Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy jest pobierany prąd? jak to prosto sprawdzić.

14 Maj 2019 16:31 1701 73
  • Poziom 11  
    Potrzebuje uzyskać informację jak w temacie.
    Założenia:
    Zasilacz 12V 3A
    Muszę coś wstawić na wyjściu co mi powie (np. led) że właśnie ktoś pobiera prąd, w zakresie od nawet kilkunastu mA.
    Przy czym nie chodzi czy jest napięcie, chodzi o pobór prądu.
    pobierany jest prąd - led świeci
    nie ma poboru - led nie świeci.
    Musi być tanio, prosto i w oparciu o dostępne, popularne podzespoły.
    Rozwiązania jakie znalazłem to:
    1. LM339 i spadek napięcia na rezystorze? diodzie?
    2. Kontaktron i zwoje na nim, jaki kontaktron, ile jakich zwojów?

    Jakieś inne pomysły?
    Proszę o pomoc.
  • PCBway
  • Poziom 17  
    Kontaktron to czułość na poziomie powiedzmy 10Az (amperozwojów).
    Jak płynie przez cewkę 10mA to tych zwojów musi być 1000.
    Rezystancja realna takiej cewki wyniesie np. 1kohm.
    Odpada.

    Rozumiem, że należy minimalizować spadek napięcia na rezystorze...?
    Jest wiele rozwiązań, również z izolacją galwaniczną ale w zakresie małych prądów są mało precyzyjne.
    Zastanów się gdzie chcesz kontrolować ten prąd; u góry (na plusie zasilania) czy na dole (prąd wpływa na bocznik i do masy)? Czy możesz wpiąć się przed element regulacyjny?
  • Poziom 11  
    Na plusie, tak mi się wydaję.
    Chcę zbudować zasilacz który będzie miał 2 kontrolki.
    Jedna - czy jest napięcie - po włączeniu zasilacza.
    Druga - czy jest pobierany z jego wyjścia jakikolwiek prąd - wtedy się zapala.
  • Poziom 21  
    Nie będzie prosto bo zakres prądu jest duży i jeżeli ustawisz na niski prąd to duży prąd może uszkodzić czujnik a jeżeli wysoki to nie wykryje małego prądu.Nie wiem czy nie tańszym i szybszym sposobem byłoby zastosowanie podwójnego miernika który na znanym portalu można kupić za ok 15pln ,jest estetyczny,gotowy do użycia i nie wymaga główkowania.
  • Poziom 17  
    Ja bym kontrolę i w ogóle pomiar (do układu stabilizacji prądu) robił na masie.
    Schematy zasilaczy znajdziesz w sieci albo pewnie i tu na Forum.

    Jakikolwiek układ elektroniczny musi być zasilany. Jeśli bocznik wisi na którymś potencjale to to zasilanie musi być odpowiednio odniesione do tego potencjału (rozumiesz o czym mówię?).
    To komplikuje układ. Nie wiem jak złożony zasilacz budujesz. Może warto bawić się w dobre rozwiązania a może nie...
    Przyjrzyj się rozwiązaniom izolowanym galwanicznie na czujnikach hala np ACS712. Niemniej jednak przy małych prądach napięcia są małe i wymagają odpowiedniego podejścia.
  • Poziom 11  
    Zasilacz budowany jest na LM350, mogę wpiąć się w dowolne miejsce, np. zaraz za mostkiem a przed stabilizatorem. Myślałem czy nie wstawić tam diody odpowiedniej mocy i wyłapywać spadek napięcia.
    Wolałbym tego miernika z Allegro nie stosować, jest dość toporny jak dla mnie, wolę dyskretniejszą sygnalizację.
    Jakikolwiek układ elektroniczny musi być zasilany. Jeśli bocznik wisi na którymś potencjale to to zasilanie musi być odpowiednio odniesione do tego potencjału (rozumiesz o czym mówię?).

