Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
AdexAdex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaką kosiarkę spalinową kupić?

ustijuf 19 Cze 2020 22:05 30375 108
  • #91
    grzesiekyogi
    Poziom 10  
    petertabak napisał:
    jedyne czego się obawiam to dostępność części za kilka lat
    .
    Moim zdaniem nie masz się czego obawiać. Nie tylko world ale bardzo dużo innych chinoli jest na tym silniku robiona i w polskich warsztatach serwisowana. Jeszcze długo części nie braknie. Poza silnikiem masz tylko budę i parę linek gdzie zawsze sprytny człowiek coś przykombinuje w razie braku części.
    Mierzejewski46 napisał:
    W dzisiejszym świecie ludzie chcą tanio i kolorowo. Mało przejmuje się jakością tak jak Ty.

    To niestety prawda i producent silników B&S doskonale wpisuje się w ten nurt. Powoli nawet coś się zaczyna mówić o braku wymiany oleju... no bo po co. "OSW" (Odpal, skoś i Wypier...ol).
  • AdexAdex
  • #92
    wojtek1234321
    Poziom 34  
    grzesiekyogi napisał:
    Powoli nawet coś się zaczyna mówić o braku wymiany oleju... no bo po co. "OSW" (Odpal, skoś i Wypier...ol).
    To się nie mówi, tylko już wiele modeli silników ma tę opcję zapisaną w instrukcji, jedynie ujęta jest dolewka gdyby było mało a o wymianie ani słowa...
  • #93
    Novile
    Poziom 34  
    Ludzie o czym wy gadacie.
    Znacie dzisiejsze ceny?
    Silnik o mocy 3,5KM marki B&S kosztuje NOWY FABRYCZNIE SPOD IGŁY 499PLN jak dolar spadnie to będzie nawet mniej. To o czym mowa, jakie części?Jaki remont. Kosiarka na tym silniku kosztuje 700-800PLN. Jak silnik padnie to się go wymienia ma drugi. W kosiarce nic więcej nie ma prawie poza silnikiem i lawetą.
  • #94
    wojtek1234321
    Poziom 34  
    Novile napisał:
    W kosiarce nic więcej nie ma prawie poza silnikiem i lawetą.
    No jeszcze czasami jest przekładnia napędu, czasami wielobiegowa lub hydrostatyczna, czasami jest sprzęgło noża...
  • AdexAdex
  • #95
    grzesiekyogi
    Poziom 10  
    Pytanie mam odnośnie kosiarek AL-KO. Nie wycofuję się, ze zdania odnośnie silników B&S - to nadal jest szrot w moim przekonaniu i tego guana nie kupię na pewno i nikomu nie polecę. Mam tylko pytanie odnośnie reszty bebechów kosiarek AL-KO. Jak wygląda buda i inne elementy wg Was? Czy buda np. alko 51.9 sp-h z silnikiem hondy jest solidna i wytrzymała? Czy tylko ładnie wygląda? Czy inne elementy jak przekładnia, nóż itd. są godne polecenia od tego producenta?
  • #96
    tome_rodowski
    Poziom 2  
    Spalinówkę kupowałem StIhla, bo tylko dla nich mam zaufanie. Można kupić po dobrych cenach na np. clean garden. Nie znajdziesz nic lepszego
  • #97
    gian_franco
    Poziom 9  
    Polecam G-Force XSZ51A 4w1 224cc (w aucie na zdjęciu na dole).

    Zakupiona w 2017.

    Kosiłbym 3ci sezon ale przywaliłem w pieniek po drzewku (grubości reki) i zgiął się chyba wał (Mam nadzieje, ze to będzie naprawa silnika). 2gi tydzień czekam w Siedlcach na serwis, aż zadzwoni czy tą kosiarkę da się naprawić czy silnik do wymiany czy co, jakie koszty, ale Panowie na Kraszewskiego mają sporo pracy i trzeba poczekać jeszcze jeden tydzień (w sumie 3).
    Jak się nie da naprawić w rozsądnej cenie, kupuję drugą identyczną, starsza będzie na części.

