Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Klimatyzacja do małego pokoju w bloku z wielkiej płyty

mini21 08 Jun 2019 11:19 7350 53
  • #1
    mini21
    Level 10  
    Dzień dobry.

    Piszę z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemu.

    Chciałbym założyć w swoim pokoju klimatyzację.
    Pokój ma jakieś 3 x 2,5 m i znajduje się w bloku z "wielkiej płyty".

    Niestety, pokój jest "po drugiej stronie" mieszkanka dlatego nie ma dostępu do balkonu (gdzie można byłoby wstawić całą maszynerię).

    Myślałem już o klimatyzerze/klimatorze (czy jak to zwą) ale nie spotkałem się ze zbytnio pozytywnymi opiniami...
    Rozwiązanie byłoby idealne - brak rur, w miarę małe rozmiary, tylko... to rzekomo nic nie pomaga.
    Choć jeśli to obniży temperaturę nawet o kilka stopni - to będzie dobrze.

    Będę wdzięczny za pomoc.
    Ethernet jednoparowy (SPE) - rozwiązania w przemyśle. Szkolenie 29.09.2021r. g. 11.00 Zarejestruj się za darmo
  • #2
    Mobali
    Level 38  
    Najlepsza byłaby "normalna" jednostka SPLIT, ale wymaga ona wykonania otworów w ścianach, montażu części zewnętrznej i odrobiny wiedzy oraz narzędzi przy montażu. Obawiam się też, że w bloku nie obejdzie się też bez uzyskania zgody administratora/wspólnoty.

    Jesteś więc raczej skazany na urządzenia przenośne. Należy jednak odróżnić klimatyzatory przenośne od urządzeń błędnie tak nazywanych, które są raczej wentylatorami, nawilżaczami czy też innymi wynalazkami. Temat był dość szeroko dyskutowany tutaj: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2004326.html Sytuacja podobna do Twojej, więc może zaakceptujesz tam proponowane rozwiązanie?
  • #3
    mini21
    Level 10  
    Dziękuję za odp.

    Niestety - przewiercenie się na druga stronę raczej nie wchodzi w grę.

    Wiem, wiem, rynek został "zalany" różnorakiego typu tworami, które nazwano klimatyzorami czy klimatorami.
    Sam o czymś takim myślałem - o czym pisałem - ale chyba nie znalazłem opinii która by potwierdziła, że takie urządzenie coś daje.

    To co mnie martwi - to montaż rury do okna.
    Znowu czytanie wychodzi mi bokiem, ale ktoś gdzieś napisał że to może się nie sprawdzić (powietrze z pomieszczenia będzie wyrzucane na zew. i może to spowodować spadek ciśnienia, a co za tym idzie - uczucie ciepła wzrasta... czy jakoś tak), dlatego wolę zapytać kogoś kto się na tym zna.

    Wątek zaraz przejrzę, choć czuję się już mocno .... zdezorientowany, gdyż od kilku dni siedzę i czytam :)
  • #4
    User removed account
    Level 1  
  • #5
    mini21
    Level 10  
    Zaciekawiłeś mnie.
    Dysponujesz może jakimś... przykładem jak to wygląda na żywo?
    Poszukam w Google, ale może łatwiej będzie zobaczyć to u kogoś.

    Trochę się tylko martwię czy ktoś mi to założy (i jakie to koszta).
  • #7
    r103
    Level 29  
    atari_robbo wrote:

    Ja podobny problem rozwiązałem montując klimatyzator okienny - taki co się widzi na filmach. Zrobiłem z płyty OSB "zaślepkę" na skrzydło okienne gdzie włożony był kimatyzator w otwór. Zasilanie z gniazdka, żadnych wierceń. Musisz tylko poszukać małej jednostki, może kupić gdzieś ze sklepu w EU.
    .


