Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Osprzęt kablowy
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Bezszczotkowy silnik prądu stałego - zmiana obrotów na przeciwne, czy się da?

12 Kwi 2019 20:23 471 11
  • Poziom 7  
    Dzień dobry.
    Szukałem informacji, ale niestety, ze względu na brak wiedzy, średnio mi poszło.
    Czy jest możliwość w takim silniku "oszukać" elektronikę i sprawić, aby silnik kręcił się w przeciwnym kierunku?
    Nie chcę próbować zamieniać przewody na "pałę", boję się spalić sterownik silnika.
    Może ktoś byłby chętny pomóc :)
    Bezszczotkowy silnik prądu stałego - zmiana obrotów na przeciwne, czy się da?
    Pozdrawiam.
  • Osprzęt kablowy
  • Poziom 39  
    To chyba z pralki a bęben w pralce wiruje w obu kierunkach.
  • Poziom 7  
    kindlar napisał:
    To chyba z pralki a bęben w pralce wiruje w obu kierunkach.

    To z zabawki, którą przerabiam na inną zabawkę.
    Nie chodzi o to, czy wiruje w obu kierunkach.
    Chodzi o to, czy da się tak przewody pozamieniać, czy też czujniki Halla zmodyfikować, aby wirowało w przeciwnym kierunku, do tego, który elektronika chce wysterować. Więc jeśli w danym momencie, silnik kręci się w prawo, to czy da się zmodyfikować tak podłączenie, żeby kręcił się w lewo.
    Problem w tym, że nie mam za bardzo możliwości zmodyfikowania oprogramowania sterownika, więc próbuję zastosować "łopatologię stosowaną" ;)
  • Moderator
    kinatS napisał:
    Trójfazowy silnik prądu stałego


    Podaj bliższe dane tego wynalazku, bo takiego cuda jeszcze nie spotkałem. A hasła są dobre na wyborach, w technice się nie sprawdzają.

    Dodano po 1 [minuty]:

    kindlar napisał:
    To chyba z pralki a bęben w pralce wiruje w obu kierunkach.

    Jakieś pralki trójfazowe ostatnio sprowadzili?
  • Osprzęt kablowy
  • Poziom 7  
    retrofood napisał:
    kinatS napisał:
    Trójfazowy silnik prądu stałego


    Podaj bliższe dane tego wynalazku, bo takiego cuda jeszcze nie spotkałem.

    Hmm, przez chwilę myślałem, że chodzi Ci o bliższe dane tego co robię... chce uniknąć rozwodzenia się, ze względu na to, że raczej zostało by to uznane za śmiecenie na forum.
    Zdjęcie to uzwojenie z "ośką" wyciągnięte z silnika direct drive (magnesy są na feldze z oponą). Zdemontowane jest to z popularnego "jeździka" dla dzieci. Kupiłem używkę, największą jaka była dostępna, wg. producenta każdy z dwóch silników ma 500W (koło 10"), zasilane jest z pakietu Li-ion 36V (teoretycznie 4,4 Ah).
    Sterowanie tym ustrojstwem jest realizowane przez żyroskop na każde koło, z żyroskopu przez układ logiczny idzie sygnał do "dwukanałowego" sterownika silników.
    Ja chce docelowo spiąć te dwa koła/silniki i tu pojawia się problem z softem od sterownika. Bo o ile każdy z żyroskopów jest w innej pozycji, wszytko działa "proporcjonalnie", wychylenie żyroskopu ma bezpośredni wpływ na to jak kręci się koło. Kiedy żyroskopy są ustawione w przeciwnych pozycjach (przy tym układzie, żeby jechało prosto jedno koło musi się kręcić w prawo, drugie w lewo), gdzie wartość wychylenia jest podobna, sterownik zaczyna żyć własnym życiem. Podejrzewam, że ten soft w ten sposób ułatwia jeżdżenie z większymi prędkościami na jeździku. Ogólnie jeśli zaczynamy "jechać" prosto, to ustrojstwo samo zaczyna przyspieszać do prędkości maksymalnej, nawet jeśli żyroskopy ustawione są w pozycji "neutralnej".
    Wymyśliłem sobie, że jeśli udało by mi się zmienić obroty jednego z silników, tak aby elektronika "myślała", że kręci się on w drugą stronę, nie było by problemu z softem. Jadąc "prosto" elektronika "myślała by", że urządzenie kręci się w okół własnej osi.
    Kończę właśnie kolejny prototyp, jeśli chodzi o konstrukcję. Wrzucę kilka zdjęć aby to zobrazować lepiej.
    A dla niezorientowanych... "jeździk" to coś w tym stylu:
    Bezszczotkowy silnik prądu stałego - zmiana obrotów na przeciwne, czy się da?
    i to jest baza do przeróbek.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 38  
    retrofood napisał:
    Podaj bliższe dane tego wynalazku, bo takiego cuda jeszcze nie spotkałem