    Myślałem kopić coś co na pieńkach się nie niszczy (HRX 537C5 HYE, https://www.ehonda.net.pl/p/honda-hrx-537-c5-hye-kosiarka-spalinowa-nowosc_8462 , za + 5.000 PLN, ostatni model tylko bez el. rozruchu), ale chyba taka kosiarka nie istnieje, a te sprzęgła to podobno bardziej bajer niż rzecz w praktyce przydatna.
    Więcej szczegółów o proponowanym modelu: https://kosiarka.pl/pl/300-kosiarka-g-force-xsz51a-2050000460692.html

    Pozdrawiam,
    Sebastian,
    Siedlce.

    Dodano po 19 [minuty]:

    Erbit napisał:
    wacek.wacek napisał:
    Sprawdzony sprzęt to NAC . Silnik chodzi juz 10 lat. Osprzęt trzeba na kilogramy kupować. Taniej wyjdzie. Sprawdzony , tani ale szajs.


    Dziś już nie kupisz silnika sprzed 10 lat. Obecnie NAC do szajsowatego osprzętu dołożył jeszcze szajsowaty silnik.


    Potwierdzam
    Jak się NAC na rynku pojawił od razu kupiłem kosę i pilarkę.
    Kosę mi ukradziono, Pilarka chodzi do dzisiaj.

    Raczej drugi raz będę kupować G-Force Grass https://kosiarka.pl/pl/300-kosiarka-g-force-xsz51a-2050000460692.html
    Czekam na werdykt od zakładu naprawdzego, czy po uderzeniu w pieniek i zablokowaniu ostrza da się ją jeszcze naprawić czy nie.
    Jak nie idzie naprawić (niemożliwy remont silnika, za duże uszkodzenia, zbyt duży koszt naprawy), kupuję drugą taką samą.
    Myślałem o najwyższym modelu Hondy (bez el. rozrusznika) za prawie 5 k PLN, bo niby jest sprzęgło,ostrze na pieńku staje po pół obrotu co powinno zaniechać uszkodzeniu wału w takich (super rzadkich) sytuacjach, ale podobno to bajer więcej niż rzecz praktyczna.

    Pozdro,
    Jaką kosiarkę spalinową kupić?

    Seba, Siedlce
  • #98
    Novile
    Poziom 34  
    gian_franco napisał:
    Polecam G-Force XSZ51A 4w1 224cc (w aucie na zdjęciu na dole).

    Zakupiona w 2017.

