Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Zasilacze UPS
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samochody autonomiczne 5 poziomu nie przed 2035 rokiem

ghost666 21 Kwi 2019 17:43 4170 63
  • Samochody autonomiczne 5 poziomu nie przed 2035 rokiem
    Organizacja Tencent Keen Security Lab odkryła ostatnio lukę w algorytmie rozpoznawaniu pasów ruchu w autopilocie Tesli. Nie może być więc wielkim zaskoczeniem, że wciąż jesteśmy w dużej odległości od stworzenia autonomicznych pojazdów najwyższego, piątego poziomu. W swoich badaniach laboratorium to udowodniło, że umieszczając specjalne naklejki na drodze, system autopilota Tesla przechwyciłby informacje z tych naklejek i dokonał niepoprawnego osądu sytuacji, co spowodowałoby wejście pojazdu na zły pas ruchu.

    Raport opublikowany w Wielkiej Brytanii ukazał się w odpowiednim momencie. Wskazuje on, że w oparciu o aktualne mapy drogowe i istniejące aplikacje, pełna i bezwarunkowa automatyzacja dla pojazdów autonomicznych najwyższego, piątego poziomu nie zostanie wprowadzona przed rokiem 2035. Jednym z głównych powodów, dla których nie jest to możliwe, jest poziom technologiczny związany z oprzyrządowaniem w pojazdach autonomicznych, który musi pracować we "wszystkich nietypowych sytuacjach podczas jazdy we wszystkich możliwych warunkach, jakie przydarzyć mogą się na drodze".

    Opublikowany przez Stowarzyszenie Producentów i Sprzedawców Motoryzacyjnych (SMMT) oraz analityków z firmy Frost and Sullivan, raport pt. "Pojazdy Połączone i Autonomiczne: Raport z globalnego wyścigu do rynku" analizuje wszystkie szerokie korzyści społeczne i gospodarcze, jakie można osiągnąć poprzez stopniowe zwiększanie liczby połączonych i autonomicznych pojazdów drogach dookoła nas.

    Droga do zautomatyzowanych pojazdów na poziomie 5 będzie prawdopodobnie stopniowo osiągnięta, gdy na rynku pojawią się bardziej zaawansowane funkcje wspomagania kierowcy. Oczekuje się, że strategia ta, choć wymaga stopniowego rozwoju systemów, będzie miała istotny wpływ na bezpieczeństwo, wygodę i aspekty związane z bieżącymi środkami transportu.

    W takim przypadku największe zmiany nastąpią z jednej strony na tradycyjnym rynku pojazdów, a z drugiej w usługach mobilności współdzielonej, takich jak taksówki czy wypożyczane auta. Na przykład, jak szacuje raport, w ciągu 10 lat obowiązywania nakazu posiadania systemów automatycznego hamowania awaryjnego (AEB) w Europie, nastąpi 15% redukcja wszystkich kolizji na głównych rynkach motoryzacyjnych, w tym w Europie i Ameryce Północnej (szacunek na lata 2021 – 2025).

    Do 2022 roku zautomatyzowane usługi przewozowe zostaną prawdopodobnie już uruchomione w niektórych brytyjskich miastach. Pojazdy takie będą mogły działać autonomicznie przy niskich do umiarkowanych prędkościach do około 60 km/h. Oczekuje się, że ich wykorzystanie poprawi bezpieczeństwo i wygodę poruszania się po miastach.

    Szacuje się, że w latach 2018–2030, w oparciu o globalne wdrożenie OEM dla różnych poziomów automatyzacji, zainwestowane w rozwój pojazdów autonomicznych zostanie około 230 miliardów dolarów. środki te zostaną zainwestowane głównie w rozwój funkcji 3 i 4 poziomu automatyzacji. Tak ogromny poziom inwestycji zwiększy zapotrzebowanie na nowe modele biznesowe i strumienie przychodów w celu generowania środków na inwestycje, jak wskazuje raport.

    Cztery rekomendacje dla dalszego rozwoju

    Opublikowany raport skupia się na zyskach ekonomicznych dla gospodarki Wielkiej Brytanii z adaptacji pojazdów o różnym poziomie autonomii. Szacuje się, że do 2030 roku, przynieść to ma ponad 80 miliardów dolarów zysków, ale przy założeniu, że postęp nie zostanie spowolniony, a bezpieczeństwo inwestycji zagrożone przez Brexit - planowane przez Wielką Brytanię opuszczenie Unii Europejskiej.

