Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Chcecie sobie LEGALNIE chlapnąć coś mocniejszego w środku miasta...

CMS 14 Maj 2019 18:14 1374 54
  • #1
    CMS
    Administator HydePark
    Ostatnio trafiłem przypadkiem na pewien filmik na YT. Uśmiałem się strasznie, zwłaszcza z wypowiedzi policjanta.
    Takie cuda tylko w Polsce.


    Link


    I jeszcze taka anegdotka:
    "W zimie, muszę odśnieżyć chodnik przed swoją posesją, bo to mój teren i odpowiadam za bezpieczeństwo przechodniów na nim. Latem nie mogę się napić piwa przed posesją, bo to miejsce publiczne".

    A, czy Wy spotkaliście się z podobnymi absurdami w polskim prawie? Mam na myśli wszelkiej maści rozbieżności, czy przypadki wręcz sprzecznych ze sobą przepisów.
  • #2
    robokop
    Moderator Samochody
    No to nie do końca tak, albowiem pomimo że denaturat nie spełnia definicji napoju alkoholowego zawartej w art. 46 ustawy o wychowaniu w trzeźwości, bo żadnym napojem nie jest, to zagadnienie rozkminia się od drugiej strony -
    Cytat:
    art. 140 KW. Kto publicznie dopuszcza się nieobyczajnego wybryku,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo karze nagany,

    albowiem publiczne spożywanie "jagodziany" jest gorszące dla publiki. Tudzież jeszcze
    Cytat:
    Art. 51. k.w.

    § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek
    publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,
    podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.


    Przy okazji, jeszcze do niedawna, art. 46 ustawy o wychowaniu w trzeźwości stwierdzał, że napojem alkoholowym jest napój, zawierający 1,5% alkoholu...
  • #3
    Tommy82
    Poziom 39  
    Przepis nie działa jeśli jest pas zieleni miedzy chodnikiem a posesją.

    W naszym kraju też działa flaszka w worku.

    Co do tych artykułów to w jednym chodzi o sam fakt takiego czynu.
    W drugim o to że trzeba już podpaść komuś konkretnemu tym czynem i to jest nie tylko inna klasyfikacja ale też potencjalnie wyższa górna granica grzywny.

    Innymi słowy jak hipotetyczny ekshibicjonista pannie w parku pomacha przyrodzeniem a ta go obśmieje jak hipotetyczna sąsiadka A to będzie przypadek pierwszy.
    Jak ten sam ekshibicjonista pomacha przyrodzeniem a hipotetyczna sąsiadka B poczuje się zgorszona bo machał przy dziecku to już jest przypadek B.

    Tak wygląda to w teorii a w praktyce należy rozważyć jeszcze opcje C czyli hipotetyczny wpierdol od męża sąsiadki B.
  • #4
    robokop
    Moderator Samochody
    Tommy82 napisał:
    W naszym kraju też działa flaszka w worku.
    No nie bardzo. Policjantowi wolno do tego worka zajrzeć.... To nie Juesej
  • #6
    Tommy82
    Poziom 39  
    Raczej się nie zgodzę uzasadnione przypuszczenie to może mieć że ktoś coś pije.
    Nie że alkohol. Szczególnie gdy jego stan i zachowanie nie wskazuje na to ze jest pod wpływem.

    U nas zaczął się sezon na piesze patrole w ramach "wierzenia mundurów' w okolicznej szkółce policji.
    Siedzą sobie studenci pod akademikiem a tu podchodzi patrol który w zasadzie to nic nie może pomijając fakt że właśnie weszli w konflikt z prawem poprzez co najmniej niedopełnienie obowiązków.

    Co prawda można się upierać że teren uczelni jest publiczny i tak dalej tylko ze w czasie jakiś imprez właśnie tam całkiem normalnie sprzedają piwo z kija za zgoda uczelni. Teren uczelni jest eksterytorialny.

