Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przenośny klimatyzator - rura wydechowa podłączona do starego komina?

11 Cze 2019 21:23 186 5
  • Poziom 3  
    Cześć.

    Niedługo będę posiadaczem klimatyzatora przenośnego o mocy 2,65kW z rurą odprowadzającą ciepłe powietrze 150 cm długości / 12,7 cm średnicy.

    Jest to dom jednorodzinny. Pokój który będzie chłodzony ma około 20m2 i dość niski sufit. W pokoju tym jest dostęp do nieużywanego od kilkudziesięciu lat komina, służącego dawniej za komin do pieca kaflowego. Od niedawna posiadam w nim wentylację grawitacyjną, z otworem tylko i wyłącznie w tym (jednym) pokoju. Wieczorami, nawet podczas upałów wydaje mi się, że ciąg jest dobry - czuć dłonią powiew "wsysanego" powietrza. Do końca komina jest około 4-6m w górę (może nawet mniej, zostaje tylko strych). Komin w środku ma rozmiar około 29/29cm.

    Z tego co czytałem i się dowiadywałem, producenci klimatyzacji przenośnych odradzają (a nawet zabraniają) montażu rury "wydechowej" w otworach wentylacyjnych. Zastanawia mnie natomiast, czy nie jest to zabezpieczenie przed osobami mieszkającymi w blokach, które tym sposobem zaburzałyby obieg u sąsiadów? Czy według Was warto spróbować podłączyć wywiew do tego komina, czy raczej może to znacznie zmniejszyć wydajność / uszkodzić przenośny klimatyzator? Nie ukrywam, że pomimo zakupy uszczelki okiennej, wolałbym rozwiązanie z wejściem w komin.

    Bardzo proszę o opinie i porady dotyczące tej instalacji.
  • Poziom 26  
    ja mam dwa podłączone do kanału wentylacyjnego i jakoś od 3 lat nic się nie dzieje a masz wtedy komfort psychiczny bo okno jest zamknięte
  • Poziom 3  
    marcin.koz2910 napisał:
    ja mam dwa podłączone do kanału wentylacyjnego i jakoś od 3 lat nic się nie dzieje a masz wtedy komfort psychiczny bo okno jest zamknięte

    Dokładnie, nic złego się nie powinno dziać ;)
  • Poziom 12  
    Tylko pytanie skąd napływa powietrze przy zamkniętych oknach. Kominem jest wyrzucane a dopływ ?
  • Poziom 42  
    piloo1 napisał:
    Tylko pytanie skąd napływa powietrze przy zamkniętych oknach. Kominem jest wyrzucane a dopływ ?

    Pewnie z innego komina wentylacyjnego pod prąd.
    Jak możesz to wycofaj się z zakupu i postaraj się o normalnego splita lub przynajmniej przewoźną "dwururkę".
    Dwururka, jak sama nazwa wskazuje ma dwie rury. Jedną do pobierania powietrza z zewnątrz, a druga do jego wyrzucania na zewnątrz, czyli działa prawie jak split.
    Poczytaj posty na temat tych jednorurowych.
    Ogólnie porażka. Realna do uzyskania w praktyce moc chłodnicza jest kilku krotnie mniejsza od deklarowanej, a zużycie prądu większe niż dla splita o tej samej nominalnej mocy.
    Po prostu jednorurka chłodzi bardziej kosmos niż pomieszczenie w którym się znajduje.
    "W pakiecie" są jeszcze inne "atrakcje" takie jak hałas i nagrzewanie pozostałych pomieszczeń wpływającym, o ile może w ogóle wpłynąć, powietrzem zewnętrznym.
  • Poziom 3  
    Dziękuję za odpowiedzi.

    Miałem małą wiedzę na temat "siły" powietrza i wydawało mi się, że bez problemu dostanie się "szczelinami". Po podłączeniu do komina wentylacyjnego faktycznie powietrze nie miało się jak dostać z powrotem do pokoju i traciło wydajność, a po wyłączeniu momentalnie dochodziło do "cofki" przez komin. To przez to, że w tym pokoju nie ma żadnego dostępu do innego komina wentylacyjnego wdmuchującego powietrze. Jedyne co to specjalnie mniej-szczelne okna aby przepuszczały powietrze po ich zamknięciu, ale to nie wystarczało.

    Następnie spróbowałem z folią uszczelniającą ramy uchylonego okna. Znowu po włączeniu klimatyzatora doszło do "cofki" z kanału wentylacyjnego w kominie, więc zmodernizowałem go o zawór zwrotny (na przyszłość).

    W chwili obecnej po włączeniu klimatyzatora zostawiam odsłoniętą dolną część okna, a rura wydechowa jest uniesiona do góry. Gorące powietrze z rury nie wraca z powrotem do pokoju, a z zewnątrz czuć nawet powiew chłodu. Do tego uruchamiam wentylatorek w "kominie", aby potencjalnie nie wciągało nic od tamtej strony, a on nawet szybciej usuwa cieplejsze powietrze które krąży gdzieś wyżej.

    Efekt jest taki, że w 30-50 minut udało się schłodzić z 28C (w pokoju), do 22-23C, przy temperaturze na zewnątrz około 26C. Pomiary wykonywałem innym urządzeniem (moduł pogodowy do komputera jednopłytkowego), tak więc wynik jest wiarygodny i nie "zakłamany" przez klimatyzator.

    Jestem zadowolony z tego rozwiązania, gdyż jest to pokój sypialniany od strony zachodu który wieczorami bardzo się nagrzewa i utrzymuje wyższą temperaturę niż ta na zewnątrz. Wentylator wywiewny dużo nie dał w kwestii przepływu powietrza. Obecne rozwiązanie pomaga wieczorami (przed snem) bardzo szybko schłodzić pomieszczenie, a klimatyzacja non-stop nie jest w tym pomieszczeniu potrzebna. Koszt i łatwość instalacji jest więc dla mnie na +. Nie twierdzę, że zwykła klimatyzacja (z modułem zewnętrznym) nie byłaby lepsza, ale to co mam w tej chwili jest w moim przypadku w 90% satysfakcjonujące. Na minus to potrzeba wyciągania tej rury po chłodzeniu, ale logicznie, jeśli temperatura na zewnątrz będzie niższa (jak to bywa wieczorami po upałach) to mogę zostawić okno uchylone i już temperatura się utrzyma. Wcześniej w tym pokoju miałem patologię tego typu, że na zewnątrz było już 23C, a w pokoju 29,43C...