Witam, mam problem z napięciem ładowania. Sprawa wygląda tak , że jakieś 2 miesiące temu padł mi alternator więc kupiłem używany ten sam model - wymieniłem, wszystko pięknie chodziło przez miesiąc aż kolejny alternator padł (napięcie ładowania spadało stopniowo póki akumulator się nie rozładował ) . Jako że jestem w Holandii , zaprowadziłem samochód do holenderskiego mechanika który zdiagnozował , że uszkodzony jest regulator więc wziął się za naprawę. Auto odebrałem , wszystko było fajnie lecz postanowiłem śledzić napięcie ładowania od czasu naprawy. Po odebraniu z warsztatu ładowanie wynosiło 14.3/14.4 v , po tygodniu sprawdziłem kolejny raz i napięcie wynosiło już 14.1/14.0 v, po kolejnym tygodniu pokazało 13.6/13.7 . Dziś po sprawdzeniu moim oczom ukazał się wynik 13.3/13.4 v .
Za pierwszym razem moglem trafić na trefny alternator jednak po naprawie nadal ten błąd występuje. Moje pytanie zatem - Czy możliwe że ten systematyczny spadek napięcia może kryć się w czymś innym niż alternator ?
Z góry dziękuję za odpowiedzi
P.s. akumulator zakupiłem nowy miesiąc temu.
Za pierwszym razem moglem trafić na trefny alternator jednak po naprawie nadal ten błąd występuje. Moje pytanie zatem - Czy możliwe że ten systematyczny spadek napięcia może kryć się w czymś innym niż alternator ?
Z góry dziękuję za odpowiedzi
P.s. akumulator zakupiłem nowy miesiąc temu.