Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Altium Designer Computer Controls
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Piszczący domofon Eura ADP-41A3 po otwarciu furtki.

bmpeter 08 Apr 2019 19:09 1248 12
  • #1
    bmpeter
    Level 10  
    Witam. Mam problem z domofonem Eura ADP-41A3. Wszystko działa aczkolwiek w momencie otwarcia elektrozamka, a właściwie w momencie kiedy przycisk od zamka zostanie zwolniony w słuchawce oraz w module zewnętrznym pojawia się straszliwy pisk. Trwa nawet chwile po odłożeniu słuchawki. Ktoś się z czymś takim spotkał?

    Dziekuję za pomoc.
    Ethernet jednoparowy (SPE) - rozwiązania w przemyśle. Szkolenie 29.09.2021r. g. 11.00 Zarejestruj się za darmo
  • Altium Designer Computer Controls
  • #3
    bmpeter
    Level 10  
    Dzięki za odpowiedź. Oddać na reklamacje?

    Dodano po 1 [godziny] 51 [minuty]:

    Znalazłem przyczynę. Przyczyną była metalowa obudowa na module zewnętrznym. W momencie kiedy ją zdejmowałem pisk się nie pojawiał. U góry modułu jest otwór z mikrofonem, który po założeniu tej maskownicy aluminiowej zostawał zasłonięty i następowało piszczenie. Spiłowałem dosłownie 2mm obudowy małym pilniczkiem w miejscu mikrofonu, tak aby otwór nie został zasłonięty przez maskownicę i wszelakie piski ustały. Pozdrawiam.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Piszczący domofon Eura ADP-41A3 po otwarciu furtki.
  • Altium Designer Computer Controls
  • #5
    bmpeter
    Level 10  
    Działa prawidłowo. Cel osiągnięty ;)
  • #6
    Ircys
    Intercoms specialist
    ROWE wrote:
    Wystarczyło ustawić wzmocnienie mikorofonu w unifonie, (lub w zasilaczu) a nie piłować obudowy!


    To tak dla potomnych - podaj jakbyś wyregulował to "wzmocnienie mikrofonu w unifonie", a jeszcze bardziej będzie interesujące "wzmocnienie w zasilaczu".
  • #7
    ROWE
    Level 31  
    Specjalista od domofonów się pyta.

    Moderated By suworow:

    Chyba starczy tego. Zamiast pisać farmazony, trzeba było prostu przyjąć to na klatę, przyznać się do błędu i napisać sprostowanie. Niestety nie jest to pierwszy raz. Podobny popis daje kolega np w tym temacie. https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=17897512&highlight=#17897512
    Szkoda bo są tematy w których kolega bywa pomocny.
    Przemyśli sobie to kolega przez najbliższy tydzień, zapozna się z regulaminem forum i zapraszamy ponownie.


    ps. tytuł specjalisty nadać koledze Ircys- owi, ja miałem zaszczyt. Jeżeli ma kolega jakiekolwiek wątpliwości z tym związane, uważa np. że kolega Ircys na takowy nie zasługuje, albo ja postąpiłem niesłusznie taki tytuł nadając, proszę po prostu napisać w tej sprawie do kol. gulsona. Do niego również może kolega złożyć zażalenie na moje działania wobec kolegi.

    Polecam szczególnej uwadze te punkty regulaminu:
    3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.
    3.1.9. Nie ironizuj i nie bądź złośliwy w stosunku do drugiej strony dyskusji. Uszanuj odmienne zdanie oraz inne opinie na forum.

  • #8
    Ircys
    Intercoms specialist
    ROWE wrote:
    Specjalista od domofonów się pyta.


