Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermoPasty.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ostrzegam przed czerwonym ruskim topnikiem sprzedawanym na All...

yogi009 14 Kwi 2019 00:56 8949 109
  • #31 14 Kwi 2019 00:56
    yogi009
    Poziom 42  

    rb401 napisał:
    Może to ten sam wynalazek.


    Prawdopodobnie tak. Radary pewnie się tym nieźle lutuje, mam na myśli te talerze :-)

  • TermoPasty.pl
  • #32 14 Kwi 2019 01:32
    rb401
    Poziom 34  

    yogi009 napisał:
    Prawdopodobnie tak. Radary pewnie się tym nieźle lutuje, mam na myśli te talerze :-)


    Ja nie wnikam gdzie w radarach się lutuje, powtarzam argument który otrzymałem.
    Tak że możliwe że to czerwonawe coś używała Armia Czerwona (i LWP) i teraz to sprzedaje prywatna firma.
    Ale to że takie zgłoszone epizody "przewodności" występują, jak sam drastycznie doświadczyłeś, dyskwalifikuje całkowicie tą firmę (nawet inne jej wyroby), bo akurat w dziedzinie topników no-clean od dawna jest unormowana metoda badań, która pozwala na łatwe i porównywalne sprawdzenie tej cechy, bo wyjściową wartością umieszczaną w dokumentacjach wyrobów jest oporność między ścieżkami na znormalizowanych płytkach testowych.
    np. : https://www.ipc.org/TM/2-6-3-5.pdf

    Czyli bubel totalny kupiłeś i wielkie dzięki za ostrzeżenie.

  • #34 15 Kwi 2019 13:19
    prosiak_wej
    Poziom 26  

    Panowie... Kiedyś dostałem "próbkę" Almit BM-1RMA - mam bardzo dobre doświadczenia z nim, ale niedługo się skończy :(

  • #35 15 Kwi 2019 14:38
    elektryku5
    Poziom 38  

    robokop napisał:
    Lepsza jest pasta lutownicza, w metalowych puszkach - AG Termopasty robi ją czyściejszą, ale i droższą w strzykawkach.


    Puszki 100g to interes życia, natomiast strzykawki się skrajnie nie opłacają, lepiej dołożyć odrobinę do Kestera albo jak ktoś chce tanio, to z ali jest topnik Kingbo RMA218, tylko że ten jest produkowany prawdopodobnie przez różne chińskie firmy, stąd nie obiecuję, że akurat trafi się porządny, ten co mam na pewno jest lepszy od AG, lepiej zwilża i bajecznie łatwo się wyciska, AG nawet bez igły jest problem wydostać ze strzykawki.

    RafalB napisał:
    XXI wiek a ludzie dalej używają RF800 i chińskich wynalazków z aliexpress...


    Akurat warto co nieco popróbować, bo firmówki to 30-40zł za strzyjawkę 10ml...

  • TermoPasty.pl
  • #36 15 Kwi 2019 15:51
    E8600
    Poziom 37  

    Sugerowałem w innym temacie, że forum mogło by pomyśleć aby zwrócić się do kilku producentów chemii typowej dla elektroniki (topniki/pasty itd.) o darmowe próbki w małych opakowaniach w zamian za testy/reklamę na forum.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=17881147#17881147

    Jeśli użytkownicy przetestowali by coś lepszego niż używają obecnie zapewne kupili by produkt niezależnie od ceny.

  • #37 15 Kwi 2019 16:22
    CosteC
    Poziom 27  

    Ja rozumiem oburzenie nieprawdziwą informacją od sprzedawcy, ale kupować coś bez datasheeta...
    Pomijam fakt, że do aplikacji przemysłowych albo producent PCBA dostarcza wyniki badania czystości jonowej powierzchni albo płytki trzeba myć - inaczej prawie każdy rzekomy "no-clean" zacznie przewodzić gdy nabierze wody z powietrza.

    W wojsku pewnie płytki myli :) albo w układach 50 ohm upływność topnika nie miała żadnego znaczenia...

  • #38 15 Kwi 2019 17:13
    elektryku5
    Poziom 38  

    Dobrą praktyką jest myć topnik, w miarę świeży schodzi izopropanolem nawet bez myjki ultradźwiękowej.