    Tylko że to jest rozwiązanie rodem z USA/GB - gdzie są okna inne niż u nas czyli "podnoszone do góry" - tam się stawia toto na parapecie i w miarę pasuje. Do naszych okien jak sam piszesz trzeba kombinować. W dodatku w pokoju 2x3,5 metra to jest raczej jedno okno i to nieduże całe by się zatkało tym urządzeniem.
    Podobnie klimatyzatory "dwururowe" - też są raczej zaplanowane do tych okien podnoszonych, zresztą to wielkie urządzenia nie do pokoju 2x3,5 metra tylko tak na 20 czy 30 metrów kwadratowych dadzą rady...
    Klimatyzacja do małego pokoju w bloku z wielkiej płyty
  • #9
    jack63
    Level 43  
    atari_robbo wrote:
    Ja podobny problem rozwiązałem montując klimatyzator okienny -

    Całkiem rozsądnie, bo to chyba jedyne rozwiązanie dla autora tematu.
    Jednak dalej nie jest już tak dobrze...
    atari_robbo wrote:
    Zrobiłem z płyty OSB "zaślepkę" na skrzydło okienne gdzie włożony był kimatyzator w otwór.


    Na prawdę "genialny"pomysł. Typowy dla polskiego instalatora.
    A poniżej rzetelna ocena swojej pracy..
    atari_robbo wrote:
    Niestety polscy instalatorzy są zacofani technologicznie i nie znają takich rozwiązań.

    Czy to nie brzmi jak kabaret?

    Niestety szara rzeczywistość polskiego budownictwa śmieszna nie jest i ktoś, kto chce mieć chłodniej w lecie w mieszkaniu ma przerąbane.
    Nie ma dobrych, a już na pewno tanich, rozwiązań.
    Pozostaje mniejsza lub większa rzeźba. :cry:
    Kolego mni21. Jeżeli masz okno to klimatyzator okienny jest jedynym rozsądnym, choć dalekim od doskonałości ze względu na trudności montażowe, rozwiązaniem.
    Nie kupuj żadnych klimatorów, ani nawet tzw. przenośnych z jedną rurą. Tu masz linka do tematu wyjaśniającego o co chodzi:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3588072.html#18002539
    Ps. Bardzo proszę nie nazywaj klimatyzatora klimatyzacją.
    Oba te słowa dzieli ogromna przepaść znaczeniowa i ...cenowa. Jest tak jakbyś nazwał taczkę ...karetą
  • #10
    mini21
    Level 10  
    Szczerze mówiąc zaczynam już trochę głupieć.
    Nie znam się na tym wcale a nie chciałbym wyrzucić pieniędzy w błoto...

    Co do okna - w pokoju są 2 okna - jedno duże (otwierane tylko po lewej krawędzi) o szerokości ok 101 cm w świetle
    I drugie mniejsze ( które można uchylić od góry) o szerokości ok 64 cm w świetle.

    Jeśli możecie - napiszcie wprost co powinienem kupić aby działało.
    Jaki model i jaką wersję (okienny, przenośny bo stacjonarny chyba za duży ale nie wykluczam).

