Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Najlepszy sposób uzyskania 12VDC do przedwzmacniacza audio

11 Cze 2019 10:08 1083 62
  • Poziom 12  
    Witam,

    chcę dodać przedwzmacniacz oparty na LM1036N do mojej DIY końcówki.
    Układ do zasilania wymaga 9-16VDC i prądu ok 30-50mA.
    W końcówce mam do dyspozycji transformator 2x25V, czyli po wyprostowaniu +-35VDC bez stabilizacji.

    Zastanawiam się jak najlepiej zasilić przedwzmacniacz, czy:
    1. bezpośrednio z 230VAC przetwornicą step down na 12VDC
    2. z uwagi na mały prąd, dzielnik napięcia z linii +35VDC na 12VDC
    3. stabilizator L7812, z linii +35VDC, tylko wtedy balansuje na granicy max Vin dla L7812
    4. kaskada stabilizatorów np. L7820 -> L7812?
    5. jakieś inne rozwiązanie, np. 24VAC prostowane jednopołówkowo?

    Przez "najlepiej" rozumiem najprościej, najszybciej, z najmniejszym wpływem na tor audio.
    Które rozwiązanie wybrać?
  • Poziom 43  
    1. Herezja !! 4. Kaskada dwóch stabilizatorów jeden za drugim. Można jako pierwszy stopień zastosować typowy stabilizator liniowy na jakimś tranzystorze BD xxx, min. 60 V,, uzyskać na nim powiedzmy 18 VDC, a drugi stopień to 7812. Oraz parę kondensatorów po drodze.
  • Użytkownik obserwowany
    Jest to tylko przedwzmacniacz audio? Czy końcówki tez? Normalnie jest osobne uzwojenie i zespół prostujący i stabilizator12V. Dla innych stabilizatorów np 7824 nap wejściowe jest takie samo wiec Kaskada odpada chyba ze obniżysz czymś napięcie np diody, rezystor. Najsensowniej zbudować stabilizator na tranzystorze i nie koniecznie już dokładać stabilizator. Chyba ze napięcie będzie niewystarczająco wyfiletowanego.
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    Witam,
    skoro chcesz prosto to daj LM317 jako pojedynczy stopien i gotowe.
    Pozdrawiam
  • Poziom 21  
    Jeżeli trafo toroidalne, to można dowinąć uzwojenie na ok 12V.
  • Poziom 12  
    Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

    Krzysztof Kamienski napisał:
    1. Herezja !!

    Czemu herezja? Praktycznie niezależny tor zasilania się stworzy. Ten scalak od przedwzmacniacza jest sterowany DC więc zasilanie impulsowe mu nie powinno przeszkadzać. A trafo nadal pozostanie tylko dla końcówki.
    Co do stabilizacji tranzystorem - ciekawy pomysł, muszę sprawdzić.

    bumble napisał:
    Jest to tylko przedwzmacniacz audio? Czy końcówki tez?

    Chodzi mi tylko o zasilenie przedwzmacniacza. Końcówka mocy używa wspomnianego transformatora 2x24VAC z prostownikiem na wyłączność aktualnie.

    viayner napisał:
    skoro chcesz prosto to daj LM317 jako pojedynczy stopien i gotowe.

    I to rozwiązanie podoba mi się najbardziej.

    ak44 napisał:
    Jeżeli trafo toroidalne, to można dowinąć uzwojenie na ok 12V.

    Trafo toroidalne ale z serii "audio" zalane i grubo zafoliowane :(
  • Poziom 43  
    tmsx napisał:
    Czemu herezja? Praktycznie niezależny tor zasilania się stworzy
    Faktycznie, ale dobry do listwy LEDowej na obudowie, a i to nie. Szumy, Panie Kolego, szumy - praca takiej przetwornicy poddana detekcji na pierwszym złączu NP.......i...Przy tak małym poborze prądu można to faktycznie ładnie zestabilizować i wyfiltrować. W końcu to przedwzmacniacz audio, nieprawdaż ?
  • Poziom 12  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    tmsx napisał:
    Czemu herezja? Praktycznie niezależny tor zasilania się stworzy
    Panie Kolego, szumy - praca takiej przetwornicy poddana detekcji na pierwszym złączu NP.......i...Przy tak małym poborze prądu można to faktycznie ładnie zestabilizować i wyfiltrować. W końcu to przedwzmacniacz audio, nieprawdaż ?


