Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
flexghzflexghz
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Burza - potęga wyładowań i ich skutki w elektronice.

arko100 22 Cze 2019 21:15 1524 8
  • #1
    arko100
    Admin grupy RTV
    Jest "sezon", więc każdy z Was słyszy słowa: "Panie, inne sprzęty w domu wytrzymały, więc to pewnie tylko bezpiecznik".

    Poniżej zdjęcie takiego "uszkodzonego bezpiecznika" i wypalona dziura w blasze ekranu TV.

    Burza - potęga wyładowań i ich skutki w elektronice.
  • flexghzflexghz
  • #2
    sigwa18
    Poziom 33  
    Akurat tv jest narażony podwójnie na skutki wyładowań. Bo może dostać z gniazdka zabójczy impuls a także przez antenę.
  • flexghzflexghz
  • #5
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #6
    Gelip
    Poziom 29  
    Mi kiedyś jak walnął piorun obok domu to przestał działać Internet na kablu miedzianym TP SA (Orange Freedom ADSL). Co ciekawe jak podniosłem słuchawkę telefonu to oprócz normalnego sygnału było słychać metaliczny dźwięk. Dopiero jak odłączyłem wtyczkę na chwilę i podłączyłem ponownie wszystko wróciło do normy:
    Burza - potęga wyładowań i ich skutki w elektronice.
    Innym razem znajomy przywiózł mi router/modem ADSL i powiedział, że przestał działać po burzy. Po otworzeniu obudowy okazało się iż na PCB są brązowe ślady i spalone elementy. Nie działały tylko dwa środkowe porty Ethernet.
  • #7
    arko100
    Admin grupy RTV
    sigwa18 napisał:
    Akurat tv jest narażony podwójnie na skutki wyładowań. Bo może dostać z gniazdka zabójczy impuls a także przez antenę.
    Wszystkie urządzenia są narażone na uszkodzenia po każdym złączu: zasilanie, antena, HDMI, LAN...

    P.S. Jeżeli uważacie, że tytuł jest zły, dajcie znać na PW.
    Po poprawkach był jakiś nieskładny.
  • #8
    robokop
    Moderator Samochody
    Przy "strzale" w antenę, to z reguły do odzysku nadawał się tylko kineskop i obudowa - samego chassis nie było nawet sensu reanimować, podobnie jak zagłada przyszła od strony sieci. Przy czym nie było to główne wyładowanie, a sama szczątkowa różnica potencjałów pola elektrycznego, wywołanego przez nie. Pamiętam historię o odpadniętych tynkach ze ścian, jak zdrowe wyładowanie strzeliło w linię nn.
    max-bit napisał:
    Odpowiada to również energii wybuchu 122 kg trotylu"
    Bzdura to jest. Taka ilość materiału wybuchowego i reprezentowanej przez niego energii niszczącej, to i dużo i nie dużo - wszystko zależy do czego to odnieść. Śmiem twierdzić, że taką ilością byłbym w stanie zniszczyć każdy obecny pojazd pancerny - detonując taką ilość materiału w jego wnętrzu, szczątki trzeba by zbierać w promieniu kilkuset metrów. Byłem świadkiem z odległości klilkuset metrów uderzenia pioruna i w rzekę i w drzewo - nic spektakularnego - błysk, huk, spirala ognia przez krótką chwilę ześlizgująca się po pniu w kierunku ziemi. Drzewo jak stało przedtem, tak stało i potem - tyle że uschło z czasem.
    Była wydana w latach '80 dość ciekawa książka na ten temat - były tam opisywane min. pioruny kuliste - czyli wiszące w powietrzu świecące żółte kule, rozrywające się z trzaskiem, czy wyskakujące z gniazdek elektrycznych.