Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prostownik rozruchowy - tyrystory jako diody??

Prezydentrp 11 Wrz 2005 17:01 11725 13
  • #1 11 Wrz 2005 17:01
    Prezydentrp
    Poziom 18  

    Witam
    Mam zamiar budować prostownik rozruchowy na transformatorze 2kW i napieciu wtórnym ok 2x15V. Do tego celu zamierzam użyć 4 tyrystory o prądzie 100A (po dwa równolegle). Zastanawiam sie czy za pomocą bramek tych tyrystorów możnaby sterować włączaniem tego prostownika (tylko w momencie włączenia rozrusznika) czy może lepiej zastosować je jako zwykłe diody a włączaniem sterować przez stycznik - i tu pytanie jak to zrobic? Czy można jakoś na stałe podłączyć ich bramki aby działały jak zwykłe diody?

    0 13
  • Relpol
  • Relpol
  • #3 11 Wrz 2005 19:08
    SILVER SOUND
    Poziom 28  

    Witam
    skoro masz tyrystory, to trzeba z tego skorzystać, i je wykorzystać.
    Po co dodawac pieniądze na stycznik????
    Aby zsynchronizowac je razem przy rozruchu, należy wysterowac je odpowiednimi optotriakami (lub optotyrystorami.
    jk

    0
  • #4 11 Wrz 2005 22:48
    Prezydentrp
    Poziom 18  

    Czyli powinienem za pomocą optotriaka zewrzeć bramki wszystkich 4 tyrystorów do katody (w tym układzie bedzie wspólna)? Wtedy układ bedzie pracował jako zwykły prostownik diodowy? Tylko że problem tkwi w tym gdzie dostac optotriaka na takie prądy bo przeciez nie bedą małe (bynajmniej jak na małe scalone optotriaki)? Zrobie chyba tak jak pisze SILVER SOUND ale za pomocą przekaźnika albo najlepiej za pomocą zwykłego włącznika bo i tak taki bedzie musiał być wyprowadzony na dłuższym przewodzie. Czy to dobry pomysł?

    0
  • #5 12 Wrz 2005 09:25
    SILVER SOUND
    Poziom 28  

    Witam
    Są nowe serie optoriaków, na prąd nawet 100 mA, a taki wystarczy do "odpalenia" tych tyrystorów.
    Szukaj serii MOC w firmie tme.
    Możesz też wykonac za pomoca przekaźników, ale optotriaki będa tańsze, łatwiejsze w zastosowani, i chyba bardziej niezawodne, tak mi sie wydaje.
    Optotriak, na jako "pierwotne' diode LED, zatem można je połączyc szeregowo, z odpowiednim rezystorkiem i włacznikiem do jakiegoś napięcia zasilania (może być pozyskane z tego samego trafa).
    Zamknięcie obwodu włacznikiem= działa=, zamknięcie= nie ma sterowania tyrystorów= nie działa
    jk

    0
  • #6 12 Wrz 2005 12:25
    twazny
    Poziom 26  

    Witam!Wprawdzie ogólnie ale może sie przyda taka informacja.
    Urządzenia rozruchowe to dość śmiercionośne maszyny,ostatnio brat zdymił niezłe radio bo nie chciało mu się czekać na "konwencjonalne" ładowanie.Odpalił owszem ale tylko silnik, reszta umarła.
    Prąd przy rozruchu to sporo ponad 100A.Przy takim obciążeniu trafo silnie siada, aby mimo wszystko tych woltów pod obciążeniem było minimum z 10,to pomyślcie ile jest bez obciążenia ?Często zdrowo ponad 20.A to już jest grożne jeśli mamy nienajlepszy akumulator.
    Oczywiście nie wolno odpalać bez aku,ale jeśli jest do bani to wiele nie pomaga (jak bratu dobrze że mu cewka zapł. z układem ocalała).
    Kiedyś w którymś z czasopism elektr.,może Elektronik Hobby, były opisywane urządzenia z bazaru (ros.) Między innymi było tam opisywane urządzenie rozruchowe na tyrystorach.Dość rozbudowane ale bardzo sprytne.Był schemat.
    Po pierwsze nie startowało bez aku,po drugie tyrystory były załączane w momencie gdy napięcie na aku przy rozruchu siadało do około 9V. Czyli trafo startowało pod pełnym obciążeniem nie waląc czego sie da na pokładzie przepięciami. Tyrystory wyłączały się po uzyskaniu właściwego napięcia aku.
    I chyba coś takiego należałoby zrobić.
    Ale i tak już teraz przy rozruchu wypiąłbym co sie da...na wszelki wypadek.
    Pozdr.

    0
  • #7 12 Wrz 2005 13:42
    SILVER SOUND
    Poziom 28  

    Witam
    Powyższa przestroga jest słuszna, bo międzyszczytowe napięcie z trafa 15 V, to 1,41xte 15V=21V...Wprawdze zmniejszy sie to napięcie, ze względu na spaddek na tyrystorze (ok 2 V0, straty na rezystancji wewnętrznej uzwojenia trafa, to i tak może być to napięcie niebezpieczne dla pozostałych urządzeń w samochodzie.
    jk

    0
  • #8 12 Wrz 2005 20:21
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Prezydentrp, mam wątpliwości, czy taki układ ze zwieraniem jest bezpieczny dla tyrystorów,
    zwarcie bramka-katoda to raczej powoduje, że on się nie włączy, przy zwarciu bramka-anoda
    lepiej, żeby nie było zbyt dużego napięcia wstecznego, bo może spalić bramkę. Podaj schemat.

