Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wprowadzenie maszyny na rynek europejski

19 Cze 2019 10:14 465 17
  • Specjalista - Mikrokontrolery
    Witam Państwa. Nie znalazłem odpowiedniego działu dla mojej sprawy.
    Znalazłem również podobny temat na tym forum ale był stary i zdaje się niedokończony.

    Jestem o krok (no może 5) od założenia działalności gospodarczej. Istotą działalności będzie produkcja i sprzedaż maszyny - konkretnie na początek jeden produkt Frezarka/Ploter CNC do metali i tworzyw sztucznych.
    Ponieważ już na samym początku chciałbym aby moja działalność podążała prawidłową drogą, urządzenie oczywiście planuję znakować oznaczeniem CE. W związku z tym, wertuję Dziennik urzędowy Unii Europejskiej, Dziennik ustaw, odszukuję w internecie opisów, instrukcji, wskazówek. Oto co udało mi się ustalić.

    Aby wprowadzić maszynę do obrotu i oznakować znakiem CE muszę wystawić deklarację zgodności WE. W tym celu muszę przeprowadzić procedurę oceny zgodności maszyn zawartą w art. 12 DYREKTYWY 2006/42/WE. Wertuję załącznik IV i nie odnajduję tam kategorii/maszyny do której mógłbym zakwalifikować mój produkt a więc zgodnie z Art.12 p.2. Mogę przeprowadzić ocenę zgodności połączoną z kontrolą wewnętrzną wytwarzania maszyny przewidzianą w załączniku VIII. Noi tutaj jest problem, ponieważ załącznik VIII składa się aż z 3 punktów z których każdy Nic konkretnego nie mówi.

    Cytat:
    1. W niniejszym załączniku opisano procedurę, zgodnie z którą producent albo jego upoważniony przedstawiciel, który realizuje zobowiązania ustanowione w pkt 2 i 3, zapewnia i oświadcza, że dana maszyna spełnia odpowiednie wymagania niniejszej dyrektywy.
    2. Producent lub jego upoważniony przedstawiciel opracowują dokumentację techniczną określoną w załączniku VII część A dla każdego reprezentatywnego typu z danej serii.
    3. Producent musi podjąć wszelkie niezbędne środki, tak aby proces produkcji zapewniał zgodność wytworzonych maszyn z dokumentacją techniczną określoną w załączniku VII część A oraz z wymaganiami niniejszej dyrektywy.


    Czy mam rozumieć, że procedura kontroli wewnętrznej musi zostać stworzona przez producenta wedle uznania (oczywiście zgodnie z DYREKTYWĄ 2006/42/WE) i wedle tej procedury powinien przeprowadzić sprawdzenia/badania i stworzyć z tych sprawdzeń sprawozdania które będą elementem przechowywanej dokumentacji?

    Załącznik VII opisuje co powinna zawierać dokumentacja techniczna maszyny.

    Cytat:
    Dokumentacja techniczna maszyny
    Niniejsza część zawiera opis procedurę sporządzania dokumentacji technicznej. Dokumentacja techniczna musi wykazać, że maszyna spełnia wymagania niniejszej dyrektywy. Musi ona obejmować projekt, wytworzenie i działanie maszyny w zakresie koniecznym do tej oceny. Dokumentacja techniczna musi być sporządzona w przynajmniej jednym z oficjalnych
    języków Wspólnoty, z wyjątkiem instrukcji dla maszyny, do której mają zastosowanie przepisy szczególne załącznika I sekcja 1.7.4.1.
    1. Dokumentacja techniczna obejmuje:
    a) dokumentację konstrukcyjną zawierającą:
    — ogólny opis maszyny,
    — rysunek zestawieniowy maszyny i schematy obwodów sterowania, jak również istotne opisy i objaśnienia niezbędne do zrozumienia działania maszyny,
    — rysunki szczegółowe, wraz z dołączonymi obliczeniami, wynikami badań, certyfikatami itp., niezbędne do sprawdzenia zgodności maszyny z zasadniczymi wymaganiami w zakresie ochrony zdrowia i bezpieczeństwa,
    — dokumentację oceny ryzyka przedstawiającą zastosowaną procedurę, zawierającą:
    i)
    wykaz zasadniczych wymagań w zakresie ochrony zdrowia i bezpieczeństwa, które mają zastosowanie do maszyny;
    ii) opis środków zapobiegawczych wdrożonych w celu wyeliminowania rozpoznanych zagrożeń lub zmniejszenia ryzyka
    oraz, w stosownych przypadkach, wskazanie ryzyka resztkowego związanego z maszyną,
    — zastosowane normy i inne specyfikacje techniczne, wskazujące zasadnicze wymagania w zakresie ochrony zdrowia i bezpieczeństwa objęte tymi normami,
    — wszelkie sprawozdania techniczne podające wyniki wszystkich badań przeprowadzonych albo przez producenta albo przez jednostkę wybraną przez producenta lub jego upoważnionego przedstawiciela,
    — egzemplarz instrukcji maszyny,
    — w odpowiednich przypadkach, deklarację włączenia wmontowanej maszyny nieukończonej i odpowiednią instrukcję montażu takiej maszyny,
    — w odpowiednich przypadkach, egzemplarz deklaracji zgodności WE maszyn lub innych produktów włączonych do maszyny,
    — egzemplarz deklaracji zgodności WE;
    b) w przypadku produkcji seryjnej, środki wewnątrzzakładowe, jakie zostaną podjęte w celu zapewnienia zgodności maszyny z przepisami niniejszej dyrektywy.
    Producent musi przeprowadzić odpowiednie badania i próby części składowych, osprzętu lub gotowych maszyn, aby ustalić, czy ich projekt lub wykonanie pozwalają na bezpieczny montaż i oddanie maszyny do użytku. Odpowiednie sprawozdania i wyniki podlegają włączeniu do dokumentacji technicznej.2006L0042 — PL — 20.04.2016 — 004.001 — 74
    ▼B
    2. Dokumentacja techniczna określona w pkt 1 musi być udostępniana do wglądu właściwym organom krajowym przez okres przynajmniej 10 lat od daty produkcji maszyny lub, w przypadku produkcji seryjnej, od daty wyprodukowania ostatniego egzemplarza. Dokumentacja techniczna nie musi znajdować się na terytorium Wspólnoty, i nie musi być stale dostępna w formie materialnej. Jednakże, musi być możliwe jej skompletowanie i udostępnienie w czasie współmiernym
    do jej złożoności przez osobę wyznaczoną w deklaracji zgodności WE. Dokumentacja techniczna nie musi obejmować szczegółowych rysunków ani innych szczególnych informacji o podzespołach użytych do produkcji maszyny, o ile takie informacje nie są niezbędne przy sprawdzaniu zgodności z zasadniczymi wymaganiami w zakresie zdrowia i bezpieczeństwa.
    3. Niedopełnienie obowiązku przedłożenia dokumentacji technicznej w odpowiedzi na prawidłowo uzasadniony wniosek właściwych organów krajowych może stanowić wystarczającą podstawę do zakwestionowania zgodności danej maszyny z zasadniczymi wymaganiami w zakresie zdrowia i bezpieczeństwa.


