosfery. Jakbyś chciał np. dla odmiany policzyć ile pary wodnej dziennie trafia do atmosfery (też gaz cieplarniany) pewnie nie starczyłoby ci zer w kalkulatorze.

    Ładnie to brzmi, milion się wydaje bardzo dużo, ale zależy od kontekstu.
    Gdybym np. dał ci 10 milionów molekuł złota - nie starczyłoby ci nawet to nawet do zakupu jednej zapałki.

    Dodano po 13 [minuty]:

    dariuse napisał:

    A jak będzie można dopalić CO2 do CO3 czy CO4, zyskując dodatkową energię, to wszyscy będą zadowoleni.


    Nie ma czegoś takiego jak CO4.
    A CO3 co prawda istnieje, ale jest skrajnie niestabilnym związkiem, który bardzo szybko się rozpada i znów mamy CO2.

    I tu energii nie włożysz, tylko stracisz i to dużo, zmuszając stabilny związek do wejścia w formę astabilną.

    Może, jak się zaczniesz uczyć chemii, zrozumiesz co to są wiązania atomowe.

    dariuse napisał:

    ONZ promuje od lat koncepcje odzyskiwania CO2 ze spalin piecowych, kominowych
    i składowania pod ziemię, aby redukowac bilans emisji CO2.


    Ciekawe dlaczego? Jak myślisz? Czemu chcą składować, zamiast wykorzystać?
    Zastanów się dobrze.
  • #7
    dariuse
    Poziom 12  
    węgiel > tlenek węgla > dwutlenek węgla > trójtlenek węgla > czterotlenek węgla ....

    jako reakcje egzotermiczne
    ostatnie w obecności katalizatora i w wysokiej temperaturze

    coś podobnego to ten patent
    Hot gas source and fuel therefor
    https://patents.justia.com/patent/4698965
  • #8
    Madrik
    Moderator Robotyka
    Chyba mocno nie doczytałeś, lub nie zrozumiałeś o co tam chodzi.

    W międzyczasie weź podręcznik do chemii i poczytaj o związkach węgla z tlenem.
  • #9
    yogi009
    Poziom 42  
    dariuse napisał:
    węgiel > tlenek węgla > dwutlenek węgla > trójtlenek węgla > czterotlenek węgla ....


    Kolega miał wolne na lekcjach chemii. Ten tlenek i dwutlenek z czegoś jednak wynikają. Chyba, że kolega rozpisze na obrazkach, który to elektron przeskaoczy z której powłoki na którą, żeby otrzymać ten "czterotlenek węgla" :-)
  • #10
    Mobali
    Poziom 19  
    Madrik napisał:
    ... może, jak się zaczniesz uczyć chemii, zrozumiesz co to są wiązania atomowe.

    A może da się wyłożyć swoje racje nieco łagodniej? Przypuszczam, że autor postu sam nie wpadł na ten pomysł, ale przekazał doniesienia o pracach, które faktycznie toczą się w tej dziedzinie. Można więc podyskutować, ale dlaczego w ten sposób?

    Sam potwierdzasz, że przynajmniej w teorii tego typu pomysły są realne. Czy opłacalne...? To zależy od okoliczności. I od tego, kto i jak tę "opłacalność" obliczy. Przykład? Proszę bardzo: w III Rzeszy pod koniec wojny produkowano na skalę przemysłową syntetyczną benzynę. Ponieważ była ona niezbędna na froncie, to nikt nie zwracał uwagi na koszty.

    Warto też zwrócić uwagę na inne pomysły zagospodarowania CO2. Pewnie na razie też lokują się one bardziej w sferze doświadczeń i koncepcji, ale... Od czegoś trzeba przecież zacząć. Warto przypomnieć choćby prace zespołu z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie pod kierunkiem profesora Dobiesława Nazimka. Zgodnie z tą propozycją, zakładano pozyskiwanie dwutlenku węgla w dużych ilościach (projekt zakładał wykorzystanie w tym celu Elektrociepłowni Lublin-Wrotków), a następnie produkowanie z niego syntetycznej benzyny w Zakładach Azotowych w Kędzierzynie Koźlu. Odzyskany dwutlenek węgla da się przerobić na bardziej skomplikowane węglowodory na przykład przy wykorzystaniu sztucznej fotosyntezy i w obecności katalizatora zmienić w metanol. Następnie, po separacji termicznej i syntezie MTG, wytworzyć w ten sposób sztuczną benzynę (około 108 oktanów). Obliczony w 2009 roku koszt powstania litra paliwa wyniósłby poniżej 50 groszy. Tutaj tekst źródłowy; https://www.focus.pl/artykul/zrobimy-paliwo-z-dwutlenku-wegla