    Najprędzej wybór padnie na przenośny + nakładka na okno.
    Wiem że nie jest to rozwiązanie idealne ale chyba nie jest aż tak źle (o jakich spadkach temperatury możemy mówić w przypadku przenośnego)?
    Okienny byłby ciekawym rozwiązaniem ale boje się że to dużo roboty z wycinaniem (szyba dwuczęściowa czy jakoś tak).
  • Helpful post
    #11
    jack63
    Level 43  
    Rozumiem twoje rozterki, ale za dużo od nas wymagasz. Nikt rozsądny i uczciwy, poza sprzedawcami, nie podsunie ci pod nos rozwiązania skrojonego pod twoją sytuację. Raz, że nie zna szczegółów, a w nich "tkwi diabeł". Dwa, dlaczego ma to za darmo robić ryzykując zepsucie opinii w razie mocno prawdopodobnej porażki...
    Możesz dostać opinię, nie radę(!): Ja mam taki i u mnie się sprawdza. Co może cię ucieszy, ale tak na prawdę nie zmieni twojej sytuacji, bo opinia dotyczy innego budynku z innymi oknami itd.
    Najlepszymi doradcami mogą być szczerzy sąsiedzi, którzy identyczny wręcz problem (bo mają prawie identyczne mieszkania w tym samym bloku) rozwiązali lub próbowali rozwiązać.
    Moja rada jest ogólna. Zastosuj klimatyzator okienny lub taki jak na zdjęciu wyżej, czyli tzw. dwururowy.
    Montaż samego okiennego lub wylotów rur dla dwururowego zrób jako kasetę wkładaną na czas letni zamiast lub tylko pod skrzydłem otwieranego do góry okna.
    W sumie to nie wiadomo co to za okno i jak się na prawdę otwiera? Nawet zdjęcia nie dałeś...
    Odradzam zakup typowego przewoźnego klimatyzatora, choć widząc twoje podejście do tematu, na tym się skończy...
    Co byś nie kupił trzeba temu zapewnić zasilanie elektryczne. Ok kilowata mocy ciągłej i nawet ponad 20AAC chwilowego prądu startowego dla taniego on/off'a. Stara, oby nie aluminiowa, instalacja elektryczna może tego nie wytrzymać.
  • #12
    Mobali
    Level 38  
    Nie jestem sprzedawcą tych urządzeń, więc ze swej strony dodam, że na pewne rozwiązania warto patrzeć z punktu widzenia zdrowego rozsądku i ekonomicznej efektywności. W tym wypadku problem dotyczy schłodzenia 7,5 metra kwadratowego przez okres (w praktyce) najwyżej dwóch wakacyjnych miesięcy. Zainstalowanie rzetelnej klimatyzacji będzie się więc wiązało z:
    - wydaniem sporej kwoty na samo urządzenie,
    - wielce prawdopodobną przeróbką instalacji (zasilanie),
    - sporą przeróbką stolarki (wymiana lub przebudowa okna)
    - wysokimi kosztami eksploatacji.
    Reasumując, za ten "luksus" wyłożysz lekko kilka tysięcy, a likwidując jedną uciążliwość zafundujesz sobie kolejne, wynikające wprost z obecności i pracy samego urządzenia. Z kolei kupując urządzenie zastępcze (często zwane klimatyzatorem), faktycznie utopisz pieniądze w błocie. No i jakby na to nie patrzeć, to wybierając którąkolwiek opcję, na schłodzenie pokoju zamierzasz wydać tyle, że mógłbyś po prostu pojechać za te pieniądze do "zimnych krajów" i tam przetrwać upały ;-)

    Moja rada to zmienić tok myślenia i poszukać innych sposobów na przetrwanie upałów:

    1. Po pierwsze folia na okna! Koszt zakupu folii lustrzanej, odbijającej ponad 70 proc., to koszt kilkunastu czy kilkudziesięciu złotych. Zamontujesz sobie sam. A wybierając tzw. folię elektrostatyczną, możesz ją po sezonie zdemontować i wykorzystać ponownie. To działa bez klejenia, przeróbek i demolki, a efekty uzyskasz właściwie natychmiast.

    2. Kwiaty! Jeśli masz parapet, to ustaw na nim szybko rosnące gatunki typu geranium. Doskonale ocieniają, a duża powierzchnia parujących liści daje minimalną ochłodę. Polecam też patent z "murzyńską lodówką" - opis znajdziesz w sieci. Polega to na wykorzystaniu zjawiska parowania - nadmiar wilgoci wyregulują kwiaty.

    3. Wentylatory. Nie są doskonałe, ale kosztują mniej, można podłączyć je wszędzie. Oczywiście żeby nie zamienić sobie życia w piekło, powinny być ciche!

    4. Spędzać więcej czasu na zewnątrz. Czyli jeśli to tylko możliwe, wyjdź z domu w najgorętsze upalne godziny. Ten czas można fajnie spędzić w parku, nad stawem, czy gdzieś poza miastem.

    5. I na koniec wentylacja. Przed południem okna należy zamykać i otwierać je dopiero po zachodzie słońca. Tylko powietrze wieczorem i nocą może wychłodzić pokój. To w dzień jedynie go nagrzewa. Warto też pamiętać, że praktycznie każde urządzenie elektryczne w tak małym pokoju wytwarza ciepło i ma wpływ na podniesienie temperatury. Światło, komputer i jakaś grająca muzyka może więc oznaczać nawet stopień więcej.

    Jeżeli na każdym z powyższych punktów "zarobisz" choć jeden stopień, to życie stanie całkiem znośne. Ze swej strony gwarantuję, że folia na oknie daje znakomite efekty. Moja nasłoneczniona kuchnia była kiedyś "nie do życia", a teraz jest komfortowym miejscem. Co jeszcze? Klimatyzatory nie są rozwiązaniem idealnym, nie są też obojętne dla zdrowia. Zresztą mamy je od niedawna, a z upałami radzimy sobie już od stuleci. Warto o tym pamiętać ;-)
  • #13
    jack63
    Level 43  
    Mobali wrote:
    Jeżeli na każdym z powyższych punktów "zarobisz" choć jeden stopień, to życie stanie całkiem znośne.