    USTAWA z dnia 20 lipca 2018 r. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce

    Art. 50. 1. Rektor dba o utrzymanie porządku i bezpieczeństwa na terenie uczelni.
    2. Teren uczelni określa rektor w porozumieniu z właściwym organem samorządu terytorialnego.
    3. Służby państwowe odpowiedzialne za utrzymanie porządku publicznego i bezpieczeństwa wewnętrznego mogą wkroczyć na teren uczelni:
    1) na wezwanie rektora;
    2) bez wezwania rektora – w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia ludzkiego lub klęski żywiołowej.
    4. W przypadku, o którym mowa w ust. 3 pkt 2, służby niezwłocznie zawiadamiają rektora o wkroczeniu na teren uczelni.
    5. Rektor może zawrzeć porozumienie z właściwym organem służby określające inne przypadki związane z utrzymaniem porządku i bezpieczeństwa uzasadniające przebywanie tej służby na terenie uczelni.
    6. Służby są obowiązane opuścić teren uczelni niezwłocznie po ustaniu przyczyn, które uzasadniały ich wkroczenie na
    teren uczelni, lub na żądanie rektora.
    7. Rektor niezwłocznie informuje o wystąpieniu okoliczności uniemożliwiających prawidłowe funkcjonowanie uczelni, stanowiących zagrożenie bezpieczeństwa ludzi lub mienia w znacznych rozmiarach:
    1) organy właściwe w sprawach bezpieczeństwa, ochrony ludności i zarządzania kryzysowego;
    2) ministra.

    W poprzedniej ustawie był to art 227.
  • #7
    robokop
    Moderator Samochody
    Tommy82 napisał:
    5. Rektor może zawrzeć porozumienie z właściwym organem służby określające inne przypadki związane z utrzymaniem porządku i bezpieczeństwa uzasadniające przebywanie tej służby na terenie uczelni.
    Rozumiem że rektor nie konsultował z Tobą tego przypadku?
    Tommy82 napisał:
    Raczej się nie zgodzę uzasadnione przypuszczenie to może mieć że ktoś coś pije.
    Nie że alkohol. Szczególnie gdy jego stan i zachowanie nie wskazuje na to ze jest pod wpływem.
    Uzasadnione podejrzenie popełnienia wykroczenia - czyli spożywania alkoholu w miejscu objętym zakazem. Może podejść i poprosić o pokazanie zawartości papierowej torby.
  • #8
    Tommy82
    Poziom 39  
    @robokop

    Nie ze mną a z policją konkretnie to z komendantem i takiego porozumienia tam na tej uczelni nie ma. Ale już AGH takie porozumienie ma.
    Natomiast zapis o tych porozumieniach jest nowy poprzednio go nie było.

    Natomiast widzę ze popełniłem błąd w cytowaniu

    Ustawa z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym to jest art 227
    a USTAWA z dnia 20 lipca 2018 r. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce ti art 50 jak wyżej.

    Poprawiam.
  • #9
    r103
    Poziom 24  
    Tommy - aleś pojechał z tą "eksteryterialnością" uczelni. Znaczy mogą sobie tam przetrzymywać tego ostatnio modnego Lasanga od Wikipedii w azylu...
    To jest teren powiedzmy firmy i tyle.
    Na teren ogrodzonej fabryki też milicjant nie wejdzie tak sobie na spacer bez powodu...


    A te bajki o "eksteryterialności" to się biorą z bajań w czasie pijackich orgii studentów i nauczycieli akademickich - którzy coś tam piąte przez dziesiąte kojarzą - że kiedyś dawno dawno temu - Uniwersytet Jagielloński /jak sama nazwa wskazuje/ - był "królewski".
    A to znaczyło że w państwie feudalnym był pod bezpośrednim zarządem króla - a dla powiedzmy łatwości logistycznych nie założono go w Puszczy Niepołomickiej tylko w mieście stołecznym Krakowie - i rzeczywiście teren Uniwersytetu był zupełnie niezależny od miasta i zarządzał nim i studentami rektor - mający nawet prawo sądu :-) - a piętro wyżej w zarządzaniu był król /w jego nieobecności najwyższy urzędnik królewski/.
  • #10
    Tommy82
    Poziom 39  
    Masz powyżej przepis. Masz powiedziane tam kiedy może i co ma zrobić i co ma zrobić jak się to komuś nie spodoba.
  • #11
    r103
    Poziom 24  
    Ty to nazywasz "eksterytorialnością" - hahaha...
  • #12
    Tommy82
    Poziom 39  
    Nie wiesz z czego się śmiejesz i co się w akademikach wyrabia jak jest nalot.
  • #13
    r103
    Poziom 24  
    Śmieję się z twojej głupoty - twojego zrozumienia pojęcia "eksterytorialność".
    EOT
  • #14
    robokop
    Moderator Samochody
    Tommy82 napisał:
    Masz powyżej przepis.
    Nie jaraj się za bardzo, że zamieszkasz w akademiku na terenie uczelni i będziesz mógł robić, co będziesz chciał. Skoro krawężniki po jej terenie łazili, to rektor musiał wyrazić zgodę.
  • #15
    Tommy82
    Poziom 39  
    @robokop
    Babcia pracowała w akademiku najpierw na portierni potem na centrali, jak zrobili, nawet MO szanowało i nie wpadało.