    Wedle załącznika, dokumentacja techniczna powinna zawierać dokumentację konstrukcyjną:

    Cytat:
    rysunki szczegółowe, wraz z dołączonymi obliczeniami, wynikami badań, certyfikatami itp., niezbędne do sprawdzenia zgodności maszyny z zasadniczymi wymaganiami w zakresie ochrony zdrowia i bezpieczeństwa,

    natomiast niżej jest zapis:

    Cytat:
    Dokumentacja techniczna nie musi obejmować szczegółowych rysunków ani innych szczególnych informacji o podzespołach użytych do produkcji maszyny, o ile takie informacje nie są niezbędne przy sprawdzaniu zgodności z zasadniczymi wymaganiami w zakresie zdrowia i bezpieczeństwa.


    I teraz nie wiem, czy dokumentacja techniczna powinna jednak zawierać szczegółową dokumentację konstrukcyjną czy jednak nie musi?

    Czy moja maszyna musi spełniać niezależnie od dyrektywy maszynowej inne dyrektywy?
    niskonapięciowa LVD, kompatybilności elektromagnetycznej? Rozumiem, że tak.

    Natomiast czytając dyrektywy i rozporządzenia Ministra Gospodarki nic konkretnego z nich nie wynika.

    Czy ktoś może w niedawnym czasie przebrnął tą drogę i mógłby się nieco podzielić swoimi doświadczeniami?
    Nie oczekuję profesjonalnej porady prawnej. Usiłowałem temat rozeznać na forum prawnym ale prawnicy to specyficzna grupa ludzi nastawiona tylko i wyłącznie na wyciągnięcie kasy z człowieka nawet za małą sugestię.
    Liczę na to, że na forum technicznym spotykają się ludzie którzy nie koniecznie nastawieni są na robienie reklamy ale chcą merytorycznie podyskutować i rozwiązać problem.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Moderator Elektrotechnika
    drzasiek napisał:
    I teraz nie wiem, czy dokumentacja techniczna powinna jednak zawierać szczegółową dokumentację konstrukcyjną czy jednak nie musi?

    Przecież w twoich cytatach jest odpowiedź.
    drzasiek napisał:
    niezbędne do sprawdzenia zgodności maszyny z zasadniczymi wymaganiami w zakresie ochrony zdrowia i bezpieczeństwa,

    Czyli nie dajesz np. rysunków zabudowania łożysk czy uszczelnień , wzmocnień konstrukcyjnych etc. Ale dajesz rysunki i opisy gdzie jest osłona gdzie są wyłączniki bezpieczeństwa jakie środki musi osoba podjąć by obsługiwać maszynę etc.
  • Pomocny post

    Poziom 10  
    Witam,

    Postaram się odpowiedzieć w uproszczony sposób bo temat faktycznie jest zawiły. Zaznaczam też na wstępie, że nie znam tego konkretnego urządzenia ani jego parametrów więc nie wszystkie moje odpowiedzi mogą być precyzyjne.
    Pana maszyna znajduje się w zakresie następujących dyrektyw:
    - MD 2006/42/WE (dyrektywa maszynowa)
    - EMC 2014/30/UE
    - RoHS 2011/65/UE
    - WEEE 2012/19/UE

