logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Fiat sprzedany przez komis - Kupujący chce zwrotu po 2 miesiącach, co robić?

ONA_37 13 Cze 2019 00:58 609 4
REKLAMA
  • #1 18009014
    ONA_37
    Poziom 7  
    Witam
    Sprzedałam 10 letni samochód za pośrednictwem komisu.
    Kupujący przyjechał ze swoim "diagnostą" , udali sie na stacje diagnostyczną i tam dokładnie obejrzeli samochód, po czy odbyła się jazda testowa.
    Poinformowałam o wszystkich rzeczach jakie były naprawiane, na co miałam faktury , oddałam razem z autem.
    Przy oględzinach wykryto "wyciek - pocenie się oleju" oraz lekkie stuki nie zawsze odczuwalne podczas jazdy o czym sprzedający dobrze wiedział i widział.
    Przyjezdny ( ten który był z kupującym) diagnosta odradzał kupującemu zakup auta, jednak ten sie uparł i auto zakupił.
    Została sporządzona umowa komisowa , kupujacy dodatkowo "wykupił - otrzymał" gwarancję .
    Dodatkowo kupujący podpisał na kartce , że wie o stukach oraz o wycieku.
    Również sporządzona została fotodokumentacja , na której widać kupującego na stacji diagnostycznej pod autem oraz wyciek.
    Dodam , że nie uczestniczyłam przy tranzakcji , wszystko załatwione było za pośrednictwem komisu.
    Po 2 miesiącach od zakupu, żada odbioru auta oraz zwrotu kosztów zakupu.
    Wadami ukrytymi nazywa wyciek, o którym wiedział oraz stukanie .
    Dodatkowo wymienia awarię świateł, czujników oraz kontrolki paliwa (przez okrez użytkowania nigdy żadnych awarii nie miałam , które zostały przez niego wymienione.
    Dodatkowo kupujący otrzymał nr telefonu do mnie w celu jakichkolwiek informacji, gdyby je potrzebował, kontaktu z jego strony nie było.
  • REKLAMA
  • REKLAMA
  • #3 18009025
    diurnarius
    Poziom 1  
    Ze względu na upływ czasu od transakcji i fakt, że w zakupie uczestniczył wyspecjalizowany podmiot, kupującemu przysługuje jedynie wystąpienie na drogę sądową. W Pani przypadku argumenty są na tyle pewne (o ile opisywane zdarzenia są prawdziwe), że wystarczą do obalenia pozwu.
    Nie jest wadą ukrytą zdarzenie, które można zaobserwować gołym okiem (wyciek) nawet nie posiadając wystarczającej wiedzy do oceny.

    Trochę dla żartu => awaria świateł => żarówka to element eksploatacyjny. Zdarzyło mi się raz, że klient właśnie to reklamował.

    Sam osobiście miałem podobną sytuację, także uczciwa sprzedaż z poinformowaniem o mankamentach, gość pojeździł, a dokładnie zajeździł auto i żądał zwrotu pieniędzy, poniesionych kosztów etc. Jak wspomniałem pozew oddalony, szkoda tylko czasu spędzonego w sądzie.
  • REKLAMA
  • #4 18009688
    forest1600
    Poziom 20  
    Olać i tyle. W odpowiedzi powinien usłyszeć, że można się sądzić, ale marne szanse na jego wygraną, bo podpisał, że wie o wyciekach i stukach + masz zdjęcia ze stacji, żarówki to część eksploatacyjna, jakieś czujniki i paliwo? Pokazał papier z warsztatu? Równie dobrze mógł go kupić, podmienić części i teraz chce oddać gruza...
  • #5 18010471
    kwok
    Poziom 39  
    ONA_37 napisał:
    kupujacy dodatkowo "wykupił - otrzymał" gwarancję .

    U ciebie jà wykupił? Hehehe Olej typa. Powiedz mu żeby udał się do gwaranta. Jaja jakieś. Ludziom się w d..... przewraca.
REKLAMA