Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

CMS 12 Cze 2019 18:27 5202 17
  • Po długich oczekiwaniach, (zamówiłem 15 maja, przesyłka była w Polsce już 29 maja, następnie trafiła do Urzędu Celnego, a dopiero wczoraj, czyli 11 czerwca trafiła na pocztę i co ciekawe musiałem ją sam odebrać, bo listonosz tej akurat nie przyniósł) w końcu otrzymałem przesyłkę z dwoma multimetrami ANENG'a.. W tym artykule opiszę dla Was model AN8009.
    Opiszę także całą sytuację z urzędem celnym, bo gdy kiedyś (za pierwszym razem gdy jedna z przesyłek trafiła do oclenia) chciałem znaleźć jakieś informacje, jak to wygląda, to mi się nie udało, a po telefonach do trzech Urzędów Celnych i jednego skarbowego wiedziałem jeszcze mniej niż na początku.

    Ostatnio zauważyłem, że prawie każda przesyłka przechodzi przez Urząd Celny (chociaż pierwszy raz musiałem ponieść z tego tytułu opłatę) i postanowiłem się z Wami podzielić moją historią, żebyście wiedzieli co może Was spotkać i jak wygląda cała sprawa.

    Jak kogoś nie interesuje część "prawna", to śmiało może przeskoczyć do pierwszego zdjęcia multimetru (nie screena z aukcji) i czytać dalej.

    Na początek jednak standardowo zrzut ekranu z aukcji, żeby ładnie wyglądało na stronie głównej.

    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

    Aktualnie jest promocja i można kupić sporo taniej niż ja kupiłem. Bo (nie licząc opłat celnych), płaciłem około stu polskich złotych.

    Zacznijmy zatem od początku. Któregoś dnia, a był to wspomniany wcześniej 15 maja, zamówiłem sobie na Aliexpress kilkanaście rzeczy, w tym dwa multimetry ANENG AN8009 oraz ANENG V01B. Było to zamówienie jak każde inne i nie spodziewałem się żadnych problemów.
    Wielokrotnie już moje zakupy przechodziły przez urząd celny i zawsze na śledzeniu przesyłki miałem informację "przesyłka oclona" po czym po kilku dniach dostawałem upragnione zabawki.

    Tym razem jednak było inaczej :(.
    Przyszedł listonosz i oprócz kilku chińskich paczek, przyniósł list polecony ze złowróżbną czerwoną pieczątką urzędu celnego. Włos zjeżył mi się na karku, bo to może oznaczać tylko jedno, będzie trzeba zapłacić, jeszcze nie wiem ile i za co, ale zapłacić trzeba będzie...

    A oto co mogłem przeczytać w urzędowym piśmie:

    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

    Postanowiłem na początek wysłać im to:

    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

    i zobaczyć co się wydarzy dalej.

    Już po kilkunastu minutach dostałem odpowiedź, że wymagają jeszcze dowodu wpłaty. Tu się pojawił problem, bo multimetry kosztowały 140,85PLN, ale jak mówiłem zamawiałem wiele różnych rzeczy (część z nich już miałem u siebie, część przeszła także bez problemów przez urząd celny, a na kilka innych jeszcze czekam) i płaciłem zbiorczo za wszystkie.

    Załączyłem zatem to:

    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

    i wyjaśniłem, że jest to "rachunek zbiorczy".