    Tak, tak, nie blokuj się, opisz to dokładnie, wiesz ... człowiek uczy się całe życie.
  • #9
    suworow
    Admin of Property security
    Słowem wyjaśnienia.
    W tych domofonach niewiele da się wyregulować a na pewno nie na zasilaczu. Nie mamy tu jak w klasycznych wielożyłowych analogowych domofonach np urmeta " centrali".
    @bmpeter To dobrze, ze kolega sobie jakoś z tym poradził, i dobrze że napisał jak, co może przydać się innym userom. Nie znam tych domofonów ( instalatorzy raczej unikają tego typu " wynalazków") i nie wpadł bym na to, że nie ma właściwego wycięcia w maskownicy na mikrofon...
  • #10
    ROWE
    Level 31  
    Ircys wrote:
    ROWE napisał:
    Wystarczyło ustawić wzmocnienie mikorofonu w unifonie, (lub w zasilaczu) a nie piłować obudowy!
    To tak dla potomnych - podaj jakbyś wyregulował to "wzmocnienie mikrofonu w unifonie", a jeszcze bardziej będzie interesujące "wzmocnienie w zasilaczu".


    Panowie nie ma, co się denerwować zwłaszcza przed świętami. Tylko poprosiłem Kol. by założył nowy temat jak jest zainteresowany szczegółami. A tym czasem zostałem zablokowany. Czy słusznie, potomni i czas to oceni. A czy „farmazony”, to chyba lekka przesada!

    Ale do rzeczy. Proszę bardzo!
    „Trzeba sobie radzić jak mówi stary góral zawiązując buta dżdżownicą”

    Otóż, gdy w unifonie lub w panelu „piszczy” sprzęga to da się wbrew pozorom zaradzić, wyregulować:
    - jt. oczywiste, gdy elektronika jest wyposażona w podkówkę przełącznik lub zworki obsługujące wzmocnienie mikrofonu elektretowego
    - gdy nie ma jak wyżej to, w obwód wzm. mikrofonu włączamy dodatkowo podkówkę lub,
    - dobieramy rezystor w obwód wzm. mikrofonu lub,
    - ostatecznie wymieniamy mikrofon na inny egzemplarz lub,
    - we wzm. mikrofonowym jeden z tranzystorów w układzie Darlingtona zwieram cyną, mamy wtedy wzm. tylko z 1 tranzystorem
    - gdy Darlington jest zespolony, zamieniamy go na tranzystora.

    A sposoby dla mniej zaawansowanych, gdy „piszczy”:
    - rozdzielamy akustycznie głośnik (lub słuchawkę) od mikrofonu jak to robi Elfon w panelu. Ja np. wykładam głośnik na zewnątrz watą opatrunkową,
    - gdy nie mam waty zamykam szczelnie głośnik z panelu w foli, zarazem chronię go przed wodą lub,
    - ustawiam doświadczalnie w oryginalnej tulejce gumowej lub z tworzywa mikrofon, w studzience płytko albo głęboko względem płaszczyzny blachy lub obudowy panelu lub,
    - gdy nie pomaga czasem robię boczne otworki w tulejce by wyrównać ciśnienie akustyczne w szczelnej studzience lub,
    - czasem nieznacznie powiększam otworek do mikrofonu w blasze, obudowie panelu, itd.
    No i można tak jak zrobił to „bmpeter”, ale jest pytanie jak długo będzie ten mikrofon tak funkcjonował bez zabezpieczenia nie mówiąc o intruzach których nie brakuje.?

    A co do ZASILACZA, o ironio!
    Jt. oczywiste, że w zasilaczu w tym wypadku wtyczkowym możemy tylko zmienić jak bardzo chcemy wys. napięcia czy prądu, czasem rodzaj a nie to, co szanowni Kol. umiejętnie sugerują.
    „(W ZASILACZU)”miałem na uwadze sformułowanie ogólnie potoczne, czyli urządzenie zespolone wzm. + zasilanie, czyli 2 w jednym lub nawet 3 w jednym, gdy dochodzą jeszcze wnętrzności z unifonu bazowego.

    Widzę tu, że w przyszłości powinienem się wypowiadać b. precyzyjnie by nie było niepotrzebnych nadinterpretacji.

    Pozdrawiam.
  • #11
    Artur k.
    Admin of Audio group
    ROWE wrote:
    Panowie nie ma, co się denerwować zwłaszcza przed świętami.

    Trollować przed świętami też nie ma co, a Kolega jednak takie praktyki uskutecznia.