    No właśnie nie bardzo ...
  • Poziom 17  
    Złożone układy elektroniczne będą komplikowały układ (od strony zasilania chociażby).
    dio napisał:
    mogę wpiąć się w dowolne miejsce, np. zaraz za mostkiem a przed stabilizatorem

    No to rezystor pomiarowy przed stabilizatorem a napięcie podane pomiędzy Emiter i Bazę tranzystora pnp (emiter od strony mostka, baza za rezystorem). Z kolektora poprzez rezystor do LED...
    Taka klasyka.
    W bazie tranzystora rzecz jasna jakiś rezystor zabezpieczający i jednocześnie zbocznikowanie rezystora pomiarowego szeregowo dwiema diodami mocy (anody od strony mostka). Duże prądy nie będą niepotrzebnie wydzielać zbyt dużych mocy na rezystorze pomiarowym. Rezystor dobrać wg. wzoru R=Ube/I np. R=0,7V / 10mA = 70ohm. Najbliższy wg. szeregu 68 lub 75ohm. Rezystor w bazie jakieś 1k. Rezystor w kolektorze zależny od napięcia przed stabilizatorem i prądu płynącego przez LED.
  • Poziom 21  
    dio napisał:
    Myślałem czy nie wstawić tam diody odpowiedniej mocy i wyłapywać spadek napięcia

    To ci niewiele da bo spadek będziesz miał zawsze więc odpada.
  • Poziom 17  
    Musi się pogodzić ze stratami mocy kosztem prostoty.
    Przed stabilizatorem te spadki mogą nie mieć znaczenia. Oczywiście zakładam, że Autor nie ma napiętego bilansu napięć i mocy.
    Autorze a niby co ten spadek napięcia na diodzie miałby dać?
    Napisz czy jasny jest mój przepis, najlepiej jakbyś sporządził jakiś rysunek...
  • Poziom 11  
    FishuPro napisał:
    To ci niewiele da bo spadek będziesz miał zawsze więc odpada.

    Fakt, tak więc tylko rezystor.
    Grzegorz7 napisał:
    Oczywiście zakładam, że Autor nie ma napiętego bilansu napięć i mocy.

    Nie, z tym nie ma problemu.
    Grzegorz7 napisał:
    Autorze a niby co ten spadek napięcia na diodzie miałby dać?

    Tak wiem, moja pomyłka
    Grzegorz7 napisał:
    Napisz czy jasny jest mój przepis, najlepiej jakbyś sporządził jakiś rysunek...

    Tak nie do końca, ale rozrysuję to w jakimś symulatorze i postaram się ogarnąć.
    A nie zrobię tego samego na LM311? wygląda na taką samą ideę
  • PCBway
  • Poziom 17  
    Po co komplikować układ.
    Narysuj.
    Będzie łatwiej rozmawiać.
  • Poziom 21  
    Na LM311 jest taka możliwość i dioda zaświeci tylko trzeba dobrać odpowiednio wartość rezystorów na wejściach.
  • Poziom 17  
    A ja zasilać tego LM311, że spytam.
  • Poziom 21  
    Z za transformatora osobny mostek i zasilacz
  • Poziom 29  
    Najprostszym rozwiązaniem by było wykorzystanie układu elektronicznego cęgów pomiarowych - niezbyt kosztowne rozwiązanie.
  • Poziom 17  
    @FishuPro
    No i napięcie zasilające + powinno być nieco wyższe od spodziewanego na wejściach.
    Już myślałem, że LM311 może mieć napięcie - na potencjale masy i mierzyć na wejściach od potencjału masy (ma pnp na wejściu). Wówczas fajnie by się wkomponował w układ z bocznikiem do masy. Niestety rzut oka na kartę katalogową rozwiewa nadzieje. Napięcia na wejściu muszą być niższe od zasilającego na "+" o nawet 2V a wyższe od zasilania na "-" o 0,5V.
    Do tego należy wymyślić jakieś napięcie odniesienia do porównywania z mierzonym, w końcu to komparator...
    To nie jest prosty układ.
    W mojej propozycji można ograniczyć się do 1 tranzystor pnp, 2 rezystory, LED. Tylko tyle, jeśli zastosować tranzystor mocy o prądzie bazy większym od max zasilacza. Żadnych napięć odniesienia, żadnych dodatkowych napięć zasilania.
    Ale trzeba by to narysować abyśmy wiedzieli o czym dyskutujemy.