    Po kilku dniach zdziwiony tym, że na pierwszego maila otrzymałem odpowiedź błyskawicznie, a teraz cisza, postanowiłem napisać kolejnego (jako odpowiedź na poprzedniego) i znowu cisza. Po kilku kolejnych dniach napisałem "świeżego" maila (mam tak skonfigurowany program, że odpowiedź przychodzi na końcu korespondencji i czasem ktoś tego nie zauważa), tak też zrobiłem.
    Po niedługim czasie zadzwonił telefon i odezwał się przesympatyczny Pan z urzędu celnego. Dowiedziałem się, że nie ma żadnych moich poprzednich wiadomości, a on dzwoni, bo się zdziwił że pytam o status sprawy, której "nie ma w systemie".
    Pan zalecił, abym napisał ponownie i podał mi numer telefonu, na który miałem zadzwonić by potwierdzić że moja wiadomość doszła.
    Napisałem, zadzwoniłem i tu znowu byłem zaskoczony, bo trafiłem na przesympatyczną Panią (przypominam, że to urząd :D) okazało się, że wszystkie moje wiadomości są, tylko nikt nie przekazał ich dalej. Pani obiecała, że zaraz się tym zajmie. Dla pewności wytłumaczyłem jeszcze raz, że kwota na potwierdzeniu zapłaty jest wyższa, bo kupowałem inne rzeczy i w razie potrzeby mogę dosłać odpowiedniego screenshota. Po wymianie jeszcze kilku zdań zostałem upewniony, że z mojej strony to już wszystko i że teraz tylko czekać na listonosza i zapłacić mu 39,50PLN.

    Tutaj niestety czekała mnie kolejna niespodzianka. Listonosz odwiedził mnie około godziny 11, przyniósł kilka chińskich paczek, jedną książkę z Allegro i awizo. Okazuje się, że "oni", nie noszą oclonych paczek, bo trzeba spisywać dane z dowodu i potem zawsze ktoś się o coś czepia". No dobra co zrobić.
    Udałem się zatem na pocztę w ten największy skwar, z nadzieją, że babcie emerytki nie będą tak szalone, żeby ryzykować udar, czy inny zawał i poczta będzie pusta. Na szczęście w tej sprawie miałem rację.
    Podchodzę do okienka i podaję awizo. Po czym słyszę, "ale proszę Pana, to przecież jest z dzisiaj, listonosz jeszcze się z tego nie rozliczył". Odpowiadam zatem powstrzymując wybuch pary z nozdrzy, że listonosz się nie rozliczy, bo nie miał nawet tej paczki przy sobie, ona cały czas leży w magazynie. Pani próbowała jeszcze mnie przekonać, żebym jednak przyszedł po godzinie 18. Na szczęście udało mi się jej wyperswadować, żeby przeszła się jednak na magazyn i sprawdziła.
    Wróciła po około pięciu minutach z paczką w ręku.
    Padło pytanie, "czy jest pan w stanie zapłacić gotówką" (wow, a to na poczcie da się inaczej?) odpowiadam, że oczywiście, na co Pani z wyraźną ulgą mówi, "że to dobrze, będzie przynajmniej mniej problemów". Nie bardzo wiedziałem jak to skomentować, więc zachowałem milczenie.
    Już po chwili i po podpisaniu kilku papierków, (zastanawiałem się przez moment czy Pani poprosi o próbkę krwi, odcisk palca, lub skan tęczówki, albo chociaż numer buta, ale nie dała mi frajdy ze skomentowania w odpowiedni sposób tej całej biurokracji) miałęm byś właścicielem paczki. No dobra ostatni krok jeszcze tylko zapłacić te 39,50 i multimetry są moje.
    No właśnie, tu się pojawia kolejna niespodzianka, Pani w okienku podaje mi do podpisania kolejny kwitek i prosi o 90,90PLN (dziewięćdziesiąt złotych i dziewięćdziesiąt groszy). :shocked!:

    No tak, oczywiście policzyli cło i Vat od całej kwoty z potwierdzenia zapłaty, a nawet nie wiedzieć czemu, zaokrąglili sobie do pełnych 316PLN, a co tam.

    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

    Radzę wam, nie robić zakupów przez koszyk, ale płacić za każdy przedmiot z osobna. Przy większych zakupach to sporo roboty, ale przynajmniej nie zapłacimy potem za coś za co się nie należy.

    Pomijam już fakt, że paczka w teorii przyszła ze Szwecji, więc powinna być objęta zerowym Vatem.