    Swoją drogą najbardziej trzeba uważać na żrące topniki, dobre kilka lat temu miałem pastę, co bardzo fajnie lutowała, ale po jakimś niedługim czasie połączyłem fakt czemu przewody nawet wgłąb od miejsca lutowania były utlenione, a złącza RCA (fakt tanie) zardzewiałe.

    Ogólnie lutowanie ręczne prostych rzeczy to nie przysłowiowe rocket science i do takich rzeczy, czy tym bardziej wylutu tanie topniki są całkiem ok, jak ktoś robi np BGA, to już warto te kilkadziesiąt zł odżałować, na topnik z podanym przez producenta profilem temperatury oraz gwarantowanymi w dokumentacji własnościami dielektrycznymi.

    Przykładowy topnik firmowy.
    http://media.hiscoinc.com/Volume2/d110001/medias/docus/200/Eis%20Inc-16600_300103-TDS_VD.pdf

  • #39 15 Kwi 2019 17:33
    E8600
    Poziom 37  

    robokop napisał:
    Lepsza jest pasta lutownicza, w metalowych puszkach - AG Termopasty

    Czy chodziło o coś takiego?
    Ostrzegam przed czerwonym ruskim topnikiem sprzedawanym na All...
    Mam gdzieś pastę od Cynela i nie bardzo mi podeszła wolę kalafonię.
    Ostrzegam przed czerwonym ruskim topnikiem sprzedawanym na All...

  • #40 15 Kwi 2019 18:12
    Baskhaal
    Poziom 9  

    Kolejny 'super produkt' ;) Ja nie rozumiem tylko jednego - skoro komponenty, standardy, materiały itd itp są przygotowane pod produkcję masową, automatykę (w przypadku SMD lutowanie rozpływowe w dokładnie kontrolowanych warunkach) to skąd bierze się zdziwienie, że amatorsko stosując jakiś 'wynalazek' by wesrzpeć się w odstępstwie od procesu (jakim jest ręczne lutowanie SMD) nie mamy dobrych wyników? Nikt projektując, produkując np komponenty nie interesuje się w ogóle ręcznym lutowaniem. W karcie katalogowej czy innym standardzie może najwyżej wspomnieć 'rework acceptable'.

  • #41 15 Kwi 2019 19:29
    Millaka
    Poziom 10  

    Wybaczcie pytanie laika.
    Posiadam rolkę cyny ok. 2mm, gdzie wyraźnie widać rdzeń z jakiegoś innego materiału i drugą rolkę ok. 1mm gdzie nie widać rdzenia, ale na rolce pisze że zawiera 2.5% Flux.
    Czy to oznacza, że tam już jest zawarty jakiś topnik i nie trzeba nic dodatkowo używać?

  • #42 15 Kwi 2019 19:51
    Jawi_P
    Poziom 34  

    Bieda z nędzą napisał:
    Robku, a lutowałeś tym kiedy? Kupiłem z 10 puszeczek i leżą zakurzone.

    Ja lutuje, choć ogólnie lutuje już niedużo, to pasta jest dobra. Co do RF800, to jakoś mniej jestem zadowolony. Znaczy działa, ale jak jej nie ma to sam tinol tez działa ;)

    Dodano po 10 [minuty]:

    zaxoniec napisał:
    Tak z ciekawości , czemu ludzie używają takich wynalazków ? Z oszczędności czy bardziej z wrodzonej pazerności i typowej chęci zaoszczędzenia chociaż 5 PLN?

    Przestań siać jadem! Nie o tym jest temat. Za 30-40 lat tez będziesz używał tego samego sprawdzonego, którego używasz teraz. Yogi kupił, Yogi sprawdził, Yogi ostrzegł. Jak przystało na rasowego elektrodowicza. Twoje malkontenctwo niczego nie wnosi.

    Dodano po 3 [minuty]:

    E8600 napisał:
    Sugerowałem w innym temacie, że forum mogło by pomyśleć aby zwrócić się do kilku producentów chemii typowej dla elektroniki (topniki/pasty itd.) o darmowe próbki w małych opakowaniach w zamian za testy/reklamę na forum.

