Każdy z nas zna takie urządzenie, które po prostu odmawia, aby się wyłączyć. Autor artykułu przywołuje przykład swojego laptopa. Nie rozpoznawał on zamknięcia klapki, a oprogramowanie (programowe wyłączenie komputera) uległo jakiejś awarii. Najprawdopodobniej czujnik zamknięcia był OK, ale jego krótkie zamknięcie nie zostało rozpoznane przez system operacyjny. Oczywiście nie był to wielki problem: wystarczy pozwolić rozładować się baterii, a komputer się wyłączy.
Nie tylko laptopy potrafią się tak zachowywać. Na wielu urządzeniach symbol wyłącznika, jaki pokazano po lewej, symbolizuje niesprzętowy wyłącznik zasilania, a programowe uśpienie systemu - przejście w stan uśpienia.
Nie wszystkie sytuacje, gdy urządzenie nie może się wyłączyć, są mało problematyczne. Dobrym przykładem są nowsze samochody, z całą ich inteligencją i algorytmami, kiedy należy włączać i wyłączać poszczególne elementy w pojeździe, w jakich okolicznościach i w jakich dozwolonych kombinacjach... Nie zawsze mogą one przewidzieć, co może chcieć zrobić właściciel samochodu.
W niedawnym artykule opublikowanym w gazecie The Wall Street Journal opisano problem kin typu drive-in. Nowoczesne pojazdy powodują spore zamieszanie w tego rodzaju kinach z uwagi na wysoki poziom automatyzacji. Oto, jak wygląda typowe postępowanie w kinie po zaparkowaniu na swoim miejscu:
1. Należy wyłączyć silnik;
2. Przekręcić kluczyk tak, aby można było włączyć radio, w ten sposób dźwięk filmu jest dostarczany do samochodu;
3. Finalnie trzeba wyłączyć reflektory, aby uniknąć oślepiania innych osób w kinie czy niepożądanych odbić, a także znacznie zmniejszyć zużycie akumulatora samochodowego.
Problem pojawia się w nowoczesnych autach. Krótko mówiąc: w wielu takich samochodach „diagram stanu” pojazdu nie pozwala na takie zachowanie z różnych powodów. Inteligentne sterowniki komputerowe dyktują
różne predefiniowane zasady, na przykład nie można wyłączyć reflektorów, jeśli włączone jest zasilanie akcesoriów w pojeździe. Dodajmy do tego fakt, że zasady te nie są zdefiniowane - każdy pojazd może mieć inne. Niektóre samochody wyposażone są w dodatkowy przełącznik (fizyczny lub programowy), aby umożliwić obejście tego sterowania, inne wymagają wejścia głęboko w menu na panelu dotykowym, aby wyłączyć światła mimo wszystko. Jeszcze inne pojazdy po prostu na to nie pozwolą i tyle - użytkownik nie ma możliwości nic zrobić.
Trzeba przyznać - obecnie wymaganie sprzętowych wyłączników w urządzeniach w większości przypadków jest dosyć staromodne. Mimo wszystko, projektując urządzenia należy o tym pamiętać - instalacja porządnych, fizycznych wyłączników to kwestia pewnego rodzaju kultury technicznej i uczciwości. Jak komentuje jeden z kierowców odwiedzających kino: "kiedyś to było bardzo proste i przyjemne doświadczenie; wjeżdżasz samochodem przekręcasz lekko kluczyk i już możesz oglądać film. Teraz wymaga to więcej zachodu. Postęp technologii odebrał przyjemność z cieszenia się kinami drive-in".
Oczywiście, należy zdawać sobie też sprawę, że w wielu wypadkach instalacja wyłączników po prostu nie jest możliwa. Czy to z powodu wykorzystanej obudowy, czy samej zasady działania urządzenia. Jednakże podkreślić trzeba, że tam gdzie to możliwe, należy je instalować. Doskonałym przykładem może być tutaj przytoczony przez autora artykułu zewnętrzny dysk twardy firmy Maxell. Oprócz programowego wyłącznika na froncie, wyposażony on został w fizyczny wyłącznik zasilania na tylnej części obudowy.