    Kosiłbym 3ci sezon ale przywaliłem w pieniek po drzewku (grubości reki) i zgiął się chyba wał (Mam nadzieje, ze to będzie naprawa silnika).
    No popatrz, i jest jednak to małe "ale".
    Ja Ci powiem- nie martw się, bo taka kosiarka i tak nie pasuje do tej fury. Nie ta liga. Jak się ma taką brykę, to nie wolno skąpić na sprzęt. Chyba, że ta niezwykle chwytliwa nazwa Cię skusiła. Wow, G-Force, to ostatnio mocno nadużywana nazwa włącznie z kartami komputerowymi do grafiki i filmem o tresowanych świnkach morskich z 2009 roku.
    Kupiłeś po prostu sprzęt dla lamusów, nazwa, kolor, desing tylko i wyłącznie dla szpanu i aby klienta przyciągnąć.
    Coś jak kolorowa, podgrzewana, picowana z radiem deska sedesowa tylko z tektury. :)
    Ale za to mam G-FORCE, niech wszyscy zazdroszczą, niech się boją, nawet Putin się przestraszy, bo Ty masz Załogę G!
    gian_franco napisał:
    Jak się nie da naprawić w rozsądnej cenie, kupuję drugą identyczną, starsza będzie na części.
    No tylko na jakie części? Podpowiem Ci- jest to pojemnik koloru żółtego, tam te części można wrzucać.
    A nawet gdyby były jakieś dobre, to powiedz mi na co Ci one? Przecież po Twoim poście widać jakie masz pojęcie o technice, o mechanice... Stary, nie rozwalaj mnie do końca! To pisze gość. co czeka 3 tygodnie aż mu pseudo mechanicy z serwisu powiedzą czy wał jest ugięty, czy nie jest? Czy da się naprawić, czy nie da? A powiedz mi kolego jakiej awarii mechanicznej nie da się w takim silniku naprawić? Bo wg.tego co wiem to wszystko da się naprawić, tylko koszt będzie różny. A najbardziej to błysnąłeś tym hasłem:
    gian_franco napisał:
    Jak nie idzie naprawić (niemożliwy remont silnika, za duże uszkodzenia, zbyt duży koszt naprawy), kupuję drugą taką samą.
    Kup od razu trzy, tak na wszelki wypadek. Tak pisze człowiek, co nie uczy się na błędach. Ja jak raz bym kupił takie nic, to drugi raz już na mnie nie zarobią na pewno.
    gian_franco napisał:
    Myślałem o najwyższym modelu Hondy (bez el. rozrusznika) za prawie 5 k PLN, bo niby jest sprzęgło,ostrze na pieńku staje po pół obrotu co powinno zaniechać uszkodzeniu wału w takich (super rzadkich) sytuacjach, ale podobno to bajer więcej niż rzecz praktyczna.
    Ja też myślałem o takich modelach i na tym zakończyłem. Bo wydać 5 kafli na kosiarkę, to jest żart. Jak ktoś ma "łeb na karku", to taką za tysiaka będzie sobie radził a jak ktoś nie ma wyobraźni, to nawet za 10 tysięcy kosiarkę zniszczy. Przed głupotą nie chroni żaden system.
    Gdybyś kosił u kogoś obcego, to rozumiem. Ale u siebie na pieńka wjechać, to już kpina. Co, nie wiesz gdzie drzewko wyciąłeś? Poza tym jak już drzewko się wycina, to pniaka się wierci i saletrą zasypuje, po kilku miesiącach nie ma pniaka. I na koniec chwalić NAC-a, firmę krzak z Chin co wszystko robi ze szmlecu. Powiem Ci tak- NAC to zawsze było "złoto dla naiwnych", ot taki "tombak". Od początku to był szajs dla biedoty i tak jest. Dla Janusza i Grażynki co jedzą parówki "Kraina Wędlin" ciągle sobie wzajemnie wmawiają "że nie są złe, pomimo że jest tylko 20% MOM-u w nich"...
    Tylko po co się aż tak oszukiwać.
  • #99
    gian_franco
    Poziom 9  
    Pojechałeś kolego po mnie, ale swoje przeżyłem. Nie wiem, może to zdjęcie z działki Cię zmyliło. Nie kosiłem u siebie siebie.
    Przypomnę, że to temat o kosiarkach do 1400 a ta kosztuje chyba właśnie tyle.
    Potwierdzam, karty G-Forca są niezłe. Ale akurat silniki Loncin są również chwalone za wykonanie w porównaniu z BS (który to niczym NAC i chyba wszystko, co konsumenckie, mechaniczne, elektroniczne a nie pochodzi z NASA jest z biegiem lat zwyczajnie coraz mniej wytrzymalsze). Planowane zużycie sprzętu Bill Gates by powiedział?
    Dawno etap patrzenia na nazwy mam za sobą. :)
    "Nie wiesz gdzie drzewko ściąłeś". Nie będę komentować, nie zawsze kosi się u siebie. Normalnie u siebie na działce odkąd kosze od szczeniaka (dobre 20 lat) mam obcykany każdy dołek, ale kosiłem wokół swojego bloku i "nie byłem wyspany". ; ) Koszenie wokół bloku to fajna sprawa, sąsiedzi zawsze się zbiegają, dobra społeczna inicjatywa, polecam, a nie tylko u siebie na działce kosić. Niestety no, trawsko zarosło, pieniek tam zawsze był, zawsze to omijałem, ale... No zdarzyło się. Trzeba kosić więcej, zwłaszcza tą kosiarką, bo dla niej 30 arów na wsi to za mało, stąd wjeżdżam też między klatki na osiedlu, bo spółdzielnie koszą, wiecie, może 2-3 razy w roku.