    Nie ma potrzeby stosowanie dyrektywy LVD 2014/35/UE - można powiedzieć, że dyrektywa maszynowa MD "pokrywa" zakresem dyrektywę LVD.
    Po Pana stronie jako producenta znajduje się również dobór odpowiednich norm zharmonizowanych z poszczególnymi dyrektywami. Korzystanie z norm nie jest obowiązkowe, ale z mojego doświadczenia wynika, że jeśli zostały napisane właściwe dla danej maszyny/urządzenia normy to lepiej z nich skorzystać. Po co wymyślać koło od nowa, a dodatkowo używając norm zharmonizowanych mamy pewność zgodności z dyrektywami.
    Obowiązki producenta to (zgodnie z Artykułem 5:Wprowadzenie do obrotu i oddanie do użytku):

    1.Przed wprowadzeniem maszyny do obrotu lub oddaniem do użytku producent lub jego upoważniony przedstawiciel:
    a) zapewnia, że maszyna spełnia odpowiednie zasadnicze wymagania w zakresie ochrony zdrowia i bezpieczeństwa określone w załączniku I;
    b) zapewnia,że dostępna jest dokumentacja techniczna określona w załączniku VII część A;
    c) dostarcza, w szczególności, niezbędnych informacji, takich jak instrukcje;
    d) przeprowadza właściwe procedury oceny zgodności zgodnie z art. 12;e) sporządza deklarację zgodności WE zgodnie z załącznikiem IIczęść1 sekcja A i zapewnia,że została dołączona do maszyny;
    f) umieszcza oznakowanie CE zgodnie z art. 16.
    4. W przypadku gdy dana maszyna podlega także innym dyrektywom dotyczącym innych aspektów i nakładającym wymóg umieszczenia oznakowania CE, oznakowanie to wska-zuje, że dana maszyna spełnia także przepisy tych innych dyrektyw.

    Co do pytania o dokumentację konstrukcyjną - należy pamiętać, że dyrektywa maszynowa ma na celu zapewnienie zdrowia i bezpieczeństwa ludzi, zwierząt, towarów..., a więc jeśli Pan jako producent uzna, że do tego celu taka dokumentacja jest wymagana to musi zostać ona dołączona. A potem w razie kontroli odpowiednie organy nadzoru rynku muszą się jeszcze z Panem zgodzić w tej kwestii :P
    Pozostaje jeszcze:
    - wystawienie DOBREJ deklaracji zgodności, czyli takiej, która jest zgodna z wymaganiami wszystkich dyrektyw, w zakresie których znajduje się Pana produkt,
    - właściwe oznakowanie (tego też czepiają się w razie kontroli bo jest stosunkowo łatwe do sprawdzenia),
    - przygotowanie instrukcji ( w zasadzie wystarczy spełnienie wymagań z załącznika I dyrektywy maszynowej + to co w normach)

    Mam nadzieję, że to co napisałem jest w miarę zrozumiałe :) Powodzenia życzę!
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Specjalista - Mikrokontrolery
    Dziękuję bardzo za odpowiedź.
    Jeśli chodzi o normy sharmonizowane to przeraża mnie to, że trzeba je zakupić tylko po to, żeby przestrzegać prawa. Niby nie są obowiązkowe..
    Pytanie ile tych norm musiałbym zakupić, czy jeśli dobiorę odpowiednie normy mogę liczyć na pomoc w weryfikacji czy dobrałem odpowiednie? Boję się tylko, że z tych norm dowiem się tyle samo co z dyrektyw czyli dużo nowomowy politycznej a zero konkretów.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Jeśli chodzi o procedury oceny zgodności to jaki ma być materialny efekt przeprowadzenia procedury oceny zgodności połączonej z kontrola wewnętrzna? Czy potrzebne jest stworzenie papierologii czyli program badań składający się na poszczególne badania zgodnie z normami i następnie kolejna papierologia czyli sprawozdania z każdego badania?

    Dodano po 8 [godziny] 21 [minuty]:

    Normy zharmonizowane z poszczególnymi dyrektywami (normy typu C):

    2006/42/WE
    Tutaj się zastanawiam pomiędzy
    PN-EN 12417+A2:2011 Obrabiarki – Bezpieczeństwo – Centra obróbkowe
    a
    PN-EN 13128+A2:2011 Bezpieczeństwo obrabiarek – Frezarki (i wytaczarki)
    chociaż bardziej odpowiada opcja
    PN-EN 13128+A2:2011 Bezpieczeństwo obrabiarek – Frezarki (i wytaczarki).
    Nie ma żadnej normy zharmonizowanej do frezarki/plotera CNC do metali i tworzyw sztucznych.