    Były juwenalia policja była w koło ani jednego na terenie, licencja na alkohol za zgodą uczelni. Najemcy pomieszczeń od uczelni na alkohol w lokalizacji na ten czas ban w umowie.

    Jak rektor wyraził to chodzi natomiast i tak wszyscy wiedzą w jakim zakresie chodzi.
    A tam to nie byli krawężniki tylko praktykanci ze szkółki policji. Akurat na znajomego trafiło syna policjanta notabene.

    Z nimi mam do czynienia od dziecka, młodych rambo w mojej okolicy regularnie wypuszczają na ulicę. Trzeba sobie radzić.

    A eksterytorialność uczelni to fakt. Po prostu.
  • #17
    anchilos
    Poziom 23  
    Szyszkownik Kilkujadek napisał:
    Sam zamiar picia! :-D
    Zamiar gwałtu, nawet na nieletnim, bo suwak puścił .:D
  • #18
    robokop
    Moderator Samochody
    Szyszkownik Kilkujadek napisał:
    Sam zamiar picia! :-D
    Tak ustawa stanowi. I nie zamiar, a usiłowanie - czyli wynoszenie otwartej butelki piwa na spacer, żeby się przewietrzyło.
  • #19
    anchilos
    Poziom 23  
    robokop napisał:
    Tak ustawa stanowi.
    anchilos napisał:
    Zamiar gwałtu, nawet na nieletnim, bo suwak puścił .
    W obecnych czasach ustawę da się zrobić w jedną noc. Ustawodawca najwyraźniej przeoczył taką opcję. :D
  • #20
    darts
    Poziom 15  
    Jestem u kolegi w sąsiednim bloku - pijemy flaszkę, ale kolega mówi, że coś mu nie bardzo i że chce iść się położyć. Mówi - weź se tą flaszkę do domu i dopij jak chcesz. I tu mam przerąbane, bo nie mogę jej legalnie przenieść te 50 metrów chociaż ją legalnie kupiliśmy i zapłaciliśmy wszystkie należne podatki państwu. O co tu chodzi ?
  • #21
    ml
    Poziom 26  
    Jak to kiedyś nauczali? - dlaczego zamiar nie jest karalny? - bo jest nie do udowodnienia. Co innego przygotowanie, usiłowanie, pomocnictwo poplecznictwo i takie tam...
  • #22
    Tommy82
    Poziom 39  
    Kupujesz sobie 4 ro pak piwa z zamiarem wypicia. masz go w reklamówce podchodzi policjant ma uzasadnione podejrzenie ze niesiesz piwo w reklamówce kupione z zamiarem wypicia. Zagląda do reklamówki no browar 4 ro pak będzie mandacik ;)
  • #24
    kortyleski
    Poziom 42  
    Z przenoszenie otwartego alkoholu mogą skoczyć. Jak trafią na " łyczka" to mają prawo ukarać.
    A w razie w...
    Lazłem sobie ostatnio z puszką i się łajzy przyszwendali. Dowód i mandat od razu. To ja panie za co? Benzynę do kosiarki od kumpla wziąłem tylko wlać nie miałem w co. To wlałem w puszkę od piwa.
    Po kilku chwilach dywagacji w stylu daj pan, ja powącham itp zapytałem czy mają przy sobie sprzęt do analizy zawartości puszki czy też zamiast mandatu kierujemy sprawę do sądu a oni mają obowiązek odpowiednio zabezpieczyć dowód (puszkę). Wściekli odjechali. Na dobrą sprawę nawet jakbym załyczył i powiedział że benzynę piję pewno wyszło by na to samo... Picie benzyny nie jest karalne
  • #25
    Rico75
    Poziom 11  
    Wystarczy sobie zrobić drinka przelać do butelki po wodzie lub jakimś napoju typu Fanta czy Sprite i chodzisz legalnie po ulicy delektując się popularnym napojem gazowanym😄
  • #26
    darts
    Poziom 15  
    Rico75 napisał:
    Wystarczy sobie zrobić drinka przelać do butelki po wodzie lub jakimś napoju typu Fanta czy Sprite i chodzisz legalnie po ulicy delektując się popularnym napojem gazowanym😄


