Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja

CMS 17 Cze 2019 09:22 3027 23
  • W dzisiejszym artykule chciałem się z Wami podzielić moimi wrażeniami z użytkowania "gorącej pęsety" ZD-409 służącej do wylutowywania elementów montowanych w technologii SMD.

    Zaczęło się od tego, że czasem mam potrzebę szybkiego wylutowania kilku niewielkich elementów SMD ale oddalonych od siebie na tyle, że uznałem iż grzanie Hot Airem nie ma sensu.

    Postanowiłem zatem zakupić na próbę, jakąś tanią "gorącą pęsetę", aby zobaczyć jak to w ogóle działa.

    Wybór padł na tanią, (bo za zaledwie 29 polskich złotych plus wysyłka, ale mam pakiet SMART :) więc można powiedzieć, że darmowa) "pęsetę" z Allegro. Nie kupiłem jednak tej za 29PLN, lecz zdecydowałem się od razu na "zestaw", czyli "pęseta-lutownica" plus zestaw różnych końcówek, bo grotami bym tego raczej nie nazwał, za 70PLN, bo po co potem drugi raz płacić za wysyłkę?

    Tutaj taka anegdotka...
    "Europejski" kierowca jadąc 120kh/h zwalnia zbliżając się do wzgórza, bo za nim może być zakręt.
    "Skandynawski" kierowca, gdy ma na liczniku 120km/h, widząc wzgórze przyspiesza, bo za nim może być prosta.
    *

    Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja

    Prezentację zacznijmy jak to już na moje artykuły przystało, od screenshota z aukcji. Tym razem z Allegro, bo raz, że mi się śpieszyło a dwa, że nie znalazłem u chińczyków nic w lepszej cenie.

    Teraz standardowo, kilka zdjęć produktu:

    Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja

    I jeszcze parę fotek

    Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja

    Dajcie znać czy wolicie zdjęcia na czarnym czy na białym tle, bo aktualnie eksperymentuję z namiotem bezcieniowym. Niestety zdjęcia i filmy nadal powstają przy użyciu średniej klasy smartfona.

    Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja

    Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja

    Jak to grzeje

    Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja

    Po około trzech minutach temperatura stabilizuje się w okolicach 370 stopni Celsjusza,

    Parametry techniczne można wyczytać ze skanu "instrukcji obsługi" czy jak tam zwać tę ulotkę. Na szczęście w języku angielskim, a nie czinglisz :D.

    Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja
    Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja

    Byłem pewien, że taka lutownica, a właściwie wylutownica ułatwi mi pracę. I nie wykluczam, że może kiedyś tak będzie mi służyła, ale mam jednak co do tego obawy.
    Podstawowy problem to kąt pracy. Normalnie pracuję lutownicą pochyloną pod kątem miedzy 30 a 40 stopni. Tymczasem w przypadku tych "szczypiec" pracować musimy pod kątem zbliżonym do 90 stopni, a im większa końcówka robocza tym ten kąt musi być bliższy prostemu.
    Ma to dwie podstawowe wady. Po pierwsze pozycja jest nienaturalna, a co za tym idzie niewygodna.
    Po drugie gdy trzymamy szczypce w pionie to mimo, iż to tylko 48 Watt, to już po kilku sekundach rękojeść zaczyna parzyć palce.

    Po kilkudziesięciu próbach z najmniejszą końcówką, bo nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z tego typu "pesetą" (uznałem, że im mniejsza końcówka - a raczej końcówki - tym łatwiej będzie operować pod niewielkim nachyleniem). Postanowiłem nagrać kilka filmików ukazujących jak mi to idzie. Od razu uprzedzam, że o ile z różnymi lutownicami radzę sobie bardzo dobrze, to z tymi szczypcami...

    W planach miałem nakręcić jeden kilkuminutowy filmik pokazujący jak pięknie idzie mi wylutowywanie, niestety szło to bardzo słabo. Po każdej nieudanej próbie zatrzymywałem nagranie i zaczynałem od początku (przeważnie w innym miejscu płytki PCB). Skutkiem tego powstało kilkanaście osobnych filmików ukazujących głównie moje porażki.
    Faktem jest, że jednocześnie drugą ręką trzymałem telefon i nagrywałem, ale przecież po to kupujemy gorącą pęsetę żeby operować jedną ręką.

