Dzisiaj prezentuję warsztatową lampę z lupą. Używam jej od dobrych kilku lat więc myślę że mogę się trochę na jej temat wypowiedzieć. Przede wszystkim lampa posiada bardzo dobry statyw, w zasadzie co chwilę jej położenie jest zmieniane a mimo to zawsze pozostaje w takiej pozycji jak ją ustawimy. A ustawić możemy ja bardzo dowolnie.
Sama nie zmienia swojej pozycji, jedynie obudowa w której zamontowano świetlówkę rusza się bez żadnej blokady, ale przy poziomym ustawieniu, które wykorzystujemy najczęściej nie ma to żadnego znaczenia i w niczym nie przeszkadza. Do regulacji jednego ramienia zastosowano śrubę motylkową, reszta działa na zasadzie ręcznego ustawienia i w tej pozycji pozostaje.
Jak wspomniano wcześniej lampa wyposażona w okrągłą świetlówkę, która daje dosyć mocne światło.
Zasięg lampy mierzony w ten sposób wynosi troszkę ponad metr.
Pod otwieraną klapką znajduje się lupa, przydatna gdy potrzebujemy mieć niezbyt duże powiększenie dosyć dużego obszaru (w porównaniu z wszelkimi lupami na oko itp.).
Cała lampa trzyma się na bardzo prostym uchwycie z otworem w środku. Uchwyt bardzo uniwersalny, można przykręcić go do blatu 18 mm jak również dużo grubszego. Lampa swobodnie obraca się na tym uchwycie.
Pod świetlówką znajduję się plastikowy klosz, niestety jego niezbyt dobre mocowanie powoduje że czasem może wypaść. Sama świetlówka trzyma się na trzech wykręcanych uchwytach.
Lupa z lampy.
Pod plastikową osłoną znajduję się elektroniczny statecznik. Miałem z nim problem, lampa po dosyć długim działaniu zaczynała przerywać, raz się udało ją włączyć raz nie, powodem tego były dość mocno grzejące się tranzystory, a co za tym idzie powstałe przez to zimne luty. Trochę przerobiłem elektronikę, tranzystory wyprowadziłem na przewodach, przykręciłem je do radiatorów, radiatory umieszczone we wnęcę, spokojnie się zmieściły.
We wcześniejszych wersjach podobnej lampy, tyle że ze standardowym statecznikiem, ze starterem itp. widziałem także jak z czasem uszkadza się, pęka mocowanie samej obudowy świetlówki ze statywem, nie wiem, ale w mojej takich problemów nie ma, być może producent coś poprawił w tej kwestii. Kosztowała ok 150 zł. Podsumowując, aktualnie nie wyobrażam sobie pracy bez niej choć przyznam że chętnie przetestowałbym podobną lampę w wersji LED, ze względu na inny rodzaj światła niż "świetlówkowe". Tutaj mowa o świetle które nie będzie męczyć wzroku, ze świetlówkami wiadomo że jest różnie.

no chyba, że ktoś zbiera znaczki.
Prócz tego zniekształcenia oglądanego przedmiotu
o wysięgniku nie wspomnę, bo było już napinane.