Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Tektronix
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Wzmacniacz przeciwsobny - duży prąd z zasilacza podczas startu start

07 Kwi 2019 20:58 585 30
  • Poziom 5  
    Wzmacniacz przeciwsobny - duży prąd z zasilacza podczas startu start
    Mam takie końcówki mocy, zbudowane na BDW83C/84C. (stopień wstępny na bc307b. bd371) Ta z prawej działa poprawnie, a ta z lewej od czasu do czasu przepala bezpiecznik (3,6A zwłoczny) podczas startu. Po włączeniu zasilania ( niesymetryczne 52 V ) następuję przez ułamek sekundy duży pobór prądu, i po chwili oba wzmacniacze działają prawidłowo. Trudno określić wartość tego prądu, miernik cyfrowy jaki mam się do tego nie nadaje. Wkładając na zasilaniu mniejszy bezpiecznik 500mA zwłoczny, daje się zauważyć żarzenie się włókna bezpiecznika przez ok 1/2 sek. potem wszystko ok.( nie podaje wysterowania) No chyba że się przepali. Po krótkim wyłączeniu zasilania ( 3 do 5 sekund) żarzenie bezpiecznika jest mniejsze, albo wcale. Napięcie mierzone podczas pracy w obu końcówkach są zbliżone. Napięcie na wyjściu przed kondensatorem, 27 V ( a w tym który jest sprawny 26,8 V). prąd spoczynkowy mierzony pośrednio, za pomocą napięcia na rezystorach emiterowych 0,47 ohm, wynosi ok. 20 mA. Potrzebuję pomocy, co może byc odpowiedzialne za takie zachowanie jednej z końcówek mocy,
  • Tektronix
  • Poziom 41  
    Któryś z kondensatorów jest uszkodzony i ma upływność. Gdy się naładuje jest dobrze, ale zajmuje mu to dłużej. Czy membrana się wychyla podczas wystąpienia tego problemu?
  • Poziom 5  
    Też tak myślałem. Pomiary pojemności wskazują, ze są dobre. Głośniki nie mają cichego startu, i słychać cichy stuk przy włączeniu jak i wyłączeniu wzmacniacza. Membrany drgną w obu kanałach, ale bez dużego wychylenia. Podłączyłem żarówkę samochodową (12V/21W jak też i 5 W) w szereg z głośnikiem i też się nie zapala bez wysterowania. Napięcia na bazach tranzystorów mocy od 1,10 V do 1,14 V, w obu końcówkach zbliżone.

    Na wszelki wypadek podłączyłem w szereg z głośnikami kondensatory 4700 microF / 35 V , bo takie akurat miałem. Efekt żarzenia bezpiecznika 500mA jest jakby mniejszy i krótszy, ale to nie rozwiązuje problemu. Jaki w ogóle może być ten prąd startu i czym jest spowodowany? Ładowanie się kondensatora 2200 mikroF na wyjściu wzmacniacza? Dlaczego jest różny w obu tak samo zbudowanych końcówkach mocy?
  • Tektronix
  • Poziom 5  
    zworys napisał:
    Masz schemat tego wzmacniacza? ...

    Niestety nie. Muszę go jakoś rozrysować. Wzmacniacz jest częścią organów Viscount DK 400

    napisał:
    Jaki masz zasilacz do niego? Pokarz schemat.

    Schematu nie mam. Zasilacz jest prosty - jedno z uzwojeń trafa, mostek prostowniczy , i kondensatory 2x 4700 mikro F. bezpieczniki dla napiecia 52 ( czasem nawet 54 V) jest za kondensatorami przed zasilaniem końcówek. inne uzwojenia trafa realizują inne napięcia, ale wzmacniacz nie ma z nimi kontaktu

    Dodano po 57 [minuty]:

    Rezystor240 napisał:
    Jaki masz zasilacz do niego? Pokarz schemat.


