coperfild napisał: Tu się nie zgodzę, nawigacje za 50 zł to staroć problem z mapami pojemnością pamięci nie mówię już o baterii. Kup jakikolwiek smartfon z androidem i pojemną baterią będzie działał szybciej i dłużej do tego masz możliwość zainstalowania dowolnych map.
Dokładnie odwrotnie, moim zdaniem, oczywiście
1. Wgranie nowszych map do starszej nawigacji nie jest problemem. Tym bardziej, że na potrzeby rowerowej wyprawy chyba nie są potrzebne najnowsze odcinki autostrad? Zamiast tego polecam rozwiązania typowo trekingowo-rowerowe, które działają na kazdym tego typu urządzeniu (u mnie na starym Androidzie).
2. Cena? Smartfon, nawet starszy, to będzie znacznie większy wydatek. Za małe pieniądze można kupić jedynie mocno wyeksploatowany smartfon, którego remont pewnie przekroczy cenę starszej nawigacji. Zresztą nawet nowe urządzenie do nawigacji można kupić za stosunkowo niewielkie pieniądze.
3. Bateria. Z natury smartfona wynika jego znaczna "prądożerność". Nawet nowe urządzenia używane głównie do rozmów i grzebania w sieci wymagają zwykle ładowania co dwa, trzy dni. A starszy używany smartfon? Wykorzystywany głownie do nawigacji? Ciekawe, czy wytrzyma na rowerze kilka godzin. Nawigacja, nawet starsza, na pewno wytrzyma o wiele dłużej. Co ważne, da się ją łatwiej podładować na każdym postoju z niewielkiej solarnej ładowarki albo powerbanku.
4. Warunki. Także z natury tych urządzeń (smartfonów) wynika ich słaba odporność na trudne warunki. A na rowerze będą one znacznie cięższe niż w samochodzie! Upał, stałe wstrząsy, możliwość zachlapania i ryzyko upadku... Czy to są warunki dla typowego smartfona? Natomiast każda mała nawigacja wytrzyma je lepiej. Szczególnie, jeśli poszukasz modelu z dodatkową gumową obudową.
5. Masa i wielkość. Po prostu sam porównaj, jak niewielkie są małe nawigacje - większej na rower na pewno nie potrzebujesz.
Reasumując, jak chcesz mieć udane wakacje, to:
- telefon służy do różnych form komunikacji i tam najlepiej się sprawdzi. Ale na rowerową wyprawę polecam raczej klasyczny aparat wzmocniony, zdecydowanie nie smartfona.
- to aparat a nie telefon służy do robienia DOBRYCH zdjęć. Szkoda byłoby narzekać, że unikalne pamiątki z wakacji mają zwyczajnie zbyt słabą jakość.
- telefon znacznie gorzej sprawdzi się w roli nawigacji w porównaniu z każdym, najprostszym nawet urządzeniem do tego przeznaczonym.
I na koniec stara zasada: urządzenia wykorzystywane "do wszystkiego" są zwykle... do niczego! A wybrać rozwiązanie dla sobie musisz oczywiście sam.