Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

lodówko-zamrażarka ardo termostat

11 Wrz 2005 13:03 7627 19
  • Poziom 10  
    mam mały problem z moją lodówką.pisałam już o tym na stronie Początkujących serwisantów ale ktoś z Was polecił mi przerzucić się tu.moja lodówka zamiast chłodzić grzeje,tzn.temp. w środku wynosi ok.20°.myślicie że możnato naprawić domowymi sposobami?Prosze o rade.lodówka ma dopiero 3 lata.[/img]
  • Specjalista urządzeń chłodniczych
    A spężarka pracuje? Zamrażarka mrozi? Jeżeli nie, to pozostaje na początek zająć sie termostatem (połączyć na krótko)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    dziękuje za tak szybki odzew.jest to model C02412BA-2.zamrażarka mrozi bardzo dobrze więc chyba chodzi osobno.lodówka poprostu wogóle się nie załącza.na początku zbierał się w niej lód-nie rozmrażała się samoczynnie a teraz jest w niej ciągle woda.
  • Specjalista urządzeń chłodniczych
    Do dobrego chłodnika. Sam tego nie naprawisz, nawet nie próbuj bo zepsujesz jeszcze bardziej ;)
    Masz nieszczelność układu, albo przypchany układ (raczej to pierwsze)
  • Poziom 10  
    dzięki mimo wszystko.będe szukać chłodnika...
  • Specjalista urządzeń chłodniczych
    Nie daj sie naciągnąć na "dobicie gazu" czy jakkolwiek by to nie nazwał. Wtedy problem powróci i zapłacisz dwa razy.
  • Poziom 10  
    to co zrobić?na co zwrócić uwage jak będą ją sprawdzać?o co pytać?jako kobieta mam małe pojęcie o tego typu rzeczach.
  • Pomocny post
    Specjalista urządzeń chłodniczych
    urbaniak napisał:
    to co zrobić?na co zwrócić uwage jak będą ją sprawdzać?o co pytać?jako kobieta mam małe pojęcie o tego typu rzeczach.

    Jak to na co.
    Na to, żeby nie napełniał bez sprawdzenia szczelności. Daje 90% (jak nie więcej) że masz nieszczelny parownik chłodziarki.
    Koszt naprawy w granicach 400zł. Może warto kupić nową? ;)
  • Poziom 2  
    Wymiana odwadniacza i napełnienie gazem (stało się to dlatego, że się nie wyłączała). Koszt naprawy ok. 70zł, a nie 400zł.
  • Specjalista urządzeń chłodniczych
    kbogdan napisał:
    Wymiana odwadniacza i napełnienie gazem (stało się to dlatego, że się nie wyłączała). Koszt naprawy ok. 70zł, a nie 400zł.


    To nie naprawa, to napełnienie.....
    A co daje napełnienie przy nieszczelności???
    I na jak długo? (retoryczne pytanie) ;)

    PS
    Napełnienie zazwyczaj kosztuje x2 tej sumy którą podałeś. (średnio)
  • Admin grupy AGD
    elektryk2000 napisał:
    kbogdan napisał:
    Wymiana odwadniacza i napełnienie gazem (stało się to dlatego, że się nie wyłączała). Koszt naprawy ok. 70zł, a nie 400zł.


    To nie naprawa, to napełnienie.....
    A co daje napełnienie przy nieszczelności???
    I na jak długo? (retoryczne pytanie) ;)

    PS
    Napełnienie zazwyczaj kosztuje x2 tej sumy którą podałeś. (średnio)


    :arrow: elektryk2000
    No, nie przesadzaj. A jak to był fuchmen- serwisant i stwierdził blokadę układu, to czemu taka naprawa nie miałaby tyle kosztować? :wink:
  • Poziom 2  
    Naprawa nie może tak dużo kosztować ,bo musiał bym zamknąć zakład.
    Te 150g gazu i odwadniacz chyba aż tyle nie kosztuje?
  • Admin grupy AGD
    kbogdan napisał:
    Naprawa nie może tak dużo kosztować ,bo musiał bym zamknąć zakład.
    Te 150g gazu i odwadniacz chyba aż tyle nie kosztuje?


    A sprawdziłeś szczelność układu :?:
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista urządzeń chłodniczych
    kbogdan napisał:
    Naprawa nie może tak dużo kosztować ,bo musiał bym zamknąć zakład.Te 150g gazu i odwadniacz chyba aż tyle nie kosztuje?

    A ja bym zamknął zakład, gdybym właśnie tyle kasował co Ty (chyba że nie piszesz prawdy ;))
    W tej chwili koszty utrzymania firmy są takie, że nie da się legalnie utrzymać niższych cen.
    Oczywiście "nie da się utrzymać nizszych cen" - mam na myśli UCZCIWĄ pracę, z gwarancją i satysfakcją klienta. Bez wyrzutów sumienia w rodzaju "ciekawe, czy to Ardo jeszcze chłodzi" po pół roku....