    Nie wiem jak spacer do parku "zarobi" choć 0.0001 stopnia, ale popieram powyższe rady w 100%.
    A najbardziej tę:
    Mobali wrote:
    Ze swej strony gwarantuję, że folia na oknie daje znakomite efekty.

    Jednak przekonanie ludzi do tego i innych wymienionych działań graniczy z cudem. :cry:
    Daję powyższe rady prawie codziennie chodząc do "niedziałających" lub co jest już kuriozum, "grzejących" klimatyzatorów. Przez kilka lat udało mi się przekonać może cztery osoby....
    Prawie wszyscy zamiest "ruszyć tyłek" preferują ....sięgniecie po pilota klimatyzatora.
    Mobali wrote:
    Klimatyzatory nie są rozwiązaniem idealnym, nie są też obojętne dla zdrowia.

    Sądzisz, że na kimś robi ta informacja jakieś wrażenie?
    Nawet lekarze mają to w odbycie. Nie mówiąc o pracownikach laboratoriów mikrobiologicznych, gdzie takie urządzenia powinny być zakazane prawnie, a nie są!
    Mobali wrote:
    mamy je od niedawna, a z upałami radzimy sobie już od stuleci. Warto o tym pamiętać

    Tak gdzieś od lat 30tych XX w. W USA oczywiście, bo "u nas na wsi..." to dopiero od kilkunastu lat.
    Ludzie się spańszczyli i tyle...
  • #15
    jack63
    Level 43  
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    Tylko przez ostatnie 1000lat ludzie zapier.... w polu w lecie a nie siedzieli przy klawiaturze całymi dniami. A to jest różnica.

    Różnica jest taka, że niektórzy dalej za.. w polu, ale traktorami z ...obowiązkową klimatyzacją. :D
    Wiele się zmieniło, ale na pewno nie mentalność ludzka.
    Jesteśmy dalej, po części, takimi samymi zwierzętami jak milony lat temu.
  • #16
    vodiczka
    Level 43  
    mini21 wrote:
    Rozwiązanie byłoby idealne - brak rur, w miarę małe rozmiary, tylko... to rzekomo nic nie pomaga.
    Choć jeśli to obniży temperaturę nawet o kilka stopni - to będzie dobrze.

    O kilka obniży ale opinie są sprzeczne. Tu masz ostatni temat w którym zabierałem głos a w nim linki do moich wcześniejszych wypowiedzi.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=17999704#17999704
  • #17
    jack63
    Level 43  
    vodiczka wrote:
    O kilka obniży ale opinie są sprzeczne.

    To czy w ogóle obniży i o ile stopni zależy od tak wielu czynników, że prawdopodobieństwo porażki jest większe od 50%.
    A opinie to wyrażają ludzie nie mający pojęcia o sprawie. Zamiast słuchać/czytać opinie lepiej rzucić monetą. Prawdopodobieństwo trafienia podobne...
    Ja i niektórzy dyskutanci nie wyrażamy, żadnych opinii tylko prowadzimy analizę sytuacji na podstawie wiedzy i doświadczenia. Dlatego taka analiza nie daje nigdy jednoznacznych, prostych odpowiedzi, w przeciwieństwie do opinii, gdyż problem jest skomplikowany a danych zbyt mało.
    Odpowiedź prawidłowa zawsze będzie wariantowa.
    To nie jest dwa dodać dwa, choć i w tym wypadku matematyk miałby wątplowości...
  • #18
    Mobali
    Level 38  
    jack63 wrote:
    Nie wiem jak spacer do parku "zarobi" choć 0.0001 stopnia, ale popieram powyższe rady w 100%.
    Z nieco innego puntu widzenia, człowiek jest po prostu grzejnikiem, o wydajności 100W-150W. Do tego całkiem sporym emitentem pary wodnej. Wysyłając człowieka na zewnątrz pomieszczenia po prostu nie ogrzewasz i nie zwiększasz wilgotności. Wyłącznie na kilka godzin 100W-150W "grzania" to naprawdę jest różnica. Tym bardziej, że ów człowiek zwykle siedzi i działa, na przykład na komputerze - kolejny grzejnik!

    jack63 wrote:
    Sądzisz, że na kimś robi ta informacja jakieś wrażenie?
    Mam nadzieję, że dla niektórych będzie to coś nowego. Informacje o potencjalnie szkodliwym oddziaływaniu popularnych urządzeń nie są nagłaśniane - delikatnie mówiąc ;-)

    jack63 wrote:
    Odpowiedź prawidłowa zawsze będzie wariantowa. To nie jest dwa dodać dwa, choć i w tym wypadku matematyk miałby wątpliowości...

