Witam, mam problem z samochodem jest teraz godzina 11:39, wyjechalem samochodem o 8:30 na miasto wrocilem ok. 9 i o 11 chcialem jechac na zakupy, w tym momencie zauwazylem ze nie dziala pilot i musialem auto otworzyc zamkiem (centralny dziala po przekreceniu), wlaczylem zaplon i automatycznie zaczely dzialac wycieraczki, tylnia ciagle a przednia ustawiona na tryb automatyczny (Machajac przy czujniku zaczely sie ruszac) stwierdzilem ze go odpale rozrusznik żwawo krecil nie bylo jakis jekow czy cos w tym stylu ale nie odpalal, zadzwonilem po kolege ktory przyjechal żeby sprobowac na kable odpalic i przedtym jak przyjechal odlaczylem akumulator, po podłączeniu akumulatora auto wgl przestalo reagowac na przekrecenie kluczyka, jak lekko nim poruszalem to zalaczal sie prad (Przebieg na desce) i kontrolki zaplonu, proba przekrecenia na pozycje rozrusznika skutkowala odlaczeniem pradu, przyjechal kolega i na kablach bylo dokladnie to samo, nawet przy wyjeciu kluczyka jak wycieraczki wracaly na swoje miejsce to wracaly tak jakby prad wracal na 0.5 sekundy i sie wylaczal, tak impulsami. Stwierdzilem ze pojde do domu i napisze na forum, przy zamykaniu centralnym zamek sie zamknal ale ciagle bylo slychac cykanie wiec otworzylem maske zamknalem samochod i sciagnalem kleme. Mam nadzieje ze ktos pomoże
Dodaje że wycieraczki nie reagowały na żadne kręcenie i przestawinie dzwign wielofunkcjnych za kierownicą, co za tym idzie, dajac ja na funkcje spryskiwaczy także nic się nie działo
Dodaje że wycieraczki nie reagowały na żadne kręcenie i przestawinie dzwign wielofunkcjnych za kierownicą, co za tym idzie, dajac ja na funkcje spryskiwaczy także nic się nie działo