    0
  • #9 13 Wrz 2005 14:55
    Prezydentrp
    Poziom 18  

    Jesli chodzi o zbyt wysokie napiecie to raczej nie ma takiej możliwości aby ono zaszkodziło, ponieważ jak juz pisałem wczesniej prostownik ma być załączany dopiero po włączeniu rozrusznika czyli pod pełnym obciążeniem. Zdaję sobie sprawę że w radiach samochodowych na wejsciu są elektrolity (przeważnie na 16v) które ładują się napieciem szczytowym, dlatego rozmyślam tez nad inną rzeczą a mianowicie zeby załączanie prostownika podłączyć pod przewód sterujący cewką elektromagnesu rozrusznika. Wtedy odpadłby problem ze zbyt póżnym wyłączeniem prostownika. Schematu nie bedę załączał bo każdy wie jak wygląda dwupołówkowy prostownik dla trafa z odczepem

    Dodano po 3 [minuty]:

    Apropo tego trafa to zamirzam je dopiero nawijać i mam takie pytanie - czy dla trafa z podwójnym uzwojeniem (np. 2 x 15v) stosuje sie dwukrotnie mniejszy przekrój drutu niz dla trafa z pojedynczym uzwojeniem (1 x 15v) i prostownikiem 4 diodowym?

    0
  • #10 13 Wrz 2005 16:00
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Ale nie wiem, jak zamierzasz podłączyć te tyrystory w roli diód. Z opisu odniosłem wrażenie, że
    spalisz tyrystory - chce zobaczyć schemat, żeby się upewnić i w razie czego wskazać co poprawić.

    Elektronika samochodowa w zasadzie powinna wytrzymać 25V - ze względu na to, że zdarza się, że
    ktoś podłącza dwa akumulatory szeregowo, jak silnik nie chce zapalić, i elektronika ma to "przeżyć".

    0
  • #11 13 Wrz 2005 19:33
    Prezydentrp
    Poziom 18  

    W załączniku zamieszczam schemat wtórnej strony tego prostownika. Mam po prostu zamiar użyć tyrystorów zamiast diod. Ten sposób o którym pisałem podsunął mi SILVER SOUND bo ja z tyrystorami nigdy nic nie robiłem i nie ukrywam że się na nich nie znam. Jeśli moje rozumowanie jest błędne to proszę o skorygowanie bo nie chciałbym od razu na początku spalić tych tyrystorów.

    0
  • #12 13 Wrz 2005 20:07
    _jta_
    Specjalista elektronik

    No, to na razie wiem tyle, że wspólna katoda. Pytanie gdzie chcesz połączyć bramki?

    Jak połączysz z katodami, to tyrystory w ogóle się nie włączą. Do włączenia należy dać
    prąd _wpływający_ do bramki kiedy na anodzie jest napięcie dodatnie względem katody.
    I wymaga to napięcia dodatniego względem katody. Najprościej można wziąć dwa oporniki
    np. po 100 omów, i dwie diody (1N4001 będą aż nadto mocne, przynajmniej prądowo),
    i między każdą bramką a anodą (tego samego tyrystora) zrobić połączenie przez diodę
    i opornik (anoda - -|> - R - bramka), można jeszcze dodać oporniki bramka-katoda,
    np. też po 100 omów, albo trochę większe.

    Z tym, że w takim układzie tyrystory będą działać jak diody. Dodając coś między diodą
    a opornikiem można zrobić jakieś sterowanie - jak to coś będzie przepuszczać prąd, to
    tyrystor się włączy, jak nie będzie - pozostanie wyłączony. To coś to może być tranzystor.

    Jest tylko problem, jak go sterować - można użyć tranzystora PNP, emiter do diody,
    kolektor do opornika, jeszcze dodać opornik emiter-baza np. 1k, i sterować go (bazę)
    przez opornik np. 10k z kolektora tranzystora NPN... jak NPN będzie przewodził choć
    1mA, to tyrystor się włączy, jak nie będzie - tyrystor pozostanie wyłączony.

    A tym tranzystorem NPN już można łatwo sterować.

    Bez sterowania to nie warto robić - tyrystor ma większy spadek napięcia niż dioda.

    A dlaczego chcesz użyć czterech tyrystorów 100A? Potrzebujesz ponad 200A?

    0
  • #13 13 Wrz 2005 21:54
    Prezydentrp
    Poziom 18  

    Az 200A to nie potrzebuję ale przy tej mocy trafa i napieciu prąd może wynieść 133A (nie wliczając możliwego krótkotrwałego przekroczenia mocy trafa). Dodam jeszcze że ma on służyć do rozruchu dosc starego diesla :-)

    0
  • #14 13 Wrz 2005 23:50
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Przy łączeniu równoległym tyrystorów (diód też) może być problem z nierównym podziałem prądu
    (tak, że prawie cały prąd płynie przez jeden, a przez drugi prawie nic, i nic to nie daje, że są dwa),
    sposobem na to jest zastosowanie oporników szeregowych - u ciebie wystarczyłyby po 0.002 oma.
    Chyba że trafo ma dwa równoległe (i identyczne) uzwojenia - one mają nawet większy opór,
    i wystarczy podłączyć tyrystory do odrębnych uzwojeń, po dwa do każdego.
    0.002 oma to opór 12 cm drutu miedzianego 1mm2.

    Z równolegle połączonymi tyrystorami mogą jeszcze być problemy przy włączaniu - taki prosty układ
    włączy jeden z dwóch tyrystorów, i napięcie już będzie za niskie do włączenia drugiego... trzeba zrobić
    jakiś układ prostujący, który będzie dostarczał prąd do bramek nawet jak któryś tyrystor się włączy.

    0