Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Corsa C 1.7 DI - Y17DTL - falowanie obrotów na biegu jałowym.

28 Kwi 2019 09:59 231 11
  • Poziom 15  
    Witam, posiadam Opla Corse C z silnikiem Y17DTL 65KM 1.7 DI.
    Aktualnie przebiegu mam koło 220tyś. Alternator został poddany całkowitej regeneracji przy około 145tyś - przestał wtedy ładować, upalone diody.
    Od dawna auto miało tak że podczas stania na światłach obroty czasami delikatnie falowały. Dlatego że zdarzało się to czasami jakoś się tym nie przejmowałem szczególnie - było to mało odczuwalne. Od jakiegoś czasu problem się nasilił i występuje dużo częściej.
    2 dni temu rozebrałem EGR i go wyczyściłem mechanicznie tyle ile mogłem - również z kolektora dolotowego wybrałem dużo nagaru. Przekrój pomiędzy kolektorem dolotowym a EGR był mocno zmniejszony. Efekt uzyskałem - na 5 biegu auto się zbiera niesamowicie
    Co do samego EGR - ręce pokaleczone, dostęp tragiczny. Przejechałem łącznie ok 80km i problem się nie pojawił. Wczoraj natomiast zwykła krótka przejażdzka kilkadziesiąt km i znów faluje od czasu do czasu. W zakresie 50 +/- RPM ale doprowadza mnie to do irytacji.
    Najciekawsze jest to że faluje dopiero po nagrzaniu się silnika do około 87 stopni. Na zimnym - obroty idealne i stabilne.
    Czasem się zdarza że po włączeniu obrotów nawiewu na inny bieg przestaje falować.
    Również często mam tak że silnik na mieście faluje a po podjechaniu pod dom może stać i pół godziny i obroty są równe.

    Szukałem wielu informacji gdzie leży przyczyna ale sam nie mam pomysłu.
    Alternator? Zawór TCV? Sensor w kolektorze dolotowym? Może czujnik barometryczny?
    Odłączałem przepływomierz podczas falowania, wywaliło check engine ale silnik nadal falował.
    Jakieś pomysły gdzie szukać przyczyny?
  • Poziom 24  
    Witam.
    Podepnij samochód pod kompa to wiele się może wyjaśnić.
    Podmień zawór EGR bo ten najprawdopodobniej się zacina.
  • Poziom 15  
    Chwilowo zaślepiłem egr blaszką, pojechałem się przejechać. Checka nie wywaliło jednak nadal mimo tego trochę faluje. W zakresie 830-870rpm. Więc pewnie padnięty EGR można wykluczyć.
    Po podłączeniu pod interfejs OBD faluje również masowy wydatek powietrza oraz napięcie przepływomierza masowego powietrza w zakresie 1,2-2,2V i w sumie nic więcej nie widać.
    Czujnik barometryczny 101
    Czujnik ciśnienia MAP: 101-102 kPa

    Gdy faluje na biegu jałowym można delikatnie dodać gazu i przestaje falować albo i nie.
    Również wystarczy że włącze/wyłącze światła mijania i również może przestać albo i nie.
    Na zimnym silniku nigdy się nie zdarzyło.
    Jakieś pomysły?
  • Poziom 15  
    Mam miernik który można zacisnąć na kablu i mierzy przepływające natężenie prądu.
    Po zaciśnięciu go na kablu który łączy alternator z akumulatorem natężenie prądu faluje również z falowaniem silnika.
    Jeśli obroty silnika spadają pobór prądu z alternatora wzrasta.
    Wygląda to tak jakby pobór prądu przez samochód falował.
    Napięcie na pełnym obciążeniu mierzone na akumulatorze 13.75V .

    Jakieś pomysły?
  • Poziom 15  
    Widać że problem tkwi w alternatorze.
    Poradzi mi ktoś czy oddać stary do regeneracji (koszt 150-350zl + gwarancja 6 miesiecy) czy kupić już po regeneracji drugi z allegro?
  • Poziom 15  
    Przepraszam ze w sumie piszę sam post pod postem ale miałem okazję podmienić alternator na inny, nowy. ;)
    Efekt?
    Po zagrzaniu się silnika do 70 stopni (wyłączenie świec żarowych) silnik zaczyna delikatnie falować. Po włączeniu świateł mijania faluje jeszcze mocniej. Włącze dodatkowo światła drogowe - falowanie się zmniejsza. Dodatkowo ustawie nawiew na 4. Falowanie ustaje.
    Na dwóch alternatorach to samo.
    Co zrobiłem do tej pory?
    -wyczyszczone styki, ładowanie 14,1-14,2V,
    -odłączenie przepływomierza, wywala check, faluje nadal.
    -odłączenie map sensora - wywala check i faluje chociaż mniej.
    -wymiana czujnika barometrycznego na inną sztukę,
    -alternator sprawny w 100%
    -odłączenie świec żarowych, myślałem że to może one się włączają i wyłączają powodująć falowanie ale tu jest ok...
    -kolektor dolotowy był zawalony nagarem i jest wyczyszczony,
    -próbowałem chwilowo zaślepić egr by upewnić się że nie puszcza lewego powietrza - tutaj też brak poprawy.
    Ma ktoś jakieś pomysły? Strasznie mnie to irytuje. Może czujnik położenia wału?
  • Poziom 24  
    Coremeil napisał:
    -kolektor dolotowy był zawalony nagarem i jest wyczyszczony,

    Musisz sprawdzić szczelność odlotu i kompresję.
  • Poziom 15  
    Jak sprawdzić szczelność odlotu?
    Dziś odłączyłem wąż idący z turbo do kolektora dolotowego i odpaliłem silnik. Gdy ciepły - również faluje. Gdy zatkam - silnik gaśnie. Czyli nieszczelność w dolocie mogę wykluczyć?
    Został w sumie jedynie zawór scv, tcv, pompa wtryskowa, pompa wody?
    Na zimnym silniku nigdy nic nie falowało.
    Wymienię filtr paliwa jeszcze dla pewności - chociaż niedawno był wymieniany.
    Skąd jest brany sygnał do obrotomierza? Myślałem że z alternatora ale jednak nie.