    Przy założeniu, że Wielka Brytania podpisze korzystne umowy z UE podczas jej opuszczania, konieczne są cztery wydarzenia w tym kraju, aby kontynuować rozwój pojazdów autonomicznych:

    1) Modyfikacja obecnych praw dotyczących ruchu drogowego.
    2) Poprawa zasięgu sieci komórkowej 4G w miejscu, gdzie przebiegają magistrale drogowe.
    3) Wprowadzenie zorientowanych na konsumenta usług mobilności miejskiej.
    4) Rozpoczęcie międzynarodowej harmonizacji regulacji pojazdów autonomicznych.

    Wielka Brytania jest za krajami, takimi jak Niemcy, jeśli chodzi o zmiany w prawie, umożliwiające bezpieczne wprowadzenie na drogi pojazdów autonomicznych trzeciego poziomu. Raport szacuje, że do 2025 roku penetracja rynku przez pojazdy autonomiczne trzeciego poziomu wyniesie około 12%. Stanie się tak oczywiście tylko, jeżeli w prawie zostaną wprowadzone odpowiednie zmiany do roku 2021.

    Jeśli chodzi o zasięg 4G, główne drogi w Wielkiej Brytanii mają tylko 54% penetracji tą siecią, co utrudnia wdrożenie pojazdów połączonych i aplikacji V2X, które uzupełniają systemy autonomiczne w sieci dróg miejskich i wiejskich w Wielkiej Brytanii. Kontrastuje to z np. USA czy Koreą Południową, gdzie planowane wprowadzenie 5G mogłoby uczynić regiony te bardziej gotowymi na potencjalne możliwości z pojazdów autonomicznych i połączonych.

    W środowiskach miejskich wdrożenie pojazdów autonomicznych może mieć największy pozytywny wpływ. Raport zaleca rządowi, aby wspierał władze lokalne we współpracy z przemysłem w celu wdrożenia zorientowanych na konsumenta usług mobilności autonomicznej w miastach, przy czym bezpieczeństwo ma być głównym założeniem tego rodzaju inicjatyw.

    Źródło: https://www.eetimes.com/document.asp?doc_id=1334540

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • Zasilacze UPS
  • #2
    omin172
    Poziom 12  
    No dobra, ale skąd akurat rok 2035 a nie np. 2030 lub 2040? To wróżenie z fusów przecież. Druga rzecz:
    Cytat:
    dokonał niepoprawnego osądu sytuacji

    Mam nadzieję, że to nie oznacza, że z pełną autonomią będziemy czekać aż system będzie działał w sposób absolutnie idealny, tylko najwyżej do momentu, aż będzie lepszy od człowieka.
  • #3
    kkknc
    Poziom 42  
    Tyle że w Tesli jest tylko dumna nazwa autopilot. A tak naprawdę nie ma tam nic więcej niż to co oferują inni producenci. Czyli poziom 2-3.
  • #4
    freebsd
    Poziom 35  
    ghost666 napisał:
    jest poziom technologiczny związany z oprzyrządowaniem w pojazdach autonomicznych, który musi pracować we "wszystkich nietypowych sytuacjach podczas jazdy we wszystkich możliwych warunkach, jakie przydarzyć mogą się na drodze".
    Wydaje mi się, że jedną z metod osiągnięcia autonomiczności, nie będzie umiejętność rozpoznania wszystkich możliwych sytuacji na drodze. Zabraknie mocy obliczeniowej i energii do zasilania komputerów. Raczej widzę tu użycie produktów takich jak "HD Map" TomTom'a- czyli map nawigacyjnych przeznaczonych nie dla ludzi, tylko dla pojazdów autonomicznych.
  • #5
    Grzegorz_madera
    Poziom 32  
    omin172 napisał:
    Mam nadzieję, że to nie oznacza, że z pełną autonomią będziemy czekać aż system będzie działał w sposób absolutnie idealny

    A ja mam nadzieję, że właśnie tak będzie. Jeżeli po to testach na dystansie wielu tysięcy kilometrów system nie pomyli się ani razu to takie pojazdy mogą być dopuszczone do ruchu. A jeżeli wystąpi choć jedna wpadka powinno nastąpić wycofanie z eksploatacji wszystkich pojazdów do czasu usunięcia usterki i uzyskaniu ponownej homologacji. Albo można iść w innym kierunku i do pojazdów autonomicznych wydzielić osobne drogi, żeby ludzie nie mieli kontaktu z takim czymś na drodze.
  • #6
    Frog_Qmak
    Poziom 25  
    Grzegorz_madera napisał:
    omin172 napisał:
    Mam nadzieję, że to nie oznacza, że z pełną autonomią będziemy czekać aż system będzie działał w sposób absolutnie idealny

    A ja mam nadzieję, że właśnie tak będzie. Jeżeli po to testach na dystansie wielu tysięcy kilometrów system nie pomyli się ani razu to takie pojazdy mogą być dopuszczone do ruchu. A jeżeli wystąpi choć jedna wpadka powinno nastąpić wycofanie z eksploatacji wszystkich pojazdów do czasu usunięcia usterki i uzyskaniu ponownej homologacji. Albo można iść w innym kierunku i do pojazdów autonomicznych wydzielić osobne drogi, żeby ludzie nie mieli kontaktu z takim czymś na drodze.