    A tu przykład koncepcji firmy Fastcompany; https://www.fastcompany.com/3051240/these-eno...ck-co2-out-of-the-air-and-turn-it-into-fuel#4

    A tu "palnik do spalania dymu": https://www.wykop.pl/link/2964633/palnik-do-spalania-dymu-przelomowy-wynalazek/

    Jest wiele dróg przetwarzania CO2. Niektóre faktycznie wyglądają na bardzo nierealne, ale... Wyglądają tak w tej chwili, ale czy tak będą wyglądać w przyszłości? Nigdy nie mów "nigdy"!
    ;-)
  • #11
    willyvmm
    Poziom 27  
    Pierwszy kwietnia jest dopiero 1 kwietnia.
  • #12
    yogi009
    Poziom 42  
    Mobali napisał:
    Przypuszczam, że autor postu sam nie wpadł na ten pomysł, ale przekazał doniesienia o pracach, które faktycznie toczą się w tej dziedzinie.


    W takim razie poproszę o źródła. W przeciwnym wypadku szkoda każdej litery.
  • #13
    Madrik
    Moderator Robotyka
    Mobali napisał:


    To się nazywa "Dopalanie spalin" i ma na celu ich oczyszczenie z niedopalonych frakcji, które są o wiele szkodliwsze niż CO2.

    Odróżniaj też koncepcje od realnych rozwiązań. Jeżeli od co najmniej 10 lat nikt nie był w stanie stworzyć takiej instalacji w skali większej niż badanie laboratoryjne, to znaczy, że technologia ta ma pewne przeszkody wyjątkowo niekorzystne i trudne do rozwiązania.

    Np. samochód elektryczny powstał jako realny produkt, prawie pół wieku przed samochodem spalinowym. A mimo to, nawet dziś nie jest to technologia popularna i jeszcze długo by nie była, gdyby nie naciski polityczne, by wdrożyć ją mimo wad.
    Choć nadal nie ma technologii, która sprawiłaby, że samochód elektryczny będzie konkurencyjny pod względem kosztów i eksploatacji, dla tradycyjnych rozwiązań.

    Wreszcie, problem emisji CO2 jest o wiele bardziej złożony niż to się przedstawia.
    Mało tego, wszelkie regulacje i pomysły na ten problem są tak konstruowane, by nie przeszkadzały największym emitentom CO2 na świecie, za to doiły z kasy lub przerzucały koszty na większość społeczeństwa.

    To co nam grozi z powodu podwyższonego poziomu CO2, oznacza po prostu pewne zmiany w sposobie życia, konieczność zmiany pewnych nawyków, czy przeniesienie części infrastruktury.

    Nie czeka nas zagłada.
    Stąd też, wkładanie olbrzymich nakładów w utrzymanie statusu quo uważam za bezzasadne. Tracimy mnóstwo pieniędzy i środków, ponosimy wiele wyrzeczeń i nic z tego nie mamy.

    Na tej zasadzie działają właśnie takie "koncepcje" jak przytoczyłeś - postawimy w afryce wiele wiatraków z kompresorami, będziemy łapać zły CO2 i ratować pingwiny - dajcie nam za to dotacje...

    Równie dobrze, te same pieniądze moglibyśmy wykorzystać do przygotowania się na skutki jakie nadejdą.
  • #14
    yogi009
    Poziom 42  
    Madrik napisał:
    Nie czeka nas zagłada.
    Stąd też, wkładanie olbrzymich nakładów w utrzymanie statusu quo uważam za bezzasadne. Tracimy mnóstwo pieniędzy i środków, ponosimy wiele wyrzeczeń i nic z tego nie mamy.