    Jestem jeszcze za cienki by poprawnie odczytywać ironię, ale może rzecz w tym, że ten układ to nie jest klasyczny przedwzmacniacz tylko:
    Cytat:
    The LM1036N/NOPB is a DC controlled tone (bass/treble), volume and balance circuit IC for stereo applications.
    .
    Aktualnie, zasilając go zwykłym zasilaczem impulsowym ("na stole"), nie słychać nic złego w głośnikach. Możliwe, że pakując to do puszki z końcówką, ta sytuacja drastycznie się zmieni?
  • Poziom 21  
    Jeśli jest dziura w środku, to nawiń na folii.

    Wiele razy stosowałam zasilacze impulsowe wtyczkowe do zasilania audio. Nie zauważyłem nic złego.

    Ostatnio tak awaryjnie zasilałem wzmacniacz słuchawkowy.
  • Poziom 36  
    Witam,
    bumble napisał:
    Nie uważacie ze jakby to było takie fajne to dawno by tak robili. Ciekawe czego w moim Denonie jest wielki transformator? Wie ktoś?


    bo sa tacy co mniej i tacy co wiecej slysza/odczuwaja i sa gotowi zaplacic wiecej.
    Swoja droga nie negujcie az tak zasilaczy impulsowych w torach audio, 99% sprzedu estradowego duzej mocy jest tak zasilana.
    Pozdrawiam
  • Użytkownik obserwowany
    Ja jak najbardziej tez nie bo sam w suficie mam wzmacniacz z Chin z BT 2x25W i zasilany z impulsowego zasilacza. I tez mi to nie przeszkadza. Jak u kolegi na stole chodzi wszystko prawidłowo to niech spróbuje to poskładać i zasilić. Jak zachowa się po połączeniu mas.
  • Poziom 36  
    Witam,
    z drugiej strony skoro porywasz sie na LM1036 to (sama ta kostka juz jakoscia nie porywa a nawet wg. niektorych raczej psuje dzwiek) nie bardzo jest co popsuc.
    Pozdrawiam
  • Poziom 12  
    viayner napisał:
    z drugiej strony skoro porywasz sie na LM1036 to (sama ta kostka juz jakoscia nie porywa a nawet wg. niektorych raczej psuje dzwiek) nie bardzo jest co popsuc.


    Tak, testowałem kilka kitów m.in. z TDA1524A, NE5532 i jakoś ten LM najbardziej mnie urzekł.
    Jako końcówka służy 2xLM3886.
    To mój pierwszy projekt.
    A w uszach i tak mi szumi i piszczy ciągle, więc nie mam zbyt dużych ambicji.


    EDIT:
    Skłaniam się ku rozwiązaniom zasilania po transformatorze, przetwornica to rozwiązanie ostateczne, choćby ze względu na ograniczoną ilość miejsca. Chciałem tylko zauważyć, że układ wydaje się pracować poprawnie także zasilany impulsowo.
  • Poziom 38  
    tmsx napisał:
    chcę dodać przedwzmacniacz oparty na LM1036N do mojej DIY końcówki.
    Bez określenia :
    Jakie napięcie wejściowe i jakie ma być wzmocnienie.
    Moderowany przez trymer01:

    A jakie to ma znaczenie dla pytania z tematu?
    Obawiam się, że to kolega nie wie o czym pisze - aby pisać, w kąśliwym tonie.
    Proszę zmienić ten ton.
    Regulamin, pkt 3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.




    Wszystkie wypowiedzi w tym wątku są bez sensu.
    Bo nie wiecie o czym piszecie.

