Witam.
Na wstępie zaznaczę że jestem TOTALNIE ZIELONY jeśli chodzi o motoryzację. I nie znalazłem odpowiedzi nigdzie indziej.
Tydzień temu kupiłem Hyundaia Coupe II. 2.0 139KM Zauważyłem że ściąga mnie na lewo. Na przodzie po lewej miałem flaka. Podjechałem na stację dopompować. Ustawiłem na 2.3 bara. max zalecana dla opon 205/55 .R16. Okazało się że nic nie dobiło i dalej jest flak. Sprawdziłem na prawej oponie i były 3 bary tył 2.7, 2.6 spuściłem wszystkie 4 do 2.3 i oba przody siadły na flaku, tył normalnie wyglądał. Przejechałem się kawałek i samochód kleił się do drogi i ociężale wchodził w zakręty więc nabiłem przód do 2.9 teraz auto jeździ bez zarzutu, nie czuję żeby było za twarde czy coś w tym rodzaju. Moje pytanie czy jest to normalne i czy mogę tak jeździć mimo przekroczenia zalecanego ciśnienia czy powinienem coś z tym zrobić? Co może być przyczyną takiego stanu?
Z góry dziękuję za wyrozumiałość.
Na wstępie zaznaczę że jestem TOTALNIE ZIELONY jeśli chodzi o motoryzację. I nie znalazłem odpowiedzi nigdzie indziej.
Tydzień temu kupiłem Hyundaia Coupe II. 2.0 139KM Zauważyłem że ściąga mnie na lewo. Na przodzie po lewej miałem flaka. Podjechałem na stację dopompować. Ustawiłem na 2.3 bara. max zalecana dla opon 205/55 .R16. Okazało się że nic nie dobiło i dalej jest flak. Sprawdziłem na prawej oponie i były 3 bary tył 2.7, 2.6 spuściłem wszystkie 4 do 2.3 i oba przody siadły na flaku, tył normalnie wyglądał. Przejechałem się kawałek i samochód kleił się do drogi i ociężale wchodził w zakręty więc nabiłem przód do 2.9 teraz auto jeździ bez zarzutu, nie czuję żeby było za twarde czy coś w tym rodzaju. Moje pytanie czy jest to normalne i czy mogę tak jeździć mimo przekroczenia zalecanego ciśnienia czy powinienem coś z tym zrobić? Co może być przyczyną takiego stanu?
Z góry dziękuję za wyrozumiałość.