Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Chińscy konsumenci kupili 1,1 mln elektrycznych samochodów w 2018 roku

dariuse 14 Maj 2019 19:38 417 22
  • #1
    dariuse
    Poziom 12  
    Chiny sprzedały 23 miliony samochodów w 2018

    ale nadal setki milionów chińskich rodzin nie posiada samochodu

    Już w 2015 Chiny sprzedały więcej samochodów elektrycznych niz Stany
    a w 2018 aż 1,1 mln, co stanowi ponad 55% wszystkich samochodów elektrycznych sprzedanych na całym świecie.

    Sprzedaż samochodów elektrycznych w Stanach była na poziomie zaledwie 358,000

    Chiny już produkuja ponad połowę akumulatorów do samochodów elektrycznych.

    Ponieważ ceny bateri spadają tak szybko, to za 5 lat zakup samochodu elektrycznego może być tańszy
    od benzynowego czy z silnikiem diesla.

    Czyli nie Tesla a Chiny sa liderem rewolucji samochodów z napędem elektrycznym

    (Tesla YTD -29.84%)

    https://www.marketwatch.com/story/china-not-t...c-car-revolution-2019-05-14?mod=mw_latestnews
  • #2
    also
    Poziom 15  
    Ludzie zawsze sięgają po to co jest tanie,a niekoniecznie dobre.
    Jakość, innowacja samochodów Tesla jest kilka razy wyższa niż Chinola.
    Chińskie ogniwa to złom. Fałszują, oszukują na pojemności o jakieś 10x.
    Dałem się naciągnąć na chińską hulajnogę z xiaomi i po dwóch miesiącach użytkowania wykrzywiła się kierownica.
  • #3
    dariuse
    Poziom 12  
    also napisał:
    Chińskie ogniwa to złom. Fałszują, oszukują na pojemności o jakieś 10x.


    A w jabcoku z Chin to jakie masz ogniwa ?

    Kierowcy elektryka nie da sie oszukać, bo codziennie sam sprawdza zasięg swego samochodu na doładowaniu.

    Byłem ostatnio w markecie i stało 6 hulajnog, od 500zł do 1200zł
    i przyszedł grubas i testował w sklepie tę lekką za 500zł

    na zasadzie, jak można tanio to po co przepłacać
    ale nawet ta za 1200zł nie była odpowiednio mocna dla grubasa.

    Jak kupiłeś Xiaomi to masz rachunek, gwarancję i dostaniesz wymianę,
    ale zawsze kupuj droższą bo jest solidniejsza.

    A co do Chinczyka to istotna jest ilośc wyprodukowanych elektryków, bo zaczął póxniej od Melona a juz go wyprzedził
    i nie musiał budować HyperDoopera, ani latac na księżyc, na Marsa, na słonce, ani budowac GigaFactory

    po prostu produkuje, produkuje i sprzedaje i za rok sprzeda 2 miliony
    a za 5 lat pewnie 10 milionów
    bo to efekt skali i azjatyckiej pracowitości
  • #4
    Madrik
    Moderator Robotyka
    dariuse napisał:
    Chiny sprzedały 23 miliony samochodów w 2018

    ale nadal setki milionów chińskich rodzin nie posiada samochodu

    Już w 2015 Chiny sprzedały więcej samochodów elektrycznych niz Stany
    a w 2018 aż 1,1 mln, co stanowi ponad 55% wszystkich samochodów elektrycznych sprzedanych na całym świecie.


    Lubisz wyszukiwać dziwne informacje z sieci i powielać je bez sprawdzenia kontekstu?

    Chiński rynek samochodowy jest już od lat większy niż rynek USA czy Europy.
    Samochody elektryczne również są tam od lat bardzo popularne.
    Tylko pytanie JAKIE samochody elektryczne?

    Generalnie są to pojazdy w technologii naszego starego "Melexa". Głównie na akumulatorach żelowych i Pb. Ich cena, jakość i osiągi, są nieporównywalne do pojazdów europejskich czy amerykańskich. Na minus oczywiście.
    Generalnie, nawet mimo podrabiania na potęgę technologii i wzorców z Europy czy USA, jakość chińskich pojazdów jest żenująco niska, a ich standardy wielokrotnie niższe.