    Wzmacniacz przeciwsobny - duży prąd z zasilacza podczas startu start
  • Poziom 27  
    Witam
    A jakie napięcie masz przed kondensatorem "głośnikowym"?

    Pozdr.

    Sorry, było wspomniane - no to jest OK
    A czy w czasie gdy pali głośniki jakoś syczą?
  • Poziom 5  
    Wzmacniacz przeciwsobny - duży prąd z zasilacza podczas startu start

    Dodano po 13 [minuty]:

    kicajbas napisał:
    Witam
    A jakie napięcie masz przed kondensatorem "głośnikowym"?

    Pozdr.

    Sorry, było wspomniane - no to jest OK
    A czy w czasie gdy pali głośniki jakoś syczą?


    27 V - przed kondensatorem. Jeżeli się bezpiecznik się pali to pali się przy włączeniu słychać tylko pykniecie . I obie końcówki są pozbawione zasilania - w DK 400 jest jeden bezpiecznik na dwie końcówki i jedno napięcie 52 V.

    Znalazłem schemat podobny od Domus 4/5 - wszystko jakby sie zgadza tylko końcowe tranzystory inne

    Wzmacniacz przeciwsobny - duży prąd z zasilacza podczas startu start
  • Specjalista elektronik
    Może wzmacniacz się wzbudza przez chwilę po włączeniu zasilania, a potem przestaje?
  • Poziom 5  
    _jta_ napisał:
    Może wzmacniacz się wzbudza przez chwilę po włączeniu zasilania, a potem przestaje?


    Jak to sprawdzić bez oscyloskopu?
  • Poziom 41  
    Raczej się nie da w sposób pweny. Przed kondensatorem wyjściowym musi być idealnie połowa.napięcia zasilającego. Powinien być potencjometr do regulacji.
  • Poziom 37  
    Zacznij kolego od sprawdzenia tego co podpowiedział kolega w poście nr 11 , a potem sprawdź elementy ( wg schematu) - rezystor 10 omów, szeregowo połączony z nim kondensator 100nF, i dalej kondensator 100uF podłączone do wyjścia końcówki.. Te elementy - jeśli są sprawne - powinny wykluczyć wzbudzenie.
  • Poziom 41  
    Po schemacie to inaczej jest, tutaj nie ma pary różnicowej, a za to są dwa sprzężenia zwrotne. No ja pierwsze co to bym elektrolity wymienił. Można na TME kupić takie osiowe, za kilka zł.
  • Specjalista elektronik
    Jak to sprawdzić bez oscyloskopu?

    2 kondensatory (o zdecydowanie różnych pojemnościach), 2 diody, woltomierz...
  • Poziom 43  
    Rommil napisał:
    Ładowanie się kondensatora 2200 mikroF na wyjściu wzmacniacza?
    Oczywiście. Przecież podczas pracy na wyjściu wzmacniacza masz ok 1/2 napięcia zasilania, a drugi koniec kondensatora jest podłączony do masy poprzez rezystancję głośnika.
    Wojtek(KeFir) napisał:
    Przed kondensatorem wyjściowym musi być idealnie połowa.napięcia zasilającego.
    W ideale tak, w praktyce niewielka różnica nie czyni różnicy
    _jta_ napisał:
    Może wzmacniacz się wzbudza przez chwilę po włączeniu zasilania, a potem przestaje?
    Możliwe. Możliwe też, że jeden głośniki ma mniejszą oporność (?).
  • Specjalista elektronik
    Ładowanie się kondensatora 2200 mikroF na wyjściu wzmacniacza?

    2200 uF * 27 V = 60 mC; jeśli masz 2 takie wzmacniacze, to może wyjść średnio ze 0.5 A przez 0.24 sekundy. Jakkolwiek przez głośnik o impedancji 8 omów stała czasowa ustalania się napięcia na wyjściu powinna być na poziomie 20ms - z takim czasem zaniku powinien popłynąć prąd startujący od około 6A.

