Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Tymczasowy prąd z akumulatora w lokalu

22 Maj 2019 13:50 744 32
  • Poziom 8  
    Witam,
    Długo czekałem na odpowiednią lokalizację na wynajem małego lokalu użytkowego pod sklep odzieżowy. Lokal się trafił ale jest problem z prądem. Mały Lokal ok 20m2.
    Poprzedni wynajmujący nie zapłacił kilku rachunków. Prąd na bezpiecznikach jest wyłączony i są zaplombowane. Trzeba poczekać jeszcze pewnie 2 miesiące zanim odetną licznik i będzie można podpisać umowę i wziąć nowy licznik na siebie.

    Do tego czasu chciałbym mieć prąd w lokalu, tak naprawdę niewielka ilość. Na stałe w sklepie potrzebne jest 10 W w przymierzalni na 8h dziennie, oraz witryna wystawowa 5W 16/h na dobę oraz pewnie z 5W na kasę fiskalną.
    Przy dobrej pogodzie przeboleje brak oświetlenia wnętrza, przy gorszej trzeba będzie odpalić ok 30W.

    Licznik jest poza lokalem, ale przewody z prądem w środku lokalu są do odszukaniu. Myślałem o tym żeby wpiąć się w lokalu w przewód i zasilić go z przetwornicy DC->AC oraz akumulatorem przeznaczonym do pracy cyklicznej. Miałbym 2 takie akumulatory, zmieniałbym je raz na dobę.

    Czy jest szansa aby coś takiego zrobić? Dobrze myślę aby przy tym niewielkim zapotrzebowaniu tymczasowo mieć prąd w lokalu ?
  • Poziom 23  
    mysh_daniels napisał:
    Czy jest szansa aby coś takiego zrobić?
    Do zasilania oświetlenia diodowego z powodzeniem można wykorzystywać akumulator. Zamiast stosować przetwornicę, lepiej zasilać diody prądem stałym - znajdziesz rozwiązania wykorzystujące 12V, więc przeróbki nie będą potrzebne. Cała instalacja sprowadzałaby się więc do akumulatora i ewentualnie przekaźnika do włączania światła. Najlepiej mieć dwa akumulatory - jeden pracuje, a drugi jest w tym czasie podłączony do ładowania.

    mysh_daniels napisał:
    Licznik jest poza lokalem, ale przewody z prądem w środku lokalu są do odszukaniu. Myślałem o tym żeby wpiąć się w lokalu w przewód
    To wygląda na zwykłą kradzież. Sądzę, że lepiej akumulatory ładować legalnie, z własnego gniazda.
  • Poziom 8  
    W żadnym wypadku nie chodzi o kradzież prądu. Nie mogę się wpiąć przy liczniku z instalacją z akumulatora, więc podpiąłbym się pod istniejącą instalację w lokalu, ale w takim miejscu zanim prąd jeszcze rozgałęzia się na odbiorniki i tym sposobem prąd płynąłby całą infrastrukturą która jest w lokalu. Myślałem też o 12V, ale wtedy nie miałbym prądu w kasie fiskalnej oraz musiałbym kupić nowe ledy na 12V.
    Akumulator przy oddawaniu mocy ma zmienne napięcie, pewnie od 12,6 do 11,5V, czy w takim wypadku ledy pracowalyby prawidlowo czy potrzeba czegoś aby wyrównał napięcie do równych 12 ?
    Akumulator będę ładować w domu i przywozić codziennie na podmianę.
  • Poziom 38  
    mysh_daniels napisał:
    Akumulator przy oddawaniu mocy ma zmienne napięcie, pewnie od 12,6 do 11,5V, czy w takim wypadku ledy pracowalyby prawidlowo czy potrzeba czegoś aby wyrównał napięcie do równych 12 ?
    Napięcie obniżone do wartosci poniżej 12 V jest sygnałem że należy taki akumulator odłaczyć od obciążenia i podładować , zatem o LED-y nie musisz sie martwić . :D
  • Poziom 42  
    Nie możesz tak zrobić. Czemu? Ano temu że przy liczniku czyli w części wspólnej pojawi się 230V z niezależnego źródła. Nie widzę zresztą potrzeby takiego działania. Idziesz z umową najmu do ZE, podpisujesz z nimi umowę na siebie i za kilka dni masz normalny prąd.
  • Poziom 23  
    mysh_daniels napisał:
    ...ale wtedy nie miałbym prądu w kasie fiskalnej
    Spotkałem się z kilkoma kasami, które są zasilane poprzez zewnętrzny zasilacz 12V. A więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wykorzystać w tym celu akumulator. Na pewno bezpośrednio z 12V uda się zasilić kasy ELZAB K10, ELZAB Mini E, czy ELZAB Jota E oraz drukarki fiskalne ELZAB ("Zeta" czy "Teta"). Sprawdź proszę, jakie zasilanie jest podawane na Twoją kasę. Nawet jeśli jest inne, problem da się łatwo rozwiązać.
    mysh_daniels napisał:
    ...oraz musiałbym kupić nowe ledy na 12V
    To nie jest spory wydatek. Sądzę, że większym kosztem będą nieuniknione straty związane z przetwarzaniem energii z 12V (z akumulatora) na 230V (w istniejącej sieci) i znów na 12V (do zasilania istniejących lamp) - jeśli wepniesz się w obecnie działający układ. Koszty można zresztą znacznie obniżyć, jeśli do ładowania akumulatorów wykorzystasz panel fotowoltaiczny. Wiem, znów te koszty ;-)