    ROWE wrote:
    - jt. oczywiste, gdy elektronika jest wyposażona w podkówkę przełącznik lub zworki obsługujące wzmocnienie mikrofonu elektretowego

    A co na to instrukcja obsługi owego domofonu?

    ROWE wrote:
    - gdy nie ma jak wyżej to, w obwód wzm. mikrofonu włączamy dodatkowo podkówkę lub

    Na wejście czy na wyjście, a może gdzieś w środku? Najlepiej jakby Kolega tak obrazkowo wszystkim pokazał.

    ROWE wrote:
    - dobieramy rezystor w obwód wzm. mikrofonu lub

    Rozumiem że tam jest jeden rezystor, i tylko ten rezystor należy dobrać. Czy to ma coś wspólnego ze wspomnianą wyżej podkówką?

    ROWE wrote:
    ostatecznie wymieniamy mikrofon na inny egzemplarz lub,

    Ostatecznie? A ja głupi myślałem, że to akurat najprostsze do zrealizowania, choć nie wiem co miałaby zmienić wymiana sprawnego na sprawne.

    ROWE wrote:
    we wzm. mikrofonowym jeden z tranzystorów w układzie Darlingtona zwieram cyną, mamy wtedy wzm. tylko z 1 tranzystorem

    Wszystkie trzy nóżki? Czy taka operacja nie spowoduje tego, że dźwięk będzie znacznie cichszy?

    ROWE wrote:
    - gdy Darlington jest zespolony, zamieniamy go na tranzystora.

    A po czym poznać zespolony Darlington od niezespolonego Darlingtona i czym się takie coś różni od tranzystora? No i na jaki tranzystor go wymienić?

    ROWE wrote:
    Jt. oczywiste, że w zasilaczu w tym wypadku wtyczkowym możemy tylko zmienić jak bardzo chcemy wys. napięcia czy prądu, czasem rodzaj a nie to, co szanowni Kol. umiejętnie sugerują.

    Z pewnością najłatwiej zmienić wysokość prądu i rodzaj. Mógłby Kolega opisać procedurę takiej zmiany krok po kroku na przykładzie tego konkretnego zasilacza od domofonu jak w tytule?
    W jakim celu to robić to nie wiem, ale skoro już robić, to dobrze byłoby wiedzieć jak.

    ROWE wrote:
    Widzę tu, że w przyszłości powinienem się wypowiadać b. precyzyjnie by nie było niepotrzebnych nadinterpretacji.

    Niekoniecznie. Wystarczy jak zaczniesz pisać z sensem.
  • #12
    ROWE
    Level 31  
    Tytułem wstępu: [/b]
    • Obecnie dyskusja już toczy się pośród 4 osób, a pozostałych to zupełnie nie zainteresowały takie szczegóły, które sztucznie się tworzy pod magicznymi słowami „Powiedz jeszcze dokładnie wszystkim” , „Najlepiej jakby Kolega tak obrazkowo wszystkim pokazał” albo „ … dla potomnych” itp. tj. właśnie też t r o l l o w a n i e.
    • Zapewne z góry wiemy, że pisząc tak, nie będzie to interesowało wszystkich jak tj. zawarte w zamyśle i w sugestii ich autorów.
    • Ja tylko poprosiłem Kol. "Ircyz" by założył nowy temat jak jest zainteresowany szczegółami. Ten post wykasowano, a manipulacja ma tu znaczenie. W końcowym efekcie zostałem zablokowany. Czy słusznie, czas i ini to ocenią. A czy „farmazony”, to chyba lekka przesada!


    Ale nie ma nic złego coby na dobre nie wyszło.