    Wnioskuję że jeżeli Ty kasujesz za taką "naprawę" 70 zł, to pewnie pracujesz jako konserwator np. w szkole i po godzianch nabijasz lodówki płacąc tylko ubezpieczenie zdrowotne zamiast pełnego ZUS-u. No i do klienta dochodzisz pieszo i nie wydajesz na paliwo, eksploatację i ubezpieczenia samochodu.

    Pytanie o posiadanie przez Ciebie "zielonej karty" czy jakiegokolwiek stopnia "certyfikatu kompetencji" w zakresie urządzeń chłodniczych jest z rodzaju pytań retorycznych...
    Dlatego pewnie się nie ujawniasz nie podając nawet miejsca zamieszkania.

    Poza tym, z pewnością stację do odzysku czynników chłodniczych też zakupiłeś z tych 70 zł za "naprawę"...

    PS
    Dajesz klientowi co najmniej rok gwarancji na tego rodzaju usługi kosztujące 70zł????


    PS
    W moim otoczeniu znam kilku gości, którzy kasują tyle co Ty, jak trafią na przytkany układ to Im się udaje. W większości jednak nie udaje się z wiadomych przyczyn. Regularnie poprawiam po TAKICH osobnikach i jakoś nikt narzeka na ceny tylko poleca moje usługi innym. Jeżeli nie pasuje, kupuje nowy sprzęt. I często to najlepsza alternatywa.

    PS2
    Szanowny Kolego, także ten rynek usług się powoli kończy. Rynek wymusza coraz wyszsze ceny na usługi których w pewnym momencie obnizyć się nie da (koszty stałe etc). Spójrz jak jest w Europie Zachodniej - tam praktycznie nie ma napełniania lodówek..... To czeka również nas. Przyjdzie czas, że trzeba się będzie zająć czymś innym.

    Pozdrawiam.

    Piotr
  • Poziom 12  
    kwestia placenia 70 albo 400 to byc albo niebyc trzeba sie cenic natepnym razem klijent przyjdzie i zaplaci tylko 50zl za ta usluge i co powiesz ja w dalszym ciagu bede mowil 400zl nie mniej i kropka
  • Poziom 10  
    dziękuję wszystkim za rady.jak już ją naprawię powiem kto z Was miał racje.:D
  • Pomocny post
    Specjalista urządzeń chłodniczych
    urbaniak napisał:
    dziękuję wszystkim za rady.jak już ją naprawię powiem kto z Was miał racje.:D


    W takich przypadkach czasami kto ma racje okazuje sie po ponad pol roku.
  • Poziom 1  
    Witam wszystkich - przeczytałem wszelkie komentarze i odpowiedzi na główne pytanie i szczerze mówiąc ...... czegoś tutaj nie rozumiem.
    Mam identyczna lodówkę - chodzi bez żadnych usterek od kilkunastu lat. Po przeczytaniu wszytkiego ze strony - obejrzałem przedmiotową lodówkę (tajki sam model o którym jest mowa na forum) od A do Z i zastanawiam się dlaczego nieszczelnośc o której Panowie wspominacie lub w innym przypadku zaolejenie częsci chłodzacej lodówki w urzadzeniu które ma jeden agregat jak i pozostałe elementy majace wpływ na chłodzenie ma wspólne dla znajdującej się w dolnej części zamrazarki i w górnej lodówki ma wpływ na tylko na lodówkę (górę) która jak wynika z treści nie chłodzi podczas gdy zamrazarka normalnie chłodzi. Przecież na logikę - rozszczelnienie spowodowałoby wyciek płynu chłodzącego = a w wyniku powyższego nie działałaby też i zamrażarka. Oczywiście zaraz ktoś mnie zgasi - bo jakby nie było nie jestem serwisantem a zwykłym użytkownikiem - aczkolwiek - diagnoza z jaką sie zapoznałem na forum - jest dla mnie nie jasna. Pomijam tutaj wszelkie polemiki na temat kosztów ewentualnej naprawy - tutaj wiadomo - zawsze były i są ogromne różnice - mozemy to zaobserwowac w TV w programie pt. "USTERKA". Ilu fachowców -tyle różnych diagnoz. Dlatego też zainteresowała mnie wymiana zdań na temat opisanej awarii. Czy jednoznacznie mozna określic (i..... jednomyslnie) jaka jest przyczyna awarii należącej do Pani lodówko - zamrazarki ? Bo szczerze mówiąc - jest kilkanaście wypowiedzi i szczerze mówiąc - nic z nich nie wynika. pozdrawiam wszystkich D.S-cie