    Wystarczy wspomnieć przygody indyjskiej Taty, na rynku Europejskim.
    W Indiach Tata kosztowała ok. 4000 zł za nowy pojazd.
    Żeby spełnić minimalne standardy europejskie, koszt jej wzrósł ponad dwukrotnie, a i tak nie znalazła wielu klientów. nawet przy cenie poniżej 10 000 zł.

    A warto dodać, że przy chińskich pojazdach, Tata jest marką "premium", nawet w standardzie indyjskim.

    Tak, Chiny produkują mnóstwo pojazdów i mają na nie zbyt. Co dla ponad miliardowego narodu nie stanowi problemu. Dla nich setki milionów ludzi, nie są zbyt wielką grupą docelową. Mają takich kilka.
  • #5
    Loker
    Poziom 38  
    Nie należy także zapominać, że w Chinach posiadacze samochodów elektrycznych mają pierwszeństwo w ich rejestracji - w większych miastach jest już tyle samochodów, że nie zakup samochodu a zdobycie tablic rejestracyjnych stanowi problem ;)
  • #6
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    @Madrik Nie tak do konca, Madriku, Miałem okazje tym pojeździć, i zupełnie przyzwoite auto - Great Wall Pick-up 750kg.
    Chińscy konsumenci kupili 1,1 mln elektrycznych samochodów w 2018 roku
  • #7
    Doominus
    Poziom 34  
    Zasadniczo to takie meleksy na jakiś szajsowatych akumulatorach.
    W dodatku na to nie trzeba mieć prawa jazdy.
  • #8
    dariuse
    Poziom 12  
    Komuś się ciągle kojarzy chińskie samochody z tymi elektrycznymi dla dzieci na pilota

    A wystarczy poczytać, co oznacza marka Great Wall, dostępna w UK

    https://greatwallmotor.co.uk/

    https://en.wikipedia.org/wiki/Great_Wall_Motors

    http://www.gwm-global.com/all-vehicles.html?ModelCategory=Pickup

    https://www.bing.com/images/search?q=Great+Wa...Wall+Pick-up&form=IGRE&first=1&cw=1129&ch=622

    https://en.wikipedia.org/wiki/Great_Wall_Wingle

    Te samochody naprawdę kosztują więcej niż 1200zł i nie są przeznaczone dla dzieci do jazdy po parku
  • #9
    also
    Poziom 15  
    dariuse napisał:
    A w jabcoku z Chin to jakie masz ogniwa ?
    To, że chińczycy coś składają nie jest równoznaczne z tym, że jest to produkt chiński. Apple zamawia produkt, który ma spełnić określone wytyczne.
    dariuse napisał:
    A wystarczy poczytać, co oznacza marka Great Wall, dostępna w UK
    Poczytać opinie na temat awaryjności wynalazków chińskich .Chiński awaryjny tani śmieć. To jest jak z telefonami komórkowymi firmy xiaomi. One nigdy nie dorównają Samsungowi, czy Apple. To są produkty dla biednych ludzi, których nie stać na wydanie 3- 6k na porządy sprzęt.
  • #10
    dariuse
    Poziom 12  
    also napisał:
    .Chiński awaryjny tani śmieć.


    I tu się mylisz, bo ani awaryjny, ani tani, ani śmieć, skoro cały świat kupuje chinskie produkty przemysłowe od lat, a same Stany kupują
    za 1.000.000.000.000 $
    jak wiesz co ta liczba oznacza i to z tego powodu, że to są dobre produkty, maszyny, urządzenia i spełniają rygorystyczne normy niemieckie, brytyjskie, angielskie, trafiają do przemysłu w tych krajach.

    Ok, pewnie masz na myśli stocki i sklepy po 90 groszy, do których trafiają zwroty z Niemiec, bo to kosztuje mniej niż utylizacja.

    Gdyby nie Chićzyk bo by laptopy kosztowały nadal 9999zł i były sprzedawane na raty na 10 lat.