    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

    To tyle przydługiego wstępu, mam nadzieję że Was nie zanudziłem, a może komuś się ta wiedza przyda. Bo jak mówiłem, w internecie krążą plotki i legendy na temat clenia paczek z Aliexpress, (kiedyś słyszałem od listonosza - innego niż ten który zwykle mnie odwiedza - że paczek a Aliexpress w ogóle nigdy przenigdy nie clą, bo "cośtam"), a w urzędach do których dzwoniłem wcześniej, też sami nie wiedzą jak to jest, a ja prezentuję Wam historię prawdziwą, popartą dokumentami.

    A teraz czas na artykuł właściwy, czyli test, recenzję i opis multimetru ANENG AN8009.
    Zaczynamy...

    Multimetr przyszedł bez żadnego pudełka, za to w znanym Wam już pokrowcu:

    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

    W zestawie mamy wszystko to co przy multimetrach Anenga za cenę w okolicy 100 złotych, czyli:
    - pokrowiec
    - instrukcję obsługi
    - termoparę typu "K" na dość sztywnym kabelku typu "sprężynka", któremu bliżej do plastiku niż do gumy
    - przewody pomiarowe z osłonkami końcówek
    - przewody pomiarowe zakończone z obu stron gwintem, oraz zestaw końcówek do nich (krokodylki, widełki, bananki (4mm) szpilki (2mm).
    - no i oczywiście sam multimetr

    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

    W zestawie nie znajdziemy natomiast baterii (2 x AAA).

    Sam multimetr prezentuje się tak:
    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

    Jak widać jest bardzo malutki. Miłym dodatkiem jest podświetlenie wyświetlacza.

    Jeśli chodzi o parametry techniczne, to prezentują się one tak:

    Tryb pracy: zakres automatyczny/ręczny
    Pomiar indukcyjności zakres: nie
    Zakres pomiaru temperatury:-20 ~ 1000 C/-4F-1832F
    Zakres pomiarowy pojemności: 9.99nF/99.99nF/999.9nF/9.99 uF/99.99 uF/999.9 uF/9.999MF
    Zakres pomiaru napięcia: 999.9mV/9.999 V/99.99 V/999.9 V
    Zakres pomiaru prądu: 60mA/600mA/10A
    Zakres pomiaru odporności: 99.99/999.9/9.999 k/99.99 k/999.9 K/999.9 M
    Częstotliwości: 99.99Hz/999.9Hz/9.999 KHz/99.99 KHz/999.9 KHz/9.999 MHz
    Wyjście fali prostokątnej: 50Hz/100Hz/200Hz/300Hz/400Hz/500Hz/600Hz /700Hz/800Hz/900Hz/1000Hz/200
    Napięcie DC/AC (mV): 9.999mV/99.99mV
    Napięcie DC/AC (V): 999.9mV/9.999 V/99.99 V/750ACV (999.9DCV)
    Prąd DC/AC (mA i A): 999.9mA/9.999A
    DC/AC prąd (uA): 99.99 μA/999.9 μA
    Typ wyświetlacza: cyfrowy wyświetlacz
    Test diody: tak
    Ciągłość: tak
    Cykl pracy: 1%-99%
    Częstotliwość próbkowania: 3 razy na sekundę

    Przejdźmy zatem do testów i fotostory:

    Na początek sprawdzimy woltomierz:

    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

    Nie jest to ideał, ale wynik jest bardzo dobry.

    Kolejnym testem będzie pomiar prądu na zakresie mili Amperów:
    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

    Tutaj niestety mierniczek z uporem maniaka zaniża pomiar, ale myślę, że nie jest to jakaś istotna wada.

    W kolejnym teście sprawdzimy jak sobie radzi z pomiarem rezystancji. Wszystkie rezystory są z 1% tolerancją.
    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis
    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis
    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

    Nie widzę powodu, żeby w tym teście się o coś przyczepić.

    Teraz mi się przypomniało, że mogłem użyć autotrafa i zrobić kilka pomiarów napięcia AC, więc macie tylko dwa - napięcie i częstotliwość sieci 230V:
    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

    Jak bardzo chcecie, to mogę zrobić jeszcze kilka pomiarów.