    Odpowiedzi do 11# postu:
    ROWE napisał:
    - Panowie nie ma, co się denerwować zwłaszcza przed świętami.
    Artur k. napisał: Trollować przed świętami też nie ma co, a Kolega jednak takie praktyki uskutecznia.
    Odp. Poczęści napisałem wyżej we wstępie.
    *
    ROWE napisał:
    - jt. oczywiste, gdy elektronika jest wyposażona w podkówkę przełącznik lub zworki obsługujące wzmocnienie mikrofonu elektretowego
    Artur k. napisał: A co na to instrukcja obsługi owego domofonu?
    Odp. Odpowiedz w szerszym kontekstcie, dotyczyła nie tylko autora tematu, ale wcześniejszych zapytań Kol. „Ircys” (który prowokował mnie pyt. a póżniej wycofał się z dyskusji) jak i w szerszej perspektywie zagadnienia, by później nie dopisywać dalszych wątków.
    *
    ROWE napisał:
    - gdy nie ma jak wyżej to, w obwód wzm. mikrofonu włączamy dodatkowo podkówkę lub
    Artur k. napisał: Na wejście czy na wyjście, a może gdzieś w środku? Najlepiej jakby Kolega tak obrazkowo wszystkim pokazał.
    Odp. Na wyjściu wzm.
    „Najlepiej jakby Kolega tak obrazkowo wszystkim pokazał”
    - Poczęści napisałem wyżej we stępie.
    *
    ROWE napisał:
    - dobieramy rezystor w obwód wzm. mikrofonu lub
    Artur k. napisał: Rozumiem że tam jest jeden rezystor, i tylko ten rezystor należy dobrać. Czy to ma coś wspólnego ze wspomnianą wyżej podkówką?
    Odp. Tak, jeśli rezygnujemy z podkówki.
    *
    ROWE napisał:
    - ostatecznie wymieniamy mikrofon na inny egzemplarz lub,
    Artur k. napisał: Ostatecznie? A ja głupi myślałem, że to akurat najprostsze do zrealizowania, choć nie wiem co miałaby zmienić wymiana sprawnego na sprawne.
    Odp. No cóż, przyznaje że powinno to znaleźć o kilka oczek wyżej na pierwszym miejscu, a nie tu.
    A co do „… sprawne na sprawne”, to czy u Kol. w swojej praktyce nie zdarzyło się, że była potrzeba podmiany na inną nową szt. która to dawała pożądany efekt a wydawało się cały czas, że jt. dobre? Taki jest cel tego. Oczywiście, że nie jt. reguła.

    *
    ROWE napisał:
    - we wzm. mikrofonowym jeden z tranzystorów w układzie Darlingtona zwieram cyną, mamy wtedy wzm. tylko z 1 tranzystorem
    Artur k. napisał: Wszystkie trzy nóżki? Czy taka operacja nie spowoduje tego, że dźwięk będzie znacznie cichszy?
    Odp. Poprostu wyrzucamy jeden tranzystor a po nim reszte ścieżek łaczymy do drugiego by działał i tyle. (A autor tematu pisze, że „ … w module zewnętrznym pojawia się straszliwy pisk”)
    Z jednym tranzystorem będzie ciszej, ale właśnie jak się nie da inaczej, to w tym celu tak robię by zredukować wzmocnienie, a tym samym sprzężenie. W panelach blokowych, zwłaszcza starszych jt. powszechnie tak stosowane rozwiązanie, 1 tranzystor / wzm. mikrofonowy.

