Pytanie o sens i koszty - samo dołożenie turbo to jest w miarę mały problem - musisz zadbać o dodatkowy obieg oleju i możesz w teorii wkładać, jakie chcesz turbo.
Gorzej z tym, czy silnik to wytrzyma (głowica, tłoki) a jeszcze ciekawiej - jak chcesz to wysterować?
W benzynach jest głównie turbo o stałej geometrii, więc tutaj z górki.
Silnik jest na wtrysku? Trzeba zmienić mu mapę, bo może nie wiedzieć, jak się zachować, gdy będzie mieć nagle więcej powietrza - nie będzie miał map dla takich wartości i po prostu poda max paliwa, ile teraz podaje - zrobi to może trochę niżej niż teraz jest (choć zależy od sterownika pewnie).
Do tego - sterowanie jest podciśnieniem w kolektorze czy przepływką? Jak dołożysz turbo to w kolektorze pojawi się NADciśnienie - jak sterownik sobie da z tym radę?
Trochę lepiej, jak w aucie jest gaz sekwencja, to można sobie mapę modyfikować nieco samemu odpowiednim softem i kabelkiem za kilkadziesiąt zł.