    Dokładnie tak jest. Większość CO2 i tak jest emitowane przez naturę, głównie wulkany. Naturalne zmiany w nich przebiegające powodują zmiany w emisji tego gazu do atmosfery. Jednak natura od milionów lat jakoś sobie z tym radzi. W całym tym wątku należy chyba dokładniej popatrzeć na ręce tym, którzy pod pozorem ekologicznych frazesów i uproszczeń robią naprawdę dużą kasę. I używają przy tym agresywnych metod nacisku, jak chociażby znane medialnie ruchy ekoterrorystyczne. To zastanawiające, jak wybiórczo takie organizacje celują w ochronę przyrody. U nas przeszkadza im cywilizowane zagospodarowanie Mierzei Wiślanej, a w państwa tak zwanego zachodu cisza przy znacznie większych przekrętach. Chociażby Nord Stream 2 - czy ten projekt nie jest groźny dla Bałtyku? A środki bojowe zostawione przez Niemców po II Wojnie Światowej - czy one nie powinny być usunięte z morza na koszt Niemiec (i Rosji)?
  • #15
    ociz
    Moderator Samochody
    Ktoś tu daty pomylił. 1 kwietnia to jutro.
  • #17
    yogi009
    Poziom 42  
    trol.six napisał:
    fotosynteza?


    Też nie. W procesie fotosyntezy dwutlenek węgla jest przetwarzany na tlen (między innymi), a nie na "czterotlenek węgla" :-)
  • #18
    dariuse
    Poziom 12  
    Madrik napisał:
    dariuse napisał:
    Piec na dwutlenek węgla pomoże rozwiązać problem redukcji emisji CO2 i ocieplania się klimatu.


    Nie pomoże, bo CO2 to produkt SPALANIA.
    Chcesz spalać spaliny... A co chciałbyś uzyskać w zamian? Węgiel w brykietach?
    To tak jakbyś chciał spalać spaliny z rury wydechowej i dostać benzynę z powrotem.

    Odwrócenie procesu spalania jest energetycznie dużo kosztowniejsze niż spalanie składników początkowych.

    Z tego samego powodu nie wykonuje się elektrolizy wody w celu pozyskania wodoru i tlenu na skalę przemysłową, lecz pozyskuje się je innymi metodami.
    Bo woda to spalony wodór z tlenem.

    Zanim wyskoczysz z następnym pomysłem, to może poznaj choć podstawy zagadnienia, które poruszasz?

    Cytat:
    tylko co mamy robić z emitowanym CO2, bo ilości idą w miliony ton dziennie.


    Nic... Bo te miliony ton, choć brzmi to bardzo chwytliwie, są mikroskopijnym promilem wobec trylionów ton atmosfery. Jakbyś chciał np. dla odmiany policzyć ile pary wodnej dziennie trafia do atmosfery (też gaz cieplarniany) pewnie nie starczyłoby ci zer w kalkulatorze.

    Ładnie to brzmi, milion się wydaje bardzo dużo, ale zależy od kontekstu.
    Gdybym np. dał ci 10 milionów molekuł złota - nie starczyłoby ci nawet to nawet do zakupu jednej zapałki.

    Dodano po 13 [minuty]:

    dariuse napisał:

    A jak będzie można dopalić CO2 do CO3 czy CO4, zyskując dodatkową energię, to wszyscy będą zadowoleni.


    Nie ma czegoś takiego jak CO4.
    A CO3 co prawda istnieje, ale jest skrajnie niestabilnym związkiem, który bardzo szybko się rozpada i znów mamy CO2.

    I tu energii nie włożysz, tylko stracisz i to dużo, zmuszając stabilny związek do wejścia w formę astabilną.

    Może, jak się zaczniesz uczyć chemii, zrozumiesz co to są wiązania atomowe.

    dariuse napisał:

    ONZ promuje od lat koncepcje odzyskiwania CO2 ze spalin piecowych, kominowych
    i składowania pod ziemię, aby redukowac bilans emisji CO2.