    Tu się nie zgodzę. W momencie, gdy samochody autonomiczne osiągną statystycznie niższą wypadkowość, niż kierowane przez ludzi, o jakiś sensowny próg, to wtedy powinny otrzymać zielone światło. Nie chodzi o idealność, bo ta nie nastąpi nigdy, lecz o istotną poprawę bezpieczeństwa.
  • #7
    Millaka
    Poziom 11  
    Ja tam widzę te samochody autonomiczne tylko jako Taxi, nie wyobrażam sobie żeby ludzie kupowali takie pojazdy i nimi nie kierowali.
    To może doprowadzić do globalnego alkoholizmu.
  • #8
    qwart
    Poziom 22  
    Millaka napisał:
    To może doprowadzić do globalnego alkoholizmu

    Jeżeli wysokie kary pieniężne oraz więzienie nie przyczyniają się do abstynencji,to i samochody autonomiczne 5 poziomu nie przyczynią się do alkoholizmu.To jest kwestia kultury i zdrowego rozsądku.
  • Zasilacze UPS
  • #9
    krystian199988
    Poziom 5  
    Grzegorz_madera napisał:
    omin172 napisał:
    Mam nadzieję, że to nie oznacza, że z pełną autonomią będziemy czekać aż system będzie działał w sposób absolutnie idealny

    A ja mam nadzieję, że właśnie tak będzie. Jeżeli po to testach na dystansie wielu tysięcy kilometrów system nie pomyli się ani razu to takie pojazdy mogą być dopuszczone do ruchu. A jeżeli wystąpi choć jedna wpadka powinno nastąpić wycofanie z eksploatacji wszystkich pojazdów do czasu usunięcia usterki i uzyskaniu ponownej homologacji. Albo można iść w innym kierunku i do pojazdów autonomicznych wydzielić osobne drogi, żeby ludzie nie mieli kontaktu z takim czymś na drodze.


    1. Kompletny bezsens jakiego dlugo nie slyszalem. Osiągnięcie zerowej wypadkowosci jest niemozliwe nawet dla ludzi, ktorzy mysla, wiec jak ma to osiagnac maszyna, ktora nie mysli?
    2. Osobne drogi? To moze wytnijmy juz wszystkie lasy i zapomnijmy o tym, ze potrzebujemy tlenu? Albo zmiejszmy pola uprawne itd, zreszta dobudowanie dodatkowych pasow ruchu do obecnych jest nieoplacalne dla wszystkich.
    3. To moze wezmy pod uwage wszystkid projekty i te ktore nie działają w 100% dobrze, to zamknijmy, dopki nie beda perfekcyjne lub zabronmy wszystkim jazdy, bo ludzie powoduja wypadki? No nie popadajmy w paranoje, w momencie ktorym maszyna osignie lepsze wyniki niz czlowiek, to wystraczy.
    4. Ktoa pisal o alkoholizmie, to nie wystraczy juz teraz wbudowac czujnikow w aucie i w razie wyczucia alkoholu zablokowac mozliwosc odpalenia auta? Mozliwosci na takie postepowanie sa juz od dawna, a pomimo to, nie sa one wprowadzane
  • #10
    Marek_Skalski
    Poziom 35  
    @Grzegorz_madera Twoje preferencje stoją w sprzeczności z zasadami rozwoju pojazdów autonomicznych. Jeżeli w proponowanym przez Ciebie teście błąd wyniknie z winy człowieka, to kto powinien dostać bana na prowadzenie pojazdu - komputer czy człowiek?
    Pytanie retoryczne.
    @Frog_Qmak I tak właśnie będzie. Lepsza statystyka dla pojazdu autonomicznego, to natychmiastowa reakcja wszystkich firm ubezpieczeniowych, czyli na początku ulga dla automatów, a później duże zwyżki dla ludzi.
    @Millaka Twoja perspektywa i punkt widzenia są oparte o Twoje doświadczenia. Nawet mi do głowy nie przyszło, że samochód autonomiczny może prowadzić do wzrostu alkoholizmu. Może dlatego, że nie mam problemu z alkoholem, a może dlatego, że jest to bardzo nieprawdopodobny scenariusz. A dlaczego ludzie będą kupować takie pojazdy? Bo innych nie będzie. Zobacz co robią dzisiaj producenci wspólnie z politykami.