    I tutaj przyszedł z pomocą kolega TechExpert (za co chciałbym mu serdecznie podziękować) i ze wszystkich tych filmów zmontował trzy, które prezentuję poniżej.

    A teraz obiecany materiał wideo z moich prób



    Jak widać pierwszy element udało się "zdjąć" bez problemów, natomiast z drugim już nie było tak łatwo, bo z uwagi na fakt, iż był znacznie niższy (cieńszy) nie mogłem go utrzymać i się wymykał ze szczypiec. Widać, że urządzenie faktycznie odlutowuje, ale utrzymanie elementu w tych "cęgach" nie jest łatwe.



    Z większymi elementami wcale nie jest łatwiej. Przy próbie wylutowania układu widocznego na filmie nic się nie działo dopóki nie dodałem zwykłego spoiwa SnPB.



    Na koniec wszystkie filmiki zmiksowane przez TechExperta w jeden.

    Podsumowując, po krótkim kontakcie z tymi "szczypcami"/ tą "gorąca pęsetą" stwierdzam, że urządzenie to (mam na myśli ten konkretnie model) nie jest w żaden sposób pomocne, ani nie przyśpiesza pracy. Zdecydowanie szybciej idzie mi Hot Airem.

    A może Wy używacie podobnych ciepłych szczypiec lub podobnych narzędzi?
    Zapraszam do dyskusji.

    Pozdrawiam.
    CMS

    *Ja jestem jak ten drugi :D, liczyłem na prostą więc kupiłem cały zestaw, niestety okazało się, że za górką był zakręt.

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    Administator HydePark
    Offline 
    Zabawę z elektroniką zacząłem jeszcze zanim poszedłem do zerówki. Zaczęło się od lutowania cynowych ludzików, a zaraz potem wytrawiłem swoją pierwszą płytkę i zmontowałem nadajnik FM. Oczywiście pod czujnym okiem Taty elektronika. Zawodowo związałem się z naprawą elektroniki około roku 2000 i działam w tej branży po dziś dzień. Któregoś dnia, kilkanaście lat temu, trafiłem na portal Elektroda.pl i już tutaj zostałem, z czasem zyskując rangę moderatora, a następnie administratora, oraz pobocznie redaktora.
    Specjalizuje się w: <FREZARKI PODOLOGICZNE>, <PROJEKTORY>
    CMS napisał 5638 postów o ocenie 1338, pomógł 138 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2004 roku.
  • PCBway
  • #3
    ramrusazer
    Poziom 13  
    Sam używałem sporo termopęsety do wyjmowania układów PLCC (Drivery LVF).
    W przypadku małych końcówek, przydają się kiedy nie ma za bardzo jak podejść do elementu, a grzać za bardzo całości nie można.

    Ciekaw jestem jak z trwałością grotów w w/w termopęsecie.
  • #4
    scynio
    Poziom 11  
    Ja używam dwóch lutownic i będę się upierał że to najlepsza metoda
    pozdrawiam
  • PCBway
  • #5
    arcady11
    Poziom 18  
    Sprzęt jest potrzebny tam, gdzie nie można grzać hot-em, by nie przypalić pobliskich komponentów.
    W pracy używam dwóch rodzai i ciężko powiedzieć, która jest lepsza:
    - thermaltronics TZ-KIT-1 - Tweezers Kit for TMT-9000S
    Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja

    - weller WTA50
    Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja
  • #6
    Janusz_kk
    Poziom 21  
    Transformatorówka z cienkim drutem jest lepsza, szybkie podgrzanie naprzemienne obu końcy i
    mamy wylutowane.
  • #7
    arcady11
    Poziom 18  
    Transformatorówką ciężko o precyzję, ale znam takich co całe życie lutują tym sprzętem i nie narzekają. Ja osobiście polecam metcala, thermaltronica.
  • #8
    Niespodzian
    Poziom 11  
    Moja metoda na pracę z tymi "szczypcami"/ tą "gorąca pęsetą" ( z zestawu LF8000)
    to :
    1. przewleczenie pod nóżkami cienkiego drucika nawojowego 0,1-0,2 mm
    2. Pokrycie nóżek układu scalonego zwykłym spoiwem z dużą ilością kalafonii
    3 podgrzanie tymi "szczypcami"/ tą "gorąca pęsetą"
    4 odsunięcie scalaka od płytki za pomocą przewleczonych drucików .
    Podobnie działam z gorącym powietrzem . (pomijam tylko pkt. 2 )
    Przy nóżkach z czterech stron przeciągam drucik emaliowany i po rozgrzaniu wyciągam go z pod nóżek .Robiąc małą szczelinę między punktem lutowniczym a nóżką układu .
    Nawet z najgorszych jakościowo płytek nie mam problemu z odlutowaniem scalaków bez obawy oderwania pól lutowniczych .
  • #9
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Niespodzian napisał:
    przewleczenie pod nóżkami cienkiego drucika nawojowego 0,1-0,2 mm
    Do podniesienia nóżek scalaków SMD lepiej nadaje się cienki drucik stalowy (wytrzymalszy i sztywniejszy - pomaga) - nawet były takie zestawy do kupienia kiedyś. W zestawie prócz drutu i "trzymaka" do niego (rodzaj uchwytu podobnego do rączki skalpela modelarskiego) była jeszcze cieniutka taśma stalowa - tą również można podnosić nóżki (jak jest podejście - taśmę trzeba wsunąć pod scalak).
    Do tego zwykła lutownica i nieco wprawy. Zresztą podejrzewam, że i w wypadku tytułowej termo-pęsety podobnie - wprawa w posługiwaniu się powinna pomóc w sprawnym odlutowaniu nawet małych elementów.
  • #10
    CMS
    Administator HydePark
    398216 Usunięty napisał:
    nawet były takie zestawy do kupienia kiedyś. W zestawie prócz drutu i "trzymaka" do niego (rodzaj uchwytu podobnego do rączki skalpela modelarskiego) była jeszcze cieniutka taśma stalowa - tą również można podnosić nóżki (jak jest podejście - taśmę trzeba wsunąć pod scalak).


    Zgaduję, że masz na myśli coś takiego.

    Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja

    Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja

    Gorąca pęseta ZD-409 - Opis / Test / Recenzja

    Ta taśma jest niezastąpiona.
  • #11
    Janusz_kk
    Poziom 21  
    398216 Usunięty napisał:
    Niespodzian napisał:
    przewleczenie pod nóżkami cienkiego drucika nawojowego 0,1-0,2 mm

    Do podniesienia nóżek scalaków SMD lepiej nadaje się cienki drucik stalowy

    Strasznie dużo zabawy, dmuchawka ustawiona na 300st żeby nie przegrzać układu omiatamy scalak w koło
    i po paru minutach mamy wylutowany nieuszkodzony.

    Dodano po 3 [minuty]:

    arcady11 napisał:
    Transformatorówką ciężko o precyzję, ale znam takich co całe życie lutuj tym sprzętem i nie narzekają.

    Używam już prawie 40 lat więc się nauczyłem lutować :) smd też daję radę ale trzeba być ostrożnym bo
    łatwo przegrzać. Normalną grzałkową też się w sumie da wylutować to co tymi szczypcami bez większych problemów i
    z opisu widac że zakup ich to raczej chybiony pomysł.
  • #12
    CMS
    Administator HydePark
    Janusz_kk napisał:
    dmuchawka ustawiona na 300st żeby nie przegrzać układu omiatamy scalak w koło
    i po paru minutach mamy wylutowany nieuszkodzony.


    Widać od razu, że kolega nie czyta ze zrozumieniem.
    A co jeśli musimy wylutować kilka rezystorów, lub co gorsza układ scalony spomiędzy np. gniazd wykonanych z plastiku? Oczywiście można okleić wszystko Kaptonem, ale to dodatkowy czas i koszt. A i tak nie zawsze działa i jak czegoś nie dopatrzymy to mamy gniazdo do wymiany.
  • #13
    Janusz_kk
    Poziom 21  
    CMS napisał:
    Widać od razu, że kolega nie czyta ze zrozumieniem.

