Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

5W lampa sterująca końcówką tranz 50W?

Teg 13 Wrz 2005 15:42 1686 6
  • #1 13 Wrz 2005 15:42
    Teg
    Poziom 15  

    No więc wpadłem na taki pomysł.

    Skonstruowalem gitarowy wzmacniacz lampowy o mocy 5/10W(trioda/pentoda), na jednej EL34, preamp a'la Mesa DR. Potrzebuję dwóch wzmacniaczy: małej mocy do gry w domu i jakichś 50W na próby.

    Jednak nie mam czasu/pieniędzy aby zrobić te 50W na lampach. Myślę więc o końcówce tranzystorowej. Jednak, jak niektórym wiadomo, lampa końcowa i transformator głośnikowy mają ogromne znaczenie w brzmieniu wzmacniacza gitarowego.

    Wpadłem więc na taki pomysł: zamiast konstruować końcówke tranzystorową, która byłaby używana zamiast lampowej, chciałbym zrobić końcówkę tranzystorową sterowaną końcówką lampową.

    Nie wiem jednak, czy te 5W mocy wyjściowej to nie za dużo na sterowanie końcówką mocy? I nie wiem jakie rozwiązanie wybrać. Czy zastosować tzw. power brake - przy tak małej mocy nie byłoby problemem skonstruowanie urządzenia które by zamieniało moc na ciepło, czy może tak skonstruować końcówkę (JAK?) żeby ją sterować tymi 5W? Czy problemem byłoby dopasowanie impedancyjne? Jaką kocówkę wybrać - jakiś scalak typu TDA, czy tranzystory? Jednym słowem - NIC nie wiem :) Czy ktoś z Was coś takiego robił?

    0 6
  • #2 13 Wrz 2005 16:17
    Teslacoil
    Poziom 18  

    Witam. Proste rozwiązanie zadowoliło mojego kolegę-gitarowca.Mianowicie lampowca obciążyłem rezystorem 10Ω/25W czyli z zapasem bo wzmacniacz na dwóch EL84 PP (wyjście 8Ω). Sygnał z wyjścia przez potencjometr 10kΩ podany na dodatkowe gniazdo, do którego włączasz się końcówką na TDA7294, więc tanią, łatwą i wystarczająco "przyjemną" w odczuciu tego kolegi. Lampy oddają moc do rezystora, więc wszystkie pożądane zjawiska w trafie głośnikowym itd niejako zachodzą. Scalona końcówka ma być tu jakby przezroczysta. Niechęć może wzbudzać zastosowanie scalaka, ale 50W tanio bez krzemu raczej się nie da.

    pozdrawiam

    0
  • #3 13 Wrz 2005 19:31
    Piroman1024
    Poziom 16  

    W sumie dobry pomysł - mamy lampy,transformator głośnikowy(czyli esencję lampowego brzmienia) i krzem...
    No właśnie jestem ciekaw co powiedzą na to gitarowcy:?:
    Rozwiązanie trzeba powiedzieć ciekawe(o ile krzem okaże się 'przeźroczysty' i przester będzie pochodził z końcówki i przedwzmacniacza).
    W końcu jakby się to okazał dobry pomysł to nie trzeba by bulić tyle za lampy końcowe.

    0
  • #4 13 Wrz 2005 20:03
    Pi-Vo
    Poziom 37  

    Moim zdaniem ten numer który opisał Teslacoil powinien wypalić ,tzn. dobrze brzmieć.Koncepcja wzmacniacza we wzmacniaczu ,czyli mała końcówka z trafem wyjściowym do przesterowania i duża też lampowa ale tylko do wzmocnienia.Na półprzewodnikowej też powinno to dobrze zagrać choć nie próbowałem ale tych dobrych brzmień gitarowych słuchamy przez masę ukłądów półprzewodnikowych ,do tego cyfrowych i nadal są dobre.To tak jak głos ukochanej ,czy będzie prosto do ucha czy przez telefon będzie brzmiał dobrze.Byle tej półprzewodnikowej końcówki nie przesterować.Trzeba pamiętać że na koncertach słyszymy to co mikrofony zbiorą z pieca lampowego przez systemy PA ,często zrobione w klasie D ,oczywiście na półprzewodnikach i gitara brzmi dobrze.Rozwiązuje się tu też problem z regulacją siły głosu optymalnie wysterowanej końcówki lampowej.W piecach 50-100W często jest za głośno ,w mniejszych zależnie od warunków raz dobrze ,innym razem za cicho.Warto spróbować.

    0
  • #5 13 Wrz 2005 20:56
    thereminator
    Warunkowo odblokowany

    Schemat podobnego rozwiązania do podanego przez Teslacoil jest tu:
    http://licho.rowerpower.org/gitara/dopalacz.gif
    Autor (Piotr Liskiewicz) zaprojektował go w oparciu o gramofon Bambino z przeznaczeniem do wpięcia w pętlę efektów tranzystorowego Marshalla. Można wykorzystać dla Twoich celów sposób obciążenia trafa, tylko zmieniając opory na 5Ω/10W.

    0
  • #6 13 Wrz 2005 21:17
    Pi-Vo
    Poziom 37  

    I właśnie końcówka mocy w ukłądzie SE powinna być tu lepsza jak podajesz w linku bo przy przesterowaniu daje więcej parzystych harmonicznych niż końcówka P-P.Przy dużych mocach P-P jest koniecznością i często robi się ją jako lekko niesymetryczną żeby przy przesterowaniu zwiększyć zawartość parzystych harmonicznych.W końcówce SE nie ma tego problemu ponieważ tu dominują parzyste harmoniczne (nie znoszą się w trafie).

    0
  • #7 16 Wrz 2005 14:48
    Teg
    Poziom 15  

    Dziękuję za odpowiedzi. Po Waszych wypowiedziach jestem dobrej myśli :) Zastosuję to rozwiązanie, jednak na razie muszę zdać zaległy egzamin :) A potem dam znać jak wyszło.

    0
  Szukaj w 5mln produktów