    Peugeot 508 to nie jakaś tam super bryka. Ale dzięki. (Maglownice jak trzeba było w nim wymienić, to zakasałem rękawy, odsunąłem deski na kanale i po kolei, koła, wahacze sanki, kolumna kierownicy i maglownice sam wymieniłem w 3 h, 2 razy patrząc na YT i raz teścia wołając). Twoje "moje antytalencie" do mechaniki nie jest zerem, wskoczyłem na poziom 1 albo 2 na 10. ;)
    O dzięki też za te rady z tymi pieńkami po drzewach.
    Na przeszkody trzeba uważać, jak mówisz, a nie z przymrużeniem oka kosić.
    W tej Grass (żeby nie zajechało komputerami) spadł mi tylko 2 razy pasek od napędu. Ale odkąd nauczyłem się tej kosiarki - lekko ją popycham nadając prędkość początkową siłą własnych rąk, dopiero jak koła ruszą załączam napęd - pasek już nigdy mi nie spadł.
    Odpalanie to bajka. Zawsze za 1-wszym razem. Nie ważne czy stała tydzień czy zimę.
    Minusów jest rzecz jasna sporo, pruje sie np. kosz, ten sam nie zapełnia się do końca trawą, (jeśli jest wysoka), brak regulacji prędkości jazdy, co tam jeszcze, no właśnie dalej już nie za bardzo jest się do czego przyczepić. No okej, nóż to też mankament, jest cienki w porównaniu z tym, co widziałem pod Hondami, no i to jego pofalowanie, ciężko się to ostrzy, szybko sie konsumuje. Ale to chyba typ noża mulczujaco-zbierający, a te tak mają. Olej jak chcesz wymienić to zwyczajnie przechylasz ją na bok i leci z kurka, którym wlewasz. Słabe to, filtr powietrza cały zalałem.
    Nie mam doświadczenia z innymi kosiarkami (poza moim 1-wszym BS, którym to 20 lat temu za dzieciaka zacząłem kosić, kosztowała jakieś 800-1200PLN nie pamiętam i jeździła, a raczej była pchana 12 lat). Ale po latach opinie sie zmieniły, więc i wybór padł na "nowinkę".
    Mówię, w tej cenie może i jest coś lepszego. Ale ja bym wziął ją drugi raz. Co mi ze starej? Kosz, filtr, napęd, koła, obudowa itd. Co padnie w nowej, to wyciągnę ze starej i jazda.
    Czy to januszowe podejście? Za rozkręcenie silnika się nie zabieram, wolę zapłacić ludziom, którzy się na tym znają, tak samo jak i ja jestem opłacany za swoja robotę, na której się lepiej znam.
    Gdybym miał firmę, zajmująca się pielęgnacją terenów zieleni, oczywiście szukałbym PRO, nawet te z Hondy za 6-8 k PLN, do tego kosa, traktorek, olx nawet już myślałem wszystko to ciągać przyczepką tym Peżotem na poczatek...
    Szczerze lubię dobre rzeczy,(IT come back) jak np. RTX 2060TI (jeszcze raz: G-Force) współpracujący z 32 rdzeniowy threadripperem o innych podzespołach nie wspominając w moim PC rok temu złożonym. Pracuje w Microsoft, ale skoro pieńki uszkadzają wały, a Loncin 224 z uwagi na żeliwne tuleje, cylindry, właśnie wał i inne części w silniku ma szansę (mam nadzieje) wyjść z tego cało, to, po co brać Hondę czy Jonny Deera jak na tym samym pieńku poleci w powietrze jeszcze więcej $$?
    Nie wyciągaj kolego o ludziach pochopnych wniosków, lepiej dorzuć coś w temacie, bo zaleciało jakimś trollowaniem albo hejtem bez poparcia. Cebularstwo wiemy, nie popłaca. ;) Dawaj do Siedlec, znasz się na kosiarkach, kolejki długie, biznes murowany.
    Pozdro,
  • #100
    Novile
    Poziom 34  
    Podoba mi się Twoja riposta. To już coś. Nie trafiłem na tępego kapelucha.
    Może trochę zbyt pochopnie oceniłem Twoje umiejętności mechaniczne, ale sam jesteś tutaj winien bo to wynikało z posta jak dla mnie. Ale nadal śmieję się z Ciebie w duchu bo:
    gian_franco napisał:
    Minusow jest rzecz jasna sporo, pruje sie np kosz, ten sam nie zapełnia się do końca trawą (jeśli jest wysoka), brak regulacji prędkości jazdy, co tam jeszcze, no właśnie dalej już nie za bardzo jest sie do czego przyczepić. No okej, nóż to też mankament, jest cienki w porównaniu z tym co widziałem pod Hondami, no i to jego pofalowanie, ciężko się to ostrzy, szybko sie konsumuje.
    gian_franco napisał:
    Mówię, w tej cenie może i jest coś lepszego. Ale ja bym wziął ją drugi raz.
    Hehehe i nadal to samo.
    gian_franco napisał:
    Co padnie w nowej, to wyciągnę ze starej i jazda.
    Nie wyciągniesz bo się okaże, że w starej to samo jest zużyte.
    gian_franco napisał:
    Za rozkręcenie silnika się nie zabieram, wolę zapłacić ludziom którzy się na tym znają, tak samo jak i ja jestem opłacany za swoja robotę, na której się lepiej znam.
    Właśnie błąd, g... się znają. Ubiorą się w firmowe ubranka z napisami i udają ze się znają. Tak dziś działa 80% takich serwisów. Jesteś fanem YT. Podałem w jednym z postów link w którym młody mechanik (i to porządny bo jego filmy widziałem i słyszę co mówi i jak) testuje, rozbiera, analizuje wiele kosiarek. W jednym z tych filmów opowiada o kosie spalinowej (chyba z Chin) która poszła do serwisu bo miała kłopoty z rozruchem. Serwis wymienił w niej układ wydechowy co totalnie nie miało związku z awarią.