    Ciekawe dlaczego? Jak myślisz? Czemu chcą składować, zamiast wykorzystać?
    Zastanów się dobrze.


    "Nie ma czegoś takiego jak CO4.

    carbon tetroxide (CO4)

    Yeung, L. Y.; Okumura, M; Paci, J. T.; Schatz, G. C.; Zhang, J; Minton, T. K. (2009). "Hyperthermal O-Atom Exchange Reaction O2 + CO2 through a CO4 Intermediate". Journal of the American Chemical Society. 131 (39): 13940–2.

    "O2 and CO2 do not react under ordinary conditions because of the thermodynamic stability of CO2 and the large activation energy required for multiple double-bond cleavage. We present evidence for a gas-phase O-atom exchange reaction between neutral O2 and CO2 at elevated collision energies (∼160 kcal mol−1) from crossed-molecular-beam experiments. CCSD(T)/aug-cc-pVTZ calculations demonstrate that isotope exchange can occur on the ground triplet potential energy surface through a short-lived CO4 intermediate that isomerizes via a symmetric CO4 transition state containing a bridging oxygen atom. We propose a plausible adiabatic mechanism for this reaction supported by additional spin-density calculations.

    Corey S. Jamieson; Alexander M. Mebel; Ralf I. Kaiser (2007). "Novel detection of the C-2v isomer of carbon tetraoxide (CO4)". Chemical Physics Letters. 440 (1–3): 105–109

    "Carbon oxides such as carbon dioxide (CO2) and carbon trioxide (CO3) have long been known as important molecules in atmospheric and solid state chemical reactions. Although higher order carbon oxides have been theoretically predicted to be stable and also important, their detection has been difficult. Here, we report on the first spectroscopic detection of the cyclic (C2v) isomer of carbon tetraoxide (12C16O4) via its ν1 vibrational mode centered around 1941 cm−1 via low temperature infrared spectroscopy; the identification of the 12C18O4, 13C16O4, and 13C18O4, isotopologues supported by ab initio calculations confirms the assignments.


    The formation of carbon tetraoxide (CO4) following radiation-induced decomposition of carbon dioxide was studied at 10 K using isotopic mixtures.

    Może, jak się zaczniesz uczyć chemii, zrozumiesz
  • #19
    Madrik
    Moderator Robotyka
    Może zaczniesz doczytywać artykuły, które zamieszczasz?
  • #20
    dariuse
    Poziom 12  
    Madrik napisał:
    Może zaczniesz doczytywać artykuły, które zamieszczasz?


    A jakie jest pytanie ?
  • #21
    yogi009
    Poziom 42  
    dariuse napisał:
    A jakie jest pytanie ?