    Trump zna jakość towarów z Chin i dlatego naklada na nie cła zaporowe, bo one są po prostu dobre i w przyzwoitej cenie
    i dlatego każdy w Stanach chce kupić chińską kanapę z fotelami, bo jest po prostu dobra, solidna i wygodna.
  • #11
    also
    Poziom 15  
    dariuse napisał:
    cały świat kupuje chinskie produkty przemysłowe od lat,
    To, że ktoś coś kupuje to nie oznacza, że jest to dobre.
    dariuse napisał:
    I tu się mylisz, bo ani awaryjny
    Powiedz to tym wszystkim, którzy kupują ten złom,a później reklamują w sklepach. Miałem 3 wiertalki chińskie. Każda z nich wytrzymała max. 2 tygodnie.
    dariuse napisał:
    Gdyby nie Chićzyk bo by laptopy kosztowały nadal 9999zł i były sprzedawane na raty na 10 lat.
    Ha ha. Czyli chcesz powiedzieć, że jednego laptopa składa, buduje średnio jedna osoba przez miesiąc czyli 160 godzin? Kolego koszt produkcji laptopa to max. 25% ,a reszta to marża, podatki itd.
    dariuse napisał:
    Trump zna jakość towarów z Chin i dlatego naklada na nie cła zaporowe
    Trump nakłada cła bo chce ściągnąć z obywateli amerykańskich dodatkowy haracz. Tak za to zapłacą amerykanie, bo chińczyk sobie podniesie cenę.
  • #12
    pawelr98
    Poziom 36  
    also napisał:
    To jest jak z telefonami komórkowymi firmy xiaomi. One nigdy nie dorównają Samsungowi, czy Apple. To są produkty dla biednych ludzi, których nie stać na wydanie 3- 6k na porządy sprzęt.


    Jakościowo może i nie ale cenowo to biją je na łeb.
    Ja już na drugim Xiaomi.

    Jeśli mam się do czegoś przyczepić to do portów Jack.
    Pierwszy (Redmi 2 Prime) miał pękające luty od gniazda.
    Obecny(Mi5X) lubi wycierać wtyczki jack.

    Jeśli chodzi o samochody elektryczne to Chińczycy w przeciwieństwie do Europy ogarniają pewną podstawową sprawę.
    Samochody elektryczne aby były popularne muszą być tanie.

    Zamiast kombinować z futurystycznym wyglądem i tysiącem dodatków zrobić takiego Lanosa/Dacię ale z napędem na prąd.

    Oni tłuką "meleksy" i dobrze. Powstaną sieci do ładowania, ludzie oswoją się z technologią i z czasem pewnie powstaną sensowniejsze konstrukcje.

    Tak samo Europa mogłaby ogarnąć się z rowerami elektrycznymi.
    250W 25km/h i tylko pedalec(holandia umożliwia bez, za to podlega rejestracji).
    Za oceanem dla porównania 750W 32km/h i bez konieczności pedaleca.

    Niby ekologiczna Europa ale kto pozwala na lepszy rozwój niedrogich pojazdów elektrycznych ?

    U nas jeszcze sobie wymyślą "dopuszczenie jednostkowe pojazdu" i każdego konstruktora-amatora chcącego zrobić SAM-a od razu pogrzebią(ten świstek kosztuje krocie).

    Ale ja już nie wierzę w ten "Kołchoz". Oni jak się uprą to największe badziewie przepchają w "trosce o obywateli wspólnoty".
  • #13
    also
    Poziom 15  
    pawelr98 napisał:

    Jakościowo może i nie ale cenowo to biją je na łeb.
    Co mi z niskiej ceny, jak jakość gorsza? Jeżeli ktoś się zachwyca chińskimi tanimi produktami to niech porówna ich jakość do produktów markowych bo inaczej to manipulacja. Kupię sobie chińską piłe diamentową za 30 zł tylko co z tego jak porobię nią kilka dni i na złom leci bo pada. Ekologia pełną parą :D
    pawelr98 napisał:
    Powstaną sieci do ładowania, ludzie oswoją się z technologią i z czasem pewnie powstaną sensowniejsze konstrukcje.
    Taa, a do tego czasu ludziom będą samochody wybuchać na parkingach jak te chińskie tanie ładowarki. Chińska opona w taczkach wytrzymuje mi jeden sezon. To ile wytrzyma opona w chińskim samochodzie?
    pawelr98 napisał:
    Niby ekologiczna Europa ale kto pozwala na lepszy rozwój niedrogich pojazdów elektrycznych ?
    Jak ten awaryjny śmieć, zaleje całą europę i zacznie padać po dwóćh latach to będzie katastrofa ekologiczna.. Utylizacja tego będzie kosztować miliardy. Nie wspominając o degradacji środowiska. No ale co tam ekologia, trwałość produktu. Ważne, że będzie taniótki samochód elektryczny dla plebsu z 2-letnią gwarancją. :D :D :D Za 2 lata kupi się następny tani samochód, żeby zatruwać środowisko. To jak z tymi chińskimi żarówkami. Kupuje co pół roku nowe.
  • #14
    pawelr98
    Poziom 36  
    also napisał:
    pawelr98 napisał:

    Jakościowo może i nie ale cenowo to biją je na łeb.
    Co mi z niskiej ceny, jak jakość gorsza? Jeżeli ktoś się zachwyca chińskimi tanimi produktami to niech porówna ich jakość do produktów markowych bo inaczej to manipulacja. Kupię sobie chińską piłe diamentową za 30 zł tylko co z tego jak porobię nią kilka dni i na złom leci bo pada. Ekologia pełną parą :D
    pawelr98 napisał:
    Powstaną sieci do ładowania, ludzie oswoją się z technologią i z czasem pewnie powstaną sensowniejsze konstrukcje.
    Taa, a do tego czasu ludziom będą samochody wybuchać na parkinach jak te chińskie tanie ładowarki.
    pawelr98 napisał:
    Niby ekologiczna Europa ale kto pozwala na lepszy rozwój niedrogich pojazdów elektrycznych ?
    Jak ten awaryjny śmieć, zaleje całą europę i zacznie padać po dwóćh latach to będzie katastrofa ekologiczna.. Utylizacja tego będzie kosztować miliardy. Nie wspominając o degradacji środowiska. No ale co tam ekologia. Ważne, że będzie taniótki samochód elektryczny :D :D :D


    Mi chodziło o inną rzecz.

    Dlaczego europejskie marki nie mogą zrobić tanich pojazdów elektrycznych ?

    Mamy Dacię/Renault które prosto z salonu kosztuje niecałe 30tyś zł.
    Czy aż tak ciężko władować tam napęd elektryczny i sprzedawać za np. 60-70tyś zł lub nawet mniej ?

    Zwłaszcza jeżeli zobaczyć ile kosztuje konwersja zwykłego auta na elektryczny w wyspecjalizowanym zakładzie.

    A co do telefonów to kwestia półki cenowej.
    Ja celuję w 500-1000zł bo nie mam wygórowanych potrzeb.
    Jak kupowałem Redmi2 prime (2G/16GB) to płaciłem 511zł. Co w tej cenie oferował Samsung ? Galaxy S3 mini.

    Teraz był Mi5X (4GB/64GB) za 700zł. A co Samsung ? Galaxy J6

    Niska półka Samsunga ma krótkie wsparcie a do tego niemało problemów z oprogramowaniem na dłuższą metę.

    W przypadku Xiaomi dobrze ogarnąć soft na początku(wgranie poprawionego romu europejskiego) a potem działa bez zarzutu. Można się ładnie naciąć bo chińczyki(ze sklepów "nieoficjalnych') lubią wgrywać "swoje" oprogramowanie z dodatkowymi reklamami i innym badziewiem.
    Kwestia pół godzinki pracy i można używać.

    Oba moje telefony tak miały. W europie modele Redmi 2 Prime(w czasie zakupu) oraz Mi5X były niedostępne. Mi5X był sprzedawany w europie jako Mi A1 (identyczny sprzęt) ale wolałem MIUI od czystego androida. Chińczyk za to na złość wgrał mi soft od Mi A1 przez co skopał bootloader.Trzeba było się nagimnastykować aby wgrać soft of Mi5X i nie uceglić telefonu.
    Z Redmi 2 Prime było normalnie bo tylko adware dograne.