    Czas na pomiar pojemności - kondensatory precyzyjne (0,1%):
    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis
    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

    Przy tym teście zaskoczyła mnie szybkość dokonywania pomiaru, żaden z moich multimetrów nie dorasta do pięt temu Anengowi, pod tym względem.

    Pozostał jeszcze test pomiaru częstotliwości i wypełnienia.
    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis
    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis
    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

    Zaobserwowałem pewną ciekawostkę, zwróćcie uwagę, że miernik potrafi bez problemów pokazać wypełnienie od 0 do 99%, a gdy zadam mu 100% to pokazuje 0000 co może wprowadzić w błąd przy dokonywaniu pomiaru.

    Załączam jeszcze skan instrukcji obsługi:
    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

    Pewnie chcielibyście też zajrzeć do wnętrza. Bardzo proszę, rozbieramy:
    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

    Tak jak podejrzewałem, czarna kropa i nic ciekawego.

    Podsumowując. Uważam, że za cenę poniżej stu złotych, jest bardzo ciekawa propozycja, zwłaszcza ze względu na wymiary, Auto Off i włączane na życzenie podświetlanie wyświetlacza, notabene bardzo czytelnego. W normalnej sytuacji piałbym z zachwytu, ale biorąc pod uwagę realną cenę jaką przyszło mi zapłacić, to wolałbym jednak kupić coś lepszego. Ale poniżej stówki - REWELACJA.

    Pozdrawiam.
    CMS

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    Administator HydePark
    Offline 
    Zabawę z elektroniką zacząłem jeszcze zanim poszedłem do zerówki. Zaczęło się od lutowania cynowych ludzików, a zaraz potem wytrawiłem swoją pierwszą płytkę i zmontowałem nadajnik FM. Oczywiście pod czujnym okiem Taty elektronika. Zawodowo związałem się z naprawą elektroniki około roku 2000 i działam w tej branży po dziś dzień. Któregoś dnia, kilkanaście lat temu, trafiłem na portal Elektroda.pl i już tutaj zostałem, z czasem zyskując rangę moderatora, a następnie administratora, oraz pobocznie redaktora.
    Specjalizuje się w: <FREZARKI PODOLOGICZNE>, <PROJEKTORY>
    CMS napisał 5638 postów o ocenie 1338, pomógł 138 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2004 roku.
  • #2
    PawelSkrzypulec76
    Poziom 5  
    Spytam z ciekawości, - co masz lepszego w cenie poniżej stówki? Pytam, bo sam mam Anenga AN8009, Standard Instruments ST-9926 i przydałby sie jeszcze jakiś dobry multimetr.
  • #3
    CMS
    Administator HydePark
    PawelSkrzypulec76 napisał:
    masz lepszego w cenie poniżej stówki?


    A gdzie ja napisałem, że mam coś lepszego w tej cenie (nie uwzględniając "bonusa" od UC)?
  • #4
    IS
    Poziom 17  
    Dla dociekliwych i tych co by chcieli poprawiać Agencje Celną albo UC - ostatnio prostowałem sprawę z błędnym SADem z Chin i zajęło to tylko 4 miesiące... Także nie polecam walki chyba, że na spore kwoty. Na moich pocztach można płacić za wszystko kartą pewnie dlatego Pani w okienku cieszyła się z gotówki.
  • #5
    .:KoSik:.
    Poziom 18  
    IS napisał:
    ale przynajmniej nie zapłacimy potem za coś za co się nie należy.

    Wydaje mi się, że cło właśnie płacić należy.

    Odnośnie miernika. Zakupiłem w styczniu Aneng Q1. Nacieszyłem się nim jakieś 30-40 sekund. Po tej krótkiej chwili przełączył się na funkcję pomiaru prądu i tak już został. Zakup był co prawda z eBay ale po dwumiesięcznej batalii ze sprzedawcą, który ściemniał, że wysłał drugą sztukę (która do dziś nie dotarła), dopiero PayPal zwrócił mi pieniądze. Drugi raz już nie zaryzykuję. Chyba poszukam czegoś markowego.
  • #6
    don vito19
    Poziom 12  
    Do pracy przy skuterach sie nie nadał , prawdo podobnie od zakłoceń zapłonu sam się restartował co chwile nie mozna było nic mierzyć przy właczonym silniku
  • #7
    fotomh-s
    Poziom 20  
    Swoją drogą te dodatkowe koszty to nieuczciwa pułapka na klienta. Skoro zamawiasz dostawę przez pocztę Chińską to jakim prawem zostajesz obciążony dodatkowymi kosztami? Ja rozumiem VAT oraz cło, to normalne ponieważ to są podatki, ale jakim prawem te dodatkowe koszty?