    gian_franco napisał:
    (Maglownice jak trzeba bylo w nim wymienić, to zakasalem rękawy, odsunelem deski na kanalce i po kolei, koła, wahacze sanki, kolumna kierownicy i maglownice sam wmienem w 3 h, 2 razy patrząc na YT i raz tescia wołając). Twoje "moje antytalencie" do mechaniki nie jest zerem, wskoczylem na poziom 1 albo 2 na 10 ;)
    Skoro to zrobiłeś to taki silnik dla Ciebie to jest pryszcz! W przedbiegach rozwalasz tych "serwisantów" często po szkołach średnich bez doświadczenia, czy mówiących z dziwnym obcym akcentem i zalatujących lekko etylem, ale za to niskopłatnych. To są ludzie na "sztukę" tylko, są w celu odbierania od klienta towaru uszkodzonego i pchania tego dalej na centralę. W drugiej kolejności mają odbierać telefony i spławiać frajera ile się da.
    Dobry szanujący się mechanik nie będzie robił dla firmy "krzak" za 2 tyś miesięcznie, tylko robi u siebie. Dlatego te reklamacje tak długo trwają.
    Jak masz choć trochę pojęcia (a wynika że nie jest źle) to spokojnie rozbieraj ten silnik i sam ocenisz co i jak. Nawet sam sobie wał wymienisz. Jak nie masz czasu ani chęci, ale się znasz, to kup silnik i sobie go zmienisz.
    Nie trać czasu na "serwisy". Oni i tak nic nie robią a zedrą z Ciebie "skórę".
    gian_franco napisał:
    bo zalecialo jakims trollowaniem albo hejtem bez poparcia.
    No jasne, ale na forum się musi coś dziać. Pamiętaj, tacy jak ja rozkręcają takie fora, strony. To My nadajemy im życie. Kto przyjdzie na forum gdzie tylko martwica, cuchnie stęchlizną i sami nudziarze kadzą jeden drugiemu. A jak jest mocniejsza rozmowa, trochę kłótni, zadymy to i ludzie tam walą i Moderacja ma co robić i generalnie strona żyje a reklamy na niej mają dobre wyniki oglądalności. I jest z czego serwery utrzymać. Czekam na odznaczenie, nagrodę za swoją robotę ale jakość nikt z właścicieli nie dostrzega mojego wkładu pracy w rozwój strony. :)
    gian_franco napisał:
    Przypomnę, że to temat o kosiarkach do 1400 a ta kosztuje chyba właśnie tyle.
    No tutaj to ja nawaliłem bo nie pamiętałem tego 1400.
    gian_franco napisał:
    Dawno etap patrzenia na nazwy mam za sobą :)
    Błąd, tę lekcję trzeba powtórzyć.
    gian_franco napisał:
    Koszenie wokół bloku to fajna sprawa, sasiedzi zawsze sie zbiegają, dobra społeczna inicjatywa,
    No to jak taka dobra to teraz, gdy maszyna została uszkodzona to tak samo zrób. Jak się zbiegną to "zrzutka do kapelusza" na nową kosiarkę. A co! Jak dla nich kosisz też, to dlaczego nie mają uczestniczyć w naprawie. I tak nic nie robią, Ty robisz, kupujesz sprzęt za swoją kasę to chyba w przypadku awarii można wykazać "społeczną inicjatywę"?
    gian_franco napisał:
    Dawaj do Siedlec, znasz się na kosiarkach, kolejki długie, biznes murowany.
    Nie znam się. Ja tylko torlluję na forum więc nie będzie biznesu.
    Nie miej żalu za poprzedni post, ale ktoś musi Cię zdopingować do ruchu. Pozdrawiam. :)
  • #101
    barcelowicz
    Poziom 2  
    Witam
    Poszukuję kosiarki w granicach 1200-1300 złotych. Mielenie i napęd mile widziane. Areał do skoszenia to około 15 arów, teren w większości równy, ale w 10-15% pozostałości po działalności kreta. Po wstępnych oględzinach internetów na prowadzenie wysuwają się marki World i AL-KO i poniższe modele
    https://grass.com.pl/produkt/Kosiarki-pl,Kosi...siarka-spalinowa-xsz46-loncin-159cm3-4w1/8144
    http://www.alko.sklep.pl/pl/catalog/view/2522/320/kosiarka-highline-46_8-sp-a-z-napedem
    http://www.alko.sklep.pl/pl/catalog/view/2770/320/kosiarka-comfort-46_0-sp-a-plus