    Ale wolę się pomęczyć i mieć te 100-200zł w kieszeni niż dopłacać za oficjalną dystrybucję.
  • #15
    also
    Poziom 15  
    pawelr98 napisał:
    Dlaczego europejskie marki nie mogą zrobić tanich pojazdów elektrycznych ?
    , bo nie chcą sobie psuć marki produkując chłam, albo zbyt niska marża i im się nie opłaca
    pawelr98 napisał:
    Czy aż tak ciężko władować tam napęd elektryczny i sprzedawać za np. 60-70tyś zł lub nawet mniej
    Tak bo dość drogim elementem są ogniwa np. takiego samsunga. No i swoje kosztuje przestawienie linii produkcyjnej.
    pawelr98 napisał:
    ak kupowałem Redmi2 prime (2G/16GB) to płaciłem 511zł. Co w tej cenie oferował Samsung ? Galaxy S3 mini.
    Samsung to profesjonalna firma. On nie będzie bawił się w produkcję telefonu na którym zarobi 80 zł od sztuki. Chinole robią to na masówki bo mają praktycznie nieograniczone moce produkcyjne.
  • #16
    dariuse
    Poziom 12  
    pawelr98 napisał:
    Tak samo Europa mogłaby ogarnąć się z rowerami elektrycznymi.
    250W 25km/h i tylko pedalec(holandia umożliwia bez, za to podlega rejestracji).
    Za oceanem dla porównania 750W 32km/h i bez konieczności pedaleca.


    Dokładnie masz rację.

    5-7 lat temu można było kupić elektryczny rower z Chin za 1200zł
    Był ciężki, były 3 ciężkie aku żelowe ( 3 x 12V)
    ale był dostępny cenowo

    Unia zablokowała import tych rowerów, uznając , że to skutery, bo same jadą bez pedałowania
    i narzuciłą obowiązek jazdy w kasku, ubezpieczenia OC i rejestracji,

    gdy nawet za czasów NRD, Niemcy jeździ Simpsonami w klasie moped, na kartę rowerową

    Eliminując tanie rowery elektryczne do 1500zł
    na rynek weszły rowery do 3000zł i wyżej, wspomagające pedałowanie

    Gdyby nie ta zmiana, to przez te 5-7 lat milion elektrycznych rowerów by już jeździło po Polsce i by powstało 1000 warsztatów wymieniających aku, naprawiających ładowarki, silniki itd. i by powstała kadra dla serwisowania w przyszłości samochodów elektrycznych.

    Ktoś tu pisze, że telefony chińskie są be,
    ale znajomi prowadzą komisy z telefonami i osoby starsze, właśnie szukają tych chinskich telefonów dla senio9ra, z dużymi klawiszami, dużą czcionką i te się najlepiej sprzedają, bo kosztują do 100zł i nie są smartfonami, a umożliwiają rozmowy telefoniczne.

    Czy Samsung czy Apple takie oferują dla starszych osób ?

    Trump powiedział, że nakładając cła 25% budżet wzrośnie o 120 mld $
    ale jego doradca mu wyjasnił, że to podatnicy zapłacą te 120 mld $,
    czyli jeszcze bardziej zbiednieje klasa średnia.

    I według nowych ceł, jabcok zdrożeje aż o 160$

    W UK były elektryczne maluchy z Indii i nie TaTa i gdy zużyły się aku mozna je było kupić za 500 funciaków z małym przebiegiem.
    Aku były kwasowe z wężykami dolewającymi elektrolitu automatycznie
    i mozna było przerabiac na litówki

    Nowe aku kosztowały też 500 funtów i dlatego większośc tych maluchów została wyzłomowana, a przebiegi miały małe i były elektryczne.

    Na ebayu.co.uk nadal są oferty tych maluchów

    Reva G-Wiz DC 2006 Silver
    Make: REVA. Model: Gwiz-DC (2006). Colour: Silver. 1 owner from new. DAB/FM CD Radio Player.
    £1,400.00
    Transmission: Automatic
    23 watching
    Colour: SilverDoors: 2

    Cena wzrosła nawet dwukrotnie, bo jest ich po prostu coraz mniej, gdyż te bez aku poszły na częsci zamienne.