    Dla Ciebie Poczta Polska mogła by spokojnie nie istnieć, to nie jest Twoja sprawa jak towar jest dostarczony na terenie Polski. Płacisz za przesyłkę poczcie Chińskiej to niech ona się tym martwi tym jakie są koszty obsługi tego wszystkiego w Polsce. Płacisz za wysyłkę to niech Poczta Polska się za przeproszeniem wypcha i bierze kasę od Chińczyka.

    Poczta Polska powinna się zachowywać tutaj jak podwykonawca, czyli jeśli są koszty to płaci właściwy wykonawca a nie adresat. Adresat już przecież zapłacił.

    Koszty celne, OK, ale koszty "pocztowe" to zwykłe naciąganie i nieuczciwa praktyka, ktoś się powinien za to wziąć bo to tak nie może być że płacisz 2 razy.

    Powinno być tak że UC przysyła do Ciebie mailem (nie żyjemy przecież w 19 wieku) dowód odprawy celnej i druk do przelewu, ale wtedy oszuści (bo jak ich inaczej nazwać) by nie zarobili... Płatność gotówką, dowód odprawy na papierowym kwicie i dodatkowo opłaty za to wszystko... Brak słów...

    Cytat:
    Wydaje mi się, że cło właśnie płacić należy.

    Są progi cenowe od których płaci się cło. Poniżej progu zgodnie z prawem nie płacisz cła. Z tego powodu lepiej kupować pojedynczo i brać kilka osobnych przesyłek.
  • #8
    tzok
    Moderator Samochody
    Przesyłkę powinieneś sam zgłosić do oclenia przed jej przybyciem do kraju i wypełnić wszystkie wymagane dokumenty, jeśli tego nie zrobisz, to poczta zrobi to za Ciebie i obciąży Cię kosztami.

    W Ali jest zakładka finanse i lepiej stamtąd pokazywać potwierdzenie wpłaty, a nie z Banku. My Orders > View Detail > Financial. Jeśli jednak w jednym sklepie kupi się kilka produktów to i tam będzie zestawienie zbiorcze.

    CMS napisał:
    No tak, oczywiście policzyli cło i Vat od całej kwoty z potwierdzenia zapłaty, a nawet nie wiedzieć czemu, zaokrąglili sobie do pełnych 316PLN, a co tam.
    No ale szczerze powiedziawszy to dobrze policzyli, bo rzeczywiście tyle zapłaciłeś i od tej kwoty powinieneś był zapłacić cło i podatek. Poniekąd sam im ujawniłeś, że zamówienie było większe, tylko rozdzielone na kilka przesyłek... to nie jest tak, że trzeba płacić tylko jak złapią. To nie mandat, zgodnie z prawem trzeba płacić od każdego zakupu...
  • #9
    1 Marcin
    Poziom 17  
    Witam, ja też ostatnio wydałem 210 zł na ali i jeszcze tydzień czekam na przesyłkę i także zastanawiam się czy nie dopłacę jeszcze . A ten mierniczek już kilka razy oglądałem i trochę mnie kusi.
  • #10
    pawelr98
    Poziom 36  
    Oficjalnie 10MHz a u mnie dociągnął do 28MHz.

    Nie pamiętam dokładnie ale wydaje mi się że po podpięciu do lampowego generatora dawał radę jeszcze dalej (pewnie wyższa amplituda).