    *
    ROWE napisał:
    - gdy Darlington jest zespolony, zamieniamy go na tranzystora.
    Artur k. napisał: A po czym poznać zespolony Darlington od niezespolonego Darlingtona i czym się takie coś różni od tranzystora? No i na jaki tranzystor go wymienić?
    Odp. Poznajemy go po opisie z k a t a l o g u![u] Są to 2 tranzystory bipolarne tego samego typu, w tym wypadku typ „N” (NPN) połączone szeregowo w celu uzyskania dużego wzmocnienia prądowego rzędu 20 - 50 razy w stosunku do pojedynczego zwykłego tranzystora np. BC 546. (Np. typ MPSA29 jest gotowym tranzystorem Darlingtona (β > 10000), a BC546 pojedynczym (β = 200 ... 450).
    W uproszczeniu, dwa takie tranzystory mogą być umieszczone w jednej obudowie (zespolone) lub też podlutowane szeregowo w montażu przewlekanym lub technologi SMD. [/u]
    *
    ROWE napisał:
    Wystarczyło ustawić wzmocnienie mikorofonu w unifonie, (lub w zasilaczu) a nie piłować obudowy!
    Ircys napisał: To tak dla potomnych - podaj jakbyś wyregulował to "wzmocnienie mikrofonu w unifonie", a jeszcze bardziej będzie interesujące "wzmocnienie w zasilaczu".
    ROWE napisał:
    A co do ZASILACZA, o ironio!
    Jt. oczywiste, że w zasilaczu w tym wypadku wtyczkowym możemy tylko zmienić jak bardzo chcemy wys. napięcia czy prądu, czasem rodzaj a nie to, co szanowni Kol. umiejętnie sugerują.
    „(W ZASILACZU)” miałem na uwadze sformułowanie ogólnie potoczne, czyli urządzenie zespolone wzm. + zasilanie, czyli 2 w jednym lub nawet 3 w jednym, gdy dochodzą jeszcze wnętrzności z unifonu bazowego.”
    Artur k. napisał: Z pewnością najłatwiej zmienić wysokość prądu i rodzaj. Mógłby Kolega opisać procedurę takiej zmiany krok po kroku na przykładzie tego konkretnego zasilacza od domofonu jak w tytule? W jakim celu to robić to nie wiem, ale skoro już robić, to dobrze byłoby wiedzieć jak.
    Odp. Chronologiczna całość wątku brzmi właśnie tak jak to wkleiłem wyżej:
    Sam „Artur k.” napisał też: „Z pewnością najłatwiej zmienić wysokość prądu i rodzaj.”
    Odpowiedź w szerszym kontekstcie, dotyczyła nie tylko autora tematu, ale wcześniejszych zapytań Kol. „Ircys” jak i w szerszej perspektywie zagadnienia, by później nie dopisywać dalszych wątków.
    (Tj. nadinterpretacja, bym sugerował aby było można coś regulować w zasilaczu wtyczkowym w odniesieniu do panela zewnętrznego przy pojawianiu się straszliwego pisku jak pisze autor tematu.)

    *
    ROWE napisał:
    Widzę tu, że w przyszłości powinienem się wypowiadać b. precyzyjnie by nie było niepotrzebnych nadinterpretacji.
    Artur k. napisał: Niekoniecznie. Wystarczy jak zaczniesz pisać z sensem.
    Odp. Lub zgodnie z powiedzeniem, że milczenie jest złotem a mowa srebrem, w odniesieniu do tolerancji i demokracji.

    Koledzy zadając mi te i inne pytania, to odnoszę wrażenie jakoby się ze mną chciano się droczyć, chyba, że się mylę to, co innego.
    Czuję się jakbym publicznie zdawał egzamin z teorii i praktyki na żądanie 3 osób. A tak nie powinno tu być.
    Nie jest to tylko moja tak wyosobniona opinia dyscyplinowania os. na forum tego działu.

    Pozdrawiam

    Moderated By suworow:

    Ograniczę się tylko do skomentowania tego:

    ROWE wrote:
    • Ja tylko poprosiłem Kol. "Ircyz" by założył nowy temat jak jest zainteresowany szczegółami. Ten post wykasowano, a manipulacja ma tu znaczenie. W końcowym efekcie zostałem zablokowany. Czy słusznie, czas i ini to ocenią. A czy „farmazony”, to chyba lekka przesada!


    W tym temacie nie wykasowano żadnego postu autorstwa kolegi ROWE, ani nie zmieniono jego treści. W żadnym wypadku też nikt nie blokował konta kolegi ROWE. Tak nie ma tu miejsca, dla wprowadzających w błąd i manipulantów. Dobrze koledze powiedziano.

  • #13
    Artur k.
    Admin of Audio group
    ROWE wrote:
    Odp. No cóż, przyznaje że powinno to znaleźć o kilka oczek wyżej na pierwszym miejscu, a nie tu.
    A co do „… sprawne na sprawne”, to czy u Kol. w swojej praktyce nie zdarzyło się, że była potrzeba podmiany na inną nową szt. która to dawała pożądany efekt a wydawało się cały czas, że jt. dobre? Taki jest cel tego. Oczywiście, że nie jt. reguła.