    "Kolega" ma doświadczenie :) bo wymianą elemntów zajmuję się na codzień,
    naprawiam elektronikę przemysłową.
  • #14
    CMS
    Administator HydePark
    Sam wiec kolega rozumie, że czasem nadmuch Hot Airem może wicęj zaszkodzić niż pomóc.
  • #15
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    CMS napisał:
    Zgaduję, że masz na myśli coś takiego.
    Dokładnie, z tym że moje pudełko jest mniej sterane... ;)
    Janusz_kk napisał:
    Strasznie dużo zabawy
    Nie koniecznie - jak pisałem - kwestia wprawy. Poza tym stosowalem ten "patent" zanim jeszcze miałem HA.
    CMS napisał:
    A co jeśli musimy wylutować kilka rezystorów, lub co gorsza układ scalony spomiędzy np. gniazd wykonanych z plastiku?
    Dokładnie tak. Czasem stare niezawodne metody są po prostu lepsze.
  • #16
    tomybb
    Poziom 26  
    398216 Usunięty napisał:
    Do podniesienia nóżek scalaków SMD lepiej nadaje się cienki drucik stalowy (wytrzymalszy i sztywniejszy - pomaga) - nawet były takie zestawy do kupienia kiedyś. W zestawie prócz drutu i "trzymaka" do niego (rodzaj uchwytu podobnego do rączki skalpela modelarskiego) była jeszcze cieniutka taśma stalowa - tą również można podnosić nóżki (jak jest podejście - taśmę trzeba wsunąć pod scalak).


    Jest może jakiś filmik z tym patentem? Chętnie bym zobaczył to w akcji.
  • #17
    terminux
    Poziom 23  
    Ja kupiłem taką pensetę jakieś 3 lata temu i od tamtego czasu użyłem jej może 2 razy. Według mnie nie da się tym pracować - brak regulacji temperatury, bardzo niska pojemność ciepla "grotów" oraz jakość wykonania sprawia, że od tamtego czasu dla układów wielonóżkowych wolę używać stopu Lichtenberga :).
  • #18
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #19
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    tomybb napisał:
    Jest może jakiś filmik z tym patentem?
    Na razie nic z SMD nie mam pod ręką, ale sposób jest trywialnie prosty: Wsuwasz drucik pod nogi scalaka (jest na tyle cienki i sztywny, że nie ma z tym problemu) a następnie lekko go naciągając w stronę nóżek po kolei przygrzewasz cienkim grotem lutownicy nóżki. Drucik nie pobieli się, więc działa jak sprężynka po kolei podnosząc (wciskając się pomiędzy nogę a pad) nóżki scalaka. I tak z każdej strony.
    Z taśmą podobnie - podgrzewając lutownicą i z wyczuciem podsuwając ją pomiędzy nogę a pady.
    Uchwyt drutu (patrz zdjęcie Kolegi CMS) ułatwia te manewry i dopóki drucik nie zdeformuje się można go wykorzystywać ponownie.
  • #20
    CMS
    Administator HydePark
    atollic napisał:
    Ja mam do wellera i sobie chwalę.


    Tyle, że Weller "troszkę" więcej kosztuje.
  • #21
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #22
    CMS
    Administator HydePark
    Mam na stanie 4 Wellery, więc wiem o czym mowa :D
    Mam tez dwie rozlutownice Denon SC-7000Z, ale takie "szczypce" nie są mi na tyle niezbędne, żeby wydawać 1800PLN na te od Wellera. Choć nie wątpię ani trochę, że gdybym kupił, to później już bym sobie pracy bez nich nie wyobrażał.
  • #23
    maniek1979
    Poziom 11  
    Moim zdaniem problemem jest zbyt wolne oddawanie temperatury przez ten płaski grot, (można powiedzieć, że to radiator). Dlatego jest problem z wlutowaniem układów z cyny bezołowiowej. Ja do takich układów dodaję zwykłej cyny z Pb i jest je łatwiej odlutować. Ogólnie jakość tego sprzętu jest przeciętna, ale czasami pomaga w pracy.
  • #24
    CMS
    Administator HydePark
    Te układy, a właściwie płyty pochodziły z drukarek z początku lat 2000'ych, wtedy były jeszcze lutowane starym dobrym stopem. "Paranoja" zaczęła się od 2005r.