    Ale zdarza się, że ładowanie się kondensatorów przy wcześniejszych stopniach wzmacniacza generuje jakieś "wahnięcia" napięcia na wyjściu - np. skacze ono w górę prawie do napięcia zasilania, potem w dół do kilku V, i dopiero potem do 1/2 napięcia zasilania - i wtedy łączny ładunek jest kilka razy większy.

    W tym układzie takie działanie mogą mieć kondensatory 1uF, 100uF i 100uF przy pierwszym tranzystorze. Ten 100uF nad wejściem ładuje się ze stałą czasową około 4 sekund - może na początku jego ładowania pierwszy tranzystor nie działa prawidłowo i to powoduje wzbudzenie się układu.
  • Poziom 43  
    _jta_ napisał:
    zdarza się, że ładowanie się kondensatorów przy wcześniejszych stopniach wzmacniacza generuje jakieś "wahnięcia" napięcia na wyjściu

    Po prostu musi upłynąć jakiś czas aby parametry pracy poszczególnych punktów się ustabilizowały. Między innymi po to stosuje się układ opóźnionego załączania głośników.
    Układ taki łączy wyjście wzmacniacza z głośnikiem dopiero po określonym czasie - zwykle jest to od 0,5 sekundy do nawet kilkunastu sekund.
    Oczywiście - w wypadku wzmacniacza zasilanego asymetrycznie bez podłączonego obciążenia (głośnika) kondensator - jako że "wisi w powietrzu jedną nogą" - nie zostanie naladowany, i załączenie głośnika będzie skutkować "strzałem" w głośniku, można temu przeciwdziałać stosując równolegle do głośnika (ale załączany zamiast niego gdy nie jest podłączony sam głośnik) wzmacniacza rezystor o dużo większej wartości niż oporność głośnika. Ten rezystor ograniczy "pik" prądowy ładowania kondensatora i zminimalizuje strzał po podłączeniu głośnika. W praktyce realizuje się to przekaźnikiem przełączającym, którego styk stały to wyjście ze wzmacniacza, styk NC to styk zwierający wyjście wzmacniacza (po kondensatorze) do masy przez rezystor , a NO styk doprowadzający (oczywiście po kondensatorze) sygnał do głośnika.
  • Poziom 41  
    Prawda, prawda. Ta "połowa napięcia zasilania" ma wpływ na symetrię przy przejściu w stan przesterowania. Czyli generalnie w okolicy mocy maksymalnej, a nie na biegu jałowym.

    Zależy jeszcze jakim miernikiem kolega będzie chciał mierzyć pojemność, ale może tak się złożyć, że kondensator z dużą upływnością (niską rezystancją/impedancją równoległą) nie wykaże tego na pomiarze. Np. Metoda DC bez analizy wartości prądu. Jeżeli tylko mierzymy czas w jakim napięcie osiągnie zadaną wartość i na podstawie tej stałej czasowej obliczamy pojemność, to wszystko się będzie zgadać, i pomiar nie wykaże nieprawidłowości.
  • Poziom 5  
    Na wszelki wypadek wymieniam wszystkie kondensatory elektrolityczne na nowe w tej końcówce mocy która szarpie ten duży prąd na starcie. Druga końcówka ma o wiele mniejsze szarpniecie prądu na starcie i nawet nie niszczy bezpiecznika 500 mA. Tę dobrą zostawiam bez zmian.
  • Poziom 38  
  • Poziom 43  
    A sprawdzałeś prąd spoczynkowy? Może mi umknęło, ale może po prostu ta "prądożerna" ma ustawiony większy?
  • Poziom 5  
    Prądy spoczynkowe identyczne, w obu układach 24,7 do 25,1 mA. Prąd spoczynkowy daje się łatwo regulować (podkówka przy radiatorze). Napięcie na wyjściu przed kondensatorem 27 V , w drugiej sprawnej 26,8V przy zasilaniu 53 V, i raczej nie da się wyregulować. Jedna końcówka nadal wykazuje duży prąd na starcie i nie jest to jak koledzy obliczyli 6A przez 20 milisek. raczej przez około 200 do 500 milisek. Żarówka samochodowa 15W/12V włączona w szereg lini zasilania rozbłyska dosyć mocno. Przy sprawnej nie zapala się wcale. mowa oczywiście o uruchomieniu bez wysterowania. Kondensatory elektrolityczne mają pojemność zbliżoną do nominalnej, mierzoną po wylutowaniu miernikiem cyfrowym DT9205A . Obciążenie to głosniki 4-omowe (rezystancja 3,7 Ohm) i nie ma znaczenia który się podłączy.
    zworys napisał:
    rezystor 10 omów, szeregowo połączony z nim kondensator 100nF, i dalej kondensator 100uF podłączone do wyjścia końcówki.. Te elementy - jeśli są sprawne - powinny wykluczyć wzbudzenie.