    Jak myślicie, w jakim celu wprowadza się więcej i więcej komunikacji między pojazdami oraz infrastrukturą? Aby nas przyzwyczaić do decyzyjności komputerów i oduczyć podejmowania decyzji. Człowiek podejmujący decyzje za kierownicą, to ryzyko. Komputer działa według algorytmu, jest przewidywalny, a do tego może poinformować wszystkie pojazdy w pobliżu co ma zamiar zrobić. I oto chodzi w obowiązkowym wyposażeniu pojazdów po 2024.
    Pozostaną jeszcze "drobne" problemy z krajami zacofanymi gospodarczo, w których infrastruktura nie nadąża za wymaganiami, a pojazdy są stare. I właśnie dlatego mowa w planach o roku 2035. W 2040 nie będzie można wjechać do miasta czy na autostradę pojazdem "tradycyjnym", ponieważ nie będzie kompatybilny i będzie za to surowa kara.
    Inna sprawa, że dopiero w 2025-2030 ma być wprowadzony zakaz rejestracji pojazdów z silnikami spalinowymi, co przy ich przewidywanym czasie życia 5-7 lat przekłada się na czas ich wymierania w okresie 2030-2037. To wszystko już jest zaplanowane, określone, policzone. Nam zostaje tylko czekać albo aktywnie działać na rzecz rozwoju oprogramowania infrastruktury i pojazdów, do czego gorąco zachęcam, ponieważ wierzę w potencjał Polski i Polaków!
  • #11
    Grzegorz_madera
    Poziom 32  
    Bardzo ciekawe rzeczy prawicie. I w zasadzie maci rację. Tylko ciekawi mnie ile wypadków obecnie spowoduje np. 1000 nietrzeźwych kierowców wyjeżdżających na drogi w całym kraju. A ile wypadków będzie jak ktoś wprowadzi wirusa jednocześnie do miliona pojazdów autonomicznych, który spowoduje np. ignorowanie znaku STOP, czy czerwonego światła. I niech nikt nie mówi, że takie coś nie ma prawa się wydarzyć, bo luki w zabezpieczeniach były, są i będą. Od siebie dodam, że nie mam zamiaru pozbywać się tradycyjnych pojazdów. Zgodnie z tym co piszesz będą mogły jeździć co najmniej do roku 2040, albo i dłużej.
  • #12
    Marek_Skalski
    Poziom 35  
    Silnik spalinowy wymaga paliwa do pracy. Jak nie będzie paliwa, albo będzie bardzo drogie, to szybko zrezygnujesz z takiego pojazdu i wynajmiesz inny, niekoniecznie z napędem elektrycznym.
    Pewnie trudno w to dzisiaj uwierzyć, ale pojazd autonomiczny nie będzie potrzebował świateł na skrzyżowaniach, nie będzie też zwracał uwagi na znaki drogowe, które są różne w każdym kraju. Automat będzie operował na danych przychodzących w czasie rzeczywistym, optymalizując trasę do celu według ustalonych kryteriów. Człowiek jako kierowca, nie będzie potrafił poruszać się po drodze w nowych warunkach i będzie stwarzal duże zagrożenie; głównie dla siebie. Komputer się nie męczy, człowiek tak. Sam zrezygnujesz po kilku męczących próbach wygrania pierwszeństwa na drodze z komputerami ;)
    Nigdzie nie napisałem, że tradycyjne pojazdy będą mogły jeździć do 2040. Napisałem, że w 2040 taki pojazd będzie bezużyteczny. W praktyce już od 2032-2035 zacznie się systematyczne usuwanie kierowców. Dla komputerów sterujących pojazdami autonomicznymi, to ludzie są największym zagrożeniem, więc trzeba się pozbyć ludzi z tego systemu. To jedyny sposób redukcji ryzyka i zwiększenia bezpieczeństwa. A przecież dla bezpieczeństwa, ludzie zaakceptują wszystko, prawda? :cunning:
  • #13
    kkknc
    Poziom 42  
    Niestety g... Prawda. Samoloty w dalszym ciągu mają pilotów. Mimo ogromnej autonomiczności. A zwróć uwagę na uziemione po wypadkach 737 Max. Do tego kontrola lotu oparta jest na człowieku.
  • #14
    tmf
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    Marek_Skalski napisał:
    Jak myślicie, w jakim celu wprowadza się więcej i więcej komunikacji między pojazdami oraz infrastrukturą? Aby nas przyzwyczaić do decyzyjności komputerów i oduczyć podejmowania decyzji. Człowiek podejmujący decyzje za kierownicą, to ryzyko. Komputer działa według algorytmu, jest przewidywalny, a do tego może poinformować wszystkie pojazdy w pobliżu co ma zamiar zrobić. I oto chodzi w obowiązkowym wyposażeniu pojazdów po 2024.