    mysh_daniels napisał:
    czy w takim wypadku ledy pracowałyby prawidłowo czy potrzeba czegoś aby wyrównał napięcie do równych 12
    Nie mam potrzeby - oświetlenie LED bez problemu pracuje przy niewielkich różnicach napięcia zasilającego. Nie są potrzebne żadne "układy wyrównujące".

    kortyleski napisał:
    ...podpisujesz z nimi umowę na siebie i za kilka dni masz normalny prąd.
    To chyba najprostsze rozwiązanie, jeśli nie chcesz kosztów inwestycyjnych ani przeróbek. Umowę dla energetyki można spisać nawet na kolanie i na kartce z zeszytu ;-)
  • Poziom 8  
    kortyleski napisał:
    Nie możesz tak zrobić. Czemu? Ano temu że przy liczniku czyli w części wspólnej pojawi się 230V z niezależnego źródła. Nie widzę zresztą potrzeby takiego działania. Idziesz z umową najmu do ZE, podpisujesz z nimi umowę na siebie i za kilka dni masz normalny prąd.


    Zaraz za licznikiem są bezpieczniki. Jesli je wyłącze to prąd nie dojdzie do licznika.
    To nie jest tak prosto przepisać licznik jeśli poprzedni najmujący ma niepokolei w głowie. Poprzedni najmujący ma umowę z ZE i nie zapłacił rachunku i nie chce też podpisać protokołu zdawczo odbiorczego. W takim wypadku po 2 nieopłaconych rachunkach prąd jest odcinany i musi tak stać przez 2 miesiące, jeśli wtedy nie będzie dalej zapłacony to mogą przyjść i zabrać licznik, a ja mogę wnioskować o nowy licznik na siebie.
    I to właśnie przez te 2 miesiące chciałem zasilić się z zewnętrzenego źródła.
  • Poziom 42  
    mysh_daniels napisał:
    Jesli je wyłącze to prąd nie dojdzie do licznika
    ale w tablicy będzie. A może przyjś ktoś kto b3dzie miał pewnośc że prąd został odcięty przed licznikiem i nigdzie poza nim się nie pojawi.
    A co do umów to poprzedni najemca nie ma nic do tego. Jest przecież właściciel lokalu. Umowa najmu podpisana między nim a tobą świadczy o tym że to teraz ty zawiadujesz lokalem. I to jest ważne dla ZE. Oni podpisują umowę z osobą fizyczną albo z firmą a nie z lokalem.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Chyba że jak to często bywa umów brak, wszystko na gębę a kasa pod stołem. To wtedy przy świecach siedzisz.
  • Poziom 8  
    No właśnie tu jest problem, nie ma czegoś takiego, że ja mam lokal i muszą bezwzględnie przepisać na mnie licznik. Ich interesuje licznik, a umowę na licznik ma poprzedni właściciel i jeśli on nie chce podpisać dokumentów zdawczo odbiorczych to ja mam problem i procedura jest taka, że to kilka miesięcy trwa. Takie zasady ENEA w Wielkopolsce.
    Twierdzą, że wiąże ich umowa cywilno-prawna z poprzednim właścicielem. Gdyby to było proste, to nie byłoby tematu.

    Dalej proszę o propozycje jak dostarczyć prąd z zewnętrznego źródła, najlepiej akumulatora. Panel fotowoltaiczny nie wchodzi w grę
  • Poziom 43  
    mysh_daniels napisał:
    No właśnie tu jest problem, nie ma czegoś takiego, że ja mam lokal i muszą bezwzględnie przepisać na mnie licznik. Ich interesuje licznik, a umowę na licznik ma poprzedni właściciel
    Poprzedni ma umowę na dostarczenie energii a nie na licznik.
    Ciebie nie interesuje "przepisanie licznika" a dostarczenie energii do czego ENEA jest zobowiązana. Jeżeli nie mogą go przepisać to niech go zdejmą, zabezpieczą jako dowód dostarczania energii poprzedniemu użytkownikowi lokalu a tobie niech założą nowy.
    W twoim interesie jest wymiana licznika bo jeżeli poprzedni właściciel traktował go neodymem to za kilka/kilkanaście miesięcy możesz mieć problem. Jak udowodnisz, że to nie ty bawiłeś się magnesem :?: :cry:

    Jeżeli jednak wolisz czekać to moim zdaniem akumulator i mała przetwornica jest najprostszym rozwiązaniem. Na zastrzeżenie:
    kortyleski napisał:
    Nie możesz tak zrobić. Czemu? Ano temu że przy liczniku czyli w części wspólnej pojawi się 230V z niezależnego
    źródła.
    odpowiedziałeś prawie poprawnie:
    mysh_daniels napisał:
    Zaraz za licznikiem są bezpieczniki. Jesli je wyłączę to prąd nie dojdzie do licznika.
    "Prawie" bo nie wystarczy wyłączyć bezpieczniki. Należy odłączyć przewody dochodzące do bezpieczników od strony lokalu i dobrze je zaizolować.
  • Poziom 8  
    Cały problem w tym, że jeśli poprzedni wynajmujący lokal nie podpisze protokołu zdawczo odbiorczego to ENEA nie podpisze umowy ze mną.
    Osoba która wczesniej wynajmowała i narobiła długów na prąd nie chce podpisać tego protokołu i nie chce opłacić rachunku.
    W takiej sytuacji procedura ENEA jest taka, ze po 2 nieopłaconych rachunkach (to ponad 4 miesiące) prąd jest odłączany, a po 3 rachunku (6 miesięcy) licznik jest demontowany. Dopiero wtedy mając umowę najmu mogę pójść podpisać umowę na dostarczenie energii elektrycznej
  • Poziom 42  
    Bzdura. To jak kupię chałupę od pijaka zadłużonego po uszy to muszę czekać pół roku na prąd? Nie. Mam akt własności. A jak mi dziadek w spadku zostawi to co? Z grobu go wyciągną żeby rozwiązanie umowy podpisał? Nie. Dla ciebie takim " tymczasowym aktem własności" jest umowa najmu. Prawdopodobnie więc zostałeś źle poinformowany. Ja na twoim miejscu zamiast kombinować poszedłbym do bok ENEA i pogadał. Masz lokal to masz prawo mieć prąd. Jeśli konsultant będzie robił schody to poproś jego kierownika.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Ewentualnie pogadaj z lokalnym elektrykiem, oni zazwyczaj mają swoje solidne układy w ZE
  • Poziom 23  
    mysh_daniels napisał:
    Cały problem w tym, że jeśli poprzedni wynajmujący lokal nie podpisze protokołu zdawczo odbiorczego to ENEA nie podpisze umowy ze mną.
    To droga wygodniejsza i korzystniejsza dla zakładu energetycznego więc próbują zwyczajnie spławić klienta. Jestem jednak przekonany, że w tej sytuacji Ty jesteś w prawie. Jeśli więc chcesz mieć prąd bez kombinacji, to weź wszystkie papiery i wal prosto do starostwa powiatowego. Tam znajdź biuro Powiatowego Rzecznika Konsumenta i poproś o reprezentowanie w skardze przez energetyką. Gwarantuję, że po jego interwencji sprawa stanie się możliwa do załatwienia.
  • Poziom 43  
    Mobali napisał:
    Gwarantuję, że po jego interwencji sprawa stanie się możliwa do załatwienia.
    Co może potrwać z miesiąc czyli mniej więcej tyle samo co zdanie się na łaskę ZE.
  • Poziom 34  
    A wal nawet do jakiegoś posła w tej sprawie w twojej okolicy.Był problem sąsiada tak zbajerowali jakiś pokątni handlarze prądem że prąd będzie miał prawie za darmoche i nawet umowę którą mu podsunęli zabrali ze sobą żeby w terminie się nie zrezygnował.W trakcie wizyty u posła i jego pomocy podpisał nową umowę z ZE ale ten zaznaczył że może dokonać usługi i zasilić mieszkanie w czasie jednego miesiąca.Kolega był w szpitalu i w trakcie jego pobytu odłączono mu prąd a na zupie co to postawił w chłodziarce utworzył się centymetrowy kożuch.Ponowna prośba posła o podłączenie prądu spowodowała iż zanim z miasta przyjechał tramwajem już prąd miał w mieszkaniu.
  • Poziom 23  
    vodiczka napisał:
    Co może potrwać z miesiąc czyli mniej więcej tyle samo co zdanie się na łaskę ZE.
    Autor postu wspominał o dwóch, a nawet sześciu miesiącach. Sądzę, że rzecznik byłby szybszy - delikatnie mówiąc. Zresztą już od kilku dni dyskutujemy na ten temat. Nie lepiej ruszyć sprawę?

