Cześć.
Od jakiegoś czasu walczę z niedziałającym klaksonem. Z pomiarów wyszło, że mam niestabilną masę na kierownicy i tu się zaczął problem. Nie wiem skąd ta masa się bierze - czy po elementach metalowych z konstrukcji samochodu, czy gdzieś jakimś kabelkiem jest dopięta. Na zwijaku nie ma masy, tylko sterowanie radiem, poduszka i powrót na klakson. Już zacząłem kombinować jak zrobić "lewą" masę, ale to nie jest rozwiązanie problemu.
Przy okazji szukania klaksonu zastanowiła mnie jeszcze jedna rzecz. Do poduszki wpięta jest pomarańczowa, 2-pinowa kostka, która po zwijaku przechodzi dalej. Z pomiarów wyszło, że oba piny są ze sobą zwarte i przechodzą na piny 1 i 2 w kostce 4-pinowej na wyjściu zwijaka. Żaden błąd się nie świeci więc teoretycznie wszystko jest OK, ale to zwarcie nie daje mi spokoju.
Pomóżcie proszę.
Od jakiegoś czasu walczę z niedziałającym klaksonem. Z pomiarów wyszło, że mam niestabilną masę na kierownicy i tu się zaczął problem. Nie wiem skąd ta masa się bierze - czy po elementach metalowych z konstrukcji samochodu, czy gdzieś jakimś kabelkiem jest dopięta. Na zwijaku nie ma masy, tylko sterowanie radiem, poduszka i powrót na klakson. Już zacząłem kombinować jak zrobić "lewą" masę, ale to nie jest rozwiązanie problemu.
Przy okazji szukania klaksonu zastanowiła mnie jeszcze jedna rzecz. Do poduszki wpięta jest pomarańczowa, 2-pinowa kostka, która po zwijaku przechodzi dalej. Z pomiarów wyszło, że oba piny są ze sobą zwarte i przechodzą na piny 1 i 2 w kostce 4-pinowej na wyjściu zwijaka. Żaden błąd się nie świeci więc teoretycznie wszystko jest OK, ale to zwarcie nie daje mi spokoju.
Pomóżcie proszę.