    Dodano po 3 [minuty]:

    @diantus
    Czy takie cęgi stabilnie będą wskazywały małe pobory prądu?
    Nie sadzę.
    Wskazania w dole zakresu potrafią być niestabilne.
    Poza tym Kolega Dio potrzebuje sygnalizacji LED-owej poboru a nie miernika.
  • Poziom 29  
    Dysponując schematem cęgów, łatwo przetworzyć wskazania miernika na LED i zapewnić stabilność o ile wskazania zera są stabilne.
  • Poziom 17  
    To jest właśnie układ z bocznikiem na masie o który postulowałem.
    Niestety, zgodnie z moim wcześniejszym postem napięcia wejściowe muszą być wyższe od 0,5V od potencjału zasilania ujemnego.
    Trzeba napięcie odniesienia (z potencjometru) dać na poziomie ponad pół wolta, co oczywiście nie jest problemem.
    Gdyby zastosować komparator z tzw rail to rail od wejścia to można to napięcie zdecydowanie obniżyć. Pewien zysk na sprawności zasilacza.
  • Poziom 21  
    Kwestia gustu autora bo ja i tak wybrałbym miernik wtedy wiadomo że nie tylko płynie prąd ale przy okazji jaka jest jego wartość.
  • Poziom 11  
    FishuPro napisał:
    Kwestia gustu autora bo ja i tak wybrałbym miernik wtedy wiadomo że nie tylko płynie prąd ale przy okazji jaka jest jego wartość.

    To musi być led lub żarówka, coś prostego, nie chcę miernika.
    diantus napisał:
    Dysponując schematem cęgów, łatwo przetworzyć wskazania miernika na LED i zapewnić stabilność o ile wskazania zera są stabilne.

    Czy możesz pokazać ten schemat lub podpowiedzieć gdzie go znaleźć?
    Grzegorz7 napisał:
    No i napięcie zasilające + powinno być nieco wyższe od spodziewanego na wejściach.

    A gdyby wstawić diodę, z przed diody pobrać zasilanie do LM311 za diodą a przed rezystorem 1 prąd do porównania a za rezystorem 2 prąd i powinno być ok.
    Później w nocy będę miał więcej czasu to to zasymuluje i narysuje.

    Przy okazji dziękuje wszystkim za zainteresowanie się problemem.
  • Poziom 17  
    Prawdopodobnie dobrze kombinujesz.
    Nie widzę rysunku dlatego "prawdopodobnie".
    Jednak przez takie zabiegi zawsze tracisz nieco napięcia.

    A zainteresuj się takim taniutkim wzmacniaczem operacyjnym LM358.
    Jego wejście pracuje poprawnie już od napięć na wejściu od ujemnych (-0,3V) przy zasilaniu asymetrycznym +Vcc i masa.
    Można zbudować poprzez sprzężenie komparator z niego. I obejdzie się bez kombinowania. W kości są 2WO.

    Wrócę jeszcze do koncepcji z tranzystorem w plusie zasilania przed stabilizatorem.
    Zwróć uwagę, ze taki układ jest absolutnym wskaźnikiem kierunku przepływu prądu. Cecha, której ze względu na napięcie niezrównoważenia nie mają układy na komparatorach. Te będą w pobliżu niezrównoważenia zawsze wskazywały niestabilnie.

    No i na koniec. Sam stabilizator pobiera jakiś prąd, do tego być może stosujesz dzielnik napięcia zza stabilizatora. Te prądy mogą mieć poziom kilku mA. Pamiętaj, że to w każdym układzie będziesz "mierzył".
  • Moderator Projektowanie
    dio napisał:
    Myślałem czy nie wstawić tam diody odpowiedniej mocy i wyłapywać spadek napięcia.
    FishuPro napisał:
    To ci niewiele da bo spadek będziesz miał zawsze więc odpada.

