Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

- Czy turbosprężarka działa przez cały czas pracy silnika?

01 Apr 2019 15:55 3897 21
  • Level 3  
    Dlaczego mówi się, że turbo "włącza" się od jakichś obrotów? Tam chyba nie ma żadnego układu sterującego, tylko czysta mechanika zależna od ciśnienia spalin?
  • Level 27  
    szekel wrote:
    Dlaczego mówi się, że turbo "włącza" się od jakichś obrotów? Tam chyba nie ma żadnego układu sterującego, tylko czysta mechanika zależna od ciśnienia spalin?
    Tak, pracuje cały czas. Ale układ sterujący jej pracą też jest.
    Typowa turbosprężarka w samochodzie europejskim o pojemności 1,0 - 2,5l na wolnych obrotach silnika osiąga ok. 15 tys. obrotów, ale to są bardzo niskie jej obroty i prawie nie pompuje.
    Maksymalne obroty typowej sprężarki to ok. 150 - 160 tys. obrotów, a typowe cisnienie doładowania wynosi wtedy ok. 1,2 bara.
    Ale np. w najnowszym silnikach (np. Forda 2,0 tdci rodzina Panther) sprężarka kręci się do 240 tys. obrotów, ma mniejszy wirnik o mniejszym momencie i szybciej wkręca się na obroty. Silnik jeszcze szybciej odpowiada na depnięcie w pedał.
    To twierdzenie, że sprężarka się "włącza" lub "nie włącza" od pewnych obrotów nie ma żadnego uzasadnienia - wzięło się chyba od wadliwego działania zaworu upustowego (wastegate) lub układu łopatek kierownicy turbiny (VGT i inne oznaczenia). Przy ich prawidłowym działaniu osiąganie przyrostu mocy przez silnik turbodoładowany powinno być w całym użytkowym zakresie całkowicie płynne. Żadne "włączanie się " turbiny nie powinno być wyczuwalne.
    Zawór upustowy (wastegate) pracuje całkowicie samoczynnie w krótkim ciśnieniowym sprzężeniu zwrotnym, decyduje o jego ustawieniach ciśnienie doładowania i siłownik ciśnieniowy. Układ VGT sterowany jest przez PCM wg zaprogramowanej mapy - albo układem podciśnieniowym, albo przez elektrosiłownik z silnikiem krokowym.

    Może być, że to twierdzenie wywodzi się jeszcze z zamierzchłych czasów stosowania turbosprężarek bez wastegate lub VGT - kiedy to występowała w niższym zakresie obrotów silnika wyraźna "turbodziura", a silnik budził się nagle i zabierał się do pracy przy dosyć wysokich obrotach. Mówiło się wtedy, że turbina właśnie się "włączyła".
  • Level 43  
    wojciechjanusz wrote:
    To twierdzenie, że sprężarka się "włącza" lub "nie włącza" od pewnych obrotów nie ma żadnego uzasadnienia

    A skąd, sprężarka się włącza wtedy jak zaczyna pompować, a włącza ją gazy spalinowe.

    Można ją wyłączyć wastgatem lub VGT, bo choć panują warunki ciśnieniowe gorącej strony do pompowania to jest ono celowo ograniczane .
  • Level 27  
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    wojciechjanusz wrote:
    To twierdzenie, że sprężarka się "włącza" lub "nie włącza" od pewnych obrotów nie ma żadnego uzasadnienia

    A skąd, sprężarka się włącza wtedy jak zaczyna pompować, a włącza ją gazy spalinowe.

    Można ją wyłączyć wastgatem lub VGT, bo choć panują warunki ciśnieniowe gorącej strony do pompowania to jest ono celowo ograniczane .