    Każdy wzmacniacz operacyjny tłumi zakłócenia na zasilaniu w stosunku minimum 70-80db.
  • Użytkownik obserwowany
    Jeśli skłaniając się na zasilanie po transformatorze weź z jednego uzwojenia 24V AC daj nowy mostek i stabilizator z kondensatorami jak w data sheet. Zmierz napięcie przed stabilizatorem nie powinno być wyższe jak 35V. Masz osobny układ dla 12 V z mostkiem a uzwojenie nie będzie wiele obciążone. Nie potrzebujesz nic odwinąć. W przyszłości warto uwzględnić zasilanie innych układów wzmacniacza czy urządzenia przybdoborze transformatora zwłaszcza ze tu może być szeroki zakres napieciabwyj.
    Moderowany przez trymer01:

    Porada bez sensu - co z masą?, po co osobne prostownik i filtr jeśli takowe już mamy?
    Regulamin, pkt 3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.
    3.1.13. Dbaj o poprawność językową i zachowuj zasady netykiety. Nie wysyłaj wiadomości z których trudno wywnioskować co ich autor chciał przekazać.

  • Pomocny post
    Moderator Projektowanie
    Generalnie - w sprzęcie audio nie zaleca się stosowania przetwornic, które "lubią" siać zakłóceniami.
    viayner napisał:
    nie negujcie az tak zasilaczy impulsowych w torach audio, 99% sprzedu estradowego duzej mocy jest tak zasilana.

    Owszem, ale są to przetwornice projektowane i wykonane specjalnie w takim celu, można powiedzieć "odkłócone". Co tu porównywać z zasilaczem wtyczkowym?
    Ad rem: - Zasilając to z 35V, dla Uwy=12V mamy do stracenia (w postaci ciepła) moc (35-12)50mA=1,15W. To spokojnie zniesie każdy stabilizator w obudowie TO-220.
    Dlatego nie ma co kombinować, można użyć np. LM317 (plus dwa oporniki i dwa kondensatory) - razem 5 elementów, albo LM7812 (i dwa kondensatory), ale - UWAGA - 35V to max Uwe dla LM7812, więc w szereg przed LM7812 trzeba wstawić diodę Zenera ok. 5V, która obniży Uzas do ok. 30V (katoda do plusa, anoda do LM-a). Razem 4 elementy.
    Można zastosować też prymitywny stabilizator szeregowy : tranzystor np. BD239, dioda Zenera 13V, opornik 3,6k - razem 3 elementy, warto dodać na wyjściu kondensator rzędu 10mikroF.
  • Poziom 43  
    trymer01 napisał:
    LM7812 (i dwa kondensatory), ale - UWAGA - 35V to max Uwe dla LM7812, więc w szereg przed LM7812 trzeba wstawić diodę Zenera ok. 5V, która obniży Uzas do ok. 30V (katoda do plusa, anoda do LM-a). Razem 4 elementy.

    Można też skorzystać z patentu jaki stosuje z powodzeniem Marschall - rezystor na którym wytraci się cześć napięcia. Po nim do wyboru - Zener, albo LM7912 (a nawet 79M12). Moc takiego rezystora w tym wypadku (dla jednego układu LM 1036) 2 do 3W (moc na nim tracona w najmniej korzystnym wypadku wyniesie ok. 1,2W).
    Oczywiście układ taki dostaje zasilanie z plusowej szyny napięcia na końcówkę mocy.
  • Moderator Projektowanie
    398216 Usunięty napisał:
    Można też skorzystać z patentu jaki stosuje z powodzeniem Marschall - rezystor na którym wytraci się cześć napięcia

    "Patent"? :D - to mój "patent" - wymyśliłem go 50 lat temu :D
    Można, nawet o ile pamiętam nieraz tak doradzałem, ale...jeśli taki układ zasilania z szeregowym rezystorem nie będzie obciążony (a może się zdarzyć nieuważnej osobie - np. przy uruchamianiu) to i spadku napięcia na nim nie będzie i 7812 będzie "widział" na swoim wejściu pełne Uzas=35V (a może być i więcej gdy Usieci wzrośnie).
    Niezbyt prawdopodobny scenariusz, ale.. preferuję bezpieczniejszy sposób z diodą Zenera.
    398216 Usunięty napisał:
    Moc takiego rezystora w tym wypadku (dla jednego układu LM 1036) 2 do 3W (moc na nim tracona w najmniej korzystnym wypadku wyniesie ok. 1,2W).