    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis
    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis

    Wysokie napięcia mu nie straszne
    ANENG AN8009 - malutki, nie taniutki, chiński multimetr - Test / Recenzja / Opis
  • #11
    Maciej1387
    Poziom 14  
    Jak za cenę <100 zł to fajny mierniczek. Nawet odpowiednie bezpieczniki w gniazdach ma w środku...
  • #12
    OldSkull
    Poziom 27  
    CMS: poprawnie Ci naliczyli opłatę, z tego co widzę cło było 0%, a VAT należy płacić od każdej zamawianej rzeczy. Po prostu dla pierdół nie bawią się w to, bo:
    - mają ograniczone zasoby i moce przerobowe
    - koszt obsługi naliczenia opłaty rzędu kilkanaście złotych przekroczył by kwotę tego podatku, więc ze stratą dla Państwa
    Jak ostatnio zamawialiśmy tester do firmy to mieliśmy jeszcze większe chodzki-klocki, bo sprzęt nie miał naklejonego CE :( i co z tego, że jest do użytku własnego a nie na sprzedaż dalej :(

    I napiszę tutaj to samo co już w innym temacie: czemu zdjęcia a nie tabelka lub spis wyników? Mało czytelne, zaśmieca serwery i do tego zdjęcia prędzej znikną niż tekst.

    Dla napięcia AC weryfikowałeś innym multimetrem czy się zgadza? Pomiar tego wydaje się wysoki, ale może być poprawny.

    Przy okazji: Znacie jakiś dobry i tani miernik RLC, o częstotliwości pomiarowej w zasadzie jak największej? Nie chodzi mi o częstotliwość odświeżania pomiaru, tylko o częstotliwość sygnału, którym mierzy L oraz C.
  • #13
    ^ToM^
    Poziom 34  
    CMS napisał:
    Po długich oczekiwaniach, (zamówiłem 15 maja, przesyłka była w Polsce już 29 maja, następnie trafiła do Urzędu Celnego, a dopiero wczoraj, czyli 11 czerwca trafiła na pocztę i co ciekawe musiałem ją sam odebrać, bo listonosz tej akurat nie przyniósł) w końcu otrzymałem przesyłkę z dwoma multimetrami...ciach!


    No więc to jest właśnie przypadek wielokrotnie tu opisywany, na który już też zwróciłeś uwagę. Zamawiając rzeczy, każdą należy klikać osobno (nawet jak bierze się dwie czy więcej jednakowych), osobno opłacając. Ja robię nawet więcej. Zamawiam u danego majfrienda 2 takie same rzeczy to robię w odstępach 1-2 godzinnych bo wtedy mam pewność, że nie wpadnie na pomysł, aby to wsadzić do jednej paczki. A już kiedyś jeden mi tak zrobił! Na szczęście dotyczyło to wyrobów po 1-2 dolary.
    Reasumując - chcesz zwiększyć szanse, że UC nic nie doliczy, to każdy wyrób osobno kupuj i płać.

    Pozdrawiam!
  • #14
    kaczakat
    Poziom 30  
    fotomh-s napisał:
    Są progi cenowe od których płaci się cło. Poniżej progu zgodnie z prawem nie płacisz cła. Z tego powodu lepiej kupować pojedynczo i brać kilka osobnych przesyłek.

