Witam
Mam dosyć nietypowe problem z lewym kierunkowskazem w kloszu.
Zacznę od tego że przepalila mi się żarówka prawa, wymieniłem wtedy obie żarówki na nowe.
Od tamtego czasu lewa żarówka mi wcale nie świeci, czy to po włączeniu czy kierunku czy też po włączeniu awaryjnych. Boczne światełko działa i tylny kierunek również bez zarzutu.
Poruszylem lekko obudową w która wmontowana jest żarówka i zadziałało, lecz tylko na chwilę tj na jakies 20 minut jazdy. Po tym czasie musiałem ponownie otworzyć maskę i lekko ja przekręcić. Do wczoraj to działało ale już od dzisiaj nic nie pomaga. Żadno wykrecenie ustawienie czy ruszenie.
Na samej obudowie żarówki nie widać żadnego pęknięcia czy zerwania.
Czy wiecie może w czym tkwi problem?
Mam dosyć nietypowe problem z lewym kierunkowskazem w kloszu.
Zacznę od tego że przepalila mi się żarówka prawa, wymieniłem wtedy obie żarówki na nowe.
Od tamtego czasu lewa żarówka mi wcale nie świeci, czy to po włączeniu czy kierunku czy też po włączeniu awaryjnych. Boczne światełko działa i tylny kierunek również bez zarzutu.
Poruszylem lekko obudową w która wmontowana jest żarówka i zadziałało, lecz tylko na chwilę tj na jakies 20 minut jazdy. Po tym czasie musiałem ponownie otworzyć maskę i lekko ja przekręcić. Do wczoraj to działało ale już od dzisiaj nic nie pomaga. Żadno wykrecenie ustawienie czy ruszenie.
Na samej obudowie żarówki nie widać żadnego pęknięcia czy zerwania.
Czy wiecie może w czym tkwi problem?