    Zacznij od folii na oknie, kwiatów i dłuższych spacerów w upały. To praktycznie nic nie kosztuje a na pewno wyjdzie Tobie na zdrowie - tym razem to nie jest opinia, a raczej pewnik ;-)
  • #19
    PZ IX
    Level 34  
    Mobali wrote:
    Z kolei kupując urządzenie zastępcze (często zwane klimatyzatorem), faktycznie utopisz pieniądze w błocie. No i jakby na to nie patrzeć, to wybierając którąkolwiek opcję, na schłodzenie pokoju zamierzasz wydać tyle, że mógłbyś po prostu pojechać za te pieniądze do "zimnych krajów" i tam przetrwać upały

    Nie przesadzasz? Czasem widuję przenośne klimatyzacje i jakoś dają radę i schładzają. Oczywiście kosztem wyższego hałasu, niższej efektywności i konieczności zadbania o skuteczny wywiew gorącego powietrza bez nieszczelności.
    Sam od jakiegoś czasu nieco zagłębiłem się w temat, bo na poddaszu u mnie to jest ciężko mimo zasłonięcia okien dachowych, w mocnym upale otwieranie okien oczywiście nieskuteczne, a nie będę na dzień dzisiejszy wydawał kroci na splita, więc wybór jest oczywisty.
    Wiem też, że klima to siedlisko mikrobów i mam świadomość, by się do niej nie przyzwyczajać. Z drugiej strony przynajmniej u mnie po remoncie w mieszkaniu zrobiło się dużo cieplej, a przedtem przewojenne lokum było źle ocieplone i z przewiewem to było sporo przyjemniej latem - myślę, że tu też tkwi szkopuł.
  • #20
    Mobali
    Level 38  
    PZ IX wrote:
    przenośne klimatyzacje
    Wszystko zależy co mamy na myśli mówiąc o "przenośnych klimatyzacjach". Co to za urządzenia? Jak działają? Na jakiej zasadzie schładzają powietrze? Też się przymierzałem i odpuściłem. Jedną ze względu na cenę, a druga to był w zasadzie nawilżacz z wentylatorem.
  • #21
    PZ IX
    Level 34  
    Mam na myśli typową maszynę z kompresorem, wymiennikami i czynnikiem. Muszę powiedzieć, że to jest jakiś kompromis cena/działanie, ale przede wszystkim hałas nie każdy zaakceptuje. Niestety co do decybeli jest gdzieś w połowie drogi między starą lodówką z PRL a ok. 12-letnią dość cichą.
  • #22
    Mobali
    Level 38  
    Dla mnie, nie do zaakceptowania jest właśnie hałas. Urządzenia głośne właściwie nie powinny znaleźć miejsca w normalnym mieszkaniu, w pomieszczeniach w których stale się przebywa. Jeśli chodzi o mnie, to jest jeszcze zapach, który bardzo źle działa na kogoś z mojej rodziny - "smrodek" klimy, także tej samochodowej, po prostu powoduje u tej osoby mdłości. Podobno niektórzy tak mają ;-)
  • #23
    jack63
    Level 43  
    Mobali wrote:
    nieco innego puntu widzenia, człowiek jest po prostu grzejnikiem, o wydajności 100W-150W. Do tego całkiem sporym emitentem pary wodnej. Wysyłając człowieka na zewnątrz pomieszczenia po prostu nie ogrzewasz i nie zwiększasz wilgotności. Wyłącznie na kilka godzin 100W-150W "grzania" to naprawdę jest różnica. Tym bardziej, że ów człowiek zwykle siedzi i działa, na przykład na komputerze - kolejny grzejnik!