    Postaraj się czytać - proszę - prosty tekst ze zrozumieniem.
    Już na wolnych obrotach gazy spalinowe powodują, ze sprężarka pracuje, wastegate i VGT nie włącza i nie wyłącza sprężarki, tylko... ogranicza jej wydajność tak by przy zbyt dużej energii gazów spalinowych (czyli w okolicach maks. momentu obrotowego) nie wchodziła na coraz wyższe obroty. Bo po prostu uległaby zniszczeniu. Wastegate i VGT ograniczają energię spalin kierowaną na wirnik turbiny - nic nie włączaja i nie wyłączają.
    Wastegate i VGT dzięki temu zlikwidowały efekt turbodziury - mała sprężarka o małym momencie już przy niskich obrptach silnika osiąga maksimum sprężania i potem tylko trzeba ograniczać jej osiągi.

    To w skrócie podstawy i sens działania wastegate i VGT...
  • Level 38  
    wojciechjanusz wrote:

    To twierdzenie, że sprężarka się "włącza" lub "nie włącza" od pewnych obrotów nie ma żadnego uzasadnienia - wzięło się chyba od wadliwego działania zaworu upustowego (wastegate) lub układu łopatek kierownicy turbiny (VGT i inne oznaczenia).


    Raczej nie :) Choć to jest określenie oczywiście błędne, turbina w zasadzie obraca się cały czas... ale w zależności od jej konstrukcji, rozmiarów itd. ciśnienie zapewniające odpowiednie doładowanie osiąga dopiero od pewnych obrotów. Generalnie można to nazwać tzw. "turbo dziurą", ale widoczne to jest raczej tylko przy stosowaniu większych turbin głównie w sporcie itd. gdzie wtedy stosuje się jeszcze systemy ALS (podtrzymanie turbo)... Prawdę mówiąc w benzynowych autach seryjnych z turbo (Garret T25, T28) z jakimi miałem do czynienia nie jest to właściwie prawie odczuwalne (zwłaszcza jak poprawnie utrzymujemy silnik podczas jazdy w optymalnym zakresie obrotów)... W dieslach z sprawną turbiną ze względu na to że te silniki mają spory moment od niskich obrotów to już całkiem trudno wyczuć...
  • Level 27  
    tplewa wrote:
    ale w zależności od jej konstrukcji, rozmiarów itd. ciśnienie zapewniające odpowiednie doładowanie osiąga dopiero od pewnych obrotów.
    No... będę uparty - po to stosuje sie system wastegate i VGT, by stosunkowo mała, ale szybko reagująca turbosprężarka jak najwcześniej zaczęła pompować, w efekcie można wcześniej podać adekwatną dawkę wtrysku i uzyskać jak najwcześniej maksymalny moment obrotowy, czyli zwiększyć elastyczność silnika. W efekcie najnowsze diesle CR osiągają maksymalny moment już przy 1.200 - 1.300 obrotach.
    Taka turbinka bez układu wastegate lub VGT przy obrotach maksymalnych silnika uległaby awarii w ciągu kilkunastu minut wchodząc na kosmiczne obroty i osiagając temperaturę degradacji oleju na łożyskach.
    Dlatego od obrotów silnika rzędu 2.500 ograniczana jest energia spalin idących na wirnik turbiny - robi to i wastegate i VGT, tyle, ze w inny sposób.

    Wastegate i VGT nie załatwia wszystkich problemów. W mocno wysilonych dużych silnikach sportowych (ale drogowych) gdzie potrzebne jest i wysokie doładowanie na niskich obrotach, a przy maksymalnych mocach mała sprężarka nie wystarcza już (ma ograniczenia wytrzymałościowe - obroty/temperatura) stosuje się czasem układy dwóch sprężarek o różnych wielkościach ze skomplikowanym układem przełączanego dolotu.

