Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wiertarko-wkrętarka dla laika

13 Maj 2019 21:44 228 15
  • Poziom 7  
    Cześć
    Za parę miesięcy odbieramy wraz z żoną mieszkanie i trzeba pomyśleć o narzędziach, a bez wiertarko-wkrętarki raczej daleko nie zajedziemy.
    Tak więc proszę Was o porady co kupić, urządzenie będzie wykorzystywane do skręcania mebli i przy drobnych pracach typu wieszanie jakichś obrazów, karniszy czy pomniejszych półek tak więc wiercenie wchodzi jak najbardziej w grę.
    Budżet myślę, że chyba 500 +/- 50 zł to max?

    Jeśli to potrzebne to w mieszkaniu ściany prezentują się następująco:
    Ściany zewnętrzne Żelbetowe, silikatowe, pustak ceramiczny

    Ściany wewnętrzne - nośne, działowe: Silikatowe, elementy żelbetowe wylewane, Ytong panel, porotherm, bloczki gipsowe, płyty gipsowo-kartonowe.

    Wykończenie ścian wewnętrznych
    (z wyłączeniem łazienek i toalet) Tynk gipsowy kat. III, jednokrotnie pomalowane na biało. Ściany Ytong - gładź gipsowa jednokrotnie pomalowana na biało

    Sprawdziłem na allegro kilka ofert, zwłaszcza tych w zestawie z 2 akumulatorami, zestawem bitów itp. i rzuciły mi się w oczy te oto modele:
    RYOBI WKRĘTARKA 18V LI-ION R18DDP-LL13T
    Wkrętarka Makita DF331DWAX2
    METABO POWERMAXX SB WKRĘTARKA - wiem, że podobno dobra marka ale wygląda na niezbyt wygodną
    Wkrętarka STANLEY FMC625D2
  • Poziom 20  
    Do konstrukcji mieszkania (żelbet i inne twarde) to tylko wiertarka udarowa. Skręcanie mebli - mała, lekka wkrętarka. Po co ci dwa akumulatory? Jak byś skręcał 4 meblościanki po kolei i musiał zmieścić w czasie to tak. Po akcji sprzęt Ci będzie leżał odłogiem tygodniami. Zatem słusznie typujesz: aku Li-Ion.
  • Poziom 7  
    Jeśli chodzi o dwa akumulatory to kieruje się opinią kolegów, którzy prace wykończeniowe mają za sobą (szczęściarze) i każdy polecał szukać z dwoma ze względu na krótką pracę i awaryjność. Fakt, oni korzystali ze sprzętów zakupionych w Lidlach itp., ale wiem, że sprzęt to tylko rzecz i używana może i ma prawo się zepsuć, a akumulatory przynajmniej kiedyś padały jako pierwsze.
  • Poziom 29  
    Wkrętarką i drogą zamęczysz się robiąc dziurę w żelbetonie/ścianie nośnej. Kup sobie młotowiertarkę i wkrętarkę (komplet z Lidla wyjdzie cię jakieś 400 zł).
    Od jutra w ofercie masz wkrętarkę za 150 zł. Mógłbyś się ewentualnie pokusić o wiertarkowkrętarkę udarową za 200 - jednak to tylko 12 V i może nie wydalać (ja tego nigdy nie używałem). Za to co jakiś czas jest w Lidlu młotowiertarka sds za jakieś 220 zł - fajnie się nią pracuje, jednak jest trochę ciężka więc nie dla każdego do dłuższej pracy. ;)

    Co do tych dwóch aku bym polemizował, zajedziesz jeden kupisz drugi, a jeśli ktoś pracuje non stop to lepiej wziąć wkrętarkę na kabel (jest lżejsza i nie trzeba wymieniać akumulatorów).
  • Poziom 36  
    Miałem dwie wkrętarki i wg mnie jedna bateria to zdecydowanie za mało, chyba że ma się wkalkulowane kilkugodzinne przerwy. Zazwyczaj bateria "złośliwie" kończyła żywot kiedy pozostało niewiele roboty do końca - zgodnie z prawem Murphy'ego.
    Natomiast zgadzam się z kolegami że do poważnych prac a szczególnie żelbetu to tylko młotowiertarka - to niebo a ziemia nawet w porównaniu ze standardową wiertarką z udarem.
  • Poziom 7  
    Dzięki za rady.
    @drobok szczerze nigdy nie miałem zaufania do sprzętów spod znaku Lidla itp. ale skoro polecasz i w internecie cieszą się dobrą opinią to postaram się upolować.