Jednak w samochodach kwestia możliwości włączenia i wyłączenia poszczególnych elementów jest naprawdę bardziej złożona: stan zasilania jest określany przez wiele cyfrowo sterowanych przekaźników kontrolowanych serią naciśnięć ekranu dotykowego. Są one połączone ze sobą za pomocą złożonej logiki ukrytej w algorytmach sterujących w procesorze systemu, który decyduje, czy dane urządzenie powinno zostać włączone czy wyłączone w danym momencie. Decyzja ta podejmowana jest na podstawie "świadomej oceny" programisty (czyli zgadywania), co użytkownik naprawdę chce zrobić i jakie powinien mieć możliwości. Przez to nie tylko nie jest znany diagram stanu urządzenia, jaki wprowadzono w firmware auta, ale także brak jest możliwości, by go zmienić.
Jak podaje Wall Street Journal, stowarzyszenie operatorów kin drive-in zareagowało na problem prezentacją arkusza instrukcji dotyczących sposobu włączania świateł dla jak największej liczby marek i modeli pojazdów; jak dotąd sporządzili listę około 900 samochodów. Należy podziwiać ich wytrwałość, ale fakt, że w ogóle muszą to robić, jest dokładnie tym, co jest tu nie w porządku.
Oprogramowanie nie zawsze jest jedynym problemem. Nie dotyczy on tylko samochodów. Autor prezentuje prosty przykład ultradźwiękowego miernika odległości z programowym włączaniem i wyłączaniem urządzenia. Bez problemu daje się ono włączyć i wyłączyć, ale nawet w trybie stand-by pobiera na tyle dużo energii z zainstalowanej baterii 9 V, że niezależnie czy urządzenie jest włączone czy też nie, trzeba wymieniać ją co około miesiąc(!). W takim przypadku sprzętowy wyłącznik jest koniecznością. Autor sam dodał takowy do swojego urządzenia, na szczęście tutaj było to bardzo proste, jednakże generalnie problem jest większy i zatacza coraz szersze kręgi.
A czy wy zderzyliście się kiedyś z tym problemem? Może posiadacie jakieś urządzenie z programowym wyłącznikiem, który nie działał w założony sposób z powodu wbudowanego algorytmu, błędu systemu lub awarii? Czy zrobiłeś coś w tej kwestii? Może samodzielnie dodałeś sprzętowy wyłącznik? Podziel się swoimi pomysłami w komentarzach.
Źródło: https://www.eetimes.com/document.asp?doc_id=1334631
Nie tylko laptopy potrafią się tak zachowywać. Na wielu urządzeniach symbol wyłącznika, jaki pokazano po lewej, symbolizuje niesprzętowy wyłącznik zasilania, a programowe uśpienie systemu - przejście w stan uśpienia.
Nie wszystkie sytuacje, gdy urządzenie nie może się wyłączyć, są mało problematyczne. Dobrym przykładem są nowsze samochody, z całą ich inteligencją i algorytmami, kiedy należy włączać i wyłączać poszczególne elementy w pojeździe, w jakich okolicznościach i w jakich dozwolonych kombinacjach... Nie zawsze mogą one przewidzieć, co może chcieć zrobić właściciel samochodu.
W niedawnym artykule opublikowanym w gazecie The Wall Street Journal opisano problem kin typu drive-in. Nowoczesne pojazdy powodują spore zamieszanie w tego rodzaju kinach z uwagi na wysoki poziom automatyzacji. Oto, jak wygląda typowe postępowanie w kinie po zaparkowaniu na swoim miejscu:
1. Należy wyłączyć silnik;
2. Przekręcić kluczyk tak, aby można było włączyć radio, w ten sposób dźwięk filmu jest dostarczany do samochodu;
3. Finalnie trzeba wyłączyć reflektory, aby uniknąć oślepiania innych osób w kinie czy niepożądanych odbić, a także znacznie zmniejszyć zużycie akumulatora samochodowego.
