W dzisiejszym artykule chciałem się z Wami podzielić moimi wrażeniami z użytkowania "gorącej pęsety" ZD-409 służącej do wylutowywania elementów montowanych w technologii SMD.
Zaczęło się od tego, że czasem mam potrzebę szybkiego wylutowania kilku niewielkich elementów SMD ale oddalonych od siebie na tyle, że uznałem iż grzanie Hot Airem nie ma sensu.
Postanowiłem zatem zakupić na próbę, jakąś tanią "gorącą pęsetę", aby zobaczyć jak to w ogóle działa.
Wybór padł na tanią, (bo za zaledwie 29 polskich złotych plus wysyłka, ale mam pakiet SMART
więc można powiedzieć, że darmowa) "pęsetę" z Allegro. Nie kupiłem jednak tej za 29PLN, lecz zdecydowałem się od razu na "zestaw", czyli "pęseta-lutownica" plus zestaw różnych końcówek, bo grotami bym tego raczej nie nazwał, za 70PLN, bo po co potem drugi raz płacić za wysyłkę?
Tutaj taka anegdotka...
"Europejski" kierowca jadąc 120kh/h zwalnia zbliżając się do wzgórza, bo za nim może być zakręt.
"Skandynawski" kierowca, gdy ma na liczniku 120km/h, widząc wzgórze przyspiesza, bo za nim może być prosta.*
Prezentację zacznijmy jak to już na moje artykuły przystało, od screenshota z aukcji. Tym razem z Allegro, bo raz, że mi się śpieszyło a dwa, że nie znalazłem u chińczyków nic w lepszej cenie.
Teraz standardowo, kilka zdjęć produktu:
I jeszcze parę fotek
Dajcie znać czy wolicie zdjęcia na czarnym czy na białym tle, bo aktualnie eksperymentuję z namiotem bezcieniowym. Niestety zdjęcia i filmy nadal powstają przy użyciu średniej klasy smartfona.

Jak to grzeje
Po około trzech minutach temperatura stabilizuje się w okolicach 370 stopni Celsjusza,
Parametry techniczne można wyczytać ze skanu "instrukcji obsługi" czy jak tam zwać tę ulotkę. Na szczęście w języku angielskim, a nie czinglisz
.

Byłem pewien, że taka lutownica, a właściwie wylutownica ułatwi mi pracę. I nie wykluczam, że może kiedyś tak będzie mi służyła, ale mam jednak co do tego obawy.
Podstawowy problem to kąt pracy. Normalnie pracuję lutownicą pochyloną pod kątem miedzy 30 a 40 stopni. Tymczasem w przypadku tych "szczypiec" pracować musimy pod kątem zbliżonym do 90 stopni, a im większa końcówka robocza tym ten kąt musi być bliższy prostemu.
Ma to dwie podstawowe wady. Po pierwsze pozycja jest nienaturalna, a co za tym idzie niewygodna.
Po drugie gdy trzymamy szczypce w pionie to mimo, iż to tylko 48 Watt, to już po kilku sekundach rękojeść zaczyna parzyć palce.
Po kilkudziesięciu próbach z najmniejszą końcówką, bo nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z tego typu "pesetą" (uznałem, że im mniejsza końcówka - a raczej końcówki - tym łatwiej będzie operować pod niewielkim nachyleniem). Postanowiłem nagrać kilka filmików ukazujących jak mi to idzie. Od razu uprzedzam, że o ile z różnymi lutownicami radzę sobie bardzo dobrze, to z tymi szczypcami...
W planach miałem nakręcić jeden kilkuminutowy filmik pokazujący jak pięknie idzie mi wylutowywanie, niestety szło to bardzo słabo. Po każdej nieudanej próbie zatrzymywałem nagranie i zaczynałem od początku (przeważnie w innym miejscu płytki PCB). Skutkiem tego powstało kilkanaście osobnych filmików ukazujących głównie moje porażki.
Faktem jest, że jednocześnie drugą ręką trzymałem telefon i nagrywałem, ale przecież po to kupujemy gorącą pęsetę żeby operować jedną ręką.
I tutaj przyszedł z pomocą kolega TechExpert (za co chciałbym mu serdecznie podziękować) i ze wszystkich tych filmów zmontował trzy, które prezentuję poniżej.
A teraz obiecany materiał wideo z moich prób
Jak widać pierwszy element udało się "zdjąć" bez problemów, natomiast z drugim już nie było tak łatwo, bo z uwagi na fakt, iż był znacznie niższy (cieńszy) nie mogłem go utrzymać i się wymykał ze szczypiec. Widać, że urządzenie faktycznie odlutowuje, ale utrzymanie elementu w tych "cęgach" nie jest łatwe.
Z większymi elementami wcale nie jest łatwiej. Przy próbie wylutowania układu widocznego na filmie nic się nie działo dopóki nie dodałem zwykłego spoiwa SnPB.
Na koniec wszystkie filmiki zmiksowane przez TechExperta w jeden.
Podsumowując, po krótkim kontakcie z tymi "szczypcami"/ tą "gorąca pęsetą" stwierdzam, że urządzenie to (mam na myśli ten konkretnie model) nie jest w żaden sposób pomocne, ani nie przyśpiesza pracy. Zdecydowanie szybciej idzie mi Hot Airem.