    Jeśli chodzi o
    2014/30/UE
    PN-EN 50370-1:2007 Kompatybilność elektromagnetyczna (EMC) – Norma grupy wyrobów dotycząca obrabiarek – Część 1: Emisja
    PN-EN 50370-2:2005 Kompatybilność elektromagnetyczna (EMC) – Norma grupy wyrobów – obrabiarki – Część 2: Odporność

    Co do
    2011/65/UE
    PN-EN 50581:2013-03 Dokumentacja techniczna oceny wyrobów elektrycznych i elektronicznych z uwzględnieniem ograniczenia stosowania substancji niebezpiecznych
    Tylko nie wiem czy ta norma jest potrzebna. Czy weryfikacja dokumentacji technicznej z listą substancji niebezpiecznych zawartych w dyrektywie nie wystarczy?
    2012/19/UE
    brak norm sharmonizowanych
  • Pomocny post

    Poziom 10  
    Jeśli chodzi o normy to kilka ich będzie z pewnością:
    MD 2006/42/UE np:
    - EN 60204-1: Bezpieczeństwo maszyn – Wyposażenie elektryczne maszyn
    - EN ISO 12100:2010 - Bezpieczeństwo maszyn -- Ogólne zasady projektowania -- Ocena ryzyka i zmniejszanie ryzyka
    - EN 894-1:1997+A1:2008 - Bezpieczeństwo maszyn -- Wymagania ergonomiczne dotyczące projektowania wskaźników i elementów sterowniczych -- Część 1: Ogólne zasady interakcji między człowiekiem a wskaźnikami i elementami sterowniczymi
    - może któraś z serii EN 848 (chociaż te są do drewna)
    EMC 2014/30/UE np:
    - EN 61000-3-2:2014 - Kompatybilność elektromagnetyczna (EMC) --Część 3-2: Poziomy dopuszczalne --Poziomy dopuszczalne emisji harmonicznych prądu (fazowy prąd zasilający odbiornika < lub = 16 A)
    - EN 61000-6-3:2007 - Kompatybilność elektromagnetyczna (EMC) –Część 6-3: Normy ogólne –Norma emisji w środowiskach: mieszkalnym, handlowym i lekko uprzemysłowionym
    - EN EN 61000-6-1:2007 - Kompatybilność elektromagnetyczna (EMC) --Część 6-1: Normy ogólne --Odporność w środowiskach: mieszkalnym, handlowym i lekko uprzemysłowionym
    Do tego pewnie RoHS i WEEE.
    Czyli reasumując od 5 do 10 norm pewnie się uzbiera. Zaznaczam, że piszę ogólnie bo dobór norm nie jest taki prosty i potrzebna jest do tego znajomość maszyny (dlatego właśnie ten obowiązek spoczywa na producencie).
    Nie zgadzam się z "dużo nowomowy politycznej a zero konkretów". To są przepisy. Muszą brzmieć formalnie i mieć jakiś zakres. Tworzenie takich przepisów - to dopiero jest trudna sprawa. Trzeba po prostu nauczyć się je czytać - ja zajmuję się tym zawodowo i trochę mi to zajęło. No ale wiadomo, że wszystkiego trzeba się nauczyć. Jeśli chce Pan przebrnąć przez to sam to polecam czytanie przepisów w dwóch (a najlepiej trzech) językach. Bardzo często zdarzają się błędy wynikające z tłumaczenia dyrektyw.
    Warto również rozważyć zlecenie całego procesu badania i oceny zgodności zewnętrznej jednostce. Oczywiście są to koszty ale jest to też cena Pana spokoju w razie wizyty organów kontroli rynku lub co gorzej wypadku.
    Oczywiście, że musi pozostać jak Pan to ujął "materialny efekt przeprowadzenia procedury oceny". Jeśli badania przeprowadza uprawnione laboratorium lub jednostka notyfikowana to na końcu zawsze otrzymuje Pan certyfikat i raport z badań.
    Jeszcze jedno:
    Proszę zajrzeć do załącznika IV pkt.7 dyrektywy maszynowej: "Frezarki z pionowym wrzecionem i posuwem ręcznym, do drewna i materiałów o podobnych właściwościach fizycznych" i upewnić się, że w tej definicji nie znajdzie się Pana maszyna. Jeśli tak to konieczny będzie udział jednostki notyfikowanej.
  • Specjalista - Mikrokontrolery
    Zacznę od końca:
    "Frezarki z pionowym wrzecionem i posuwem ręcznym, do drewna i materiałów o podobnych właściwościach fizycznych"
    Moja maszyna nie ma posuwu ręcznego a tylko elektryczny, nie ma również przeznaczenia do drewna lecz do metali i tworzyw sztucznych.
    Swoją drogą ciekawe czemu frezarki do drewna są tak wielokrotnie poruszane a do metalu już nie? Czy to chodzi o właśnie materiał obrabiany? (ew jego łatwopalność?)

    Procedura oceny zgodności
    Cytat:
    W przypadku gdy maszyna nie jest wymieniona
    w załączniku IV, producent lub jego upoważniony przedstawiciel
    stosuje procedurę oceny zgodności połączoną z kontrolą
    wewnętrzną wytwarzania maszyny, przewidzianą
    w załączniku VIII.