    Jest tylko jeden problem - możliwość hackowania i celowego doprowadzenia do katastrofy. Kierowca-samobójca ma niewielkie możliwości wywołania katastrofy, złamanie systemu może spowodować katastrofę globalną. Więc możliwość komunikacji z innymi pojazdami, w celu określenia, co zamierzają zrobić ma umiarkowaną przydatność.
    Marek_Skalski napisał:
    W 2040 nie będzie można wjechać do miasta czy na autostradę pojazdem "tradycyjnym", ponieważ nie będzie kompatybilny i będzie za to surowa kara.

    Jednak to bardzo głęboko ingeruje w prawa obywatelskie i myślę, że w tak krótkiej perspektywie czasowej takie posuniecie spowodowałoby liczne protesty.
    Marek_Skalski napisał:
    Inna sprawa, że dopiero w 2025-2030 ma być wprowadzony zakaz rejestracji pojazdów z silnikami spalinowymi, co przy ich przewidywanym czasie życia 5-7 lat przekłada się na czas ich wymierania w okresie 2030-2037.

    Na papierze. Jaką widzisz alternatywę dla pojazdów spalinowych? Przecież nie elektryczne i to z kilku powodów: brak infrastruktury oraz czysta fizyka, czyli brak możliwości naładowania aku w rozsądnym czasie. Trzeba to obejść np. poprzez wymianę aku na stacji, ale to cały system logistyki, normalizacji pakietów itd. Kolejny powód to cena takich samochodów, a ona za bardzo nie spadnie, bo akumulatory wymagają litu, a jego ceny nie spadają, a raczej rosną i będą rosły w miarę zwiększenia popytu. Dekadę temu, gdy jego rola wzrosła ceny nagle podskoczyły dwukrotnie.
    I na końcu - zmiany prawne. Kto będzie ponosił odpowiedzialność za wypadki? Producent? Właściciel (niby dlaczego w trybie autonomicznym?) Banalna rzecz - co z akcyzą? To podatek przynoszący niemałe dochody, państwa muszą więc wymyślić inny, akceptowalny sposób dojenia obywateli. Kolejna kwestia to co ze stabilnością krajów arabskich, w tym Arabii, jeśli nagle spadnie znaczenie ropy? No i kwestie czysto psychologiczne - prowadzimy samochód bo lubimy. Przy zmianie koń->samochód było dużo oporów, ale tak naprawdę człowiek zamienił jedną zabawkę na inną. Przy zmianie samochód->pojazd nad którym nie mam kontroli i nie mamy zabawy będzie problem, bo czegoś się pozbywamy, a nic nie dostajemy w zamian. Myślę, że rewolucje społeczne nie zachodzą tak szybko jak rewolucje technologiczne.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Marek_Skalski napisał:
    Pewnie trudno w to dzisiaj uwierzyć, ale pojazd autonomiczny nie będzie potrzebował świateł na skrzyżowaniach, nie będzie też zwracał uwagi na znaki drogowe, które są różne w każdym kraju.