    Pomysł dobry, tylko producenci zarabiają chyba na firmach, a nie amatorach raczej. I pewnie poszli by na takie coś gdyby mieli gotowe próbki. Próbki to się opłacają dla kosmetyków, bo klient indywidualny i masowy.

  • #43 15 Kwi 2019 20:16
    zgierzman
    Poziom 20  

    Miałem styczność z topnikiem TT i na początku byłem zadowolony.
    Działał rewelacyjnie, nawet mocno skorodowane kable idealnie się pobielały.
    Próbowałem lutować elektronikę, ale niezmyty topnik przewodził z czasem coraz bardziej (chłonął wilgoć, czy coś) i układy potrafiły przestać działać dopiero po jakimś czasie.
    Do elektroniki już go nie stosuję, ale do lutowania starych kabli jest OK.

  • #44 15 Kwi 2019 20:27
    buzerek
    Poziom 13  

    Do lutowania niską temperaturą są specjalne pasty np. NC-31 Pasta; Sn42Bi58; bezołowiowe.

    yogi009 napisał:
    Natomiast nigdy bym na to nie wpadł, że topnik może nieco przewodzić prąd elektryczny.

    Przy nie umiejętnym lutowaniu SMD można także zrobić zwarcie, nawet dobrą pastą lutowniczą, które pojawi się po pewnym czasie.

  • #45 15 Kwi 2019 20:43
    rb401
    Poziom 34  

    Millaka napisał:
    drugą rolkę ok. 1mm gdzie nie widać rdzenia, ale na rolce pisze że zawiera 2.5% Flux.


    Na cienkich drutach słabo widać topnik, tym bardziej jeśli to drut wielordzeniowy. Np. polski cynel 1mm na pięć bardzo małych rdzeni i widać je dopiero pod lupą jeśli utnie się drut bardzo ostrym nożem. Cieńsze jeszcze gorzej. Tak że właściwie to dopiero widać ten topnik na gotowych lutach.

    Millaka napisał:
    Czy to oznacza, że tam już jest zawarty jakiś topnik i nie trzeba nic dodatkowo używać?


    Dużo zależy co się lutuje. W pewnych "poprawnych" warunkach, tzn. odpowiednia temperatura grotu, lutowność elementów i płytki, podawanie drutu na element lutowany nie na grot itd., topnik wewnątrz drutu w zasadzie wystarcza do poprawnego i estetycznego polutowania.

    Ale w praktyce przy ręcznym lutowaniu nie zawsze udaje się zachować takie warunki, np. grzeje się dłużej, poprawia lut, elementy czy płytka są stare, nieco spatynowane itp. a topnik paruje, znika.
    Są również określone sytuacje np. lutowanie gęstych obudów scalonych gdzie wręcz bez dodatkowego topnika nie da rady.
    Dlatego mimo że w drucie jest topnik, zależnie od sytuacji, używanie innego topnika bywa czasami konieczne.


    elektryku5 napisał:
    Dobrą praktyką jest myć topnik, w miarę świeży schodzi izopropanolem nawet bez myjki ultradźwiękowej.


    Ale przy choćby SMD bardzo trudno wymyć topnik spod elementów które "leżą" na płytce np. R, C, złącza itp. . Jak myję np, resztki po RF800 i TLR-157 zawartym w cynelu, tak właściwie bardziej ze względów estetycznych, to nawet po dłuższej kąpieli w czystym izopropanolu po wyschnięciu nieraz przy dużym powiększeniu widać błyszczące obwódki resztek topnika wokół takich elementów na styk z płytką.
    Oczywiście nie jest to dla mnie wadą, ale pokazuje jak ważne jest by topnik który gdzieś tam pozostaje trzymał poprawne parametry elektryczne.

    elektryku5 napisał:
    Przykładowy topnik firmowy.
    http://media.hiscoinc.com/Volu...%20Inc-16600 300103-TDS VD.pdf