    Chyba jednak nie aż tyle - bo zakładając Iobc=50mA (LM1036 pobiera max 45mA) i max wartość spadku na oporniku 17V (pozostawiając dla 7812 ok. 17V - bezpieczny zapas na wypadek gdy Usieci zmaleje, 35V zmniejszy się pod obciążeniem końc. mocy) to moc na oporniku to 17V x 50mA=0,85W - wystarczy opornik 1W, 2W to duży zapas.
    A przecież wystarczy spadek napięcia na oporniku rzędu 5-10V - wtedy moc na oporniku to 0,25-0,5W.
  • Poziom 43  
    trymer01 napisał:
    "Patent"? :D - to mój "patent" - wymyśliłem go 50 lat temu :D

    Proponuję się zatem zgłosić do Marschalla z pretensjami. ")
    Nie wiem kto był szybszy - w "piecach" gitarowych ten sposób widzialem w Twoim wykonaniu raczej nie.
    trymer01 napisał:
    eśli taki układ zasilania z szeregowym rezystorem nie będzie obciążony (a może się zdarzyć nieuważnej osobie - np. przy uruchamianiu) to i spadku napięcia na nim nie będzie i 7812 będzie "widział" na swoim wejściu pełne Uzas=35V
    Hmmm faktycznie - masz rację. Ale zakładałem, ze Autor robi ten zasilacz do wzmacniacza i nie będzie pod napięciem sprawdzał bez obciążenia go LM - ostatecznie ma zasilać tylko ten układ.
    Inna sprawa, że jak trafi na jakiś "zmiotek" z chin (miałem takie przypadki), to nawet przy 20V go szlag trafi (LM'a oczywiście, nie Autora).
    trymer01 napisał:
    Chyba jednak nie aż tyle

    Jak zawsze masz rację, ja jednak jako praktyk zawsze wolę w swoich konstrukcjach mieć pewien margines zapasu. Nieraz się to przydało, bo potem okazuje się, że zamiast zakładanych 50mA popłynie 80, albo, ze wypadałoby zasilić skądś jakiegoś LED'a (kontrolka włączenia ). No i im większy (fizycznie większy bo im większa moc tym i gabaryty większe) rezystor tym niższa jego temperatura - lepiej odprowadza ciepło. We wspomnianych Marschalach te rezystory dobrane były właśnie "po inżyniersku" - na styk. W efekcie miałem co robić, bo po kilku latach cyna się utleniała tak, że potrafiły wypaść. O nadwęglonym laminacie (mimo dystansu) nie wspominam.
    Więc - znów jak zwykle - założyłem najgorszy scenariusz uwzględniając praktykę. Możesz mieć do mnie za to pretensje, ale uważam, że Autor (jeśli by się mnie posłuchał) będzie bardziej zadowolony.
  • Moderator Projektowanie
    398216 Usunięty napisał:
    Możesz mieć do mnie za to pretensje

    Znowu bojowo nastawiony?
    398216 Usunięty napisał:
    trymer01 napisał:
    "Patent"? :D - to mój "patent" - wymyśliłem go 50 lat temu :D

    Proponuję się zatem zgłosić do Marschalla z pretensjami. ")
    Nie wiem kto był szybszy - w "piecach" gitarowych ten sposób widzialem w Twoim wykonaniu raczej nie.