    To tyle...
  • Level 38  
    wojciechjanusz wrote:
    tplewa wrote:
    ale w zależności od jej konstrukcji, rozmiarów itd. ciśnienie zapewniające odpowiednie doładowanie osiąga dopiero od pewnych obrotów.
    No... będę uparty - po to stosuje sie system wastegate i VGT


    Nie musisz być uparty... westgate to jedno, a wpakuje ogromną turbinę do niskiej pojemności to zobaczysz jak to działa ;) najlepiej widać to na wykresach z hamowni :)

    Kolejna sprawa porównaj sobie w benzynach (o dieslach tutaj nie piszmy bo jak stwierdziłem tutaj diesel w przeciwieństwie do benzyny ma spory moment obrotowy niemal od samego dołu zakresu obrotów oraz sporo mniejsze turbiny przez co ten efekt jest nie do zauważenia używając tzw. dupo hamowni ;) ) np. turbinę zwykłą np. taką T28 a np. z GT28RS na ball bearing-u która o wiele szybciej wkręca się na obroty. Generalnie tak powiem temat rzeka ;) ale jak mówię to nie dotyczy raczej seryjnych aut (a prawidłowo mówiąc jest to dla większości kierowców niezauważalne). Efekt można praktycznie zobaczyć tylko jak się bawisz w zmianę turbiny na większą (zwłaszcza w autach na 1/4 mili gdzie przesunięcie użytecznego zakresu obrotów mocno w górę nie ma aż tak wielu negatywnych skutków co np. w aucie na drogę, rajdówce czy do driftu)...

    Do pewnych wniosków można też dojść przeglądając sobie wykresy charakterystyk turbin z różnym AR... ale to jak mówię temat rzeka i można by książkę napisać...
  • Level 27  
    Chyba nie przeczytałeś wszystkiego co napisałem - a i tak pisałem w skrócie jak wytłumaczyć, że szeregowi userzy skarżą się na forum, że turbina (nie tylko w tedeiku) mu się źle włącza.
    Jednemu się nagle włącza od 2.500 obrotów, a drugiemu wyłącza przy tych obrotach. Próbowałem opisać, jak turbina jest sterowana i jeżeli jest taki efekt, to jednak turbina pracuje cały czas, tyle że albo wastegate, albo VGT jest uszkodzone.

    Czyli: nie włącza się i nie wyłącza, pracuje cały czas gdy silnik pracuje. Nawet na wolnych obrotach.
  • Level 38  
    wojciechjanusz wrote:
    Chyba nie przeczytałeś wszystkiego co napisałem - a i tak pisałem w skrócie jak wytłumaczyć, że szeregowi userzy skarżą się na forum, że turbina w tedeiku mu się źle włącza.
    Jednemu się nagle włącza od 2.500 obrotów, a drugiemu wyłącza przy tych obrotach. Próbowałem opisać, jak turbina jest sterowana i jeżeli jest taki efekt, to jednak turbina pracuje cały czas, tyle że albo wastegate, albo VGT jest uszkodzone.


    No sorry może faktycznie nie do końca zrozumiałem, ale to co ludzie piszą to zazwyczaj pomijam bo można posiwieć czasem ;) Inna sprawa w wielu wypadkach takie efekty to w dojechanych turbinach nadających się do wymiany (zwłaszcza w autach gdzie Niemiec płakał jak sprzedawał ;) ) czasami to też wina innych usterek w samochodzie... niekoniecznie związanych z samą turbiną...

    No i jak wspomniałem samo określenie turbina się włącza spotkałem u ludzi którzy nie mają dokładnie pojęcia jak to działa i to określenie często dotyczyło właśnie tzw. turbo dziury. Przykładowo tak czasem mówili moi znajomi jak mieli okazję przejechać się ze mną moim autem gdy trochę przesadziłem z rozmiarami turbiny ;) tylko jak wspomniałem te auto ma akurat niewiele wspólnego z czymś seryjnym :)
  • Level 40  
    @szekel
    Mówi się ze się włącza od pewnych obrotów (zależnie od konstrukcji i różnych innych rzeczy) bo powyżej pewnych obrotów działanie turbo zaczyna być istotnie odczuwalne. To stwierdzenie potoczne. Pogogluj co to jest "turbo dziura".
    Nie chodzi o to czy działa czy nie działa tylko czy jej działanie już daje efekty.
    Jak nie to "nie działa"
  • Level 43  
    wojciechjanusz wrote:
    Już na wolnych obrotach gazy spalinowe powodują, ze sprężarka pracuje,