    Ocena zgodności połączona z kontrolą wewnętrzną w fazie wytwarzania maszyny
    Cytat:
    1. W niniejszym załączniku opisano procedurę, zgodnie z którą producent albo jego upoważniony przedstawiciel, który
    realizuje zobowiązania ustanowione w pkt 2 i 3, zapewnia i oświadcza, że dana maszyna spełnia odpowiednie wymagania
    niniejszej dyrektywy.
    2. Producent lub jego upoważniony przedstawiciel opracowują dokumentację techniczną określoną w załączniku VII
    część A dla każdego reprezentatywnego typu z danej serii.
    3. Producent musi podjąć wszelkie niezbędne środki, tak aby proces produkcji zapewniał zgodność wytworzonych
    maszyn z dokumentacją techniczną określoną w załączniku VII część A oraz z wymaganiami niniejszej dyrektywy.


    Dlatego mówię, że te przepisy to dużo tekstu, dużo ctrl+c ctrl+v a mało konkretów. Skoro
    Cytat:
    W niniejszym załączniku opisano procedurę, zgodnie z którą producent albo jego upoważniony przedstawiciel, który
    realizuje zobowiązania ustanowione w pkt 2 i 3, zapewnia i oświadcza, że dana maszyna spełnia odpowiednie wymagania
    niniejszej dyrektywy.
    to gdzie jest ten opis?

    Moja maszyna jest przeze mnie sklasyfikowana w ten sposób, że mogę użyć
    Cytat:
    MODUŁ A - oceny zgodności

    WEWNĘTRZNA KONTROLA PRODUKCJI

    Moduł A dotyczy wewnętrznej kontroli projektu i produkcji. Moduł A nie wymaga udziału jednostki notyfikowanej. Oczywiście jednostka notyfikowana może zostać zatrudniona na życzenie producenta.


    Dodano po 5 [minuty]:

    Jeśli chodzi o normy to rzeczywiście jest ich dużo..
    Pytanie czy większość się nie pokrywa zakresem.
    Jeśli chodzi o zlecenie firmie zewnętrznej wykonania procedury oceny zgodności to na chwilę obecną nie ma na to szans, ze względu na ograniczenia budżetowe. Firmę startuję tylko i wyłącznie ze środków własnych, koszty prototypów i pierwszych sztuk, koszty warsztatu i wyposażenia są duże i obawiam się, że narazie nie będzie mnie stać na nic więcej. Szacuję, że cena takiej weryfikacji w jednostce zewnętrznej przekracza wielokrotnie wszystkie te koszty.

    Dodano po 9 [minuty]:

    Przyznam że im więcej w temacie wiem tym bardziej utwierdzony jestem w przekonaniu, że te procedury oceny zgodności to tylko konieczna biurokracja i zabezpieczenie konsumenta. Projektowaniem i budową maszyn zajmuje się od wielu lat zawodowo zatrudniony w firmie. Wiem, że żadna dyrektywa czy procedura napisana przez urzędnika ktory maszyny nigdy nie budował ani nie użytkował nie zastąpi zdrowego rozsądku i doświadczenia inżynierskiego. Każda z budowanych przeze mnie maszyn jest bezpieczna i żeby sobie zrobić na niej krzywdę trzeba być kompletnym pechowcem lub być mocno nierozgarniętym. Żadna procedura nie przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa maszyny budowanej z głową. Na rynku są setki albo tysiące maszyn sprzedawanych od wielu lat przez pośredników z Chin z naklejka China Export i sklepy które je sprzedaja mają się świetnie i zarabiają krocie. Producent w Polsce (pewnie i w innych krajach Europy) wyrywa sobie włosy z głowy próbując zrozumieć i ogarnąć te procedury..
  • Pomocny post