    Nie odczytałeś żartu?
    Ten sposób trudno nazwać patentem nawet w cudzysłowiu.
    398216 Usunięty napisał:
    ja jednak jako praktyk zawsze wolę w swoich konstrukcjach mieć pewien margines zapasu. Nieraz się to przydało, bo potem okazuje się, że zamiast zakładanych 50mA popłynie 80, albo, ze wypadałoby zasilić skądś jakiegoś LED'a (kontrolka włączenia ).

    Nie bardzo - bo wartość tego opornika dobierasz dla 50mA . I po co większa moc jesli przy zwiększonym poborze prądu (np. kontrolka LED) napięcie spadnie zbytnio i może go zabraknąć dla 7812?
    To musiałbyś z góry wiedzieć że tam te kontrolkę wstawisz - a wtedy to jest zupełnie inne liczenie dla np. 60mA.
    Poza tym nie sadzę, aby układ na LM1036 pobierał 80mA skoro sam LM pobiera<45mA, zawsze można to sprawdzić (schemat, pomiar), a w końcu standartowa dioda Zenera 4,7V/500mW wytrzyma prąd 100mA.
    I tu właśnie widać drugi argument przemawiający za diodą Zenera - w porównaniu do wersji z szeregowym opornikiem dioda Zenera daje stały spadek napięcia i można pobierać z LM-a prąd od zera (bez obciążenia) do Izmax.
    Pomijam już fakt, że taka dioda jest tańsza od opornika 2W.
    398216 Usunięty napisał:
    No i im większy (fizycznie większy bo im większa moc tym i gabaryty większe) rezystor tym niższa jego temperatura - lepiej odprowadza ciepło.

    Dokładnie, ja zwykle stosuję oporniki o mocy P takiej aby pracowały z mocą 0,5-0,75P (o ile nie ma szczególnych wymagań np. oporniki precyzyjne nie powinny się mocno grzać).
    Dlatego pisałem
    trymer01 napisał:
    moc na oporniku to 17V x 50mA=0,85W - wystarczy opornik 1W, 2W to duży zapas.

    bo 0,85W na oporniku 1W to już troszkę dużo.
    Pisałem też o tym bo pomyliłeś się
    398216 Usunięty napisał:
    Moc takiego rezystora w tym wypadku (dla jednego układu LM 1036) 2 do 3W (moc na nim tracona w najmniej korzystnym wypadku wyniesie ok. 1,2W).
    .
    Moc na tym oporniku to max 0,85W w najbardziej niekorzystnym przypadku, nawet jeśli Usieci wzrośnie o 10% to moc na nim wzrośnie do niecałego1W i opornik 2W jest OK, ale 3W to już lekka przesada. Ale kto bogatemu zabroni?
    398216 Usunięty napisał:
    Ale zakładałem, ze Autor robi ten zasilacz do wzmacniacza i nie będzie pod napięciem sprawdzał bez obciążenia go LM - ostatecznie ma zasilać tylko ten układ.

    Przecież wiesz, że to zła praktyka. Odpięcie obciążenia uszkadza zasilacz? - to partyzantka jest.
  • Specjalista elektronik
    LM7824 ma dopuszczalne napięcie wejściowe 40V, więc mógłby być jako pierwszy stopień.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    @_jta_ Tak sugerowałem, następny 7812. Pomiędzy tymi stabilizatorami dwa kondensatory - np. 220 µF + 5 µF / 25 V tantal, na wyjściu to samo. Dodatkowo kondensatory tantalowe niewielkiej pojemności, bo takie kaskady potrafią się wzbudzić na indukcji własnej kondensatorów elektrolitycznych.
  • Poziom 12  
    Dziękuję wszystkim za bardzo rzeczową dyskusję i wskazówki.
    Zacznę od proponowanego tutaj LM317 jako, że chyba go nawet mam na stanie.
    W następnej kolejności kaskadę L782X -> L7812 we wspomnianej wyżej konfiguracji.
    Jeszcze raz dzięki.
  • Poziom 36  
    Witam,
    panowie czemu tyle rozwazan, zasugerowalem wczesniej 317, 2 rezystory 2 kondensatory i sprawa zalatwiona nie trzeba sie obawiac napiecia wejsciowego w tej konfiguracji wytrzyma nieco ponad 51V, nie ma potrzeby kombinowac z dwoma LM78xx czy dodatkowymi elementami.
    Pozdrawiam
  • Specjalista elektronik
    Wadą LM317 w takiej konfiguracji jest to, że w razie chwilowego zwarcia może zostać przekroczone jego dopuszczalne napięcie. No i chyba ma większe szumy od LM7812 - do sprawdzenia w nocie katalogowej. Ale może ten przedwzmacniacz jest mało wrażliwy na zaszumione zasilanie?