    To że się kręci to nie znaczy że pracuje, tak samo jak piszesz posty na elektrodzie to nie znaczy że coś wnosisz do niej, .
  • Level 27  
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    To że się kręci to nie znaczy że pracuje, tak samo jak piszesz posty na elektrodzie to nie znaczy że coś wnosisz do niej, .
    Powtarzasz to, co ja napisałem w pierwszych postach...
    wojciechjanusz wrote:
    Typowa turbosprężarka w samochodzie europejskim o pojemności 1,0 - 2,5l na wolnych obrotach silnika osiąga ok. 15.000 obrotów, ale to są bardzo niskie jej obroty i prawie nie pompuje.


    Tommy82 wrote:
    To stwierdzenie potoczne. Pogogluj co to jest "turbo dziura".
    Poczytaj mój pierwszy post w tym wątku...
    wojciechjanusz wrote:
    Może być, że to twierdzenie wywodzi się jeszcze z zamierzchłych czasów stosowania turbosprężarek bez wastegate lub VGT - kiedy to występowała w niższym zakresie obrotów silnika wyraźna "turbodziura", a silnik budził się nagle i zabierał się do pracy przy dosyć wysokich obrotach. Mówiło się wtedy, że turbina właśnie się "włączyła".


    Natomiast nic turbosprężarki nie włącza anie nie wyłącza - jak twierdzą niektórzy koledzy...
  • Level 38  
    wojciechjanusz wrote:


    Natomiast nic turbosprężarki nie włącza anie nie wyłącza - jak twierdzą niektórzy koledzy...


    Chyba że elektryczna ;) bo gdzieś kiedyś widziałem próby z takimi "wynalazkami"...

    i jeszcze bo nie zauważyłem ;)

    wojciechjanusz wrote:

    Wastegate i VGT dzięki temu zlikwidowały efekt turbodziury


    To akurat nie prawda, westgate nie jest od tego i nic nie poprawi w sprawie tzw. turbodziury. Natomiast to że problemu nie ma to jest to że za zwyczaj turbiny w seryjnych autach są malutkie i efekt jest znikomy. Dlatego np. w rajdach aby zminimalizować efekt turbodziury stosuje się ALS (anti lag system) i jest on niezależnie od istnienia westgate. W seryjnych autach nie ma szans na montowanie takiego systemu bo skraca on bardzo żywotność turbiny, do tego powoduje brak podciśnienia i przy takim rozwiązaniu często dokłada się pompkę elektryczną zapewniającą podciśnienie np. dla układu hamulcowego.

    W sumie takim podobnym do westgate rozwiązaniem jest stosowanie zaworu Blow Off co pozwala turbinie utrzymać obroty (nie jest hamowana) przy zamkniętej przepustnicy to w sumie trochę właśnie też poprawia problem turbodziury.

    Generalnie westgate nie poprawia tego bo on jest od ograniczenia ciśnienia, niestety nie zmniejszy on pewnych oporów przy rozpędzaniu wirnika (dlatego tutaj turbiny z ball bearing są lepsze) jak i nie podniesie energii spalin przy niskich obrotach silnika (a właśnie to powoduje efekt laga...).

    Jak kolega nie wierzy to możemy się spotkać w Warszawie i zobaczy kolega co to turbodziura... ot 1.8l z sporą turbiną i doładowaniem 2 bar (Nissan 200sx)... Mimo westgate efekt jest dość mocny, dopiero włączenie ALS powoduje niwelację ale nie jest to też idealne rozwiązanie...