    Ano właśnie. Warto choćby popatrzeć na rzędy wielkości.
    W tym dokumencie mamy wartości oporu powierzchniowego tego przykładowego topnika rzędu 10^9Ω i to po tygodniu w wilgotnej komorze klimatycznej. Na płytce wzorcowej opisanej wraz z metodologią np. tu:
    https://www.ipc.org/TM/2.6.3.3b.pdf

    A autor wątku na płytce z pewnością o łagodniejszej konfiguracji niż te gęste "grzebienie" na płytkach wzorcowych, doświadczył oporności rzędu 10^6Ω czyli tragedia. I to zaraz po lutowaniu, tak że wilgoć tu nie miała prawa zadziałać.
    I przy tak drastycznej zaniżonej oporności to nawet zmycie go nie daje gwarancji że popsuje wyrób nim lutowany.

  • #46 15 Kwi 2019 22:01
    WojtekS7777
    Poziom 9  

    Mówcie co chcecie, ale najlepszy topnik to MOB 39 polskiej produkcji. Stosuję go od bardzo dawna z doskonałym efektem łącznie z układami o rastrze 0.5 mm.

  • #47 15 Kwi 2019 22:28
    luxior33
    Poziom 9  

    Do zwykłych prac które nie wymajają jakiś ultra wspaniach składników polecam Brown Flux Jelly od Warton Metals Limited
    Nadaje się do smd ale trzeba mieć na uwadze że jak ktoś "zatapia" elementy w topniku to musi się liczyć z czyszczeniem bo wygląda okropnie jak z resztą wszystkie. Tak poza tym coś już było o nim na forum.

  • #48 15 Kwi 2019 23:01
    yogi009
    Poziom 42  

    rb401 napisał:
    A autor wątku na płytce z pewnością o łagodniejszej konfiguracji niż te gęste "grzebienie" na płytkach wzorcowych, doświadczył oporności rzędu 10^6Ω czyli tragedia. I to zaraz po lutowaniu, tak że wilgoć tu nie miała prawa zadziałać.


    Lutuję dużo płytek w SMD topnikiem AG w żelu i nigdy do tej pory nie było problemów.

    buzerek napisał:
    Przy nie umiejętnym lutowaniu SMD można także zrobić zwarcie, nawet dobrą pastą lutowniczą, które pojawi się po pewnym czasie.


    Widocznie nie umiem nieumiejętnie lutować, bo mi się nie zdarzyło coś takiego przez ostatnie 10 lat.

    zgierzman napisał:
    Miałem styczność z topnikiem TT i na początku byłem zadowolony.
    Działał rewelacyjnie, nawet mocno skorodowane kable idealnie się pobielały.
    Próbowałem lutować elektronikę, ale niezmyty topnik przewodził z czasem coraz bardziej (chłonął wilgoć, czy coś) i układy potrafiły przestać działać dopiero po jakimś czasie.
    Do elektroniki już go nie stosuję, ale do lutowania starych kabli jest OK.


    Mam te same wnioski, do lutowania kabli jest super. Tylko, że opis sugeruje nawet BGA.

    Jawi_P napisał:
    Przestań siać jadem! Nie o tym jest temat. Za 30-40 lat tez będziesz używał tego samego sprawdzonego, którego używasz teraz. Yogi kupił, Yogi sprawdził, Yogi ostrzegł. Jak przystało na rasowego elektrodowicza. Twoje malkontenctwo niczego nie wnosi.


    Dzięki Jawi, czasem myślę, że ludzie nie pamiętają pierwszego wpisu i celu założenia tego tematu. A chyba jest w jakiś sposób istotny, skoro Gulson umieścił go na stronie głównej. Ja świadomie kupiłem to w celu przetestowania, zakładając że może to być niezły (wojskowy) ruski środek chemiczny. Nawet sobie założyłem, że będzie lutował super, ale jego skład jest dużą zagadką (i nie wiadomo, czy nie świeci w nocy). Przetestowałem, wyszła wada z tym przewodzeniem, więc postanowiłem o tym napisać, żeby brać elektrodowa po prostu się na nacięła.