    Któraś z tych maszyn jest godna polecenia? Ewentualnie czy w tym budżecie zwrócić uwagę może na coś innego?
  • #102
    zagorski-tomasz
    Poziom 16  
    Wszystko fajnie tylko jest zawsze jakieś ale..., silnik Loncin przy uderzeniu rozsypuje się koło zamachowe a wały i tak się w nich prostuje jak w innych, ponadto kto normalny po zakupie kosiarki szuka krawężnika żeby od razu w niego walnąć, to czy gaźnik jest z tworzywa czy odlewu nie ma żadnego znaczenia bo gaźnikiem nie kosimy, silnik w kosiarce to dopiero część sukcesu bo jak reszta jest słabej jakości to nic z tego, Oleomac jest kosiarką jakich jest całe mnóstwo na rynku i zbiera może 60% kosza i jest reklamowany za wszelka cenę a wręcz przereklamowany i nie warty zakupu, ot taka zwykła kosiarka, przechodząc do sedna sprawy kosiarki AL-KO to inna bajka, obudowa asymetryczna ułatwiająca dokaszanie przy np. ogrodzeniu, obudowy Highline napełniające kosz w 100%. Piasty noża ślizgowe a nie cienkie aluminium jak w Oleomacu, można tak jeszcze trochę zalet wymienić, kosiarki AL-KO nie są drogie więc mamy do wyboru zwykłą kosiarkę Oleomac lub AL-KO które bije swoimi kosiarkami Oleo na głowę, nawet ten chiński World jest lepiej wykonany od Oleomaca.
  • #103
    Dawid727272
    Poziom 1  
    Jeśli wybierasz kosiarkę spalinową to tylko z napędem. Ja u siebie kosze duży obszar i kosiłem bez napędu na początku a potem z napędem więc różnica kolosalna w obsłudze na plus oczywiście dla napędu. Moja kosiarka to stary model AL-KO Silver 46 nr z briksem 450. Wiem, napiszecie. że słaby i w ogóle, ale poczekajcie niech wam to opiszę. Kupiłem ją od znajomego jak miała dwa lata. Kosiarka z 2011 roku u mnie od 2013 a kosi pełne sezony od 2014. I teraz żeby nie było u mnie pracuje w sezonie od 50mth do 80 mth ok dwudziestu koszeń, każde po 4h z przerwą na opróżnianie kosza lub dolewanie paliwa. Teraz kosiarka jest rozebrana do śrubki bo czas ja ponaprawiać. Więc jeśli chodzi o silnik nie do zajeżdżenia, wymieniać olej, czyścić filtr i ogień. Po zimie podpompować paliwo i za trzecim pociągnięciem śmiga jak szalona. Napęd nie jest źle rozwiązany, ale do najlepszych mu trochę brakuje. W środku napędu wszystko metalowe, ślimaki. łożyska. ale wałek z cięgnem lubi się obrobić i wtedy napęd pracuje bez przerwy, da się to naprawić. ale trochę trzeba pomyśleć. Rolka koła pasowego plastikowa, niestety teraz wymieniam, bo tamta uległa uszkodzeniu. Linki do wymiany bo popękały lub się blokowały w pancerzu. Lawetę musiałem wyspawać i odmalować, ale to nic nie kosztuje bo materiały były. Koła super rozwiązane, po 2 łożyska na koło, cały czas sprawne. Teraz coś ode mnie. Jeśli dzisiejszy sprzęt alko jest choć tak dobry, jak ten który posiadam, to brał bym w ciemno, bo jak ja wyjeżdżam swoją kosiarka na koszenie, to moi sąsiedzi kiwają głowami, że ta kosiarka tyle zniesie. Serwis części dostępny, bardzo dobry, praktycznie wszystko można zamówić na stronie alko chodź ich ceny są mocno zawyżone.
    Podsumowując, jeśli kosiarka to tylko z napędem. Silniki briksa naprawdę ładnie odpalają i są dość tanie. Dbać o wymianę oleju w sezonie, czyścić filtr powietrza co kilka cięć i co najważniejsze ostrzyć nóż przynajmniej raz na dwa ciecia. Ps no i myć lawetę.
    I pamiętajcie nie wierzcie że ta kosiarka ma 6, 8 lub 10 koni. Najpierw liczy się pojemność i dopiero reszta, stara zasada mówi, że moc jest z pojemności. Oczywiście te tanie kosiarki.
    Pozdrawiam i przepraszam za ewentualne literówki.
  • #104
    batk
    Poziom 9  
    Hej
    Czy warto brać kosiarkę WORLD GRL 560 zamiast 530?
    Ma szerszy nóż i większy kosz, a cena praktycznie taka sama.
    Niestety nigdzie nie mogę znaleźć żadnych opinii o 560.
    Ktoś coś? :)