    Poziom 10  
    Z tego co wiem to ta lista kategorii maszyn w załączniku IV powstała w oparciu o ilość wypadków w państwach członkowskich. Zostały po prostu uznane za niebezpieczne. Może po prostu z drewnem się pracuje najwięcej (statystycznie)...
    Nie znam wszystkich norm (nikt nie zna, są ich tysiące) ale nie sądzę aby przy właściwym ich doborze wystąpił problem pokrywania się zakresów. Zresztą jeśli nawet to nie problem bo jeśli jakiś punkt wystąpi w obu wybranych normach to Pan i tak będzie badał to raz.
    Zgadzam się w pełni, że te wszystkie przepisy i proces oceny zgodności to konieczna biurokracja mająca na celu zapewnienie bezpieczeństwa użytkownikom końcowym. Uważam, że tak być musi bo nie każdy tak jak Pan jest konstruktorem z wieloletnim doświadczeniem. Żądza zysku też robi swoje - wiadomo przecież, że bezpieczeństwo kosztuje.
    Przepisy (dyrektywy, normy) wyznaczają minimalny poziom bezpieczeństwa - znam przypadki gdzie konstruktorzy nie korzystają z norm tylko zgodnie z własnym doświadczeniem i "dobrą praktyką inżynierską" tworzą maszyny o znacznie wyższym poziomie bezpieczeństwa. Pozostaje jeszcze kwestia instrukcji i oznakowania - o tym też normy wspominają. Często nawet podając wprost jakie ostrzeżenia należy w takiej instrukcji (lub na maszynie) umieścić. To nie jest też tak, że siada kilku gości w garniakach w Brukseli i zaczyna pisać dyrektywę maszynową. W całym tym gronie ludzi tworzących przepisy też jest wielu konstruktorów z wieloletnim doświadczeniem, a sam proces powstawania poprzedzony jest wielomiesięcznymi (a nawet wieloletnimi) konsultacjami.
    Owszem, na rynku znajdują się firmy sprzedające produkty nie spełniające wymagań europejskich, które narażają nas konsumentów na niebezpieczeństwo kierując się chęcią zysku. Niestety organy nadzoru rynku nie nadążają z kontrolami - przynajmniej w Polsce... Ale tak się nie buduje wieloletniego poważnego biznesu.
  • Specjalista - Mikrokontrolery
    Moja maszyna posiada odpowiednią izolację elektryczna, zabezpieczenia elektryczne. Wszystkie kable i przewody w podwójnej izolacji, wyłącznik bezpieczeństwa. Osłony i ostrzeżenia. Elementy mechaniczne ruchome pod osłonami, zabudowa przed odpryskami wiór i chłodziwa. Jeśli próbuje sobie wyobrazić co musiałby zrobić użytkownik żeby zrobić sobie krzywdę na tej maszynie to np musiałyby być to celowe działania wynikające ze skrajnej głupoty.
    W takim przypadku zastanawiam się, czy jeśli podejdę do tego w ten sposób że znając dyrektywy i nie mając konieczności przeprowadzania badań z jednostką notyfikowana ani też konieczności stosowania norm zharmonizowanych.. napiszę program badań w oparciu o dyrektywy, przeprowadzę sprawdzenia i badania u siebie podczas i po produkcji, wyprodukuje sprawozdania z badań, wystawie odpowiednie deklaracje i oznaczenia, spełnię wymagania zawarte w dyrektywach. Czy to jest poprawna droga?
    Jeśli ktoś zrobi sobie krzywdę pracując na mojej maszynie to nawet jeśli przeprowadził bym kontrole w jednostce notyfikowanej czy to mnie uchroni przed konsekwencjami?
    Co w przypadku jeśli dyrektywa daje producentowi taka dowolność i on skorzysta z możliwości kontroli wewnętrznej i wykona ją niepoprawnie w mniemaniu organu kontroli?

  • Poziom 10  
    Tak, to jest poprawna droga. Oczywiście, że zawsze można sobie zrobić krzywdę - to jest w końcu pracująca maszyna. Zawsze pozostaje ryzyko resztkowe. A właśnie: ocena ryzyka. To również obowiązek producenta. Tu znajdzie Pan szczegóły: https://riskce.eu/pl/ocena-ryzyka-vs-unijne-dyrektywy
    To czy cały proces oceny zgodności przeprowadził Pan poprawnie czy też nie to też może być kwestia interpretacji. Nie ma się co tego obawiać i zakładać najczarniejszego scenariusza ale trzeba być po prostu na niego przygotowanym od początku. Nie można zakładać, że nic się nie wydarzy - ryzyko wzrasta wraz z ilością wprowadzonych na rynek maszyn.
  • Specjalista - Mikrokontrolery
    Mnie tylko zastanawia, że skoro ustawodawca daje producentowi furtkę dowolności (oczywiście pewnego rodzaju maszyn do którego zalicza się moja maszyna) wyboru rodzaju procedury oceny zgodności i nie narzuca w formie obowiązkowego zastosowania się co do formy przeprowadzonych badań, formy prezentacji wyników to co się dzieje w przypadku gdy organ kontroli uzna, że producent wykonał badania nieprawidłowo? Jakie są konsekwencje błędnej interpretacji wymogów które nie są określone ściśle i jednoznacznie?
  • Specjalista - Mikrokontrolery
    Tak przegryzam się przez te dyrektywy i jestem na 2012/19/UE.
    Rozumiem, że muszę poinformować użytkownika o tym, że zbieram zużyty sprzęt, oznakować urządzenie symbolem selektywnego zbierania i muszę zarejestrować się do jakiegoś krajowego rejestru..
    Tylko jakiego? Dyrektywa twierdzi, że jako producent mam możliwość rejestracjii online.

