Wykonywałem moduł w technologii SMD, lutowałem ręcznie, to nie jest duża płytka. Po zmontowaniu zonk... nie działa, jak należy. A trochę już tego zmontowałem w życiu. Więc wziąłem kolejny komplet elementów, podwoiłem czujność, sprawdzałem elementy przed montażem, no i na końcu zonk. Znowu nie działa jak należy. Trochę osłupiałem, bo znam ten kawałek elektroniki jak własną kieszeń, elementy były markowe i kupowane w sprawdzonych hurtowniach. Dwa i pół dnia kombinowałem co mogło pójść nie tak. Dzisiaj coś mnie tknęło, wlutowałem jeden rezystorek SMD 10MΩ, wziąłem miernik i pokazał mi (pad do pad'a) ok. 3MΩ. W pierwszej chwili pomyślałem, że miernik ściemnia na takich rezystancjach, ale... Wlutowałem w innym miejscu taki sam rezystorek, tyle że już na klasycznym topniku. I tam miernik pokazał niemal dokładnie 10MΩ. W tym momencie mnie olśniło. Skoro topnik "trochę przewodzi", to jak ma zadziałać wzmacniacz operacyjny (SOIC-08)? To się nie miało prawa udać.
Ostatecznie zlutowałem jeszcze jeden kompletny moduł używając tych samych elementów i klasycznego topnika. Układ zadziałał książkowo.
Nie jest moim celem czepianie się Sprzedawcy na portalu, on stawia sprawy dość jasno, jeżeli ktoś jest niezadowolony, ma prawo zwrotu topnika. Nie czepiam się ruskich, u nich cała ta wojskowa tiechnika działa mniej więcej dobrze. Tak jak ten topnik, mnie więcej dobrze. Chciałbym tylko przestrzec Kolegów, żebyście nie chodzili kilka dni drapiąc się po głowie i dumając, gdzie zrobiliście błąd. Otóż błąd jest w topniku. Pozdrawiam.
Fajne? Ranking DIY