    Pozdrawiam
  • #105
    bednyk
    Poziom 12  
    Hej, poszukuje kosiarki w trudny teren. Nierówna łąka, kretowiska, 2000 m2.

    Rozważam pomiędzy:

    MAKITA PLM5600N2
    AL-KO Premium 520 SP-H Honda XL

    Którą byście wybrali i dlaczego?
  • #106
    zagorski-tomasz
    Poziom 16  
    Jeśli z tych dwóch to AL-KO,kosiarka lepiej wykonana,lepiej zbiera do kosza,asymetryczna obudowa,dłuższa gwarancja,silnik to rzecz względna i osobiście za Hondą nie przepadam
  • #107
    Feriz
    Poziom 1  
    Sprawdzaliście John Gardener? Moim zdaniem mają całkiem spoko sprzęt jeśli chodzi o wersje spalinowe. Mam jedną z napędem i przy działce prawie 2tys m2 bez problemów daje sobie radę.
  • #108
    Novile
    Poziom 34  
    Feriz napisał:
    Sprawdzaliście John Gardener?
    A nie wzbudza u Ciebie podejrzeń już sama nazwa John Gardener?
    Nie uważasz że to cwany chwyt marketingowy skośnookich aby komuś się pomyliło z "John Deere".
    Bo akurat John Deere to porządna marka ogrodowa. Poza tym taka rada koledzy, nie patrzcie tyle na markę kosiarki, ile na to co w niej siedzi. Można dziś kupić Hondę na silniku GCV170 za 3000 PLN jako Hondę i można kupić McAlistera za 1800 zł tak samo na silniku Honda GCV170. To jest taki sam silnik tylko laweta inna i linki. Popatrzcie na markę "kameleona" Faworyt! Oni robią praktycznie chyba z każdym silnikiem kosiarki i tylko różnią się ceną. Chcecie Faworyta z B&S, nie ma sprawy, z Hondą też jest, Loncinem też się znajdzie. I tak samo robi wiele firm. Patrzcie co siedzi w danej kosiarce, to silnik decyduje o koszeniu. Ja kupiłem właśnie kosiarkę tanią na Loncinie. I jestem bardzo zadowolony bo za 699 PLN mam niby (bo wierzyć też nie wierzę do końca Chińczykom) 4.5 KM, z napędem i do tego w gratisie nóż zapasowy i flaszkę oleju. Oczywiście 24 miesiące gwarancji. Nie trzeba wcale wywalać kilku tysiaków. Na razie kosi bardzo przyzwoicie.
  • #109
    zagorski-tomasz
    Poziom 16  
    Feriz napisał:
    Sprawdzaliście John Gardener? Moim zdaniem mają całkiem spoko sprzęt jeśli chodzi o wersje spalinowe. Mam jedną z napędem i przy działce prawie 2tys m2 bez problemów daje sobie radę.


    Przecież to zwykła reklama chińszczyzny jednorazowej,każdy próbuje coś sprzedać szczególnie takie wynalazki jak Gard.......