  • #49 15 Kwi 2019 23:04
    invador
    Poziom 10  

    Jawi_P napisał:
    Yogi kupił, Yogi sprawdził, Yogi ostrzegł.
    Żadna to nowość... Osobiście nie sięgam po produkty niewiadomego pochodzenia. SZczególnie te z opisem rodem science fiction. Ostrzeżenie chyba jedynie dla to co tracą dwa razy.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2182543.html
    https://www.youtube.com/watch?v=r91VcyvO4qs

    Po za tym jak fizycznie topnik ma obniżyć temp. topnienia stopu przed jego stopieniem, nie wchodząc w jego skład :|

  • #50 15 Kwi 2019 23:21
    yogi009
    Poziom 42  

    invador napisał:
    Po za tym jak fizycznie topnik ma obniżyć temp. topnienia stopu przed jego stopieniem, nie wchodząc w jego skład


    A kalafonia wchodzi w skład?

  • #51 16 Kwi 2019 09:41
    Nori2
    Poziom 16  

    Niektóre topniki (oprócz powszechnie znanych właściwości), poprzez dobre przenoszenie ciepła, ułatwiają równomierne ogrzewanie pola lutowniczego.
    Odpowiednio dobrany topnik, pozwala obniżyć temperaturę lutowania (co napisał sprzedający w opisie), ale nie obniża temperatury topnienia spoiwa, co słusznie zauważyli koledzy @jdubowski i @invador

  • #52 16 Kwi 2019 09:59
    Slawek K.
    Poziom 29  
  • #53 16 Kwi 2019 10:04
    szeryf3
    Poziom 17  

    Kiedyś przyjaciele z za wschodu mieli najlepsze produkty i sami je poszukiwaliśmy z miłą chęcią. Ale rynek się zmienia.
    Urzywałem ,,Cynel-1" i mnie nie powala.

  • #54 16 Kwi 2019 10:36
    noel200
    Poziom 25  

    yogi009 napisał:
    Napisałem mail do sprzedawcy z prośbą o wycofanie tego produktu ze sprzedaży. Jeżeli tego nie zrobi i nie zmieni opisu na prawdziwy, będzie to wciskanie wadliwego towaru z premedytacją.

    Ja też napisałem do sprzedawcy, żeby zmienił opis na prawdziwy. Że topnik trzeba zmywać, bo przewodzi i powoduje korozję.
    Ja widać nie pomogło.

  • #55 16 Kwi 2019 10:45
    IS
    Poziom 16  

    Koledzy nie wierzcie w te opisy, że sprzęt wojskowy robi się jakimiś wynalazkami robionymi w garażu, nawet w Rosji.
    Elektronika wojskowa którą mieliśmy kiedyś w "darze" od braci ze wschodu i trzeba ja było naprawiać była w ogromnej ilości wykonana w technice przewlekanej. Lutowało się to i naprawiało typową cyną z kalafonią dostępną do dziś. Bywały pojedyncze rozwiązania na SMD (złocone obudowy podobne do SO16W) ale tam żadnego czerwonego topnika nie uświadczyłeś i naprawiano to konwencjonalnie zwykłą cyną .

  • #56 16 Kwi 2019 11:28
    Komandor_Ikari
    Poziom 6  

    Ja się cieszę, że dawno temu na ryneczkach, gdzie Rosjanie przyjeżdżali można było kupić wszystko. Zaopatrzyłem się wtedy w cynę i nie taką w rolkach jak dziś. drut 2mm z kalafonią w środku. Zwijane to było jak na dłoni i zgniatane, by mało miejsca zajmowało. Lutując tym wiązki samochodowe w drzwiach, bagażnikach - prędzej przewód ułamał się gdzie indziej, niż spoina puściła. Mam jeszcze parę takich zwitków do dzisiaj. Ach, te czasy... ruska kiełbasa zawijana w gazetę, spalinowe silniczki modelarskie co chodziły prawie na wszystkim co miało wartość opałową. Raz nawet na rynku Łazarskim w Poznaniu był lotniczy kombinezon ciśnieniowy z otwieranym hełmem, oddzielanymi rękawicami i butami na złączach. Dało się kupić wszystko czego u nas nie było, albo było zakazane i jest nadal. Ach te czasy...