    Ale jest to samochodzik elektryczny za 7000 zł a nie za 70.000zł czy 700.000zł

    czyli dla Kowalskiego

    Polska jest za małą i za słabą gospodarką aby podjąć się produkcji samochodu elektrycznego ( patrz nowy Ursus)
    czyli pozostaje kooperacja
    i najbliższy jest w Europie Chinczyk, bo jest najbliższy cenowo pensji Polaka.
  • #17
    also
    Poziom 15  
    dariuse napisał:
    ale znajomi prowadzą komisy z telefonami i osoby starsze, właśnie szukają tych chinskich telefonów dla senio9ra
    To niech kupią sobie starą dobrą nokię, która chodzi i po 30 zeta.
    dariuse napisał:
    W UK były elektryczne maluchy z Indii
    Te samochody wyglądu nie mają.
    Gdyby produkowano coś na wzór Jaguar E-Type V12, Jaguar XJ-S , Warszawianki lub mniejszego bmw isetta to bym kupił :)
  • #18
    dariuse
    Poziom 12  
    Masz rację, te budy były do budy, ale tył był nowoczesny

    Chińscy konsumenci kupili 1,1 mln elektrycznych samochodów w 2018 roku

    Przód od Trabanta a tył ok, nowoczesny

    Chińscy konsumenci kupili 1,1 mln elektrycznych samochodów w 2018 roku


    Bardzo go chciałem kupić, ale musiałbym tyłem jeździć, bo przodem to wstyd był

    Ale było, minęło, ceny wzrosły o 100%

    a znalazłem nawet takiego za 300 funciaków ale drugie tyle kosztował transport
  • #19
    pawelr98
    Poziom 36  
    also napisał:
    pawelr98 napisał:
    Dlaczego europejskie marki nie mogą zrobić tanich pojazdów elektrycznych ?
    , bo nie chcą sobie psuć marki produkując chłam, albo zbyt niska marża i im się nie opłaca


    No bez przesady.

    Dacia Logan/Sandero za 30tyś to nawet radia nie ma w standardzie. Tam nie ma mowy o psuciu jakiejś "renomy"

    Jeśli mała "manufaktura" potrafi przerobić na elektryka za 20-30tyś zł to czemu nie potrafi tego duży zakład?

    A Renault w sumie zrobił elektryka taniego. Renault Twizy (50tyś łącznie z baterią) ale tym to lepiej nie jeździć w złą pogodę bo nawet za "bieda-okna" trzeba dopłacić a i tak oferują znikomą ochronę przed deszczem i śniegiem.

    Ja robiłem rower.

    Koszt baterii jest niższy niż się wydaje.
    Detal a hurt to dwie różne rzeczy. Są ludzie którzy się umawiają i kupują całą paletę prosto z fabryki. I wtedy markowe ogniwa LG/Samsung 18650 są po niecałe 4zł/sztuka.

    Ja kupowałem z depakietu po 3zł/sztuka LG MG1 2900mAh 10A.
  • #20
    also
    Poziom 15  
    pawelr98 napisał:
    Dacia Logan/Sandero za 30tyś to nawet radia nie ma w standardzie. Tam nie ma mowy o psuciu jakiejś "renomy"
    Po co ci radio jak możesz sobie uruchomić wszystko na telefonie komórkowym. Ja nawet w mieszkaniu nie mam radia i tv naziemnej, salitarnej bo bym zwariował wysłuchując propagandę z 5 minutowymi przerywnikami na reklamy.
    pawelr98 napisał:

    Jeśli mała "manufaktura" potrafi przerobić na elektryka za 20-30tyś
    Zrobili samochód na akumulatorach kwasowych, które degradują środowisko i ciężkie są w utylizacji z marnymi 500 cyklami. Niech zrobią tak jak w tesli na ogniwach za tą cenę wtedy pogadamy.
    pawelr98 napisał:
    Renault Twizy (50tyś łącznie z baterią)
    Renault Twizy można wyrwać już za 26k używkę z bateriami lub bez za jakieś 18 tysięcy. Do twizy następnie się ogniwa samsunga ( po przeróbce).
    pawelr98 napisał:
    A Renault w sumie zrobił elektryka taniego.
    Samochód został wyprodukowany z zamiarem by jeżðziły nim dzieci ( od 15 lat).
    pawelr98 napisał:
    Ja robiłem rower.
    To życzę powodzenia jeżdzić rowerem w zimie, albo deszczową pogodę.
    pawelr98 napisał:
    Ja kupowałem z depakietu po 3zł/sztuka LG MG1 2900mAh 10A
    To chyba jakieś padaki, które nie trzymają parametrów, albo zrobione niewiadomo ile cykli. Normalnie to trzeba zapłacić 9-14 zł. Podobnie ja płaciłem za leżaki magazynowe ( zero cykli) wyprodukowane z września 2018 roku. Zakupiłem ich 1000 sztuk z tego 70% na portalach internetowych sprzedałem po 14 zł.
  • #21
    pawelr98
    Poziom 36  
    also napisał:
    Po co ci radio jak możesz sobie uruchomić wszystko na telefonie komórkowym. Ja nawet w mieszkaniu nie mam radia i tv naziemnej, salitarnej bo bym zwariował wysłuchując propagandę z 5 minutowymi przerywnikami na reklamy.