    Nie, ja nie wymieniam sprawnych elementów na sprawne, po co to robić?
    W dzisiejszych czasach elementy elektroniczne mają na tyle małe rozrzuty parametrów, że nie trzeba ich dobierać indywidualnie.

    W kwestii wstawiania podkówek...
    ROWE wrote:
    Odp. Na wyjściu wzm.

    Tyle, że wiele wzmacniaczy mikrofonowych we współczesnych domofonach pracuje z offsetem DC na wyjściu, tenże offset jest potrzebny do poprawnego działania przycisku otwierania rygla oraz dzwonienia (to akurat w wideodomofonach). Dlatego w wielu domofonach gdy przycisk jest naciśnięty, nie można prowadzić rozmowy (zaś samo naciśnięcie powoduje charakterystyczny stuk w głośniku).
    Z oczywistych powodów nie można na wyjście takiego wzmacniacza niczego wstawiać.

    Pytałem o to czy jest jeden rezystor we wzmacniaczu mikrofonowym:
    ROWE wrote:
    Odp. Tak, jeśli rezygnujemy z podkówki.

    Jak 20 lat się zajmuję elektroniką, tak nie widziałem jeszcze wzmacniacza zawierającego tylko jeden rezystor (poza oczywiście elementem aktywnym). Dalej więc nie wiemy który rezystor planuje Kolega wymienić i po co.
    No chyba, że mowa o wzmacniaczu zbudowanym w oparciu o wzmacniacz operacyjny, tam istotnie wystarczy zmiana jednego rezystora, no ale tutaj mowa jest przecież o wzmacniaczu tranzystorowym...

    ROWE wrote:
    Odp. Poprostu wyrzucamy jeden tranzystor a po nim reszte ścieżek łaczymy do drugiego by działał i tyle. (A autor tematu pisze, że „ … w module zewnętrznym pojawia się straszliwy pisk”)
    Z jednym tranzystorem będzie ciszej, ale właśnie jak się nie da inaczej, to w tym celu tak robię by zredukować wzmocnienie, a tym samym sprzężenie. W panelach blokowych, zwłaszcza starszych jt. powszechnie tak stosowane rozwiązanie, 1 tranzystor / wzm. mikrofonowy.

    Układ z jednym najprawdopodobniej nie będzie działał wcale.
    Projektując wzmacniacz z tranzystorami w układzie Darlingtona, przyjmuje się napięcie baza emiter (Ube) na ok. 1.2-1.4V bo otworzyć trzeba dwa tranzystory (dwa złącza BE). Dla wzmacniacza z pojedynczym tranzystorem przyjmuje się 0.6-0.7V bo jest tylko jedno złącze.
    Usunięcie jednego tranzystora lub podmiana przykładowego MPSA29 na BC548 spowoduje to, że prąd bazy pojedynczego będzie znacznie większy niż w Darlingtonie i całkiem prawdopodobne że tranzystor będzie bliski stanu nasycenia, a już na pewno taki wzmacniacz nie będzie w stanie prawidłowo przenieść sygnału m.cz.
    Taka operacja mogłaby się zakończyć jako takim powodzeniem tylko w przypadku trafienia na tranzystor z małym Hfe.

    Podsumowując - Wymiana układu Darlingtona na pojedynczy tranzystor pociąga za sobą konieczność ustalenia nowego punktu pracy dla tranzystora, a więc przeliczenie na nowo wszystkich współpracujących z nim elementów. W sumie, równa się to zaprojektowaniu wzmacniacza od nowa.
    Absolutnie nie można tego zrobić tak po prostu:
    ROWE wrote:
    Poprostu wyrzucamy jeden tranzystor a po nim reszte ścieżek łaczymy do drugiego by działał i tyle.

    Bo działał nie będzie bez przeliczenia układu. To co napisałeś to są kompletne brednie i tyle.

    Prawdę mówiąc do reszty Kolegi wypowiedzi/odpowiedzi nie chce mi się odnosić, bo po pierwsze to nie są odpowiedzi na jasno postawione przeze mnie pytania, tylko jakieś mącenie i mieszanie w to innych Kolegów z forum.
    Po drugie zaś, to nie jest właściwy dział by uczyć Kolegę elektroniki.