    Natomiast minimalizuje ten efekt zmienna geometria czyli VTG... ale to już znowu inna bajka... bo jak każde rozwiązanie na tym świecie ma swoje plusy i minusy - czyli nie jest idealne. Ale tutaj znowu kwestia tego co chcemy osiągnąć ;)

    Inna sprawa czasami się nawet ingeruję w układ westgate np. montując na wężyku zawór elektromagnetyczny - sterować wtedy w pewnym zakresie można sobie ciśnienie doładowania...

    No ale jak wspomniałem do nie dotyczy seryjnych aut ;)
  • Level 39  
    Wastegate: jest to zawór montowany po gorącej stronie turbiny, który kontroluje ciśnienie doładowania. Bez zaworu wastegate turbo kręciłoby się coraz szybciej i szybciej i szybciej… aż do momentu uszkodzenia silnika lub samej turbiny.

    Gdy ciśnienie w dolocie osiągnie odpowiednią wartość wastegate otwiera się i nadmiar spalin kierowany jest bypasem do wydechu z pominięciem turbiny. Wasegate pozwala to utrzymać odpowiednie ciśnienie doładowania.

    Wszystkie turbodoładowane samochody muszą posiadać wastegate. W cywilnych samochodach wastegate jest przeważnie integralną częścią turbo – jest w nie po prostu wbudowany. W samochodach po tuningu wastegate może być oddzielnym zewnętrznym urządzeniem.

    Link

    Poprawiłem pewne sformułowania.

    szekel wrote:
    Dlaczego mówi się, że turbo "włącza" się od jakichś obrotów? Tam chyba nie ma żadnego układu sterującego, tylko czysta mechanika zależna od ciśnienia spalin?


    Co do turbiny to gdy jest sprawna pracuje zawsze - w sensie takim, że kręci się też na biegu jałowym silnika. Gdy jest przepływ spalin to się kręci, jak wiatrak na wietrze. Natomiast czym innym jest jej praca w sensie sprężania powietrza. Sprężarka, jak każda maszyna, ma swoją charakterystykę pracy. Sprężanie na obrotach biegu jałowego jest znikome. Turbina oddaje znamionowy wydatek przy obrotach powyżej 100-200 tyś / minutę. Wtedy rzeczywiście następuje spręż powietrza w układzie dolotowym silnika, co przekłada się na wzrost jego parametrów eksploatacyjnych. Zapewne w tym sensie się mówi czasami, że "turbo się włącza od jakichś tam obrotów". Natomiast z technicznego punktu widzenia jest włączone stale o ile silnik pracuje.
  • Level 27  
    Już ostatni raz odpowiadam, bo szkoda bić niepotrzebnie pianę.
    tplewa wrote:
    To akurat nie prawda, westgate nie jest od tego i nic nie poprawi w sprawie tzw. turbodziury. Natomiast to że problemu nie ma to jest to że za zwyczaj turbiny w seryjnych autach są malutkie i efekt jest znikomy.
    Właśnie dlatego można dać małe turbiny szybko zbierające się (likwidujące więc efekt turbodziury), bo mają zamontowane Wastegate lub VGT. Tak jak napisał niżej kolega ^ToM^, "Bez zaworu wastegate turbo kręciłoby się coraz szybciej i szybciej i szybciej… aż do momentu uszkodzenia silnika lub samej turbiny. "
    ^ToM^ wrote:
    Wszystkie turbodoładowane samochody muszą posiadać wastegate.
    No nie. Jeżeli koncepcja doładowania silnika przewiduje zastosowanie małej, szybkiej turbiny zbierającej się do pracy bardzo wcześnie - to ma ona albo Wastegate (zawór upustowy) albo tzw ruchomą geometrię łopatek kierownicy (VGT i inne nazwy). Albo to, albo to.
    Jak już pisałem wyżej, "Zawór upustowy (wastegate) pracuje całkowicie samoczynnie w krótkim ciśnieniowym sprzężeniu zwrotnym, decyduje o jego ustawieniach ciśnienie doładowania i siłownik ciśnieniowy. Układ VGT sterowany jest przez PCM wg zaprogramowanej mapy - albo układem podciśnieniowym, albo przez elektrosiłownik z silnikiem krokowym."
    Stąd wynika fakt, że turbina z Wastegate jest prostsza konstrukcyjnie, ale układ nie odwzorowuje dokładnie potencjalnych potrzebnych ciśnień i możliwych do uzyskania, które z kolei bez problemu uzyskuje się w systemie VGT - tu doładowaniem steruje PCM wg zaprogramowanej mapy. Ale system VGT jest skomplikowany, więc droższy od Wastegate i praktyka pokazuje, że sprawia większe kłopoty eksploatacyjne i serwisowe.
    W sensie koncepcji działania obydwa systemy korygują energię spalin kierowanych na łopatki turbiny - tyle, że w zupełnie różny sposób.
    Wszystko to powoduje, że duże firmy samochodowe produkujące prawie identyczne mechanicznie silniki w różnych wersjach mocowych (stanowiące tzw. rodziny) w wersjach o mniejszej mocy stosują częściej turbiny z Wastegate, a w wersjach o najwyższych mocach częściej z VGT.
  • Level 38  
    wojciechjanusz wrote:
    Już ostatni raz odpowiadam, bo szkoda bić niepotrzebnie pianę.
    tplewa wrote:
    To akurat nie prawda, westgate nie jest od tego i nic nie poprawi w sprawie tzw. turbodziury. Natomiast to że problemu nie ma to jest to że za zwyczaj turbiny w seryjnych autach są malutkie i efekt jest znikomy.
    Właśnie dlatego można dać małe turbiny szybko zbierające się, bo mają zamontowane Wastegate lub VGT.


