Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zużycie energii przez licznik typu A52

05 Lip 2019 17:05 930 30
  • Poziom 10  
    Witam.
    Jestem elektrykiem na ROD w Poznaniu. Posiadamy sieć elektroenergetyczną po kompleksowej modernizacji (wymiana wszystkich kabli, wyniesienie liczników poza altany, liczniki typu A52 po legalizacji). Nasz ogród to 244 działki i tyleż liczników + 2 dodatkowe do oświetlenia.
    Całkowite ubytki energii wynoszą obecnie około 10% co wydaje mi się wartość dosyć wysoką.
    Doczytałem jednak, że każdy z liczników A52 zachowuje się jak odbiornik o mocy od 4 do 7 W (typowo 5) niezależnie czy mierzy energię czy nie (prąd cewki napięciowej). Dodatkowo dochodzą straty w kablach. Jeżeli tak jest rzeczywiście to wszystko się zgadza. Czy mógłby ktoś bardziej biegły w tym temacie potwierdzić lub zaprzeczyć tym wyliczeniom?
  • Moderator
    koalabis napisał:
    Nasz ogród to 244 działki i tyleż liczników+ 2 dodatkowe do oświetlenia.

    Więc jakim cudem masz 10% strat? Ten licznik nie liczy strat własnych.
  • Poziom 10  
    Ale te 246 liczników są podpięte jako podliczniki do jednego głównego licznika naszego dostawcy energii elektrycznej. Sumaryczne wskazania wszystkich 246 podliczników są o około 10% mniejsze niż wskazuje licznik dostawcy.
  • Poziom 35  
    koalabis napisał:
    Nasz ogród to 244 działki i tyleż liczników+ 2 dodatkowe do oświetlenia.

    koalabis napisał:
    Doczytałem jednak, że każdy z liczników a52 zachowuje się jak odbiornik o mocy od 4 do 7 W (typowo 5) niezależnie czy mierzy energię czy nie (prąd cewki napięciowej).

    Wychodzi 885,6 kWh miesięcznie.

    Zakładając, że to 5 W to moc czynna a nie pozorna.
  • Poziom 10  
    Adamcyn napisał:
    Wychodzi 885,6 kWh miesięcznie.

    Zakładając, że to 5 W to moc czynna a nie pozorna.

    No właśnie, czekam aż ktoś ogarnięty potwierdzi tą teorię.
  • Poziom 35  
    [ 8.
    1. Moc pobrana przez każdy tor napięciowy dla znamionowych wartości napięcia, częstotliwości i temperatury nie powinna przekraczać dla liczników:
    1) indukcyjnych klasy dokładności 2:
    a) jednofazowych: 2 W i 8 VA,
    b) wielofazowych: 2 W i 10 VA;
    2) indukcyjnych klasy dokładności 0,5 i 1 jednofazowych i wielofazowych: 3 W i 12 VA;
    3) statycznych klasy dokładności 0,2; 0,5; 1 i 2 jednofazowych i wielofazowych: 2 W i 10 VA.

    https://www.prawo.pl/akty/dz-u-2004-35-315,17080575.html

    Czyli licznik nie może pobierać więcej niż 3 W mocy czynnej - klasa dokładności 0,5 i 1
    12 VA to moc pozorna.

    Wasz licznik główny mierzy zapewne moc czynną, więc policz jeszcze raz. :)
  • Moderator
    Adamcyn napisał:
    Wasz licznik główny mierzy zapewne moc czynną, więc policz jeszcze raz
    Mierzy co mierzy - nie można zapominać o stratach na liniach zasilających poszczególne działki.
  • Poziom 10  
    Straty w kablach też pewnie są, ale...
    -nowe kable czyli porządna i dobra izolacja
    -solidne przekroje z dużym zapasem
    -stosunkowo niewielki pobór energii- około 18000 kWh na pół roku czyli statystycznie 0,4 kWh dziennie na działkę (w domu mam około 10kWh)
    Przypuszczam, że mimo wszystko dużo więcej energii zużywają liczniki.
  • Poziom 33  
    koalabis napisał:
    Straty w kablach też pewnie są

    I to spore rzędu pewnie 3 do 4%. Sieć została wykonana w/g projektu. Wyliczenie śr. spodziewanych strat w sieci powinien wykonać projektant. To jest sieć nie instalacja.
    koalabis napisał:
    Przypuszczam, że mimo wszystko dużo więcej energii zużywają liczniki.

