Generalnie to jest to dysk z tego wątku:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3423294.html
I jeśli chodzi o ddrescue, który wczoraj zapuściłem to wyglądało to tak:
Czyli na początku coś tam odzyskał, a potem już równo sypał błędami odczytu/bad sectorami
Zainstalowałem XP i tak sobie zajrzałem do niego i dysk był widoczny razem ze wszystkimi danymi. Kiedy zaczynam kopiować dany katalog to się zatrzymuje na pierwszym pliku uszkodzonym i wyskakuje :
partycja znika. Żebym ją znów zobaczył muszę wyłączyć komputer, wyłączyć na zasilaczu, rozładować power, włączyć zasilacz i komp. Wtedy mogę próbować skopiować kolejne pliki. Te co zostały odzyskanie w pierwszej serii mogę cały czas kopiować. Czyli nie ma to związku z uszkodzoną głowicą, tylko poszczególne pliki/badsecory ? są uszkodzone. Losowo pliki albo sie przegrywają bez problemu, albo zawieszają dysk, którego partycja znika i trzeba jeszcze raz zresetować kompa...
Jeśli chodzi o DMDE to przy wybraniu dysku:
a potem skanowanie w poszukiwaniu partycji ... trwa już godzinę ...
Piszą ludzie, że tylko LAB, ale widzę, że głupi XP jest w stanie coś skopiować i że kolejne pliki się nie uszkadzają to jak to jest ?! Mogę te same pliki przekopiowywać kilka razy i nic się nie dzieje, wybieram ten uszkodzony i wysypuje partycję.
Kopiowanie po jednym pliku sprawdzając czy to ten uszkodzony czy nie potrwa wieczność...