    Mam dużą turbinę (Turbonetics) która ma wbudowany westgate i dalej nic to nie zmienia ;) A jak dam mniejszą np. wspomnianą stosunkowo małą GT28RS to owszem zmieni, ale to nie wynika z istnienia westgate bo obie mają tak samo go rozwiązanego. Tutaj wpływ mają inne czynniki i kłania się niestety fizyka...

    VTG to jest inna bajka już wspomniałem ;)

    Inna sprawa to nie jest tak że jak zablokuję westgate to ona nagle rozkręci się do nie wiadomo jak wielkich obrotów i nagle rozpadnie... to nie perpetuum mobile...

    Osiągnie pewne maksymalne ciśnienie jakie jest w stanie dać i na tym się zakończy (ograniczą ją prawa fizyki), oczywiście też w ten sposób zmniejszymy jej żywotność - więc takie działanie nie jest zalecane ;)

    Kolejna sprawa nie musi się to też wiązać z uszkodzeniem silnika...

    ...silnik można uszkodzić się z dwóch powodów za duże ciśnienie doładowania (tutaj właściwie albo nie wytrzyma mechanicznie albo z powodu zbyt ubogiej mieszanki mocno wzrośnie temperatura spalania i poczyni jakieś zniszczenia w tłokach lub zaworach) albo jeśli uszkodzenie będzie polegać na rozpadnięciu się turbiny od strony sprężającej i szczątki polecą w cylindry.