    A piesi? A rowerzyści? A cała masa osób korzystających z dróg dla przyjemności, np. motocykliści? I to wszystko w ciągu 10-15 lat? Uwierzę jak zobaczę :)
    Obecnie przez dekady nie potrafimy wdrożyć prostych idei, typu TIRy na tory :)
  • #15
    Marek_Skalski
    Poziom 35  
    Ja piszę o tym jakie są plany, które są realizowane. Wy piszecie o swoich przekonaniach - patrząc z perspektywy Polski, kraju zacofanego gospodarczo i infrastrukturalnie. Wiem, że wiele osób obrazi się na mnie za to stwierdzenie, ale taka jest prawda. Kraj o powierzchni >300 tysięcy km2 i najwyższym w Europie wskaźniku ofiar na drogach, których bardzo brakuje. Na kierunku wschód-zachód mamy 1,6 autostrady. Na kierunku północ-południe jest całkiem podobnie. Kilka obwodnic, kilka dróg ekspresowych o 2 pasach. Zobaczcie jak to wygląda w Japonii, USA, Chinach, Holandii... W sumie to nie bardzo jest co porównywać, jeżeli bierzemy pod uwagę tereny zurbanizowane.
    Tesla jeździ całkiem sprawnie, a dzisiaj ogłasza zaawansowany program car-sharing. Volkswagen, w Chinach, pokazuje projekt pojazdu autonomicznego 4 stopnia, którego ładowanie trwa 30 minut. A Wy mówicie, że to nie istnieje i jeszcze długo, długo nic.
    https://businessinsider.com.pl/technologie/ro...sowki-elon-musk-zapowiada-nowa-usluge/jcm2mm1
    https://motoryzacja.interia.pl/samochody-nowe...mzz-elektryczna-wizja-przyszlosci,nId,2938913

    Pojazdy będą drogie? No i co z tego? Przecież nikt ich nie będzie kupował, tylko będą wynajmowane. Wiem, wiem... przecież nikt się na to nie zgodzi, nikt nie jest taki głupi, nie ma szans, to się nie opłaca, to się nie przyjmie. Przyjmie. Jak koszt pojazdu i jego ubezpieczenia będzie odpowiednio wysoki. A będzie bardzo wysoki.
    20 lat temu nikt nie wierzył w możliwość noszenia w kieszeni komputera, który występował w formie sporej skrzyni z monitorem podobnej wielkości. A jednak udało się. I chociaż taki "komputer" wymaga codziennego ładowania akumulatora, ma diabelnie mały ekran, nie ma klawiatury i bardzo łatwo go uszkodzić, to spora część populacji ludzi zabija się, żeby mieć najnowszy model. Dosłownie i w przenośni. Dlaczego nie korzystają z telefonu stacjonarnego? Dlaczego nie chcą telefonu komórkowego, który na jednym ładowaniu pracuje ponad 2 tygodnie? Można zadawać wiele innych pytań, ale racjonalna odpowiedź to marketing. Marketing to potężna siła, porównywalna z polityką. A jak się połączą, to wtedy zmienić można wszystko.

    Zgadzam się, że wpływy z akcyzy, VAT i innych podatków związanych z obrotem paliwami będą wymagały uzupełnienia. I to będzie bolało. Szczególnie bolesna będzie cena prądu. Ale wierzę, że uda się dokonać przełomu przed AD 2044. :)
  • #16
    michał_bak
    Poziom 16  
    kkknc napisał:
    Niestety g... Prawda. Samoloty w dalszym ciągu mają pilotów. Mimo ogromnej autonomiczności. A zwróć uwagę na uziemione po wypadkach 737 Max. Do tego kontrola lotu oparta jest na człowieku.

    Po pierwsze to są rzeczy nieporównywalne. Samoloty nie są autonomiczne a w bardzo dużym stopniu zautomatyzowane. Piloci są ze względów psychologicznych. Pilot decyduje o lądowaniu przy dobrej pogodzie. Przy zerowej widoczności o bezpiecznym lądowaniu decyduje "samolot".
    Po drugie, nie wiemy co było przyczyną wypadków z udziałem 737 Max.
    Po trzecie, główną przyczyną najpoważniejszych, w tym śmiertelnych wypadków motoryzacyjnych jest bezmyślność kierowców.
  • #17
    Mark II
    Poziom 20  
    W europejskiej polityce nakazowo-rozdzielczej nie ma rzeczy niemożliwych. Wyda się odpowiednią dyrektywę i tak będzie :) Swoją drogą, jakoś z dekadę albo nawet lepiej, miały rynek zawojowć ogniwa paliwowe. Koncepcja pewnie równie uzasadniona, co obciążająca środowisko gospodarka akumulatorami. I co? Ano że po świętach, to sobie pozwolę - i jajco!
    Idea powszechnego zastosowania kompletnie umarła. A, o ile dobrze pamiętam, ogniwa miały spalać również konwencjonalne paliwa ciekłe, co nie naruszało w istotny sposób interesów lobby paliwowych.