  • Poziom 10  
    Tak sobie jeszcze myślałem o naszej dyskusji i postanowiłem uprościć cały proces do kilku linijek:
    Proces oceny zgodności to:
    1. dokumentacji technicznej pod potrzeby oznakowania CE 2. przeprowadzenie badań 3. analiza ryzyka 4. przygotowanie instrukcji 5. deklaracji zgodności WE/ CE (w zależności od dyrektywy) 6. przygotowanie tabliczek znamionowych ze znakiem CE oraz innego wymaganego oznakowanie.
    Na te sześć kroków (oczywiście to w uproszczeniu) musi mec Pan odpowiednie zaplecze badawcze (sprzęt +wiedza) lub trochę gotówki (przeprowadzenie tego przy pomocy zewnętrznego specjalisty/jednostki).
    Ciężko powiedzieć co będzie gdy kontrola uzna, że coś jest nie tak. To takie gdybanie. Bo o jakim błędzie mówimy? Złe oznakowanie produktu? - wystarczy poprawić. A narażenie kogoś na utratę zdrowia/ życia to już inna para kaloszy. Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie bez konkretnego przypadku.
    Co do dyrektywy WEEE - nie znam jej tak dokładnie. Dla większości producentów te przepisy to symbol kosza na śmieci (znajdzie go Pan w dyrektywie) oraz informacja jak i gdzie utylizować produkt po zużyciu.
  • Specjalista - Mikrokontrolery
    1. dokumentacji technicznej pod potrzeby oznakowania CE - żaden problem, dokumentację i tak trzeba mieć skoro maszynę się projektuje i produkuje.
    2. przeprowadzenie badań - brak wytycznych co do formy badań. Skoro nie muszę korzystać z norm zharmonizowanych to opieram się na dyrektywie. Tak więc przygotowałem sobie program badań, i tak np. dla dyrektywy maszynowej jest cała lista wymagań w załączniku I.
    Większość z tych wymagań dotyczy sprawdzenia czy maszyna posiada to i tamto i czy to jest odpowiednie. Nie wiem jakie zaplecze sprzętowe jest do tego potrzebne? Ja sobie to wyobraziłem w ten sposób, że napisałem program badań w którym mam punkt po punkcie napisane co mam sprawdzić. W większości punktów w raporcie z badań będzie to odpowiedź tak, maszyna posiada to i to i odwołanie do dokumentacji techniczne ewentualnie fotografia. Czy dobrze rozumiem?
    3. analiza ryzyka - to jeszcze muszę rozgryźć ale wydaje się proste
    4. przygotowanie instrukcji -sprawa oczywista
    5. deklaracji zgodności WE/ CE (w zależności od dyrektywy) - sprawa oczywista
    6. przygotowanie tabliczek znamionowych ze znakiem CE oraz innego wymaganego oznakowanie. -sprawa oczywista

  • Poziom 10  
    To wszystko wydaje się proste ale nie zawsze takie jest... Najprostsza sprawa na świecie - wystawienie deklaracji zgodności dla wielu producentów jest nie do ogarnięcia. A błędna deklaracja to wystawianie się na strzał w razie kontroli. Bardzo łatwe do sprawdzenia (wystarczy rzut doświadczonego oka)...
    To o czym Pan pisał w poprzednim poście dotyczy dyrektywy maszynowej. A co z innymi? Np. EMC - do tego potrzeba zaplecza sprzętowego...
  • Specjalista - Mikrokontrolery
    Jeśli chodzi o EMC to mam pewne doświadczenie w przygotowaniu sprzętu do badań. Przechodzimy badania urządzeń dla norm militarnych które są o wiele bardziej rygorystyczne niż cywilne (swoją drogą wyssane z palca wartości porównywalne z szumem tła - urządzenie którego na otwartej przestrzeni wogóle na analizatorach nie widać pomiędzy cała inną stertą zakłóceń jakie nas otaczają, w komorze potrafi badań nie przebrnąć. Tak jakby jego miejscem docelowym użytkowania był świat z całkowitą ciszą elektromegnetyczną. Dlatego tak jak wcześniej pisałem, ciągle uważam że dyrektywy i normy piszą ludzie którzy sprzętów/urządzeń nie budowali a jedynie mają jakieś tam pojęcie jak to się robi.)

    Wracając do tematu - mam możliwość nieodpłatnego wypożyczenia sprzętu do badań EMC z firmy w której pracuje.
    Tylko się zastanawiam, czy to ma sens?
    Każde urządzenie ma swoje przeznaczenie. Dyrektywa EMC hucznie określa (tu ewidentnie widać, że ludzie którzy ją pisali o czarnej magii EMC wogóle nie mieli pojęcia) tak szerokim opisem, że pozwolę go sobie zacytować:
    Cytat:
    1. Wymagania ogólne
    Urządzenia są projektowane i produkowane w taki sposób, by, przy uwzględnieniu stanu techniki, zapewnić, żeby:
    a) wytwarzane zaburzenia elektromagnetyczne nie przekraczały poziomu, powyżej którego urządzenia radiowe i tele­
    komunikacyjne lub inne urządzenia nie mogą działać zgodnie z przeznaczeniem;
    b) poziom odporności tych urządzeń na zaburzenia elektromagnetyczne, jakich należy spodziewać się podczas
    użytkowania zgodnie z przeznaczeniem, pozwalał na działanie urządzenia bez niedopuszczalnego pogorszenia
    jakości jego użytkowania zgodnego z przeznaczeniem.
    2. Wymagania szczególne dla instalacji stacjonarnych
    Instalacja i zamierzone wykorzystanie komponentów:
    Instalacja stacjonarna jest instalowana przy użyciu profesjonalnych metod inżynierskich i z uwzględnieniem informacji
    dotyczących użycia komponentów zgodnie z przeznaczeniem, mając na celu spełnienie zasadniczych wymagań,
    o których mowa w pkt 1.

    I jeszcze dalej
    Cytat:

    2. Ocena kompatybilności elektromagnetycznej
    Producent przeprowadza ocenę kompatybilności elektromagnetycznej aparatury, wykorzystując do tego odpowiednie
    zjawiska, w celu spełnienia zasadniczych wymagań określonych w pkt 1 załącznika I.
    W ocenie kompatybilności elektromagnetycznej uwzględnia się wszystkie przewidywane normalne warunki eksploa­
    tacji. W przypadku, gdy aparatura może występować w różnych konfiguracjach, ocena kompatybilności elektro­
    magnetycznej musi potwierdzić, że aparatura spełnia zasadnicze wymagania określone w pkt 1 załącznika I we
    wszystkich możliwych konfiguracjach określonych przez producenta jako reprezentatywne dla użytkowania apara­
    tury zgodnie z przeznaczeniem.

