Moduł w którym jest uC atmega649 dostał spięcie i ma zwarcie na pinach zasilających. Czy taki uC nadal mozna odczytac i zapisać? Jeżeli tak, to jak?
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamrapbalance napisał:Może doprecyzuję. To zwarcie w zasilaczu uszkodziło mikrokontroler. Usterka w zasilaczu jest już usunięta, ale chcę naprawić kwestię uC więc chcę go wymienić na nowy ale chcę zawartość oryginalnego na niego wgrać, więc muszę go odczytać z oryginalnego ale ten ma zwarte Vcc z gnd, więc nie mogę tego zrobić w standardowy sposób więc pytanie o to jak to zrobić?
p.kaczmarek2 napisał:Jesteś 100% pewny, że sama Atmega ma zwarcie na VCC i GND? Nie jest to na pewno zwarcie gdzieś na płytce poza Atmegą?
rapbalance napisał:
Tak na 100% bo wylutowanie uC eliminuje zwarcie na płytce, a nadal pozostaje na uC.
rapbalance napisał:Wiem że wydaje się że nic z takim mikro-kontrolerem nie można już zrobić ale czytałem wypowiedzi ludzi kiedyś że potrafia nawet z tak zwartego uC odczytać zawartość flash i eeprom. Tylko nie wiem jak.
p.kaczmarek2 napisał:Masz rację z tym, że są takie usługi, ale możliwe że prościej i taniej byłoby ci po prostu znaleźć drugie takie urządzenie i je kupić albo odwiedzić właściciela i odczytać z jego urządzenia wsad.
excray napisał:Ktoś wykłada olbrzymie pieniądze na napisanie oprogramowania, które często decyduje o sukcesie komercyjnym urządzenia i stanowi 99% jego ceny, i jak sugerujesz, ma je sprzedać za parę złotych, aby jakiś kloner zrobił sobie gotowca za ułamek nakładów producenta? Z takim prawem z miejsca lądujemy gdzieś za Burundi, a główną technologią rozwijaną w kraju jest obróbka kamienia na groty dzid. Może trzeba pchnąć to dalej i anulować wszelkie prawa autorskie. LOL
excray napisał:Może trzeba pchnąć to dalej i anulować wszelkie prawa autorskie.
excray napisał:Jakbyś nie wyczuł tej subtelnej aluzji, to dodam że kupując urządzenie NIE KUPUJESZ I NIE DOSTAJESZ PRAW do jego wewnętrznego oprogramowania.
tmf napisał:Nie do końca. W USA wprowadzają right to repair w co raz większej liczbie stanów, udało się to przeforsować kilka lat temu w przypadku samochodów, teraz próbuje się także dla elektroniki.
Argumenty przeciwników są zawsze takie same, m.in. własność intelektualna, ograniczenie konkurencyjności itd. Jednak jakoś zaczyna to zyskiwać na popularności w kraju, który jest daleko od podanego przez ciebie przykładu.
Zrealizować to można na różne sposoby - np. w czym problem, aby producent był zobowiązany udostępnić zaprogramowany chip pod warunkiem zwrotu poprzedniego? Wymiana 1:1 i już klonować nie można. A poza tym mamy inne przepisy, które chronią producenta przed podróbkami.
Obecnie mamy sytuację taką, że wyrzuca się w 90% sprawny sprzęt bo padł jakiś element, który producent wycenia na 90% wartości całego urządzenia, tylko dlatego, aby nas zmusić do zakupu nowego sprzętu. Jako konsumenci mamy prawo się bronić przeciwko takim praktykom, a i ochrona środowiska odgrywa tu dużą rolę.
tmf napisał:Obawiam się, że nie masz racji. Słynna sprawa, gdzie firma twierdziła, że hardware i licencja na soft pracujący na tym hardware (chodziło o routery) to dwie osobne sprawy i licencja na soft jest nietransferowalna. Sąd ich wyprowadził z błędu... Inny przykład:
tmf napisał:W efekcie powstają patologie, w których firmy wykupują patenty, żeby blokować konkurencję.
Jeśli z kolei piszesz o prawach autorskich sensu stricte, to raczej w 99,9999% te problemy nie dotyczą autorów, którzy i tak z tego nic nie mają, bo prawa majątkowe przenoszą na korporacje.
excray napisał:A co to ma wspólnego z prawem do naprawy? Jak sam zauważyłeś są inne sposoby umożliwienia naprawy urządzenia aniżeli udostępnianie oprogramowania.
rapbalance napisał:Ciekawe czy prawodawcy kiedykolwiek wymusza na producentach udostępnianie programów, oczywiście za opłatą, ale na tyle przystępna aby opłacalne było naprawianie.
excray napisał:Zupełnie nietrafiony przykład, dotyczący oprogramowania, które samo w sobie stanowiło produkt.
excray napisał:Jak na razie to większe patologie są w drugą stronę, gdy firmy głównie z dalekiego wschodu bezkarnie produkują kopie i klony różnego rodzaju urządzeń licencyjnych.
excray napisał:są inne sposoby umożliwienia naprawy urządzenia, aniżeli udostępnianie oprogramowania, które jest chyba najgorszą opcją, bo bez odpowiednich narzędzi to oprogramowanie dla naprawiającego jest bezwartościowe.
tmf napisał:Ogólnie właśnie chodzi o prawo do naprawy - udostępnienie przez producenta części zamiennych i dokumentacji umożliwiającej naprawę urządzenia. Czy udostępni soft, czy np. możliwość zakupu preprogramowanego procka, płytki z elektroniką, to już kwestia konkretnego rozwiązania.