    To jest trochę podobne do silnika krokowego - silnik ma trzy uzwojenia sterowane ze sterownika i przesunięcie faz dla każdego uzwojenia wymusza ruch obrotowy felgi z magnesami - stąd wzięło się autorowi to określenie "trzyfazowy prądu stałego"
  • Poziom 43  
    kinatS napisał:
    Kiedy żyroskopy są ustawione w przeciwnych pozycjach

    A niby jak jak są razem zamocowane.
    kinatS napisał:
    gdzie wartość wychylenia jest podobna, sterownik zaczyna żyć własnym życiem.


    Ogólnie nie wiem o co ci chodzi , ale wyjaśnj?
  • Moderator
    zworys napisał:
    retrofood napisał:
    Podaj bliższe dane tego wynalazku, bo takiego cuda jeszcze nie spotkałem

    To jest trochę podobne do silnika krokowego - silnik ma trzy uzwojenia sterowane ze sterownika i przesunięcie faz dla każdego uzwojenia wymusza ruch obrotowy felgi z magnesami - stąd wzięło się autorowi to określenie "trzyfazowy prądu stałego"

    Ja rozumiem, że to forma skrótu myślowego, ale właśnie w tytule to brzmi okropnie! :D
  • Poziom 7  
    retrofood napisał:
    Ja rozumiem, że to forma skrótu myślowego, ale właśnie w tytule to brzmi okropnie!

    No ok. Więc na początku bardzo przepraszam za kłucie po oczach. W zasadzie nie wiem w jaki sposób to wymyśliłem, no ale robienie z siebie idioty ostatnio dość łatwo mi przychodzi.
    Mam nadzieję, że teraz tytuł jest bardziej zjadliwy i adekwatny. :)

    Teraz kilka zdjęć, dla rozjaśnienia sytuacji. Takie coś posiadam.
    Silniki, sterownik "dwukanałowy", dwie płytki, na których siedzą żyroskopy (po jednym na każdą płytkę, no i pakiet akumulatorów Li-ion.
    Jest tam jeszcze wpięty włącznik oraz gniazdo ładowania.
    Bezszczotkowy silnik prądu stałego - zmiana obrotów na przeciwne, czy się da? Bezszczotkowy silnik prądu stałego - zmiana obrotów na przeciwne, czy się da? Bezszczotkowy silnik prądu stałego - zmiana obrotów na przeciwne, czy się da?

    Strumien swiadomosc... napisał:
    kinatS napisał:
    Kiedy żyroskopy są ustawione w przeciwnych pozycjach

    A niby jak jak są razem zamocowane.

    Jak widać na zdjęciach, żyroskopy są na osobnych płytkach, w oryginale były zamontowane po jednym przy każdym kole, a "platformy" są połączone "piwotem", tak aby mogły niezależnie zmieniać kąt.
    Do moich celów, wystarczyłby mi jeden żyroskop, ale ze względu na to, że żeby jechać w danym kierunku, jedno koło musi kręcić się w prawo, a drugie w lewo, to zostawienie dwóch żyroskopów było pójściem na skróty. Ktoś przy podobnej przeróbce, wywalił jeden żyroskop, na krótko puścił sygnał na drugi kanał sterownika, i działało, tyle że koła się kręciły w przeciwne strony (przy takim ustawieniu kół). Później wyciął też czujniki hala z jednego silnika, zdublował sygnał z czujników Halla (z drugiego silnika), puszczając go tak jak od żyroskopu na krótko do drugiego kanału sterowników, spiął silniki na sztywno, odpowiednio je ustawiając, i działa mu to jakoś, ja przy swoich silnikach/kołach mam dość sporą trudność, ze skręceniem ich na sztywno ze sobą (inna konstrukcja "piasty". Pomijając, że mam mieszane uczucia, jeśli chodzi o wywalanie czujników Halla z jednego z silników i zastępowanie sygnału, sygnałem z drugiego.
    Strumien swiadomosc... napisał:
    kinatS napisał:
    gdzie wartość wychylenia jest podobna, sterownik zaczyna żyć własnym życiem.

    Ogólnie nie wiem o co ci chodzi , ale wyjaśnj?

