Witam , kilka dni auto zgasło podczas jazdy... szybkie doholowanie na parking bo do najlżejszych do pchania nie należy. Próba odpalenia - tylko kręci rozrusznikiem brak zapłonu, na następny dzień tak samo (bo może samo się naprawi jak ostygnie
) Pod kompem ostatni z błędów - błąd czujnika wałka rozrządu - czujnik dziś wymieniony - auto odpala od 1 zakręcenia - ufff szybka naprawa na parkingu , ale po 3 minutach - gaśnie - każde następne odpalenie kończy się zgaśnięciem po 1-2 minutach ale odpala normalne. Komp miał reset w między czasie bo akumulator nie wytrzymał prób odpaleń - może musi ustawić sobie domyślne wartości - jazda próbna , początek ok , później wypadanie zapłonu i praca na 4 lub 5 cylindrach. Dobra dojadę chociaż pod dom - po 100 m zgon i wracamy do punktu wyjścia - czyli kręci brak zapłonu.
O ile doczytałem w tym aucie nie ma czegoś takiego jak moduł zapłonowy - czyli zespolona cewka WN a impulsami na świece steruje bezpośrednio komputer i każda ze świec ma swoją osobną cewkę
Co w takim przypadku - komp do wymiany ?
O ile doczytałem w tym aucie nie ma czegoś takiego jak moduł zapłonowy - czyli zespolona cewka WN a impulsami na świece steruje bezpośrednio komputer i każda ze świec ma swoją osobną cewkę
Co w takim przypadku - komp do wymiany ?