    Jakby na to nie patrzeć, nie ma tu żadnych konkretów.
    Skoro ustawodawca nie nakłada obowiązku korzystania z norm, to co ten biedny producent ma wywnioskować z tej dyrektywy?
    Co to jest poziom, powyżej którego urządzenia radiowe i tele­komunikacyjne lub inne urządzenia nie mogą działać zgodnie z przeznaczeniem?
    Co to jest poziom odporności tych urządzeń na zaburzenia elektromagnetyczne, jakich należy spodziewać?
    Rozumiem, norma zharmonizowana powie wszystko. Ale skoro producent nie musi z niej skorzystać, rozumiem że może skorzystać ze samej dyrektywy. A korzystając z samej dyrektywy wywnioskować może, że jeśli urządzenia (przewidziane do użytkowania obok naszego) nie wykazują niepoprawnego działania oraz jeśli nasze urządzenie nie wykazuje niepoprawnego działania w towarzystwie innych urządzeń (które mogą pojawić się w pobliżu) to urządzenie spełnia dyrektywę. Czyż nie?

    Temat drugi który mnie zaniepokoił.
    Myślałem, że deklaracja zgodności to sprawa prosta, przecież sama dyrektywa mówi jak ma wyglądać i co zawierać.
    W jaki sposób tutaj można popełnić błąd? Nie wystarczy w deklaracji zawrzeć to co jest w wymaganiu odnośnie tego co ma deklaracja zawierać?

  • Poziom 10  
    EMC mówi, że urządzenie ma działać tak żeby nie przeszkadzać innym urządzeniom, a jednocześnie być odporna na ich działanie. I tyle, w dużym uproszczeniu. A dlaczego Pan tak bardzo wzbrania się przed zakupem norm? Wiem, ze są nieobowiązkowe ale znacznie ułatwiają/upraszczają sprawę. Koszt też nie jest duży (w zestawieniu z innymi kosztami jakie się pojawiają przy zakładaniu i rozwijaniu biznesu czy przy produkcji i sprzedaży maszyn).
    A co do deklaracji zgodności - nie wiem z czego wynikają te wszystkie błędy jakie widzę w deklaracjach. Praktycznie nie ma dobrze wystawionych deklaracji zgodności na rynku. Tak jak Pan mówił - dyrektywy określają wprost co ma się znaleźć w takim dokumencie.
  • Specjalista - Mikrokontrolery
    Może gdybym wiedział co w tych konkretnych normach się spodziewać to miałbym mniejsze opory. Natomiast mam obawy, że będzie to lanie wody przez które będę musiał zmarnować kupę czasu i bądź co bądź trochę gotówki która na obecnym etapie liczona jest co do grosza. Co innego jeśli firma prężnie funkcjonuje to 1 kpln na parę świątków nie ma znaczenia. Nie mam miłych doświadczeń z normami i jeśli nie jest napisane że muszę z nich korzystać wolałbym sobie tego oszczędzić.
    I tutaj nasowa się przykład błędnej interpretacji przez producenta i ewentualnych konsekwencjach.

    Załóżmy że sytuacja jest jak ta. Producent nie musi korzystać z normy więc nie korzysta. Przeprowadza badania emc zgodnie z dyrektywa. Umieszcza w sąsiedztwie maszyny urządzenia które dopuszcza do użytkowania w bezpośrednim sąsiedztwie z maszyną i jako producent i zawiera to w instrukcji.
    Przeprowadza badania, a w zasadzie to testy. Sprawdza czy ww urządzenia nie wprowadzają nieprawidłowości w pracy urządzenia badanego oraz czy urządzenie badane nie wpływa negatywnie na owe urzadzenia. Na tej podstawie producent uznaje że urządzenie spełnia dyrektywę emc.
    Teraz zdarza się sytuacja, że jakimś sposobem zainteresuje się urządzeniem organ nadzoru i jakiś ambitny urzędnik stwierdza że producent nieprawidłowo zinterpretował dyrektywę a co za tym idzie deklaracja zgodności jest nieważna. Jakie mogą być konsekwencje dla producenta przy takiej rozbieżności zdań? Producent w dobrej wierze wykonał testy według własnej interpretacji dyrektywy (bo przecież mógł).

  • Poziom 10  
    Jeśli znajdzie się na tyle ambitny i upierdliwy urzędnik to trzeba będzie wejść w polemikę i udowodnić swoją rację. Jeśli jest Pan (a raczej będzie) przekonany co do poprawności wykonanych badań,ocen i analiz to proszę się nie martwić, wybroni się Pan. Nie jest też tak, że od razu dostaje się karę finansową lub nakaz wycofania produktu z rynku. W razie niezgodności trzeba je usunąć. No chyba, że będą to dramatyczne zaniedbania lub działanie z premedytacją ale takiej opcji nie zakładam.
    Normy - wiadomo, są różne. Lepsze i gorsze ale generalnie uważam, że warto z nich korzystać.