Drodzy forumowicze,
Powstały problem w moim aucie uniemożliwił dalsze jego funkcjonowanie.
Problem jest następujący: po przeczyszczenaich styków i sprawdzeniu bezpieczników ( wszystkie sa ok) rozładowało mi akumulator, nie mogę także odpalić auta, a przy włozeniu kluczyka do stacyjki i przekręceniu słychać cykanie dochodzące ze skrzynki bezpieczników. Rozładowywuje akumulator i wystepuje brak możliwości daleszej rekacji.
Po przewertowaniu forum i analizie poodbnych sytuacji zastosowałem sie do nastepujących działań:
-sprawdziłem masę ( próbowałem też podpiąć na krótko)
- sprawdziłem wszsytkie bezpieczniki (także te pod pokrywą silnika)
- sprwadziłem i docisnąłem widoczne wiązki.
Dodam, że ku sprawdzeniu bezpieczników skłonił mnie brak prądu w gniezdzie zapalniczki (długo jezdzilem bez i postawnoilem zabrac sie za naprawę). Odłączyłem też gniazdo ( po tym jak przy nim grzebałem obawiałem sie ze to ono robi zwarcie) ale i to nie pomogło.
Z góry dziękuję za pomoc.
Moje auto:
Citroen C5 2.0HDI 136KM r2004 (MK2)
Powstały problem w moim aucie uniemożliwił dalsze jego funkcjonowanie.
Problem jest następujący: po przeczyszczenaich styków i sprawdzeniu bezpieczników ( wszystkie sa ok) rozładowało mi akumulator, nie mogę także odpalić auta, a przy włozeniu kluczyka do stacyjki i przekręceniu słychać cykanie dochodzące ze skrzynki bezpieczników. Rozładowywuje akumulator i wystepuje brak możliwości daleszej rekacji.
Po przewertowaniu forum i analizie poodbnych sytuacji zastosowałem sie do nastepujących działań:
-sprawdziłem masę ( próbowałem też podpiąć na krótko)
- sprawdziłem wszsytkie bezpieczniki (także te pod pokrywą silnika)
- sprwadziłem i docisnąłem widoczne wiązki.
Dodam, że ku sprawdzeniu bezpieczników skłonił mnie brak prądu w gniezdzie zapalniczki (długo jezdzilem bez i postawnoilem zabrac sie za naprawę). Odłączyłem też gniazdo ( po tym jak przy nim grzebałem obawiałem sie ze to ono robi zwarcie) ale i to nie pomogło.
Z góry dziękuję za pomoc.
Moje auto:
Citroen C5 2.0HDI 136KM r2004 (MK2)