    Co do przyjemności z jazdy. Pewnie na dotykowym panelu będą dostępne opcje jazdy eco, normalnej i sportowej ;) polegające na symulowaniu przyspieszeń na podobnej zasadzie jak w symulatorach lotniczych. Bo na zewnątrz - niestety totalna urawniłowka.
    Mimo wszystko nie wiem, czy nie jest to jedyna koncepcja będąca w stanie rozwiązać problem sprawnej komunikacji, szczególnie wobec mody na realizację "amerykańskiego snu", polegającej na zadrukowywaniu w szybkim tempie kolejnych połaci dotąd rolniczych gruntów, w coraz bardziej zdecentralizowanych metropoliach.
    Czas pokaże.
  • #18
    Millaka
    Poziom 11  
    Kiedyś, przed wielu laty, mieliśmy już w Polsce pojazdy autonomiczne.
    „Autostrady” nazywały się wtedy szosami i po nich jeździły furmanki w których woźnica spał, a koń bez żadnych GPS-ów dowoził go do domu.
    Niestety MO zaczęło karać woźniców za takie coś, bo stanowili wielkie zagrożenie dla pijanych kierowców samochodów, którzy mimo oznaczenia furmanek przez lampy naftowe wjeżdżali w nie.
    Okres przejściowy jest zawsze krwawy.
  • #19
    omin172
    Poziom 12  
    Grzegorz_madera napisał:
    Bardzo ciekawe rzeczy prawicie. I w zasadzie maci rację. Tylko ciekawi mnie ile wypadków obecnie spowoduje np. 1000 nietrzeźwych kierowców wyjeżdżających na drogi w całym kraju. A ile wypadków będzie jak ktoś wprowadzi wirusa jednocześnie do miliona pojazdów autonomicznych, który spowoduje np. ignorowanie znaku STOP, czy czerwonego światła. I niech nikt nie mówi, że takie coś nie ma prawa się wydarzyć, bo luki w zabezpieczeniach były, są i będą. Od siebie dodam, że nie mam zamiaru pozbywać się tradycyjnych pojazdów. Zgodnie z tym co piszesz będą mogły jeździć co najmniej do roku 2040, albo i dłużej.


    Ale mowa o samochodach autonomicznych, a nie sterowanych z zewnątrz. Inaczej mówiąc -- to zupełnie inny problem, który istnieje niezależnie od autonomiczności pojazdu.
  • #20
    tmf
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    Marek_Skalski napisał:
    pokazuje projekt pojazdu autonomicznego 4 stopnia, którego ładowanie trwa 30 minut.

    Marku, plany na papierze i rzeczywistość to dwie różne rzeczy. Ok, piszą o ładowarce 150 kW, jaka sieć to pociągnie, jeśli obecnie problemem są klimatyzatory o mocy kiku kW? Podjeżdża 10 samochodów i mamy moc przyłączeniową 1,5 MW? Sama fizyka stanowi przeszkodę dla takich absurdów, które są ok na papierze, ale nie w rzeczywistości. A weź jeszcze kwestię sprawności - niech to będzie nawet 98% dla zasilacza i 99% dla akumulatora. To znaczy, że na aku trzeba rozproszyć 1,5 kW mocy i dalsze 3 kW na zasilaczu (co akurat nie jest problemem).
    No i pozostaje kolejne fizyczne ograniczenie - dostępność litu. Dekadę temu, gdy zapotrzebowanie zaczęło rosnąć, ceny wzrosły dwukrotnie, a to były tylko aku to telefonów i elektroniki konsumenckiej. W przypadku samochodów mamy wzrost zapotrzebowania o kilka rzędów wielkości, a i dostępność do tego zasobu jest mocno ograniczona. Pytanie, czy jesteśmy w stanie wyprodukować w rozsądnej cenie wymaganą liczbę akumulatorów? Czy w ogóle mamy takie zasoby tego pierwiarstka, w miarę łatwo dostępne?
    Kwestie społeczne i psychologicznej, to jak piszesz - odpowiedni marketing, więc tu się zgodzę, że możemy je pominąć. Kwestie zmian w prawie i konsekwencji ekonomicznych dla producentów ropy i dla nas - pewnie da sie rozwiązać, ale czy w ciągu 15 lat? A co będzie w 2040 to wolę nie prognozować. Wystarczy retrospektywnie sprawdzić co ludzie myśleli np. w latach 60-tych, o świecie za 40 lat. Możemy się tylko z tego pośmiać. Obecnie rozwój jest tak szybki, że prognozowanie nawet na 20 lat do przodu IMHO niczym się nie różni od wróżenia z fusów.
  • #21
    DJ_KLIMA
    Poziom 13  
    A mama mówiła aby nie smarować paluchem po ekranie...
    Na pewno!
    Nie jeden się zaskoczy co będzie za - chwilę.
  • #22
    Przybyłek
    Poziom 12  
    Z tego co mi wiadomo, najnowszy update firmwaru tesli pozwala samochodowi jeździć w pełni autonomicznie bez udziału kierowcy, oczywiście prawo tego zabrania, dlatego samochód sprawdza czy kierowca jest i czy co jakiś czas trzyma ręce na kierownicy (jest obecny). Tesla także zapowiedziała, że w 2020 r. mogą wprowadzić wynajmowanie samochodów ludziom. Czyli kupujemy teslę, jedziemy do pracy na 8, wychodzimy o 16, samochód stoi i się marnuje; możemy go wtedy wynająć, będzie jeździł sam niczym taksówka. Tesla jest już na to gotowa. Czeka na możliwości prawne w poszczególnych państwach, będzie to działało jak uber. Więc nie rozumiem tych dywagacji. Podobo nowy update jest w stanie zachować się w każdych warunkach, nawet poruszanie się na drogach gruntowych oraz takich bez pasów.
  • #23
    DeexPL
    Poziom 8  
    polecam krótką lekturę:
    Tesla Vehicle Safety Report