    Właściwie oba takie uszkodzenia mogą powstać i w przypadku nie dbania o bieżące naprawy samochodu ;)

    No i nie piszę sobie tego ot tak bo gdzieś przeczytałem tylko zbudowałem kilka aut z turbo jak i zrobiłem do nich od zera elektronikę sterującą i mam trochę o tym pojęcia ;) Ot tak krótko mówiąc wiem trochę z praktyki ;)

    Dlatego wspomniałem też o wykresach charakterystyki pracy turbosprężarki że można sobie na nie zerknąć i wiele wniosków można z nich wyciągnąć ;)

    Ot taka przykładowa pierwsza lepsza z brzegu ;)

    - Czy turbosprężarka działa przez cały czas pracy silnika?
  • Level 3  
    wojciechjanusz wrote:
    szekel wrote:
    Dlaczego mówi się, że turbo "włącza" się od jakichś obrotów? Tam chyba nie ma żadnego układu sterującego, tylko czysta mechanika zależna od ciśnienia spalin?
    Tak, pracuje cały czas. Ale układ sterujący jej pracą też jest.
    Typowa turbosprężarka w samochodzie europejskim o pojemności 1,0 - 2,5l na wolnych obrotach silnika osiąga ok. 15 tys. obrotów, ale to są bardzo niskie jej obroty i prawie nie pompuje.
    Maksymalne obroty typowej sprężarki to ok. 150 - 160 tys. obrotów, a typowe cisnienie doładowania wynosi wtedy ok. 1,2 bara.

    150 tysięcy obrotów na minute to jest
    2500 obrotów na Sekunde
    moim zdaniem to przesada. Jak ktoś to zmierzył
  • Level 27  
    X_X_X_X wrote:

    150 tysięcy obrotów na minute to jest
    2500 obrotów na Sekunde
    moim zdaniem to przesada. Jak ktoś to zmierzył

    To co powiesz o najnowszych silnikach Forda rodziny Panther, nazywanych też EcoBlue.
    Turbosprężarka w tych silnikach to nowej generacji zespół, turbinę ma wykonaną z lekkiego materiału o nazwie Inconel (aluminiowy materiał stopowy używany dotychczas w technice rakietowej), natomiast sprężarka ma pomniejszoną o 10% średnicę - dzięki czemu bardzo szybko wchodzi na obroty, osiągając maksymalnie aż 240.000 obr./min. (w poprzednich fordowskich dieslach rodziny Puma 2,2 Duratorg 160.000 obr./min). Wirnik sprężarki nie jest odlewem, ale frezowany jest z dokładnością 2-3 mikrony z jednego kawałka metalu. Nie pytaj o cenę...
  • Moderator of Cars
    Panowie, żaden z was nie ma pojęcia jak działa turbosprężarka. Nie jest prawdą, że każda musi mieć wastegate. To tylko bypas, regulujący ciśnienie po stronie tłoczącej, dla unikniecia przeładowania. Gdy ciśnienie w układzie dolotowym osiąga maksymalną, bądź oczekiwaną wartość w nowszych systemach, zawór ten zostaje otwarty, kierując część spalin poza wirnikiem napędowym. Inną odmianą regulacji jest VNT - twór doskonalszy, bo sprawniejszy. Czyli słynna zmienna geometria, pozwalająca na płynne sterowanie wydatkiem sprężarki obciążeniem silnika. Bo sprężarka za darmo nie pracuje - pompując po stronie ssania, dławi jednocześnie przepływ spalin po stronie wydechu, obciążając dodatkowo silnik. Czy sprężarka się włącza? I tak i nie, zależy jak na to spojrzeć. Przy małym obciążeniu silnika, pompuje ledwo co, albo wcale - bo silnik wytwarza mało spalin, będących medium napędowym dla niej. EDC może otworzyć wtedy WTG czy WNT, dla ulżenia silnikowi, wtedy sprężarka tyle że się kręci. Przy zwiększaniu obciążenia, turbo zostaje zmuszone do pracy - aby napompować wymaganą ilość powietrza, zawór WTG się zamyka, czy VNT kierują spaliny na wirnik. Mała sprężąrka - mała ilość spalin potrzebna by kręciła się ze znamionową wydajnością, mała bezwładność, czyli czas reakcji na zwiększone zapotrzebowanie powietrza, ale i ograniczona wydajność. Duże turbo - duża wydajność, ale i większa bezwładność i większa ilość spalin potrzebna do napędzenia wirnika, stąd i większe zapotrzebowanie na paliwo. Stąd np systemy biturbo (mała sprężarka dla małych obciążeń, duża dla dużych), dające kompromis pomiędzy wydajnością w szerokim zakresie obciążeń, a zużyciem paliwa, czy stricte mechaniczne kompresory. Do ilu obrotów kręci się turbo? Mały, lekki delikatny wirniczek - bez problemu przekracza nawet i 200 tys. obr/min.
  • Level 27  
    Panie Moderatorze, pisze Pan, że żaden z nas nie ma pojęcia o tym jak działa turbosprężarka. Ustawia się pan w pozycji jedynego wszystkowiedzącego...
    Nie pisałem, że turbosprężarka musi mieć Wastegate, tylko pisałem jaką rolę ten zawór upustowy pełni. Albo powtarza Pan to co napisałem, albo dodaje informacje nie dotyczące problemu - w wątku chodziło o wyjaśnienie czy prawidłowe jest twierdzenie, że "turbosprężarka się włącza", czy też nie. Więc zdecydowanie nie włącza się, bo nic ją nie włącza, pracuje samoczynnie od chwili gdy wystartuje silnik - z wydajnością adekwatną do energii spalin kierowanych na wirnik turbiny. Koniec, kropka. To właśnie w kilku kolejnych postach próbowałem napisać.