    Tak robi mój kumpel, ale czy Ja kupując legalny trunek za który zapłaciłem "państwu" podatki, akcyzy i inne pierdoły mam się bać wypicia go ?

    Nie raz miałem ochotę zrobić "niebieskich" w balona - będąc 100 % trzeźwym mieć w butelce po wódce wodę i iść po ulicy i chlać oficjalne. Ale tłumaczyć się na komisariacie nie miałem ochoty.
  • #27
    rysiekg
    Poziom 15  
    W dawnych czasach z kolegami siedzieliśmy w parku na ławce i w butelkach po oranżadzie popijaliśmy cytrynówkę, nikt nawet MO nie zwracali na nas uwagi. A dziś nie wiem jak by to było.
  • #28
    Tommy82
    Poziom 39  
    CMS napisał:
    I tutaj właśnie wyłapaliśmy lukę w prawie...
    Przecież już sam zakup równa się zamiarowi spożycia.


    Przynajmniej na tyle często by policjant mógł mieć uzasadnione przypuszczenia co do zamiaru...
    Dla tego też napisałem to co powyżej w wersji nieco przekoloryzowanej.
  • #29
    Rico75
    Poziom 11  
    darts napisał:
    Tak robi mój kumpel, ale czy Ja kupując legalny trunek za który zapłaciłem "państwu" podatki, akcyzy i inne pierdoły mam się bać wypicia go ?

    Nie raz miałem ochotę zrobić "niebieskich" w balona - będąc 100 % trzeźwym mieć w butelce po wódce wodę i iść po ulicy i chlać oficjalne. Ale tłumaczyć się na komisariacie nie miałem ochoty

    Nie wiem jak wygląda to z piwem bezalkoholowym.Są piwa 0.0% Pijąc za kierownicą takie piwo,czy na ławce w parku nie popełniasz wykroczenia.
  • #30
    plum1978
    Poziom 25  
    Co do picia , w lutym tego roku zatrzymali mnie do rutynowej kontroli i kazali dmuchać . Odmówiłem , pytając jakie wykroczenie popełniłem , że jestem podejrzany o prowadzenie w stanie po spożyciu . Odpowiedz żadne , ale czuć ode mnie alkohol , więc odpowiedziałem , że z 1 m raczej nie jest to możliwe i nie poddam się badaniu . Była ostra wymiana zdań , policjant stwierdził , że w takim razie jedziemy na krew, a samochód do holowania ( nie wiem na jakiej podstawie , bo zatrzymałem się na wydzielonej zatoczce ). Dla świętego spokoju dmuchnąłem , zielone . Jak wrzucili mnie na " bęben " i wracali z kwitami , grzecznie poprosiłem o okazanie legitymacji w celu zanotowania danych personalnych . Myślałem , że dostanę strzała w łep , ale okazał się blachą. Na drugi dzień pojechałem do wojewódzkiej z zamiarem złożenia zawiadomienia w wydziale wewnetrznym , ale na 5 min przed wejściem do komendy zdzwoniła żona , że jest kiepsko i jedziemy do szpitala . Sprawa bez zakończenia.