    Tak. rezystor Ok. pojemności kondensatorów 98 nF i 90uF. Ale wymieniam tymczasowo ren 100uF
  • Specjalista elektronik
    Być może w jakimś przedziale napięć na tym kondensatorze wzmacniacz wzbudza się. Jak to zależy od obciążenia?

    Po krótkim wyłączeniu zasilania ( 3 do 5 sekund) żarzenie bezpiecznika jest mniejsze, albo wcale.

    To wskazuje na związek z rozładowaniem kondensatora 100uF - tym nad wejściem.

    Napięcie na wyjściu przed kondensatorem 27 V , w drugiej sprawnej 26,8V przy zasilaniu 53 V, i raczej nie da się wyregulować.

    Jeśli tak, jak na schemacie, od góry jest bootstrap (kondensator 100uF od wyjścia do oporników 1k i 1k2), a na dole nie, to wskazane jest, by bez sygnału napięcie na wyjściu było nieco (o 0.2V-0.5V) powyżej 1/2 napięcia zasilania, więc takie napięcia są całkiem sensowne. Jakbyś chciał je regulować, to opornik 47k z lewej w górze.
  • Poziom 43  
    _jta_ napisał:
    To wskazuje na związek z rozładowaniem kondensatora 100uF - tym nad wejściem.
    A nie chodzi tu o pojemność kondensatorów samego zasilacza?
  • Specjalista elektronik
    A to jest kwestia, czy odłącza się np. zasilacz od sieci, czy wzmacniacz od zasilacza.
  • Poziom 43  
    Może się mylę, ale wydaje mi się, że prościej wyłączyć zasilanie transformatora. Autor pisał o instrumencie i jak zrozumiałem w nim testuje te końcówki?
    Rommil napisał:
    Wzmacniacz jest częścią organów Viscount DK 400
  • Poziom 5  
    Kupiłem nowe kondensatory elektrolityczne osiowe, i zacząłem je po kolei wymieniać idąc od wyjścia. Testując za każdym razem układ. Takie eksperymentalne "namierzanie usterki". Okazało się że winny jest kondensator 100 uF na bootstrapie, Pomimo prawidłowej pojemności ( 98 uF - pomiar miernikiem cyfrowym DT9205A ) kondensator ten ma jakąś wadę. Jego wymiana na nowy załatwiła sprawę. Końcówka działa prawidłowo, prąd startu obu końcówek naraz ( cały czas testowane w układzie organów) nie przepala nawet bezpiecznika 500 mA. ( nominalny 2 A). Temat do zamknięcia. Dziękuję Kolegom Forumowiczom za wszelkie sugestię i podpowiedzi.
  • Poziom 43  
    DT9205A nie mierzy ESR kondensatorów, więc najprawdopodobniej tu o to chodziło.
  • Specjalista elektronik
    Może chodziło o indukcyjność (ESL) - kondensator działał jak obwód rezonansowy i w niewielkim przedziale częstotliwości dawał duże zmiany przesunięcia fazy. A to powodowało, że prawie zawsze była częstotliwość, dla której były spełnione oba warunki wzbudzenia (amplitudy i fazy).