Witam.
Mam taki problem z kangoo. Auto duzo pali, spaliny śmierdzą i nierówno pracuje. Sprawdziłem sonde lambda, stara pokazywała 0 V i nie reagowała na psikanie plakiem w dolot, podczas diagnostyki w clipie widze 400mV , została wymieniona. Teraz podczas biegu jałowego pokazuje 1Volt, ale reaguje prawidłowo, przy spadku z obrotów spada do 0Volt. Sterownik cały czas pokazuje 400mV, czas wtrysku 4,5ms. Ciagłość kabli sprawdzona, odpięcie sondy powoduje wyskoczenie błędu przerwanego obwodu grzałki. Kupiłem sterownik, zrobiłem immo off, odpaliłem, i sterownik dalej pokazuje 400mV, ale na nowym czasem zamyka pętle, napięcie sondy oscyluje, czas wtrysku spada do 3,2ms i auto zaczyna normalnie pracować przez kilka minut, później znowu sonda wskakuje na 1V, a sterownik widzi 400mV. Dzieje się tak czasem, niezaleznie od niczego. Ciśnienie w kolektorze 450mbar, blędów brak. Jutro będe sprawdzał mechanikę, czyli rozrzad i zawory, jakieś sugestie co jeszcze sprawdzić?
Mam taki problem z kangoo. Auto duzo pali, spaliny śmierdzą i nierówno pracuje. Sprawdziłem sonde lambda, stara pokazywała 0 V i nie reagowała na psikanie plakiem w dolot, podczas diagnostyki w clipie widze 400mV , została wymieniona. Teraz podczas biegu jałowego pokazuje 1Volt, ale reaguje prawidłowo, przy spadku z obrotów spada do 0Volt. Sterownik cały czas pokazuje 400mV, czas wtrysku 4,5ms. Ciagłość kabli sprawdzona, odpięcie sondy powoduje wyskoczenie błędu przerwanego obwodu grzałki. Kupiłem sterownik, zrobiłem immo off, odpaliłem, i sterownik dalej pokazuje 400mV, ale na nowym czasem zamyka pętle, napięcie sondy oscyluje, czas wtrysku spada do 3,2ms i auto zaczyna normalnie pracować przez kilka minut, później znowu sonda wskakuje na 1V, a sterownik widzi 400mV. Dzieje się tak czasem, niezaleznie od niczego. Ciśnienie w kolektorze 450mbar, blędów brak. Jutro będe sprawdzał mechanikę, czyli rozrzad i zawory, jakieś sugestie co jeszcze sprawdzić?