Witam odpisuję dopiero teraz bo miałem kupę zajęć, ale do rzeczy. Nie mogłem się doczekać i kupiłem Indiana line 260 x nie czytając postu Winylov niestety to był błąd. Głośniki miały bardzo dużo dołów co przełożyło się na zbyt dużo basów a przy bardzo wysokich tonach potrafił zabrzęczeć głośnik wysoko tonowy. Leciutko bo leciutko ale jednak, a trzymanie tych kolumn w tym układzie mijało się z celem. Na szczęście kupiłem w sklepie na zamówienie i bez problemu mogłem je zwrócić. Napotkałem jednak przy zwrocie człowieka który jak mówił pracował w salonie audio. Od słowa do słowa zaczoł mi tłumaczyć co i jak. Przeszliśmy do pobliskiego baru na piwko i rozmawialiśmy ze 1,5 godziny. Skoro ruszyłem temat czuję się zobowiązany przedstawić najważniejsze punkty rozmowy bo wydaje mi się że kolega dość dobrze znał się na rzeczy i udzielił mi konkretnych odpowiedzi których nie potrafiłem znaleść w internecie.
Rozpoznanie mocy:
Pierwszy dylemat który mnie napotkał ponieważ nigdzie nie maiłem informacji. Ludzie na aukcjach piszą różne bzdury więc różnie to bywa a ja chciałem być pewny ile mój sprzęt ma mocy.
Jeśli nie ma żadnego opisu rozkręcić obudowę i odczytać symbol końcówki mocy.
W moim przypadku to 2SD718 później w karcie katalogowej sprawdzamy jaką ma moc dany element, w moim przypadku 80 W. Około 30 % to moc tak zwana tracona która wydzieli się w postaci ciepła na radiatorze. Reasumując 30% z 80w to 24w więc 80 - 24 =56W ponieważ jest to moc przy największym obciążeniu można założyć że wzmacniacz ma 2 X 60W przy 8 ohm ponieważ obliczeń dokonuje się na 8 ohm. A więc pokrywa się z tym co piszą na aukcjach.
Co to za sprzęt:
Firma Audion jak mówił jest trochę nie docenionym sprzętem ponieważ w ewolucji przegrał z innymi i nie wiele o niej wiadomo. Jednak sprzęt jak na tamte lata był całkiem niezły i oferował potężną moc. Podczas gdy inne firmy z tamtych lat oferowały moc 2 x 40w czy 2 x 30W a nawet 2 x 20W ten sprzęt oferował 2 x 60W
Zresztą są to czasy gdy współpracował z Marantz-em. Informacja ta wywołała na mojej twarzy lekki uśmiech co zauważył mój rozmówca. Wyciągnoł telefon i pokazał mi sprzęt który jednoznacznie udowadnia tą tezę, a mianowicie cała seria o numerze A,T,D 25 Zdjęcie wzmacniacza z tej serii poniżej:
Łączenie się firm jak na tamte lata to nic nadzwyczajnego jak mówił wiele firm próbowało się połączyć aby stać się silną i potężną firmą. Audion najprawdopodobniej w skutek takiego połączenia został wchłonięty przez Pioneera, chodź jak mówił tego nie jestem do końca pewien.
jakie kolumny 8 czy 4 ohm:
Kolega powiedział że ogólnie to żeby stwierdzić czy głośniki dobrze zagrają ze wzmacniaczem trzeba je podłączyć inaczej to jest tylko gdybanie

ale podstawowe zasady wyglądają tak. Głośniki takie jak kupiłem ( z opisów, głęboki dźwięk wysoka głębia) nadają się bardziej do wzmacniaczy o mniejszej mocy z tond też te 4 ohmy głośniki pracują mocniej przy mniejszej mocy co powoduje ich większą efektywność. Gdy zapas mocy w wzmacniaczu jest duży powinniśmy stosować raczej głośniki 8ohm i bardziej płaskim brzmieniu. Zapas mocy jest na tyle duży że spokojnie poradzi sobie z wypchnięciem membrany.
Ponadto przeliczając jeśli wzmacniacz ma tak jak mój 2 x 60W Przy 8 omach to przy 4 omach będzie miał 120W. Lecz to tylko teoria potrzebna do obliczeń. W rzeczywistości te tranzystory nie mają szans na wyplucie takiej mocy ponieważ współczynnik mocy traconej wzrasta diametralnie co powoduje różnego rodzaju zniekształcenia i przesterowania. Skoro jednak te wszystkie wartości są do obliczeń wyłożył proste równanie 2 X 60 przy 8 omach to 120 przy 4 omach a głośniki jak producent podaje są przeznaczone do wzmacniaczy od 30 do 100 W a więc w wysokich tonacjach można usłyszeć zniekształcenia lub nawet brzęczenie wysokich tonów jak w moim przypadku bo cewka za bardzo wypycha głośnik. Na koniec podkreślił że sprzęt ma już swoje lata pewnie będą podsuszone kondensatory, pasta termiczna co również przemawia za tym aby wzmacniacz się jak najmniej grzał. Czyli tak jak mówił Winylov dlka bezpieczeństwa i z zasady lepiej użyć głośników 8 omowych.