    Spadek napięcia będzie zależny od poboru prądu - ale też od temperatury - więc niedobrze.
    LM311 jest kapryśny i lubi się wzbudzać, stare LM339/393 są łatwiejsze w użyciu.
    Grzegorz7 napisał:
    A ja zasilać tego LM311, że spytam.

    FishuPro napisał:
    Z za transformatora osobny mostek i zasilacz

    A po co tak?
    Jeśli bocznik pomiarowy będzie w masie - każdy komparator z tranzystorami pnp na wejściu (LM393, LM339) będzie działał zasilany napięciem "mierzonym". Żadne komparatory "rail to rail".
    N.b. wspomniany LM358 to ta sama konstrukcja co LM324, LM339, LM393 - wszystkie działają od napięcia wejściowego nie tylko równego ujemnej szynie zasilania (tu - masa) ale niższego o 0,3V.
    http://www.ti.com/lit/ds/symlink/lm2903-n.pdf
    Opornik rzędu 1 Ohm w "minusie" jako bocznik, z niego sterować komparator (zasilany sprzed bocznika). Opornik 1 Ohm da 10mV przy prądzie 10mA - (wystarczy 10mV ?) co skutecznie wyzwoli komparator. Zapewne trzeba będzie filtrować (kondensator) napięcie wyzwalające komparator (od zakłóceń), być może przydatna będzie histereza.
    Opornik 1Ohm zbocznikować diodą Schottky ok. 10A - spadek napięcia na niej przy 3A nie powinien przekroczyć 0,5V i tyle stracimy na zasilaniu głównego stabilizatora.
    Grzegorz7 napisał:
    Cecha, której ze względu na napięcie niezrównoważenia nie mają układy na komparatorach. Te będą w pobliżu niezrównoważenia zawsze wskazywały niestabilnie.

    Nic podobnego, napięcie niezrównoważenia czy to komparatora czy WO jest w miarę stałe - na pewno o wiele bardziej niż Ube tranzystora.
    Poza tym układ na tranzystorze (w plusie czy minusie) będzie miał miękką charakterystkę w pobliżu Ube=0,55-0,60V (LED będzie się rozżarzał powoli), bardzo zależną od temperatury, będą duże straty napięcia (ok. 1,5V - dwie diody) i ok 5W.
    Grzegorz7 napisał:
    Sam stabilizator pobiera jakiś prąd, do tego być może stosujesz dzielnik napięcia zza stabilizatora. Te prądy mogą mieć poziom kilku mA. Pamiętaj, że to w każdym układzie będziesz "mierzył".

    ??
    Nie jestem pewien czy rozumiem.
    To akurat nie jest problemem, wystarczy odpowiednio skalibrować /nastawić próg przełączania komparatora. Np. bocznik 1 Ohm, stabilizator pobiera (odprowadza do masy) 8mA, chcemy aby komparator przełączył przy Iobc=10mA, a więc przy I=18mA co daje 18mV - tyle ustawiamy jako Vref komparatora. W praktyce - zapinamy obciążenie 1,2k co daje Iobc=10mA i regulując (podkówką) Vref doprowadzamy do przełączenia komparatora.
  • Poziom 43  
    dio napisał:
    To musi być led lub żarówka, coś prostego, nie chcę miernika.
    OK ale dlaczego w ogóle chcesz wiedzieć
    dio napisał:
    że właśnie ktoś pobiera prąd, w zakresie od nawet kilkunastu mA.
    Zazwyczaj taką sygnalizację w zasilaczach używa się do wskazania, że zadziałał ogranicznik prądu lub nastąpiło przejście od stabilizacji napięcia do stabilizacji prądu.
  • Poziom 17  
    trymer01 napisał:
    Nic podobnego, napięcie niezrównoważenia czy to komparatora czy WO jest w miarę stałe - na pewno o wiele bardziej niż Ube tranzystora.

