W skrócie, raz dopala raz nie, raz odpali i zgaśnie, mam też wrażenie że dodanie gazu od razu po odpaleniu też go czasem zgasi.
- błędy: wyświetla błąd immobilizera ("wariuje" ten napis na wyświetlaczu albo definitywnie się wyświetli), często błąd vdc, na starym akumulatorze dochodził abs, obrotomierz raz stoi, raz drgnie do 100obr/min.
- immobilizer był na 99% usuwany - samochód po dłuższej jeździe wywalał błąd immobilizera i musiał wystygnąć żeby znowu odpalić.
- w FES błędów na silniku nie ma, na abs wyskakuje błąd komunikacji silnik - abs (zapala to kontrolkę na zegarach)
- z reguły po zdjęciu klemy akumulatora i ponownym założeniu za pierwszym razem normalnie odpala.
Po dłuższych zabawach pożyczyłem w końcu miernik z oscyloskopem i (pierwsze pomiary w życiu) na odpiętych przewodach do przepływomierza powietrza, które wychodzą ze sterownika silnika, pomierzyłem linię +5v. Tu w czasie kręcenia rozrusznikiem na wyświetlaczu zamiast linii są wypełnione prostokąty/elipsy z pikami do zera. Po uruchomieniu silnika to się stabilizuje, nie wiem co się dzieje na starcie bo +5v chyba pojawia się dopiero jak immobilizer odpuści.
Jedyne co wymyśliłem to próba rozebrania z obu stron sterownika (bosch edc16 - obustronnie klejony i pewnie połamię płytę) i szukanie zimnych lutów i spuchniętych kondensatorów.
Ktoś ma jakiś pomysł zanim unieruchomię to do końca?
- błędy: wyświetla błąd immobilizera ("wariuje" ten napis na wyświetlaczu albo definitywnie się wyświetli), często błąd vdc, na starym akumulatorze dochodził abs, obrotomierz raz stoi, raz drgnie do 100obr/min.
- immobilizer był na 99% usuwany - samochód po dłuższej jeździe wywalał błąd immobilizera i musiał wystygnąć żeby znowu odpalić.
- w FES błędów na silniku nie ma, na abs wyskakuje błąd komunikacji silnik - abs (zapala to kontrolkę na zegarach)
- z reguły po zdjęciu klemy akumulatora i ponownym założeniu za pierwszym razem normalnie odpala.
Po dłuższych zabawach pożyczyłem w końcu miernik z oscyloskopem i (pierwsze pomiary w życiu) na odpiętych przewodach do przepływomierza powietrza, które wychodzą ze sterownika silnika, pomierzyłem linię +5v. Tu w czasie kręcenia rozrusznikiem na wyświetlaczu zamiast linii są wypełnione prostokąty/elipsy z pikami do zera. Po uruchomieniu silnika to się stabilizuje, nie wiem co się dzieje na starcie bo +5v chyba pojawia się dopiero jak immobilizer odpuści.
Jedyne co wymyśliłem to próba rozebrania z obu stron sterownika (bosch edc16 - obustronnie klejony i pewnie połamię płytę) i szukanie zimnych lutów i spuchniętych kondensatorów.
Ktoś ma jakiś pomysł zanim unieruchomię to do końca?