    Cło nie dotyczy większości drobnych zakupów, elektroniki w szczególności, a co do w/w rachunku to jest jak najbardziej prawidłowy - to jest VAT i opłaty manipulacyjne. Szczególnym przypadkiem może być zakup czegoś z 1$ gdzie w/w opłaty stałe PP i UC pozostaną na tym samym poziomie i zwiększą koszt przedmiotu o kilkaset %. Wyjaśnienie jest u mnie w stopce. Jak na razie moje paczki ciągle przychodzą wg zasady "5kg cukru i do domu".. Ze względów punktowych na Ali w ogóle rozbijam zamówienia na różne dni, dzięki wyższemu statutowi klienta reklamacje są załatwiane "od ręki". 2h różnicy w czasie zakupu nie ma dużego znaczenia, bo czasami czas realizacji jest np. 7 dni. Chyba, że sklep robi taki obrót, że zwracanie uwagi na łączenie przesyłek byłoby dla niego nieopłacalne.
    Niestety metoda "5kg cukru i do domu" może nie zadziałać w dłużej perspektywie, ale nawet tu tego nie wyartykułuję jakie kroki może podjąć US/UC - by nie zapeszyć.
    Z mierników polecam RICHMETERS RM102 za 18$ (68PLN), bardzo miło mnie zaskoczył porównywany do CEM-9929 (~400zł), dokładnością zapewne mu nie dorównuje, deklarowana "chińska" jest gorsza od tej deklarowanej z CEM, ale np. test diody dla led białej i niebieskiej przechodzi w RM102, a CEM nic nie pokazuje pomimo, że takie ledy również potrafi zaświecić. Cęgowy CEM DT-3348 w ogóle rozpoznaje diody tylko poniżej 1V. Kilku znajomych dostało takie mierniki w prezencie i wszystkie działają OK, a paczki z Vinci's Tool Box Store na Ali przychodzą podejrzanie szybko, jakby już czekały gdzieś w EU do wysłania. Z wyglądu jest to to samo co autora tego tematu, pewnie środek jest z tej samej fabryki.
  • #15
    weryfany
    Poziom 24  
    Jak byś pierwszy raz kupował na aliexpress i nie wiedział jak działają urzędy.
    Przeczytałem ze śmiechem (wybacz).
    Ja też robię zakupy ale opłat skarbowych już mam kilka za sobą.
    Nawet ich się spodziewałem bo do telefonów zawsze raczej się przyczepią.

    Sam piszesz że na początek wysłałeś im to .... (tylko print screen z aliexpress)
    A w piśmie przecież pisze punk 1 i 2
    1. Potwierdzenie transakcji/zakupu
    2. Potwierdzenie płatności

    Tyle już przeglądałem/czytałem Twoich tematów z zakupami i testami a tu premiera z Urzędem Skarbowym.

    Pozdrawiam (bez złych intencji)
  • #16
    CMS
    Administator HydePark
    weryfany napisał:
    Sam piszesz że na początek wysłałeś im to .... (tylko print screen z aliexpress)


    Celowo nie chciałem przesyłać potwierdzenia zapłaty, bo kwota była znacznie wyższa.

    weryfany napisał:
    Tyle już przeglądałem/czytałem Twoich tematów z zakupami i testami a tu premiera z Urzędem Skarbowym.


    Tyle już rzeczy kupiłem i nigdy nie było problemów.
    I nie Urzędem Skarbowym, tylko Urzędem Celnym.
  • #17
    weryfany
    Poziom 24  
    No właśnie miałeś szczęście, tak jak mój kolega zamawiał jakieś interfejsy i od razu je upłynniał na allegro. Po roku czasu urząd celny (fakt nie skarbowy) przysłał stosowne pismo takie jak do Ciebie i zdziwiony że zawsze było tak kolorowo.

    Ja zamawiałem rożne rzeczy ale na przykład okulary polaryzacyjne z korekcją śmieszna kwota bo 40zł i zawsze trafia przesyłka na odprawę celną ale nie przychodzi z kwitem do opłat. Zamwiałem 6 razy i 6 razy ta sama historia.
    Jestem posiadaczem Volvo s60, pomyślałem żeby samemu pogadać z autem i nie kupiłem na alle... (portal aukcyjny) tylko kupię na Aliexpr... to samo tylko o połowę taniej i niespodzianka trafiła na odprawę celną i doliczyli sobie. Kupowałem drugi raz dla kolegi i przeszłą bez żadnych dodatkowych kosztów. Trzeba mieć szczęście.
  • #18
    Kraniec_Internetów
    Poziom 42  
    CMS napisał:
    Pomijam już fakt, że paczka w teorii przyszła ze Szwecji, więc powinna być objęta zerowym Vatem.

    Zależy jak sprawdzili kraj pochodzenia. Paczka niby przyszła szwedzką pocztą, ale track17.com podaje pierwszy wpis z Singapuru, a nie Szwecji.