    Takie irysy tygrysy lubią najbardziej. :D
    To jest rzeczowa, no prawie, o tym niżej, informacja i argumentacja przytoczonej wcześniej tezy, a nie opinia pani Krysi, że jest jej gorąco, bo klimatyzator grzeje zamiast chłodzić.
    Faktycznie na temat zysków ciepła pomieszczenia generowanych przez ludzi i sposobu ich uniknięcia poprzez spacer nie wpadłem. Supet sprawa. Uśmiałem się szczerze. Doceniam argumentację. Niestety jest trochę naciągana.
    Pod linkiem są tabele zysków ciepła pomieszczeń spowodowanych różnymi przyczynami.
    https://www.klimatyzacja.pl/uploaded/Image/poradnik/projektowanie/zyski_ciepla_jawnego.png
    Jak widać "osiągnięcie" tych 100, 150W nie jest "łatwe". Wymaga albo niskich tempetatur pomieszczenia albo ciężkiej pracy fizycznej. Pisanie na komputerze ciężką pracą fizyczną nie jest, a niskie tempetatury nie wymuszają użycia klimatyzatora....
    Ciekawa jest też druga tabela. Warto przeczytać i wyciągnąć wnioski.
  • #24
    vodiczka
    Level 43  
    jack63 wrote:
    To czy w ogóle obniży i o ile stopni zależy od tak wielu czynników... A opinie to wyrażają ludzie nie mający pojęcia o sprawie
    Jeżeli pijesz do mnie to uważaj byś się nie zachłysnął :)
    Poza tobą, wszyscy uważają że obniży, natomiast o ile to faktycznie sprawa dyskusyjna. Przejrzałem dziś rano kilka ofert przenośnych klimatyzatorów i zauważyłem, że sprzedawcy wycofali się z rekomendacji "model dedykowany do pomieszczenia o powierzchni..." oraz "pozwoli utrzymać temperaturę pomieszczenia na poziomie..." bo jak pisałem, przesadzali z tą powierzchnią o 100% i więcej :)
    Nadal jednak ściemniają pisząc np. Dzięki klimatyzatorom przenośnym z łatwością obniżysz temperaturę w pomieszczeniu, w którym się znajdujesz. Większość modeli jest wyposażonych w kółka, więc transport urządzenia z jednego pokoju do drugiego jest bardzo prosty. Kiedy skończą się upały klimatyzator przenośny możesz schować do następnego sezonu, jeśli nie chcesz korzystać w tym czasie z jego funkcji – w przypadku modeli montowanych na stałe muszą one pozostać na swoim miejscu przez cały rok https://www.euro.com.pl/klimatyzatory-przenosne.bhtml
    Parafrazując znane powiedzenie: Gówno prawda (że z łatwością), tyż prawda (że obniżysz) i cała prawda (splitu nie zdejmiesz ze ściany i nie schowasz do schowka gdy skończą się upały) :D
  • #25
    Mobali
    Level 38  
    jack63 wrote:
    Pod linkiem są tabele zysków ciepła pomieszczeń spowodowanych różnymi przyczynami.
    Co do ilości tej energii... Ty masz takie wyliczenia, a ja inne. I dotyczą one uśrednionej normalnej aktywności człowieka w praktyce. I nie będę się na siłę udowadniał akurat tych wielkości, ani się z Tobą w tej kwestii przekomarzał. Wszystko zależy kto mierzy, jak liczy i po co liczy ;-)

    Istotą jest jedynie przytoczony fakt - człowiek wytwarza ciepło i ma to istotny wpływ na bilans termiczny. Tym większy, im mniejsze jest to pomieszczenie. Jesteśmy chyba zgodni, że człowiek w pomieszczeniu jednak ma wpływ na jego bilans ciepły? Zwracam uwagę, że chodzi o mały pokoik 2,5x3metry, gdzie ten czynnik staje się naprawdę ważny.
  • #26
    vodiczka
    Level 43  
    Mobali wrote:
    Jesteśmy chyba zgodni, że człowiek w pomieszczeniu jednak ma wpływ na jego bilans ciepły? Zwracam uwagę, że chodzi o mały pokoik 2,5x3metry, gdzie ten czynnik staje się naprawdę ważny.
    Ma i to całkiem spory. Dam przykład - wraz żoną śpimy w pokoju 12m². W porach roku gdy mieszkanie jest nieogrzewane a temperatura na zewnątrz wynosi po godz. 20 około 15 stopni, nad ranem w pokoju jest ok. 1°C cieplej niż wieczorem. Porównuję temperatury przed wieczornym i porannym wietrzeniem pokoju a nie po. Nie da się to wytłumaczyć inaczej niż ogrzewaniem pokoju przez "śpiochów". :D
  • #27
    jack63
    Level 43  
    Mobali wrote:
    Ty masz takie wyliczenia, a ja inne. I dotyczą one uśrednionej normalnej aktywności człowieka w praktyce.

