Witam forumowiczów,
Przywracam do życia autko jak w tytule. Zrobiłem kapitalny remont silnika, jednak jedna usterka sprzed remontu pozostała- silnik dławi się i szarpie podczas przyspieszania w okolicach 2-2,5tys obrotów. Czasami wyraźnie szarpie, czasami staje na np. 2 tys obrotów i nie chce się dalej wkrecac pomimo wcisnietego pedału gazu w podłogę. Zjawisko występuje tylko na ciepłym silniku i podczas pracy z obciążeniem (na postoju bez problemu wkręca się na obroty). Na jedynce sie to nie zdarza, na dwojce czasem, 3,4,5 to juz masakra. Spec od gaźników sugeruje mi, że zbyt mało paliwa może dostawać (szukać problemu w pompie paliwa), ale zjawisko występowało również podczas jazdy na LPG, stąd też moje podejrzenia kierowalbym raczej w stronę zapłonu. Wymienione w układzie zapłonowym: świece, kable WN, kopułka, palec, cewka aparatu zaplonowego, cewka zapłonowa. Zapłon ustawiony, luz zaworów ustawiony, łańcuch rozrządu nowy.
Jedyne czego nie wymieniłem to moduł zapłonowy. I tutaj pytanie - czy mogą być to objawy padnietego modułu? Podejrzewam też niedomagajacy podciśnieniowy układ przyspieszenia zapłonu w aparacie. Prosiłbym o jakiekolwiek sugestie gdzie szukać przyczyny. Pozdrawiam
Przywracam do życia autko jak w tytule. Zrobiłem kapitalny remont silnika, jednak jedna usterka sprzed remontu pozostała- silnik dławi się i szarpie podczas przyspieszania w okolicach 2-2,5tys obrotów. Czasami wyraźnie szarpie, czasami staje na np. 2 tys obrotów i nie chce się dalej wkrecac pomimo wcisnietego pedału gazu w podłogę. Zjawisko występuje tylko na ciepłym silniku i podczas pracy z obciążeniem (na postoju bez problemu wkręca się na obroty). Na jedynce sie to nie zdarza, na dwojce czasem, 3,4,5 to juz masakra. Spec od gaźników sugeruje mi, że zbyt mało paliwa może dostawać (szukać problemu w pompie paliwa), ale zjawisko występowało również podczas jazdy na LPG, stąd też moje podejrzenia kierowalbym raczej w stronę zapłonu. Wymienione w układzie zapłonowym: świece, kable WN, kopułka, palec, cewka aparatu zaplonowego, cewka zapłonowa. Zapłon ustawiony, luz zaworów ustawiony, łańcuch rozrządu nowy.
Jedyne czego nie wymieniłem to moduł zapłonowy. I tutaj pytanie - czy mogą być to objawy padnietego modułu? Podejrzewam też niedomagajacy podciśnieniowy układ przyspieszenia zapłonu w aparacie. Prosiłbym o jakiekolwiek sugestie gdzie szukać przyczyny. Pozdrawiam