    Chodzi o to że to w zasadzie "Lanos naszych czasów". "Korbotronik" i brak czegokolwiek. Najbardziej podstawowe auto. Telefonu nie ma do czego podłączać bo nie ma wzmacniacza (są jedynie głośniki i kostka).

    also napisał:

    Zrobili samochód na akumulatorach kwasowych, które degradują środowisko i ciężkie są w utylizacji z marnymi 500 cyklami. Niech zrobią tak jak w tesli na ogniwach za tą cenę wtedy pogadamy.

    A ogniwa Li-ion to ile cykli wytrzymują ? Normalne eksploatowanie to również są okolice 500cykli założone. Co nie znaczy że ogniwa kończą się na tym poziomie, można używać dalej godząc się na gorsze parametry baterii. Podobnie jak ołowiowe.

    Natomiast Li-ion kupowane hurtem wcale nie wyjdą dużo drożej niż baterie ołowiowe.
    Problemem jest pakietowanie i ładowanie. Ołowiowe są proste jak budowa cepa a Li-ion to trzeba traktować "delikatniej".

    Ja robiłem zgrzewarkę punktową na trafie z mikrofali co kosztowało mnie ok.200zł.
    Jadę bez BMS-a, monitoruję tylko napięcie całego pakietu bo i tak nigdy nie rozładowuję do zera.
    Ładowanie ładowarką z balanserem.

    Za baterię 11S6P (~700Wh) na ogniwach 2900mAh 10A wyszło mi 200zł za ogniwa i ok.60zł za blachy i ramki plastikowe. Czyli bateria 50kWh (tyle ma bazowa Tesla model 3) to w przeliczeniu 18500zł.
    Zakładając dodatkowe elementy można założyć ok. 20-25tyś.

    Tesla to w ogóle inna półka cenowa bo te 30tyś USD to mit. Nie sprzedaje się w zasadzie najtańszego Modelu 3 poniżej 60tyś USD czyli okolic 230tyś zł (kurs obecnie 3.85zł/USD).
    also napisał:
    Renault Twizy można wyrwać już za 26k używkę z bateriami lub bez za jakieś 18 tysięcy. Do twizy następnie się ogniwa samsunga ( po przeróbce).
    Samochód został wyprodukowany z zamiarem by jeżðziły nim dzieci ( od 15 lat).

    50tyś to nówka ale używany elektryk to nie problem bo mało rzeczy może się tam uszkodzić.

    Jednak właśnie zastanawia mnie że jednak zrobiono coś co jeździ ale nie ogarnięto problemu dziadowskich szyb przepuszczających deszcz i sporo wiatru.
    also napisał:
    To życzę powodzenia jeżdzić rowerem w zimie, albo deszczową pogodę.


    W deszczu nie taki znowu problem.
    Dla przeciążanego silnika 250W(taki mam) nawet na plus bo ma lepsze chłodzenie.

    Są ludzie co jeżdżą zimą. Ja się do nich nie zaliczam.
    Największy problem to chyba zapychanie się mechanizmów śniegiem i rdza (wszelkie przekładnie mają goły metal na wierzchu). No i smar zamarza. Do tego przyczepność od lodu i śniegu.