    Są inne możliwości, w zależności od maksymalnego prądu można wytracić część napięcia (przed LM7812, czy LM317) na diodzie Zenera (dla małego prądu), albo na kilku(nastu) diodach 1N4001.
  • Poziom 36  
    Witam,
    "Wadą LM317 w takiej konfiguracji jest to, że w razie chwilowego zwarcia może zostać przekroczone jego dopuszczalne napięcie." - chyba nie koniecznie, 317 ma 40V napiecia roznicowego wiec nie osiagamy maximum. Chyba nie zakladamy umyslengo zwierania, LM78xx tez bezpeczne za bardzo nie beda.
    Pobor pradu to kilkadziesiat mA to mozna niezle "wyfiletowac" :)
    Jezeli to tak maly prad to poprostu rezystor z diada zenera wiekszej mocy na radiatorze :)
    Pozdrawiam
  • Specjalista elektronik
    Myślisz o stabilizatorze równoległym (shunt)? Ja myślałem o diodach włączonych szeregowo, między +zasilania, a wejście LM7812 / LM317.
  • Moderator Projektowanie
    viayner napisał:
    Witam,
    panowie czemu tyle rozwazan, zasugerowalem wczesniej 317, 2 rezystory 2 kondensatory i sprawa zalatwiona nie trzeba sie obawiac napiecia wejsciowego w tej konfiguracji wytrzyma nieco ponad 51V, nie ma potrzeby kombinowac z dwoma LM78xx czy dodatkowymi elementami.
    Pozdrawiam

    Autor tematu prosił o wskazanie najlepszego sposobu wymieniając je. Wynika z tego, że je zna i prosi o argumenty/dyskusję - który z nich jest najlepszy. Stąd dyskusja, omawiane wad i zalet poszczególnych sposobów - i dobrze, bo po to jest forum.
    Pytanie - jakie jest kryterium oceny "najlepszy"?
    Poza ograniczeniami wynikającymi np. z trudności z dowijaniem uzwojeń, jedynym kryterium oceny "gorszy/lepszy/najlepszy" jest stopień komplikacji układu i jego cena, co w sumie da się tu określić jednym: ilość elementów.
    A jeśli tak, to:
    - LM317 = 5 elementów
    - LM7824+LM7812 = 6 elementów
    - LM7812 + opornik szeregowy = 4 elemeny
    - LM7812 + szeregowa dioda Zenera = 4 elementy
    - stabilizator na tranzystorze mocy i diodzie Zenera = 3 elementy
    Wszystkie te układy dadzą oczekiwany efekt, czyli stabilizowane 12V o oczekiwanej wydajności prądowej np. 50mA, ale ostatnie są najmniej skomplikowane, mają najmniejszą liczbę elementów, co przełoży się na najmniejszy koszt, miejsce na PCB.
    Tak więc najlepszym sposobem jest ostatni czyli stabilizator na tranzystorze i diodzie Zenera.
    A ponieważ układ na LM7812+szeregowy opornik ma opisaną wyżej wadę (albo i dwie - to zależy od wartości opornika), to "drugie miejsce" zajmuje układ przedostatni, czyli stabilizator
    LM7812 + szeregowa dioda Zenera.
    Kół. _jta_, viayner - powtarzacie informacje z poprzednich postów, trzeba czytać. A sposób że stabilizatorem równoległym jest tu bez sensu.