    Wziąłem pierwsze z brzegu tyczące mojej branży. Kiedyś też miałem je przedstawiane na ergonomii. Chyba były podobne.
    Te które przedstawiłem są podstawą do obliczeń ptojektowych wentylacji, klimatyzacji( tej prawdziwej) i pewnym stopniu są prawem. Muszę zerknąć do sktuslnego rozporządzenia odnośnie "Warunki jakie muszą dpełniać budynki".
    Nie ma się co kłócić o drobiazgi. Przyznałem Ci z resztą rację wcześniej.
    Przyznasz jednak, że te nawet 150W na osobę, czyli max 500W w takim pomieszczeniu to jeszcze bardzo mało gdy mamy bardzo wysoką temp. powietrza i ...słońce przed niezasłoniętym oknem... Sam o tym pisałeś. Także zważ proporcje mocium panie.
    Przy okazji wyszło " przewymiarowanie" kolegi vodiczka, a w zasadzie jego(przewymiarowania)bezsens w uwzględnianiu m2. Jak widać nawet marketingowcy się z tego typu uproszczeń wycofali.
    Możliwe, że jest to skutek wymogów unijnych tyczących bardziej rzetelnych informacji na temat pomp ciepła.
  • #28
    vodiczka
    Level 43  
    jack63 wrote:
    Przy okazji wyszło " przewymiarowanie" kolegi vodiczka, a w zasadzie jego(przewymiarowania)bezsens w uwzględnianiu m2. Jak widać nawet marketingowcy się z tego typu uproszczeń wycofali.
    Co znaczy "nawet marketingowcy", czy ja mam odpowiadać za ich kłamstwa :?: :D
    Gdyby podawali uczciwie nie proponowałbym przewymiarowania bo przenośny klimatyzator dedykowany do pomieszczenia o powierzchni A spełniłby swoje zadanie.
    Gdy klimatyzator dedykowany do pomieszczenia 25m² wstawiłem do pomieszczenia 12m² to schłodził je tak jak oczekiwałem. Bezsensowne są twoje aluzje i próby wkładania w moje usta niewypowiedzianych słów. Żegnam ozięble czyli stosownie do obecnych upałów.
  • #29
    mini21
    Level 10  
    ...
    .....
    .......

    Znów doszło do sytuacji w której czuję jeszcze większą niemoc niż na początku.

    Przeczytałem Wasze wpisy i serio nie wiem jakie wnioski z tego wyciągnąć.
    Chyba takie, żeby nie kupować nic.

    Niestety, jestem typem który nie lubi ciepła, moja budowa ciała też tylko wzmagają uczucie ciepła, pracuję w domu przed kompem po minimum 8 godzin dziennie i chciałbym sobie trochę ulżyć.

    Podrzucam zdjęcie okna - zrobione "z drzwi" wejściowych.

    Klimatyzacja do małego pokoju w bloku z wielkiej płyty
  • #30
    vodiczka
    Level 43  
    mini21 wrote:
    Przeczytałem Wasze wpisy i serio nie wiem jakie wnioski z tego wyciągnąć.
    Takie, że sam musisz podjąć decyzję. Masz trzy możliwości.
    A/ Split
    B/ Przenośny klimatyzator
    C/ Okna z opuszczonymi żaluzjami (jak na zdjęciu) plus wentylator
    Napisałeś wprawdzie
    mini21 wrote:
    Niestety - przewiercenie się na druga stronę raczej nie wchodzi w grę.
    ale "raczej" jest zaprzeczeniem miękkim w przeciwieństwie do "zdecydowanie, kategorycznie". Rozważ raz jeszcze tę opcję.
    Gdybym chciał udowodnić koledze jack 63, że przenośny klimatyzator ochłodzi pokój, zastosowałbym rozwiązanie B.
    Gdybym chciał uniknąć wydatków - rozwiązanie C.
    Pozdrawiam.