  • #57 16 Kwi 2019 11:29
    freebsd
    Poziom 35  

    szeryf3 napisał:
    Kiedyś przyjaciele z za wschodu mieli najlepsze produkty i sami je poszukiwaliśmy z miłą chęcią. Ale rynek się zmienia.

    Pisz za siebie. Dal mnie to byli okupanci, złodzieje i mordercy.
    Badziewie, które robili nikt normalny nie chciał dotykać nawet kijem. Przestarzała technologia, często kradziona. Używało się tego, poniewaz nie pozwalali mieć nic innego.

  • #58 16 Kwi 2019 11:47
    Jawi_P
    Poziom 34  

    Komandor_Ikari napisał:
    prędzej przewód ułamał się gdzie indziej, niż spoina puściła.

    Mi dzisiaj nie puszcza bez rosyjskiej cyny.
    Komandor_Ikari napisał:
    Raz nawet na rynku Łazarskim w Poznaniu był lotniczy kombinezon ciśnieniowy z otwieranym hełmem, oddzielanymi rękawicami i butami na złączach. Dało się kupić wszystko czego u nas nie było, albo było zakazane i jest nadal. Ach te czasy...

    Tak, ten kombinezon był towarem poszukiwanym przez Polaków ;)
    Mogli zawsze uciec na zachód kradzioną Iskrą. Kupowało się od ruskich, bo nie było nic zastępczego w sklepach, często kupowałeś towar wyprodukowany w Polsce.
    Tak z ciekawości co było zakazane i jest nadal?

  • #59 16 Kwi 2019 15:29
    JarosłaF
    Poziom 10  

    Cieszę się, że Nori2 odezwał się przede mną, bo bym zwątpił w wiedzę elektrodowych forowiczów.

    Nori2 napisał:
    Niektóre topniki (oprócz powszechnie znanych właściwości), poprzez dobre przenoszenie ciepła, ułatwiają równomierne ogrzewanie pola lutowniczego.
    Odpowiednio dobrany topnik, pozwala obniżyć temperaturę lutowania (co napisał sprzedający w opisie), ale nie obniża temperatury topnienia spoiwa, co słusznie zauważyli koledzy @jdubowski i @invador


    A co przeczytałem wcześniej? Proszę:
    yogi009 napisał:
    Teoretycznie jest możliwe stworzenie substancji obniżającej punkt topnienia lutowia. Ale to na pewno nie jest ten środek.


    Otóż teoretycznie NIE jest możliwe stworzenie substancji obniżającej temperaturę topnienia lutu działającej od zewnątrz. Luty są niskotopliwymi eutektykami o (teoretycznie) jednej temperaturze topnienia, a ta temperatura zależy od składu chemicznego lutu. Tylko. Przykładem może być stop eutektyczny Sn-Pb o temperaturze topnienia 183°C, dlatego właśnie ktoś wspominał temp. lutowania 180-190°C. Topniki mogą wpływać na rozpływność lutu, ale dopiero, kiedy on się stopi.

    yogi009 napisał:
    invador napisał:
    Po za tym jak fizycznie topnik ma obniżyć temp. topnienia stopu przed jego stopieniem, nie wchodząc w jego skład


    A kalafonia wchodzi w skład?

    Nie. Kalafonia nie wchodzi w skład stopu. To, że jest w środku rurki ze stopu lutowniczego nie znaczy, że wchodzi w skład tego stopu. Najwyżej można powiedzieć, że wchodzi w skład wyrobu, który nazywamy lutem rdzeniowym, czyli lutem z topnikiem w środku.

  • #60 16 Kwi 2019 16:39
    hv222
    Poziom 15  

    Sprawa pewnie dotyczy też innych topników, skoro o tym ostrzega TI w swoich datasheetach.

    Cytat:
    During board assembly, contaminants such as solder flux and even some board cleaning agents can leave residue that may form parasitic resistors across the physical resistors/capacitors and/or from one end of a resistor/capacitor to ground, especially in humid, fast airflow environments. This can result in the voltage regulation and threshold levels changing significantly from those expected per the installed components.
    punkt 10.1 str. 34 http://www.ti.com/lit/ds/symlink/bq25570.pdf