    Jechałem już dwa razy przy 0°C (bez śniegu). Przy grubszej kurtce da się jechać ale raczej przydałby się kask motocyklowy do izolacji przed wiatrem bo twarz strasznie marznie. Ja jestem "zimnolubem" to nie dostaję przeziębienia od byle czego.
    Okolice 7-8°C już są w porządku do jeżdżenia.
  • #22
    Eidems
    Poziom 29  
    also napisał:
    pawelr98 napisał:

    Jakościowo może i nie ale cenowo to biją je na łeb.
    Co mi z niskiej ceny, jak jakość gorsza? Jeżeli ktoś się zachwyca chińskimi tanimi produktami to niech porówna ich jakość do produktów markowych bo inaczej to manipulacja. Kupię sobie chińską piłe diamentową za 30 zł tylko co z tego jak porobię nią kilka dni i na złom leci bo pada. Ekologia pełną parą :D
    pawelr98 napisał:
    Powstaną sieci do ładowania, ludzie oswoją się z technologią i z czasem pewnie powstaną sensowniejsze konstrukcje.
    Taa, a do tego czasu ludziom będą samochody wybuchać na parkingach jak te chińskie tanie ładowarki. Chińska opona w taczkach wytrzymuje mi jeden sezon. To ile wytrzyma opona w chińskim samochodzie?
    pawelr98 napisał:
    Niby ekologiczna Europa ale kto pozwala na lepszy rozwój niedrogich pojazdów elektrycznych ?
    Jak ten awaryjny śmieć, zaleje całą europę i zacznie padać po dwóćh latach to będzie katastrofa ekologiczna.. Utylizacja tego będzie kosztować miliardy. Nie wspominając o degradacji środowiska. No ale co tam ekologia, trwałość produktu. Ważne, że będzie taniótki samochód elektryczny dla plebsu z 2-letnią gwarancją. :D :D :D Za 2 lata kupi się następny tani samochód, żeby zatruwać środowisko. To jak z tymi chińskimi żarówkami. Kupuje co pół roku nowe.

    Nie wiem co nie którzy mają do jakości produktów chińskich. Faktycznie czasami to jest badziew ale bardzo często te produkty biją na głowę markowe odpowiedniki ceną i jakością. Weźmy taką lutownicę WEP936A kupiona kilka lat temu za 90zł. Działa do dzisiaj, jestem bardzo zadowolony, groty kupuję za grosze kolba nowa kilka zł. Wiertarka za 50zł, działa już u mnie kilka lat, mieszam czasem jakiś gips czy zaprawę, za nic nie chce się rozlecieć a katuję ją jak mogę. Telefon samsung po 3 latach: Nie działa wibracja, bateria nie trzyma, sam się wyłącza resetuje przestaje działać dzwonek (2 identyczne telefony kupione w tym samym czasie za 650zł/szt). W tej chwili kupiłem 2 x xiaomi redmi 6a po 330zł/szt i wg wielu ta chińska marka nie powinna mieć racji bytu, a podejrzewam, że będzie na takim samym poziomie co po 3 latach samsung. Moim zdanie marki premium staczają się na dno (np. bosch) a chińskie wyroby zaczynają mieć z roku na rok coraz lepszą jakość.
  • #23
    also
    Poziom 15  
    Eidems napisał:
    Nie wiem co nie którzy mają do jakości produktów chińskich

    Może to jest powodem? Zaledwie 2 dni pracy :D Za celowe sprzedawanie tandety,a tym samym degradowanie środowiska, zużywanie niepotrzebnie zasobów dowaliłbym chinolom 200 miliardów kary, albo wprowadził zakaz importowania towarów.
    Chińscy konsumenci kupili 1,1 mln elektrycznych samochodów w 2018 roku
    Dla porównania Polska tarcza. Pracowała przez 10 lat.
    Chińscy konsumenci kupili 1,1 mln elektrycznych samochodów w 2018 roku

    pawelr98 napisał:
    Telefonu nie ma do czego podłączać bo nie ma wzmacniacza (są jedynie głośniki i kostka).
    Na głośniku wbudowanym w telefon komórkowy dzwięk jest wystarczający i na kilka godzin starczy.
    pawelr98 napisał:
    Normalne eksploatowanie to również są okolice 500cykli założone
    To zależy jakim prądem te ogniwa traktujesz, rozładowujesz, do jakiego napięcia ładujesz i czy dobierzesz do siebie ogniwa zbliżonymi parametrami. Spokojnie 2000 cykli zrobi
    pawelr98 napisał:
    Tesla to w ogóle inna półka cenowa bo te 30tyś USD to mit
    W USA rząd daje dopłaty do elektryków chyba 7 tysi dolarów :) Jak ktoś chce na bogato to i 60 tysięcy USD może być mało bo tesla za każdy dodatkowy bajer sobie sporo liczy.