    Nie chodzi o niestabilności temperaturowe.
    LED wskaźnikowy zapali się od małych prądów tylko wówczas kiedy prąd będzie pobierany. Abstrahuję tu od prądów pobieranych przez sam stabilizator.
    Każdy układ z komparatorami, czy WO w ich roli w okolicach małych prądów (napięć na boczniku) będzie niejednoznaczny. Napięcie niezrównoważenia to nawet kilka mV.
    Tranzystor zaś przewodzi jednoznacznie gdy przez bazę popłynie prąd (i ponownie pomijam tu prądy zerowe jako nieistotne). 1mA w bazie zaświeci w kolektorze LED`a. 10mA w układzie z komparatorem na 1 ohm`ie spowoduje wyzwolenie albo i nie jeżeli U niezrównoważenia ma 11mV.
    Widzę oczywistą przewagę układu z tranzystorem.
    Ponadto na BE tranzystora mocy będzie powiedzmy te 1V przy 1A. Tyle ile na boczniku do tego mniej zależne od napięcia.

    Co do napięcia wejściowego to proponowany komparator na wstępie (311) nie jest w właściwy dla potencjałów masy. Jeśli proponowane prze Ciebie komparatory mają wejście podobne do LM358, jak najbardziej są odpowiednie.

    Edit:
    I aby nie było nieporozumień.
    Nie kwestionuję tu wyższości układów na komparatorach czy WO. Nie ma problemu regulacja niezrównoważenia. Można zastosować układy z autozerowaniem (Un na poziomie uV). Ale kolega prosił o prosty układ. Stabilizator na pojedynczym elemencie TO220, więc nie ma co szaleć chyba, że układ będzie rozwojowy...
  • Poziom 38  
    dio napisał:
    Zasilacz 12V 3A
    Muszę coś wstawić na wyjściu co mi powie (np. led) że właśnie ktoś pobiera prąd, w zakresie od nawet kilkunastu mA.

    dio napisał:
    Musi być tanio, prosto i w oparciu o dostępne, popularne podzespoły.
    1. LM339 i spadek napięcia na rezystorze? diodzie ?

    Nie będzie prosto.
    To czego kolega oczekuje to skomplikowany układ.
    Przy boczniku 0,1Ω, napięcie progowe dla 10mA to tylko 1mV.
    Na tym boczniku odłoży się napięcie 0,3V przy prądzie 3A.
    dio napisał:
    2. Kontaktron i zwoje na nim, jaki kontaktron, ile jakich zwojów ?
    Nierealizowalne.
    Grzegorz7 napisał:
    Każdy układ z komparatorami, czy WO w ich roli w okolicach małych prądów (napięć na boczniku) będzie niejednoznaczny. Napięcie niezrównoważenia to nawet kilka mV.
    Będzie jednoznaczny i stabilny termicznie.
    Napiecie niezrównoważenia problemu nie stanowi.
    Nie projektował kolega wag z tensometrami ?
    Trzeba dobrać odpowiedni scalak i....
    Zaprojektować od nowa zasilacz.
  • Moderator Projektowanie
    Grzegorz7 napisał:
    jeżeli U niezrównoważenia ma 11mV.

    Kolega widział taki komparator?
    Bo ja nie.
    Kolega jest w błędzie. Podałem link do LM293/393 - typowo1mV, max 5mV. Polecam LM293 - ta sama cena, szerszy zakres temperatur więc mniejsze napięcie niezrównoważenia.
    I to napięcie niezrównoważenia jest względnie stałe, może się zmieniać tylko z temperaturą - dla LM293 będzie nie gorzej niż 1-3mV w zakresie od -10stC do +50stC. A chcemy wykrywać 10mV czy 15mV (dla R=1 Ohm), a przecież możemy dać R=2 Ohm, czy nawet 5 Ohm - i będziemy mieć napięcie 20-30mV czy 50-70mV.
    Jakie znaczenie ma wtedy napięcie niezrównoważenia Vos=1mV czy 3mV ?
    Ale zwiększanie R nie jest konieczne, bo wykrycie przyrostu napięcia o 15mV na R=1 Ohm (czyli przyrostu prądu o 15mA) nie stanowi żadnego problemu przy Vos=1-3mV. Regulacja jak opisałem wyżej załatwia sprawę Vos (kompensuje je), problem byłby gdybyśmy chcieli wykrywać zmiany napięcia zbliżone do Vos - czyli ok.1mV. Ale wtedy wystarczy użyć dokładniejszego komparatora. Tutaj to zbyteczne.
    Grzegorz7 napisał:
    Tranzystor zaś przewodzi jednoznacznie gdy przez bazę popłynie prąd