    Wygląda na to, że soft ma jakieś algorytmy, na okoliczność, kiedy to to jedzie mniej więcej na wprost.
    W momencie kiedy żyroskopy są tak ustawione, że soft myśli, że to jedzie prosto i lekko się rozpędza, "przejmuje kontrolę" i zaczyna rozpędzać coraz bardziej, mimo że żyroskopy wracają do pozycji w której silnik powinien utrzymywać stałe obroty. (i kiedy tylko jeden żyroskop wcześniej jest wychylany, dokładnie tak się dzieje. Nakręciłem kilka dni temu parszywy filmik który to obrazuje na potrzeby dyskusji z jedną osobą, więc bez zbędnych komentarzy.
    Żyroskopy są zamontowane na zawiasach. Kiedy wychylam jeden w dowolnym kierunku, silnik reaguje, tak jak by tego można było oczekiwać.
    Kiedy obydwa są wychylane, reakcje są inne, przestają też działać optyczne czujniki, które robią za czujniki nacisku, tzn. jeśli to już jedzie sobie po swojemu, to nawet jeśli jeden czujnik jest rozpięty, silnik nadal działa, a powinien się "rozpinać".
    https://www.youtube.com/watch?v=IRWBM1AOoh8&t=2s

    Wymyśliłem sobie, że jeżeli dało by się zmienić obroty na przeciwne, mógłbym wywalić jeden żyroskop, a problem z dziwnym zachowaniem softu nie byłby już problemem, bo soft "myślałby", że sprzęt kręci się w kółko, a nie jedzie na wprost, i nie pomagałby w rozpędzaniu.
    Tak jak jest teraz, nie za bardzo da się jeździć na tym, bo w pewnym momencie, deska jadąc zaczyna sama przyspieszać, wyjeżdża spod nóg, co skutkuje wychyleniem do tyłu, żyroskopy reagują z opóźnieniem, dochodzi do dość mocnego przyhamowania, i wtedy trzeba się przygotować na to, że zaraz będzie trzeba robić desant, i przebiegnąć kawałek, żeby nie polecieć na twarz... :)

    Przepraszam za przydługi post, ale chciałem aby było wszystko jasne, mając nadzieje na to, że ktoś może odpowie, czy manipulując przewodami od zasilania i od czujników Halla da się zmienić obroty na przeciwne :)
    Mam nadzieję, że nie zrobiłem z siebie jeszcze większego idioty :)

    edit: 17:50
    Hmm próbowałem na "pałę" zamieniać przewody z sygnałem z czujników Halla, później jeszcze z zasilaniem poszczególnych uzwojeń, o ile da się sprawić, żeby kręcił się w drugą stronę, to nie jest to płynne (szarpie, przycina się na starcie), w jednym przypadku w jedną stronę obroty są bardzo niskie, a w przeciwnym kierunku rozpędza się do dziwnie wysokich prędkości... Wydaje mi się, że sprawdziłem wszystkie możliwe kombinacje. Jedyne czego nie sprawdzałem, to co się stanie, kiedy zamienię bieguny w zasilaniu czujników Halla...
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    kinatS napisał:
    Wydaje mi się, że sprawdziłem wszystkie możliwe kombinacje.
    Jedyna sensowna kombinacja to określenie który przewód prądowy silnika jest środkowy i pozostawienie go w spokoju. Natomiast należy wtedy zamienić dwa skrajne. Jeśli to nie da efektów to chyba nie ma sposobu na proste odwrócenie obrotów silnika.
  • Poziom 43  
    W przypadku hallotronów zamieniasz hallotrony razem z fazami skrajnymi.
  • Poziom 7  
    zworys napisał:
    Jedyna sensowna kombinacja to określenie który przewód prądowy silnika jest środkowy i pozostawienie go w spokoju. Natomiast należy wtedy zamienić dwa skrajne. Jeśli to nie da efektów to chyba nie ma sposobu na proste odwrócenie obrotów silnika.

    Dziękuję Ci dobry człowieku, bo dzięki Tobie spróbowałem jeszcze raz, mimo że nie miałem planu i mi się udało trafić kombinację w ciemno w sumie, bo nie tylko zasilanie trzeba było zamienić.

    Strumien swiadomosc... napisał:
    W przypadku hallotronów zamieniasz hallotrony razem z fazami skrajnymi.

    Hmm, udało mi się trafić w ciemno, działa wszystko elegancko, ale mi skrajny czujnik został nieruszony. Na zdjęciu (z pierwszego postu) widać, że niebieski przewód jest od skrajnego czujnika, i ten mam niezamieniony. Może są one ustawione w jakiś magiczny sposób z dziwnym przesunięciem. Zasilanie zostało w kolorze zielonym niezmienione, co patrząc na płytkę, na skraju jest, choć nie sprawdzałem na które uzwojenie ten kolor idzie.

    Tak czy inaczej, udało się trafić, działa, dziękuję wszystkim którym się chciało czytać moje wypociny... zostawię na chwilę jeszcze otwarte, gdyby ktoś chciał podumać, o co chodzi z tymi czujnikami, że skrajny jest niezmieniony. Obstawiam, że one są w jakiś specyficzny sposób przesunięte względem siebie... może ten skrajny tak naprawdę robi za "środkowy"