logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak chronić drugi akumulator w minivanie przed dużym prądem ładowania?

slawek*2000 29 Maj 2019 17:22 846 9
REKLAMA
MediaMarkt Black Week
  • #1 17986942
    slawek*2000
    Poziom 12  
    Dzień Dobry.
    Jest sobie auto typu minivan, na co dzień zwykłe auto, na urlop służy jako noclegownia. Posiadam w nim drugi akumulator (kwasiak, do pracy cyklicznej). Drugi akumulator służy do zasilania lodówki na postoju, przetwornicy dc/ac, zasila też ogrzewanie postojowe. Na postoju doładowywany jest przez panel słoneczny umieszczony na boksie dachowym. Mam też ładowanie z alternatora- po uruchomieniu silnika po ok 2-3 minutach dołączany jest akumulator postojowy ( przekaźnik). Problem polega na tym, że jeżeli zdarzy się sytuacja,że akumulator postojowy jest bardzo "wygłodzony" to po dołączeniu do instalacji pojazdu przez pierwszych parę chwil ładowany jest bardzo dużym prądem- w zasadzie chyba cała wydajność alternatora, plus chyba jeszcze prądy wyrównawcze - z akumulatora startowego, który ma już ponad 14v do akumulatora postojowego. Efekt jest taki , że pierwsze uderzenie prądowe to ok. 70 amperów! Potem prąd maleje. Wiem, że to bardzo niezdrowe dla akumulatora, i chyba tłumaczy to dlaczego akumulator po 3 latach ze 100 AH m tylko 25..
    Planuję wykorzystać do ładowania drugiej baterii moduł przetwornicy step-up z ograniczeniem prądowym. (Dostępne w naszej lub chińskiej sieci) .
    Widzę trzy zalety tego rozwiązania:

    1.Maksymalny prąd będzie ograniczony do 10 amperów.
    2.Precyzyjnie ustawię napięcie ładowania na 14,4V- regulatory w samochodowych alternatorach mają korektę napięcia wzgl. temperatury, i latem napięcie ładowania nie przekracza 13,8V- trochę mało dla pracy cyklicznej drugiej baterii.
    3.Nie będzie możliwości chwilowego podbierania prądu z baterii postojowej przy dużym zapotrzebowaniu pokładowym ( dmuchawa,światła, klima,) podczas biegu jałowego silnika, kiedy alternator nie dysponuje pełną mocą.

    Mam pytanie do osób, które spotkały się z takimi modyfikacjami, czy takie rozwiązanie będzie miało racje bytu? A może inne pomysły?
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #3 17987026
    slawek*2000
    Poziom 12  
    Znam.. bez przekaźnika, pewnie załączane mosfetem, ale nadal brak ograniczenia prądu ładowania. Cena trochę z kosmosu jak za tak prosty układ.
  • #4 17987115
    jurekk55
    Poziom 36  
    Temat wałkowany wiele razy . Sprawdzony układ masz na dedykowanym przekaźniku z T4 Caravel.
    Problem może stanowić sterowanie alternatora, w nowszych konstrukcjach o wydajności prądu ładowania akumulatora podstawowego decyduje ECU lub moduł akumulatora.
  • #5 17987438
    slawek*2000
    Poziom 12  
    Nie nie. Moje auto na szczęście nie jest tak inteligentne. Ładowanie utrzymywane regulatorem w alternatorze, logika ecu czy innego kontrolera nie bierze w tym udziału. Na szybko przejrzałem co to ten przekaźnik z caravelle... Obecnie mam to samo, własnej konstrukcji. Sęk w tym, że ładowanie na "dzień dobry" rozładowanego postojowego jest realizowane zbyt dużym prądem.
  • #6 17987721
    mercefons
    Poziom 8  
    Najlepszym rozwiązaniem na tego typu rzeczy jest elektroblok ( użytkowany w każdym samochodzie/przyczepie kempingowej) , najlepszy i najszybszy sposób na Twoje rozwiązanie .
    Jak chronić drugi akumulator w minivanie przed dużym prądem ładowania?
  • #7 17987805
    kindlar
    Poziom 42  
    Może jakiś układzik z szeregowymi diadami ograniczającymi napięcie, (przez co prąd się ograniczy) odłączanymi kolejno przez bocznikowanie np przekaźnikiem. Czyli, aku rozładowane - wszystkie 3 diody szeregowo załączone, spadek napięcia nie pozwala pobierać dużego prądu, po godzinie jedna dioda w mostku mniej napięcie podniesie się doładuje aku po kolejnym czasie ostatnie dioda odłączona - pełne napięcie idzie na aku.
  • #8 17987913
    slawek*2000
    Poziom 12  
    Mercefons- jasne, pewnie, że tak, załatwiłoby wszystkie problemy!
    Kindlar- w sumie ciekawy pomysł i dość prosty, sterowanie przekaźników mogłoby być w zależności od aktualnego napiecia na akumulatorze postojowym.

    Odpowiadam niejako sam sobie- pomysł z przetwornica step up z ograniczeniem prądowym nie wypali- wczoraj dopatrzyłem sie że na gałęzi masy tej przetwornicy jest element monitorujący prąd. Czyli miedzy masą in i out. To mały rezystor rzędu chyba 0,1oma, ale to dyskwalifikuje mój moduł z tego zastosowania (wspólna masa w aucie- za dużo przeróbek)
  • #9 18653078
    Tadeusz76
    Poziom 1  
    Mam Ssangyonga Rextona z przetwornicą 12/230V/200W. Co myślicie o podłączeniu do niej zwykłego prostowania do ładowania akumulatorów żelowych. Prostownik 4A, aku np. 100Ah. W trakcie 10 h przejazdu można by doładować 40 Ah. Co o tym myślicie? Czy taki układ ma sens? Na kempingach doładowanie z sieci, na łące z panelu słonecznego.
  • #10 19245283
    slawek*2000
    Poziom 12  
    Trochę bez sensu- na pokładzie masz już +- 12-14V, to chcesz zamieniać na 230 po czym znów transformować na 12v. Obliczenia są błędne- 4 A na prostowniku to jest jego max wydajność i ten prąd będzie płynął tylko w pierwszych chwilach gdy akumulator jest rozładowany, później w miare wzrostu napięcia ten prąd będzie mniejszy.
REKLAMA