    To nie ma znaczenia. I tak nie rozumiesz tego, co zacytowałeś. W badaniach teoretycznych można wymusić wiele nienaturalnych form, gorzej z implementacją.
  • #22
    dariuse
    Poziom 12  
    Moda na stawianie pytań, aby na nie samemu odpowiedzieć, w celu uzyskania statusu wywyższenia,
    skończyła się wraz z upadkiem comóny.
  • #23
    robokop
    Moderator Samochody
    dariuse napisał:
    Może, jak się zaczniesz uczyć chemii, zrozumiesz
    Gdybyś się uczył chemii, nawet uczciwie w dawnej podstawówce, to byś wiedział, zę tlen jest dwuwartościowy, węgiel zaś cztero - stąd do uzyskania cząsteczki związku trzeba dwóch atomów tlenu, na jeden węgla. Czasem węgiel bywa dwuwartościowy - tworząc np. CO - ale tu pojawia się taka sprawa, że dąży do znalezienia sobie drugiego atomu tlenu "do trójkąta" - i biada jeśli wyciągnie go z cząsteczki hemoglobiny. Owszem, jest odmiana trójwartościowa tlenu - to ozon. O którego właściwościach można sobie poczytać. Wtedy możesz uzyskać te CO3. Natomiast jak przyspawać cztery atomy tlenu do jednego węgla, skoro wiązania będzie brakować?
  • #24
    yogi009
    Poziom 42  
    To jest banalnie prosta sprawa. Proszę o narysowanie wzoru strukturalnego takiej cząstki i objaśnienie co się dzieje z elektronami podczas takie genialnej przemiany w "CO4". To proste pytanie kieruję jeszcze raz do autora tej amatorskiej podpuchy. Jeżeli nie zobaczę tych najprostszych wzorów, nie widzę przedmiotu dyskusji.
  • #26
    tronics
    Poziom 37  
    Jak z opłacalnością? No kiepsko - zauważ, że najpierw trzeba wodór pozyskać z elektrolizy wody ze sprawnością <1, później połączyć z CO2 w wyniku czego otrzymamy metan i wodę, też ze sprawnością <1 by na koniec spalić w silnikach spalinowych ze sprawnością znacznie niższą niż 1.
    To chyba mówi wszystko o opłacalności pełnego procesu Natomiast dla ZE może być to alternatywa dla elektrowni pompowo-szczytowych, bo mogą w "dolinach obciażenia" sobie naprodukować wodoru. Wszystkie odrealnione pomysły jak magazynowanie CO2 pod ziemią, utlenianie do CO4 czy przekształcanie w paliwo do silników spalinowych są kretyńskie i nic nie wnoszą (ale mogą mieć u kretynów "decyzyjnych" poparcie). Jedyna realna opcja to wiązanie CO2 (tutaj częściowo produkcja niektórych mat. budowlanych pomaga - np. CO2 można wiązać w styropianie), a najbardziej pożądana opcja to związać samo C z CO2 - i tutaj przychodzą rośliny i piroliza. I też można uzyskać energię, a jednocześnie surowiec który jest trwały, a może mieć zastosowanie w rolnictwie (innymi słowy drobny węgiel drzewny zwiększający zdolność sorpcyjną słabych gleb - terra preta all over again).
  • #27
    Chris_W
    Poziom 37  
    mosfetkiler napisał:


    Nie jest opłacalny w normalnych warunkach - nawet jeśli nie ma zbytu na energię i jako sztuczne obciążenie średnio to wypada, nakłady inwestycyjne ogromne (wytwarzanie H2, gromadzenie CO2, autoklawy do syngazu) - ilość pozyskanego paliwa raczej niewielka. Taki gaz lepiej robić po prostu z węgla i pary wodnej - energia węgla wystarcza aby proces sam się zasilał.

    tronics napisał:
    Jedyna realna opcja to wiązanie CO2 (tutaj częściowo produkcja niektórych mat. budowlanych pomaga - np. CO2 można wiązać w styropianie).

    Styropian nie zapewni trwałego związania na lata, występuje drobna dyfuzja. Ale być może kiedyś powstanie polimer z CO2 - np. jakiś poli-tlenek-węgla - o wiązaniach -C-O-C-O-C-, teoretycznie jest to możliwe.
    Cytat:

    , a najbardziej pożądana opcja to związać samo C z CO2 - i tutaj przychodzą rośliny i piroliza. I też można uzyskać energię, a jednocześnie surowiec który jest trwały

    Surowiec energetyczny ;) Poważnie, piroliza jest endogenna (odparowanie wody itp.), a produkt jest zbyt cenny energetycznie, aby go na pola wywalić.
    Opcją biologiczną jest biomasa samoistnie usuwająca węgiel z obiegu przyrody - a więc bagna i torfowiska (gdzie biomasa redukuje się na dużych głębokościach do węgla, torfu), albo morza i oceany gdzie redukuje się do torfu lub metanu uwięzionego ciśnieniem.
    Mechanizm podobny do wiązania biomasy w tundrze, a który to mechanizm może zostać zatrzymany i wygenerować z tego torfu ogromne ilości CO2 przez samą przyrodę.
  • #28
    atom1477
    Poziom 43  
    robokop: jak najbardziej można uzyskać CO3 i CO4 mimo 2-wartościowego tlenu. Wystarczy że wiązania tlenu będą połączone szeregowo. Nie tu jest problem.
    tronics: i nie chodzi o opłacalność. Problem gdzie indziej.
    Tylko dariuse nie czyta albo nie rozumie tego co czyta:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Carbon_tetroxide
    Cytat:
    Carbon tetroxide is a highly unstable oxide of carbon with formula CO4