    kierbedz4 napisał:
    A wal nawet do jakiegoś posła w tej sprawie w twojej okolicy.
    Dokładnie! Jak tylko zrobi się "smród" od góry, to problem uda się rozwiązać od ręki.
  • Poziom 8  
    Problemu z licznikiem nie dało się się rozwiązać, dalej muszę czekać aż były wynajmujący lokal dostanie trzecie ponaglenie za nieoplacony rachunek, wtedy będzie można wystąpić do ZE o ściągnięcie licznika.
    Problem udało się rozwiązać, nad lokalem jest mieszkanie i wynajmujący zgodził się na pociągnięcie od niego prądu i założenie podlicznika.
  • Poziom 43  
    mysh_daniels napisał:
    nad lokalem jest mieszkanie i wynajmujący zgodził się na pociągnięcie od niego prądu i założenie podlicznika.
    Nikt z nas nie wpadł wcześniej na takie rozwiązanie :( chyba straciliśmy wiarę ludzką życzliwość.
  • Poziom 42  
    vodiczka napisał:
    Nikt z nas nie wpadł wcześniej na takie rozwiązanie chyba straciliśmy wiarę ludzką życzliwość.

    Bo odsprzedaż prądu jest nielegalna :) Teoretycznie nie mógł podłączyć się do sąsiada. Niby ok, dopóki go nie złapią, ale jak on to wepchnie w koszta prowadzenia lokalu, to nie wiem. Podobnie jakby on tego nie wrzucił w koszty, jakaś kontrola o sklepik papa.
  • Poziom 43  
    Kraniec_Internetów napisał:
    Bo odsprzedaż prądu jest nielegalna
    nielegalna jest odsprzedaż z zyskiem. To jest zwykła (czasowa) pomoc sąsiedzka. To co zapłaci sąsiadowi w koszty nie wepchnie ale pisał, że niewiele tego prądu potrzebuje.
    Wiele małych podmiotów działa na podlicznik. Gdy pracowałem w PWSFTviT mieliśmy kilku najemców lokali w samej uczelni i w akademikach, pobierających "nasz" prąd z podlicznika. Księgowość to rozliczała, kontrole sprawdzały i nikt się nie czepiał.
  • Poziom 23  
    vodiczka napisał:
    nielegalna jest odsprzedaż z zyskiem.
    Należy to traktować jako "użyczenie". I tak spisać ewentualną umowę, której raczej nie da się rozliczyć w kosztach. Zresztą "tymczasowego prądu z akumulatora" też chyba nie udałoby się tak rozliczyć.

    Sąsiad to rozwiązanie bardzo dobre, bo najprostsze i bez przeróbek oraz zbędnych kombinacji. Wątpię, żeby ktoś się miał do czego przyczepić. Faktycznie wstyd, że nikt z nas wcześniej na to wpadł. Szacun dla Autora ;-)
  • Poziom 17  
    To też nie do końca jest legalne.
    O ile się nie mylę to w umowie masz zastrzeżone, że nie masz prawa odsprzedaży energii dalej.
    Po drugie sklep jako lokal użytkowy płaci za energię wg innej niż mieszkaniowa taryfy (droższej).
    Mój kolega miał problemy gdy korzystał z energii z własnego domu do celów budowlanych.
    Na własnej działce gdzie posiadał dom budował drugi nowy i korzystał z energii z własnego starego domu. Chyba miał "życzliwego" sąsiada.
  • Poziom 17  
    Jeśli montujemy podlicznik to chyba trudno mówić o użyczeniu?
    A po drugie ta nieszczęsna taryfa.
    Co prawda i jedno i drugie uważam za idiotyzm ale niestety zdarzają się przypadki szczególnie jak się trafi taki "życzliwy" sąsiad więc zbyt głośno bym się nie chwalił taką pomocą sąsiedzką i należy się cieszyć, że mimo wszystko są jeszcze życzliwi ludzie.
    A tak przy okazji i za użyczenie może się znaleźć chętny na wyciągniecie reki po swoją daninę tzn. US - o ile się nie mylę nazywa się to osiągnięcie korzyści majątkowej. :)
    Niestety w takim kraju żyjemy :(
  • Poziom 17  
    Korzyść majątkową uzyskujesz kiedy dostaniesz coś za co nie zapłaciłeś a więc Ty a nie sąsiad.
  • Poziom 43  
    Walery K napisał:
    Korzyść majątkową uzyskujesz kiedy dostaniesz coś za co nie zapłaciłeś a więc Ty a nie sąsiad.
    To prawda ale jak pisałem wyżej, przy odsprzedaży po cenie zakupu w ZE, korzyści nie odnosi ani autor tematu ani sąsiad. ZE też nie traci. Dzieląc włos na czworo, traci na opłatach stałych, które pobiera od jednego odbiorcy zamiast od dwóch :)