    Tego nie rozumiem.
    Przy zmianie temperatury o 30stC również?
    Grzegorz7 napisał:
    1mA w bazie zaświeci w kolektorze LED`a. 10mA

    A to jest niemądre. Co znaczy 1mA w bazie? - proszę operować napięciami z bocznika, bo tylko to jest jednoznaczne. Ib=1mA będzie gdy napięcie bocznika wyniesie 0,6V dla jednego tranzystora, a 0,65V dla innego, a przy zmianie temp. o 30stC ? - masakra.
    O innych wadach układu z tranzystorem pisałem, ale kolega je przemilcza.
    Grzegorz7 napisał:
    10mA w układzie z komparatorem na 1 ohm`ie spowoduje wyzwolenie albo i nie jeżeli U niezrównoważenia ma 11mV.

    Było użyć argumentu o napięciu niezrównoważenia równym 110mV. Albo 1V ?
    Proszę czytać uważnie i ze zrozumieniem co piszę wyżej i w poście nr 23. Wszystko "w oczach" i "w głowie" kolegi. Drukowanymi literami pisał nie będę.
    Niechże kolega się nie spiera w ten sposób, proszę sobie to przemyśleć.
    Poza tym i tak należy zastosować histerezę, która tu pomoże.
    Grzegorz7 napisał:
    Widzę oczywistą przewagę układu z tranzystorem.

    Trzeba zmienić oczy.
    Grzegorz7 napisał:
    Ponadto na BE tranzystora mocy będzie powiedzmy te 1V przy 1A. Tyle ile na boczniku do tego mniej zależne od napięcia.

    Czyli zmiana koncepcji - bez diod, tylko tranzystor mocy.
    1V przy Ib=1A - a przy Ib=3A? (patrz temat)
    To będzie moc rzędu 4-5W - w bazie.
    Tranzystor potrzebuje radiatora.
    Zagrzeje się i Ube spadnie o ok. 100mV. Jeśli wtedy prąd zmaleje nagle do 10mA to zmniejszone Ube z 600mV na 500mV co spowoduje?
    I kolega nadal szuka dziury w całym pisząc o napięciu niezrównoważenia komparatora?
    1V - tyle ile na boczniku - ?
    Na boczniku będzie max 0,4V (dioda Schottky) i moc strat 1,2W dla I=3A. Opornik 1 Ohm/0,5W wystarczy z nadmiarem, dioda nie potrzebuje radiatora.
    Kolega uprawia demagogię wyszukując wyimaginowane wady innych rozwiązań (komparatora), a nie widząc wad proponowanego przez siebie rozwiązania - wręcz je ukrywając ( prąd 1A a nie 3A, temperatura, radiator itd).
    Grzegorz7 napisał:
    Jeśli proponowane prze Ciebie komparatory mają wejście podobne do LM358, jak najbardziej są odpowiednie.

    Uprzejmie dziękuję za aprobatę. Podałem link - wystarczy czytać. Ja te parametry znam na pamięć.
    Grzegorz7 napisał:
    To nie jest prosty układ.

    To jest bardzo prosty układ, wręcz "szkolny".
    Biorąc pod uwagę wykazaną wyżej nieznajomość komparatorów u kolegi (klasyczne LM-y) wychodzi na to że kolega boi się ich bo ich nie zna. Proszę pozbyć się takich obaw, spróbować samemu, i nie zarażać takimi obawami innych.
    Aha, włączając LED w wyjście OC komparatora LM393 nie należy ustawiać mu prądu większego niż 6mA, max. 10mA. Jeśli trzeba większy - trzeba dodać zewn. tranzystor.
    CYRUS2 napisał:
    Będzie jednoznaczny i stabilny termicznie.