    pojazdy Tesli z włączonym autopilotem powodują conajmniej 6x mniej wypadków w porównaniu do reszty samochodów lub 4x mniej wypadków w przypadku gdy kierowca Tesli ma wyłączony autopilot

    To chyba wystarczająca różnica?
  • #24
    szeryf3
    Poziom 17  
    Pojazdy autonomiczne i normalne na drodze to raczej jak dla mnie niewyobrażalne. Będzie wtedy dochodzić do różnych dziwnych zdarzeń z strony kierowców, którzy kierują swoimi pojazdami.
    Samoloty pasażerskie są tak mocno skomputeryzowane, że same potrafiły by wystartować z punktu A i wylądować w punkcie B, a mimo tego dochodzi do różnych dziwnych zdarzeń.
  • #26
    DeexPL
    Poziom 8  
    Grzegorz_madera napisał:
    DeexPL napisał:
    pojazdy Tesli z włączonym autopilotem powodują conajmniej 6x mniej wypadków w porównaniu do reszty samochodów lub 4x mniej wypadków w przypadku gdy kierowca Tesli ma wyłączony autopilot

    Na ilu milionach pojazdów było to sprawdzane?

    milionach pojazdów czy milionach mil?
    jeśli chodzi o mile, to w styczniu tego roku autopilot przekroczył miliard mil
    Link
  • #27
    Grzegorz_madera
    Poziom 32  
    Chodzi mi o ilość pojazdów. Bo badanie ile wypadków miał jeden pojazd jest do niczego. Np. ja nie miałem nigdy żadnej kolizji ani tym bardziej wypadku mimo przejechanych ponad pół mln km. I co? Możemy powiedzieć, że ja jako kierowca mam zerowy poziom wypadkowości. A jak to się przekłada na statystyki ogólne w naszym kraju?
    krystian199988 napisał:
    No nie popadajmy w paranoje, w momencie ktorym maszyna osignie lepsze wyniki niz czlowiek, to wystraczy.

    W takim razie zgodnie z powyższym cytatem jeżeli maszyna osiągnie lepszy poziom od mojego to można wprowadzić to na rynek. Życzę powodzenia dla konstruktorów.
  • #28
    DeexPL
    Poziom 8  
    od 2017.Q1 do 2019.Q1 dostarczyli ok 350tys samochodów
    nie spodziewałbym się większych zmian w statystykach wypadków przy takie liczbie pomiarów. IMO maszyna już wygrała z człowiekiem jeśli chodzi o niezawodność prowadzenia, teraz tylko człowiek musi to zaakceptować ;)
  • #29
    michał_bak
    Poziom 16  
    szeryf3 napisał:
    Samoloty pasażerskie są tak mocno skomputeryzowane, że same potrafiły by wystartować z punktu A i wylądować w punkcie B, a mimo tego dochodzi do różnych dziwnych zdarzeń.

    W ogromniej większości tych "różnych" zdarzeń, czynnikiem decydującym jest przekonanie człowieka, że wie lepiej niż przyrządy. Wiara np. w błędnik a nie sztuczny horyzont.
    W przypadku samochodów autonomicznych to też jest bariera najtrudniejsza do przezwyciężenia.
    Polecam film Herzoga "Lo o stało się. Zaduma nad światem w sieci", jest tam wątek o autonomicznych samochodach.
  • #30
    omin172
    Poziom 12  
    DeexPL napisał:
    To chyba wystarczająca różnica?


    W szybkości poruszania się i dojazdu do celu? Różnica, przypuszczam, ogromna na niekorzyść autopilota.