    Skoro CO4 jest silnie niestabilny to jakim cudem ma się spalać z CO2 do CO4 wydzielając ciepło?
    Co się więc dzieje podczas rozpadu CO4 do CO4 i O2? Gdyby podczas spalania wydzielał ciepło, to podczas rozpadu musiał by pochłaniać.
    To niemożliwe fizycznie. Reakcje gwałtownego rozpadu nietrwałych związków zawsze zachodzą z wydzielaniem energii.
    Zatem proces tworzenia tych nietrwałych związków musi energię pochłaniać.
    Nie uzyskamy więc energii ze spalania CO2 do CO4.
    A Ty dariuse piszesz że spalanie CO2 do CO4 da 10 razy więcej energii niż spalanie C do C02. Skąd takie rewelacje?
  • #29
    tronics
    Poziom 37  
    Cytat:
    piroliza jest endogenna (odparowanie wody itp.)

    A cóż to "itp"? Przecież nie pisałem nic o przerabianiu świeżej trawy na biochar. Przy pirolizie powstaje gaz, który jest palny. Czy piroliza wymaga dostarczania energii z zewnątrz to kolega może się przekonać oglądając filmy z amerykańskich zakładów produkujących biochar ze słomy. Surowiec energetyczny? No nie, bo skoro chcemy CO2 redukować to idiotyczne jest jego redukowanie by go znów w tej samej ilości do atmosfery wpuścić. Zatem trwając w procesach technologicznych, których produktem ubocznym jest CO2 trzeba to równoważyć procesami których surowcem jest CO2, a produktem cokolwiek gdzie CO2 jest związane. Problem w tym, że węglowodany nadal są aktywne chemicznie (rozkładają je bakterie, grzyby itp. do... H2O i CO2), po pirolizie resztek roślinnych jest węgiel drzewny, stosunkowo mało reaktywny i go żadne drobnoustroje nie wpierdzielają.
  • #30
    yogi009
    Poziom 42  
    tronics napisał:
    Problem w tym, że węglowodany nadal są aktywne chemicznie (rozkładają je bakterie, grzyby itp. do... H2O i CO2), po pirolizie resztek roślinnych jest węgiel drzewny, stosunkowo mało reaktywny i go żadne drobnoustroje nie wpierdzielają.


    No przecież dawno temu napisałem, że CO2 nie jest zagrożeniem. To jest bezcenny składnik atmosfery, bez niego rośliny nie mogłyby oddychać. Tlen i dwutlenek węgla pozwalają żyć roślinom i zwierzętom. A dla tych naciągaczy, którzy chcą zarobić kasę na tych rzekomo tragicznych skutkach kontaktu z CO2 mam lepszy pomysł. W powietrzu mamy azot! Jest go znacznie więcej, niż tlenu, czy dwutlenku węgla. To tutaj trzeba teraz dopisać tragedię ekologiczną i brać eurofundusze na walkę z azotem.

    Drażni mnie taka dyskusja o ekologii. Niby wszyscy mają oszczędzać, ale jak popatrzeć na auta, którymi przyjeżdżają do tak zwanej Brukseli wszyscy święci tego świata, jakoś nie widać redukcji pojemności silników. Mają gdzieś to, czy ich motor wydali więcej, czy mnie czegokolwiek. Spójrzcie też na gigantyczne koszty organizacji tak zwanych konferencji proekologicznych. Miliony euro. To jest po prostu znakomita pralnia brudnych pieniędzy, nic więcej. Zawsze zarabia się na jakiejś "różnicy potencjałów". Ktoś podpisze pakiet z Kyoto, inny nie podpisze i mamy gotową różnicę. I na tej granicy między dwoma "środowiskami" prawno-gospodarczymi cwani prawnicy tkają siatkę biznesową na niewyobrażalną skalę. Stąd właśnie tak zwani ekolodzy w jednych miejscach protestują, a o innych nie chcą wiedzieć. Polityka i kasa. Nic więcej.