zbudowałem kampera na bazie auta dostawczego i jestem na etapie uruchamiania instalacji elektrycznej .
Na początku informuję ,że mam część instalacji na 220v i taka musi być ( wiem , że pojawią się komentarze , że po co lepiej jak jest wszystko na 12v itd. - więc odpowiadam - instalacja na 220v MUSI BYĆ i koniec ( żona się uparła , że na kempingu chce korzystać z suszarki do włosów , itp. )
I tu pojawia sie jedno nurtujące mnie pytanie natury technicznej . zanim je zadam podam specyfikację instalacji .
kamper ma własny akumulator ładowany przez alternator , dodatkowy akumulator do instalacji elektrycznej kampera ( który jest ładowany podczas jazdy przez alternator - rozdzielony separatorem blokującym możliwość rozładowania akumulatora pojazdu ) , oraz urządzenie firmy VOLT kombajn składający się z przetwornica 12/220 , modułu solara ( z podpiętym solarem 150watt ) oraz ładowarki akumulatora , które jest na stałe włączone ( tak aby solar ładował dodatkowy akumulator oraz kombajn dawał napięcie 220v na instalację - mam podłączoną chłodziarkę na 220v która ma być cały czas zasilana zarówno podczas pracy silnika jak i przy wyłączonym silniku .
I tu pojawia się moje pytanie - jeśli podczas jazdy z jednej strony pojawia się ładowanie z alternatora , a z drugiej strony ładowanie z kombajnu ( VOLT ) to czy nie pojawi się jakaś kolizja napięć ? czy nie powinienem zainstalować diody prostowniczej ( np 30 A ) i o jakim prądzie przepływu - jako separatora na kablu który dochodzi do akumulatora dodatkowego od strony instalacji auta - czyli od strony alternatora . czy jednoczesne ładowanie z solara nie uszkodzi mi pracującego alternatora ? i wice wersa czy ładowanie z alternatora nie uszkodzi mi tego kombaju firmy VOLT ( zasilacz awaryjny sinus pro 500s )
poniżej link do strony z opisem urządzenia
http://voltpolska.pl/pl/glowna/110-zasilacz-awaryjny-sinuspro-500-s-12v-5903111886455.html
proszę o jakieś sugestie
maciek
Na początku informuję ,że mam część instalacji na 220v i taka musi być ( wiem , że pojawią się komentarze , że po co lepiej jak jest wszystko na 12v itd. - więc odpowiadam - instalacja na 220v MUSI BYĆ i koniec ( żona się uparła , że na kempingu chce korzystać z suszarki do włosów , itp. )
I tu pojawia sie jedno nurtujące mnie pytanie natury technicznej . zanim je zadam podam specyfikację instalacji .
kamper ma własny akumulator ładowany przez alternator , dodatkowy akumulator do instalacji elektrycznej kampera ( który jest ładowany podczas jazdy przez alternator - rozdzielony separatorem blokującym możliwość rozładowania akumulatora pojazdu ) , oraz urządzenie firmy VOLT kombajn składający się z przetwornica 12/220 , modułu solara ( z podpiętym solarem 150watt ) oraz ładowarki akumulatora , które jest na stałe włączone ( tak aby solar ładował dodatkowy akumulator oraz kombajn dawał napięcie 220v na instalację - mam podłączoną chłodziarkę na 220v która ma być cały czas zasilana zarówno podczas pracy silnika jak i przy wyłączonym silniku .
I tu pojawia się moje pytanie - jeśli podczas jazdy z jednej strony pojawia się ładowanie z alternatora , a z drugiej strony ładowanie z kombajnu ( VOLT ) to czy nie pojawi się jakaś kolizja napięć ? czy nie powinienem zainstalować diody prostowniczej ( np 30 A ) i o jakim prądzie przepływu - jako separatora na kablu który dochodzi do akumulatora dodatkowego od strony instalacji auta - czyli od strony alternatora . czy jednoczesne ładowanie z solara nie uszkodzi mi pracującego alternatora ? i wice wersa czy ładowanie z alternatora nie uszkodzi mi tego kombaju firmy VOLT ( zasilacz awaryjny sinus pro 500s )
poniżej link do strony z opisem urządzenia
http://voltpolska.pl/pl/glowna/110-zasilacz-awaryjny-sinuspro-500-s-12v-5903111886455.html
proszę o jakieś sugestie
maciek