    Co do innych stwierdzeń - wydajność małych turbosprężarek, choć z zasady oczywiście mniejsza od dużych turbosprężarek, jest obecnie najczęściej wystarczająca w seryjnie produkowanych samochodach. Np. popularne dwulitrówki diesla większości producentów osiągają moce 180-200 KM z jedną turbiną, a te silniki starują już z momentem obrotowym zbliżonym do maksymalnego przy obrotach rzędu 1.500 rpm, czyli nieco tylko powyżej wolnych obrotów. Wtedy właśnie jest największa dawka wtrysku i duża energia spalin. Właśnie dzięki Wastegate lub VGT jest możliwe takie rozciągnięcie wysokich osiągów silnika w szerokim zakresie ich obrotów. Tylko już bardzo wysilone silniki mają tzw. twinturbo (czyli np. diesle około 240 KM z 2l).

    Tak na marginesie problemu, zakres i rodzaj stosowania biturbo mocno zależy od - jak by tu nazwać - kultury technicznej danego obszaru.
    Np w USA od kiedy zaczęto stopniowo odchodzić od silników V8 na rzecz V6, powszechnie stosuje się w silnikach benzynowych V6 biturbo, ale dla zupełnie innego powodu. Te dwie identyczne równoległe turbinki są zupełnie niewysilone jeśli chodzi o obroty, dają maksymalnie 0,6-0,8 bara, wcześnie startują i osiągają nominalne ciśnienie, a wtedy uzyskanie w szerokim zakresie obrotów mocy 350-400 KM i momentu 500 Nm z dużej pojemności 3,5l nie stanowi żadnego problemu. Tyle że tak pomyślane silniki mają bezawaryjne przebiegi po 1 mln km, o czym te europejskie suszarki mogą tylko pomarzyć.
  • Level 43  
    robokop wrote:
    Czy sprężarka się włącza?
    Nie nie włącza się i nie wyłącza się , tylko zmieniana jest jej charakterystyka pracy, skokowo lub w sposób ciągły.

    wojciechjanusz wrote:
    powszechnie stosuje się w silnikach benzynowych V6 biturbo, ale dla zupełnie innego powodu. Te dwie identyczne równoległe turbinki są zupełnie niewysilone jeśli chodzi o obroty,


    Mam to, bardzo fajna sprawa, w serii pompują 0,5 bar po podciągnięciu na 0,85 bar jest znaczące odczucie.


    WOgóle od dawna w europie motoryzacja była zjeb...... w porównaniu do usa. Nadal jest.