    Dzięki raz jeszcze

    ps. gdyby jednak nie udało mi się kupić to na sprzęcie jakiej firmy można polegać w kwestii niezawodności i rozsądnej cenie?
  • Poziom 20  
    Do domowych zastosowań lidlowy Parkside ci zupełnie wystarczy. Młotowiertarka SDS ma tylko 2 wady w ciągłej pracy: staje się coraz cięższa i po ok 15 minutach pracy dobrze jest ją wystudzić.
  • Poziom 25  
    Ja mam skrajnie inne podejście - "biednych ludzi nie stać na kupowanie tanich rzeczy". Kup wiertarkę z udarem pneumatycznym, do twoich potrzeb wystarczy 65W, polecam De Walta, jeśli chodzi o wkrętarkę do mebli to Bosch na 10,8 V załatwi sprawę. W sumie za całość zapłacisz ok. 1000 zł, ale będziesz to używał do końca życia i nie włożysz tyle pracy w używaniu tych narzędzi co robota z jakimiś "prototypami". Dam Ci jeden przykład, kolega mojego serdecznego kolegi chciał skuć fundament. Pożyczyłem mu nowego młota wyburzeniowego. Z racji tego, że było późno pojechał do Obi kupić przecinak SDS-max, rzecz która jest banalna i nie da się tego źle wykonać. Fundament skuł za jeden wieczór, ale nie dało się wyjąć przecinaka z główki młota. Jechał na serwis, żeby to rozebrali i wykleszczyli. Przecinak za 60 zł, z marketu, ja mam takie firmowe, kują po kilka lat i nic...
  • Poziom 36  
    plum1978 napisał:
    rzecz która jest banalna i nie da się tego żle wykonać

    Jak widać dało się... Ja już nie wierzę w to że nie da sie czegoś nie popsuć - po prostu nie trafiło się na jeszcze "właściwego fachowca".
  • Poziom 25  
    I firmowe rzeczy się psują, na to nie ma rady, ale przynajmniej masz nadzieję, że tym popracujesz. Kiedyś jak nie znałem kupowałem "czarne" wiertła do metalu. 99% procent otworów to 10,5 mm, czarne jak ktoś umiał wiercić wytrzymywało powiedzmy max tydzień, kosztowało około 4 zł. Po jakimś czasie kupiłem Extreme z De Walta. Wytrzymują bez problemu 2 miesiące, a sztuka kosztuje około 20 zł.
  • Poziom 36  
    plum1978 napisał:
    Kiedyś jak nie znałem kupowałem " czarne " wiertła do metalu

    Kupiłem kiedyś "budżetowy" zestaw gwintowników, już przy pierwszym wierceniu wiertło się wyprostowało z wiertła zrobił się frez. Gwintowniki z kolei zaczęły się skręcać jak wiertło. Cały szajs wylądował na złomie.
  • Poziom 20  
    Macie rację. Ale "wątkotwórca" ma tylko mieszkanie! Powierci kilka otworów przez pierwsze 2 tygodnie, skręci meble i zapomni o sprzęcie.
  • Poziom 29  
    Elementy eksplantacyjne (wiertła itd) jak i narzędzia ręczne (śrubokręty itd) trzeba kupić lepszej jakości - lepsza stal, lepsze hartowanie itd. Ale nie ma sensu ładować grubej kasy w sprzęt który użyje się raz na ruski rok jak się remont będzie robiło. Drogi sprzęt można brać na budowę (a i tam można wziąć kilka sztuk tańszego za tę samą cenę i wymieniać na gwarancji w razie w).
  • Poziom 20  
    Jak będzie miał De Walty i Bosche,to zaraz będzie miał kumpli sąsiadów: "pożycz pan"