A może Wy używacie podobnych ciepłych szczypiec lub podobnych narzędzi?
Zapraszam do dyskusji.
Pozdrawiam.
CMS
*Ja jestem jak ten drugi
, liczyłem na prostą więc kupiłem cały zestaw, niestety okazało się, że za górką był zakręt.
Zaczęło się od tego, że czasem mam potrzebę szybkiego wylutowania kilku niewielkich elementów SMD ale oddalonych od siebie na tyle, że uznałem iż grzanie Hot Airem nie ma sensu.
Postanowiłem zatem zakupić na próbę, jakąś tanią "gorącą pęsetę", aby zobaczyć jak to w ogóle działa.
Wybór padł na tanią, (bo za zaledwie 29 polskich złotych plus wysyłka, ale mam pakiet SMART
Tutaj taka anegdotka...
"Europejski" kierowca jadąc 120kh/h zwalnia zbliżając się do wzgórza, bo za nim może być zakręt.
"Skandynawski" kierowca, gdy ma na liczniku 120km/h, widząc wzgórze przyspiesza, bo za nim może być prosta.*
Prezentację zacznijmy jak to już na moje artykuły przystało, od screenshota z aukcji. Tym razem z Allegro, bo raz, że mi się śpieszyło a dwa, że nie znalazłem u chińczyków nic w lepszej cenie.
Teraz standardowo, kilka zdjęć produktu:
I jeszcze parę fotek
Dajcie znać czy wolicie zdjęcia na czarnym czy na białym tle, bo aktualnie eksperymentuję z namiotem bezcieniowym. Niestety zdjęcia i filmy nadal powstają przy użyciu średniej klasy smartfona.
Jak to grzeje
Po około trzech minutach temperatura stabilizuje się w okolicach 370 stopni Celsjusza,
Parametry techniczne można wyczytać ze skanu "instrukcji obsługi" czy jak tam zwać tę ulotkę. Na szczęście w języku angielskim, a nie czinglisz
Byłem pewien, że taka lutownica, a właściwie wylutownica ułatwi mi pracę. I nie wykluczam, że może kiedyś tak będzie mi służyła, ale mam jednak co do tego obawy.
Podstawowy problem to kąt pracy. Normalnie pracuję lutownicą pochyloną pod kątem miedzy 30 a 40 stopni. Tymczasem w przypadku tych "szczypiec" pracować musimy pod kątem zbliżonym do 90 stopni, a im większa końcówka robocza tym ten kąt musi być bliższy prostemu.
Ma to dwie podstawowe wady. Po pierwsze pozycja jest nienaturalna, a co za tym idzie niewygodna.
Po drugie gdy trzymamy szczypce w pionie to mimo, iż to tylko 48 Watt, to już po kilku sekundach rękojeść zaczyna parzyć palce.
Po kilkudziesięciu próbach z najmniejszą końcówką, bo nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z tego typu "pesetą" (uznałem, że im mniejsza końcówka - a raczej końcówki - tym łatwiej będzie operować pod niewielkim nachyleniem). Postanowiłem nagrać kilka filmików ukazujących jak mi to idzie. Od razu uprzedzam, że o ile z różnymi lutownicami radzę sobie bardzo dobrze, to z tymi szczypcami...
W planach miałem nakręcić jeden kilkuminutowy filmik pokazujący jak pięknie idzie mi wylutowywanie, niestety szło to bardzo słabo. Po każdej nieudanej próbie zatrzymywałem nagranie i zaczynałem od początku (przeważnie w innym miejscu płytki PCB). Skutkiem tego powstało kilkanaście osobnych filmików ukazujących głównie moje porażki.
Faktem jest, że jednocześnie drugą ręką trzymałem telefon i nagrywałem, ale przecież po to kupujemy gorącą pęsetę żeby operować jedną ręką.
I tutaj przyszedł z pomocą kolega TechExpert (za co chciałbym mu serdecznie podziękować) i ze wszystkich tych filmów zmontował trzy, które prezentuję poniżej.
A teraz obiecany materiał wideo z moich prób
Jak widać pierwszy element udało się "zdjąć" bez problemów, natomiast z drugim już nie było tak łatwo, bo z uwagi na fakt, iż był znacznie niższy (cieńszy) nie mogłem go utrzymać i się wymykał ze szczypiec. Widać, że urządzenie faktycznie odlutowuje, ale utrzymanie elementu w tych "cęgach" nie jest łatwe.
Z większymi elementami wcale nie jest łatwiej. Przy próbie wylutowania układu widocznego na filmie nic się nie działo dopóki nie dodałem zwykłego spoiwa SnPB.
Na koniec wszystkie filmiki zmiksowane przez TechExperta w jeden.
Podsumowując, po krótkim kontakcie z tymi "szczypcami"/ tą "gorąca pęsetą" stwierdzam, że urządzenie to (mam na myśli ten konkretnie model) nie jest w żaden sposób pomocne, ani nie przyśpiesza pracy. Zdecydowanie szybciej idzie mi Hot Airem.
A może Wy używacie podobnych ciepłych szczypiec lub podobnych narzędzi?
Zapraszam do dyskusji.
Pozdrawiam.
CMS
*Ja jestem jak ten drugi
Fajne? Ranking DIY