    Dokładnie. Producent nie podaje dryfu temp. Vos, ale np. w podobnym (stopnie wejściowe) LM358 mamy typ. 7mikroV/K, co przy zmianie temp. o 30stC da zmianę Vos=0,2mV. Nawet 10 razy większa zmiana nie byłaby problemem.
    CYRUS2 napisał:
    Zaprojektować od nowa zasilacz.

    Raczej nie jest to konieczne, gdyż dobrze pomyślany układ "ukradnie" z zasilania tylko ok. 0,4V (dioda Schottky mocy). Chyba warto użyć tego sposobu z diodą, bo wprawdzie mamy nieco większy spadek (0,4V vs 0,3V) w stosunku do sposobu z bocznikiem 0,1 Ohm, ale za to można użyć tanich i popularnych komparatora LM293 albo WO - LM258. Dla Uwe=1mV trzeba lepszego komparatora.
    Obydwa sposoby dobre, chociaż ten z diodą Schottky wydaje mi się łatwiejszy.
  • Poziom 38  
    trymer01 napisał:
    Raczej nie jest to konieczne, gdyż dobrze pomyślany układ "ukradnie" z zasilania tylko ok. 0,4V (dioda Schottky mocy).
    Sprytna opcja.
    Stosuję taką diodę U=450mV /5A.(w innym celu).
    Żeby wykorzystać wzmacniacz operacyjny to bardzo proste nie będzie.
  • Poziom 43  
    https://botland.com.pl/pl/czujniki-pradu/523-czujnik-pradu-acs714-5a-do-5a-modul-pololu.html A dalej to już chyba proste. Ostatnio użyłem takiego modułu ( 20 A), jako ,,watchdog" prądu wzbudzenia (stojana) silnika DC 50 kW/ 400 VDC, gdyż oryginalny - mechaniczny się rozsypał. Ten moduł zapewnia izolacje galwaniczna we/wy na poziomie 1,5 kV, wiec całkowicie nadal się do tego celu. Reszta to komparator na µA 741 :D, tranzystor i przekaźnik.
  • Specjalista elektronik
    Czułość 185 mV/A (typowa, producent podaje zakres od 180 do 190); napięcie przy zerowym prądzie w zakresie od -40 mV do +40 mV (co odpowiada zakresowi prądów ponad 0.4 A), do tego zależne od temperatury - dla jednej temperatury może się ustawi, żeby 0 prądu dawało 0 sygnału, ale dla innej przy 0 prądu będzie sygnał, jak np. przy 20 mA.

    Dioda Schottky - 1N5820 jako tako by się nadawała, ale pod warunkiem, że nie byłaby mocno nagrzana - prąd 3A może nagrzać ją tak, że potem przy 10mA nie da wystarczającego spadku napięcia, by dało się go łatwo wykryć. Zwykła dioda, np. 1N5401, ma spadek napięcia prawie 0.9 V (według wykresu w nocie katalogowej Fairchild, do 1V według np. Vishaya) przy 3A nawet mocno nagrzana da przy 10mA spadek napięcia około 0.4V (wykres), co aż nadto wystarczy do łatwego wykrywania.

    Mały spadek napięcia można wykrywać przy użyciu tranzystora z dodatkową polaryzacją bazy - jak ją zrobić, to będzie zależało od potrzebnej charakterystyki temperaturowej (czy przy wzroście temperatury ma reagować na mniejsze napięcie, czy na takie samo) - można do tego użyć dzielnika z oporników, dodatkowej diody, albo drugiego tranzystora. Jeśli napięcie progowe ma być z grubsza niezależne od temperatury, to proponuję sprawdzić, jak się zachowuje układ BC557 + dioda 1N4001 między bazą, a emiterem (ten sam kierunek przewodzenia) - jak się ma prąd kolektora do prądu diody? Prąd diody można podawać poprzez opornik (na początek proponuję prąd około 0.2mA), ale emiter BC557 i anodę diody podłączyć po przeciwnych stronach diody "pomiarowej" - wtedy przepływ niewielkiego prądu przez diodę pomiarową znacznie zmieni prąd tranzystora, ale dalszy wzrost prądu diody pomiarowej już nic nie zmieni. I to pewnie będzie to, o co chodzi.