    Słyszałem że są specyfiki do czyszczenia układów wtryskowych. Podaje się preparat prosto z puszki również powrót z pompy kierując do niej.
    Czy jest szansa że to pomoże?
  • Poziom 24  
    Witam.
    Sygnał do obrotomierza powinien być brany z alternatora. Jeśli jednak sygnał nie wychodzi z alternatora to musi być brany z pradniczki tachometrycznej zamontowanej na pompie wtryskowej.
    Szczelność dolotu najprościej sprawdzić wodą z mydłem lub z specyfikiem który się pieni popryskujac kolektor w podejrzanych miejscach.
  • Poziom 15  
    Już mam ochotę się poddać.
    Moje dotychczasowe pomysły - przypomnę.
    Na aku mam 12.7v po 2h postoju.
    Gdy alternator ma odpieta wtyczkę nie ma żadnego falowania. Silnik pracuje idealnie równo. Gdy tylko podłącze do niego wtyczke silnik dostaje obciążenia przez alternator i zaczyna falowac. Zwłaszcza gdy są włączone tylko światła mijania. Gdy włączę nawiew na max, światła drogowe również nie ma żadnego falowania.
    Problem z alternatorem? Sprawdzałem na dwóch różnych i na każdym to samo.
    Delikatnie dodam gazu by zwiększyć lekko obroty i już nie ma jakiegokolwiek falowania.
    Auto jest użytkowane codziennie. Póki grzeją świece żarowe do osiągnięcia ok 70 stopni jest zwiększony pobór prądu i również nie ma falowania. Silnik trzyma obroty idealnie. Podejrzewam że w sytuacji gdyby akumulator byl niedoladowany i altek by miał zwiększone obciążenie również by nic nie falowalo.

    Wygląda to na to jakby komputer nie mógł przy pewnym obciążeniu ustabilizowac obrotów. Jutro wymienię jeszcze filtr paliwa.

    //edit
    Najciekawsze we wszystkim jest to że gdy jadę i wcisne sprzeglo obroty spadają na bieg jałowy. I póki się nie zatrzymam również nigdy nic nie faluje.
    Dopiero jak się zatrzymam obroty troche podskoczą i jak opadną zacznie falować

    Dodano po 17 [godziny] 8 [minuty]:

    Dziś kupiłem preparat do czyszczenia wtrysków i silnik chodził na nim pół godziny i również falował - nic nie pomogło.
    Wymieniłem filtr paliwa ale również oczywiście nic.
    Zacząłem czytać dużo o tym silniku co i jak działa. Zacząłem oglądać co się da i jak na razie jest cień szansy że znalazłem przyczynę problemu.
    Jak na razie obroty nie falują. Pojeżdzę tak kilka dni i jeśli okaże się że nic nie będzie falować - podzielę się wnioskami.
    Jak na razie jestem zadowolony. Teraz nawet włączenie świateł nie robi dla silnika większego wrażenia. :D
  • Poziom 15  
    No i niestety zbyt szybko się cieszyłem. Zaślepiłem EGR i sprawdziłem wszystkie rurki podciśnienia.
    Gdy włącze światła mijania albo nawiew zaczyna falować. Wygląda to tak jakby alternator dusił silnik. Mam miernik cęgowy i po pomiarze kabla idącego z alternatora do akumulatora wychodzi na to że gdy silnik zwalnia ampery pobierane z alternatora skaczą w górę.

    Jedyne co mi przychodzi na myśl to akumulator(w spoczynku 12.6V więc myślę że jest ok), pompa wody albo zawór TCV.
    Parametry z czujników podczas falowania:

    Link


    Oczyściłem klemy i punkty masowe - brak jakiejkolwiek różnicy. :(
    Dolot cały również wydaje się szczelny i czysty. EGR wyczyscilem prawie na błysk i działa bezproblemowo. Mimo tego go zaślepiłem. Ewentualanie pozostaje szansa że coś jest w kolektorze dolotowym na łączeniu z blokiem silnika. Może tam zebrał się jakiś syf? Kolektora nie odkręcałem całego tylko wyczyściłem tyle ile mogłem od góry. Wydaje mi się że najwięcej nagaru było przy EGR.
    Czas chyba się poddać.[/film]
  • Poziom 15  
    Może komuś się przyda ta informacja.
    Stary alternator zregenerowałem z nadzieją że może to coś pomoże. Nowe szczotki, pierścien slizgowy, regulator napięcia, łożyska, uszczelniacz, oring.
    Falowało nadal chociaż przyznam - mniej.
    Kolektor dolotowy czyściłem wcześniej mechanicznie po odkręceniu EGR. Tyle ile mogłem z nadzieją że w środku jest czysto. Nie odkręcałem go od głowicy bo dostęp jest trochę utrudniony. Było dużo nagaru. Podobno zbiera się go najwięcej zaraz za EGRem.

    Kupiłem środek do czyszczenia kolektora na pracującym silniku. Efekt taki że już trochę przejechałem od czyszczenia i pracuje równo. Przynajmniej na razie. :D

    W internecie na zagranicznych forach znalazłem zdjęcia jak wygląda głowica i kolektor po jego zdjęciu. Jest brudno :)
    Jeśli za jakiś czas zacznie znów falować chętnie zdejmę ten kolektor i podzielę się zdjęciami co tam zastałem.