Problem pojawia się w nowoczesnych autach. Krótko mówiąc: w wielu takich samochodach „diagram stanu” pojazdu nie pozwala na takie zachowanie z różnych powodów. Inteligentne sterowniki komputerowe dyktują
różne predefiniowane zasady, na przykład nie można wyłączyć reflektorów, jeśli włączone jest zasilanie akcesoriów w pojeździe. Dodajmy do tego fakt, że zasady te nie są zdefiniowane - każdy pojazd może mieć inne. Niektóre samochody wyposażone są w dodatkowy przełącznik (fizyczny lub programowy), aby umożliwić obejście tego sterowania, inne wymagają wejścia głęboko w menu na panelu dotykowym, aby wyłączyć światła mimo wszystko. Jeszcze inne pojazdy po prostu na to nie pozwolą i tyle - użytkownik nie ma możliwości nic zrobić.
Trzeba przyznać - obecnie wymaganie sprzętowych wyłączników w urządzeniach w większości przypadków jest dosyć staromodne. Mimo wszystko, projektując urządzenia należy o tym pamiętać - instalacja porządnych, fizycznych wyłączników to kwestia pewnego rodzaju kultury technicznej i uczciwości. Jak komentuje jeden z kierowców odwiedzających kino: "kiedyś to było bardzo proste i przyjemne doświadczenie; wjeżdżasz samochodem przekręcasz lekko kluczyk i już możesz oglądać film. Teraz wymaga to więcej zachodu. Postęp technologii odebrał przyjemność z cieszenia się kinami drive-in".
Oczywiście, należy zdawać sobie też sprawę, że w wielu wypadkach instalacja wyłączników po prostu nie jest możliwa. Czy to z powodu wykorzystanej obudowy, czy samej zasady działania urządzenia. Jednakże podkreślić trzeba, że tam gdzie to możliwe, należy je instalować. Doskonałym przykładem może być tutaj przytoczony przez autora artykułu zewnętrzny dysk twardy firmy Maxell. Oprócz programowego wyłącznika na froncie, wyposażony on został w fizyczny wyłącznik zasilania na tylnej części obudowy.
Jednak w samochodach kwestia możliwości włączenia i wyłączenia poszczególnych elementów jest naprawdę bardziej złożona: stan zasilania jest określany przez wiele cyfrowo sterowanych przekaźników kontrolowanych serią naciśnięć ekranu dotykowego. Są one połączone ze sobą za pomocą złożonej logiki ukrytej w algorytmach sterujących w procesorze systemu, który decyduje, czy dane urządzenie powinno zostać włączone czy wyłączone w danym momencie. Decyzja ta podejmowana jest na podstawie "świadomej oceny" programisty (czyli zgadywania), co użytkownik naprawdę chce zrobić i jakie powinien mieć możliwości. Przez to nie tylko nie jest znany diagram stanu urządzenia, jaki wprowadzono w firmware auta, ale także brak jest możliwości, by go zmienić.
Jak podaje Wall Street Journal, stowarzyszenie operatorów kin drive-in zareagowało na problem prezentacją arkusza instrukcji dotyczących sposobu włączania świateł dla jak największej liczby marek i modeli pojazdów; jak dotąd sporządzili listę około 900 samochodów. Należy podziwiać ich wytrwałość, ale fakt, że w ogóle muszą to robić, jest dokładnie tym, co jest tu nie w porządku.
Oprogramowanie nie zawsze jest jedynym problemem. Nie dotyczy on tylko samochodów. Autor prezentuje prosty przykład ultradźwiękowego miernika odległości z programowym włączaniem i wyłączaniem urządzenia. Bez problemu daje się ono włączyć i wyłączyć, ale nawet w trybie stand-by pobiera na tyle dużo energii z zainstalowanej baterii 9 V, że niezależnie czy urządzenie jest włączone czy też nie, trzeba wymieniać ją co około miesiąc(!). W takim przypadku sprzętowy wyłącznik jest koniecznością. Autor sam dodał takowy do swojego urządzenia, na szczęście tutaj było to bardzo proste, jednakże generalnie problem jest większy i zatacza coraz szersze kręgi.
A czy wy zderzyliście się kiedyś z tym problemem? Może posiadacie jakieś urządzenie z programowym wyłącznikiem, który nie działał w założony sposób z powodu wbudowanego algorytmu, błędu systemu lub awarii? Czy zrobiłeś coś w tej kwestii? Może samodzielnie dodałeś sprzętowy wyłącznik? Podziel się swoimi pomysłami w komentarzach.
Źródło: https://www.eetimes.com/document.asp?doc_id=1334631
Fajne? Ranking DIY