    Możecie je zdemontować i dzielić wskazania licznika rozliczeniowego solidarnie na działkowców. To dostawcę nie interesuje.
  • Moderator
    koalabis napisał:

    -stosunkowo niewielki pobór energii- około 18000 kWh na pół roku czyli statystycznie 0,4 kWh dziennie na działkę (w domu mam około 10kWh)

    I to może być to. Mały pobór energii powoduje, że procentowo straty wydają się duże.
    Mam wrażenie, że był już podobny wątek na forum, też z ogrodów działkowych i też o różnicy pomiędzy sumą podliczników, a wskazaniami licznika głównego. Ale kiedy - nie pamiętam.
  • Moderator - Elektryka
    retrofood napisał:
    Mam wrażenie, że był już podobny wątek na forum, też z ogrodów działkowych i też o różnicy pomiędzy sumą podliczników, a wskazaniami licznika głównego. Ale kiedy - nie pamiętam.

    Takich wątków było chyba kilkanaście, jeśli nie więcej.
    Tyleż razy było wyjaśniane że podlicznik pobiera niewielką ilość energii, którą naliczy licznik główny. O rozległej instalacji nie wspominając.
  • Poziom 10  
    zbich70 napisał:

    Tyleż razy było wyjaśniane że podlicznik pobiera niewielką ilość energii, którą naliczy licznik główny. O rozległej instalacji nie wspominając.

    To są oczywiste rzeczy, wiadomo że licznik to nie jest perpetuum mobile i są straty w sieci. Chciałbym jednak wiedzieć ile konkretnie czy też jaka jest zależność od obciążenia.
  • Poziom 33  
    Nikt nie poruszył tu istotnej sprawy dla tak małych odbiorów.
    A52 to są indukcyjne liczniki elektromechaniczne. One maja, jak i silniki tzw. prąd rozruchu, czyli taki prąd przy którym tarcza zaczyna się obracać.
    W/g załaczonych danych Pafal Ir = 0,5% Ib. Gdzie Ib to prąd bazowy (znamionowy) licznika.
    Jeżeli licznik ma Ib = 10 A to Ir = 50 mA. Przy u = 230 V licznik "nie widzi" obciążenia < 11,5 W.
    Czyli nie rejestruje np. lampy LED 9 W, telewizora czy radia w stanie czuwania.
    A to pomnożone przez np. 100 domków to "niewidoczne" pareset W.
    Sumując: pobór mocy przez cewki napięciowe liczników, straty mocy w rozległej sieci nN i w/w próg czułości liczników, wszystko razem uzbiera się na te 10%.

    Dodano po 2 [minuty]:

    No i to, że podliczniki pracują, przez większość czasu, przy małym prądzie, czyli z duzym błędem, a licznik rozliczeniowy nie.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Zużycie energii przez licznik typu A52
  • Poziom 42  
    Straty są bo i być muszą. To już napisano. Należy wzorem energetyki wprowadzić dla działkowiczów tzw opłatę przesyłową/ licznikową.
    Adamcyn napisał:
    w tym 530 kWh, które pobierają liczniki przy 3 W.

    Co da góra 300 złotych, podzielone przez 246 liczników wyjdzie złoty z kawałkiem na działkowicza miesięcznie. Wilk będzie syty i owca nie zbiednieje
  • Poziom 10  
    U nas i na większości ogrodów taka opłata funkcjonuje jako tzw "Opłata energetyczna". Wg moich wyliczeń będzie się ona zawierała w przedziale 10 do 15 złotych (ile dokładnie tego się dowiem jak minie jeden pełny rok). Chodzi o to, że ludzie nie mają świadomości, że są straty na przesyle, podliczniki nie mierzą kilkuwatowego poboru energii oraz same pobierają energię niezbędną do pomiaru. Trzeba to wszystko w prosty, a jednocześnie jasny sposób wytłumaczyć działkowcom, którzy widzą nową inwestycję i myślą, że teraz takowej opłaty nie będzie. Nawet młodzi ludzie nie bardzo rozumieją o co chodzi z tymi ubytkami energii, a mamy też liczną grupę seniorów, którzy szkoły pokończyli dawno temu. Rozliczenie musi być transparentne i uczciwe.
  • Poziom 26  
    U mnie na działkach (207 działek ) straty są wliczone w cenne kWh, zamiast powiedzmy 52gr, płacimy 58gr. Czyli coś kolo 10% więcej.


    Znieście tą opłatę i ukryjcie straty w cenie kWh. Będzie uczciwe bo proporcjonalnie do zużycia a nie na sztywno 10-15zł.
  • Poziom 33  
    Co tu kombinować.
    Na fakturze operatora są opłaty stałe, niezależne od poboru energii - te dzieli się przez ilość odbiorców.
    Opłaty zależne od poboru energii - podział proporcjonalnie do wskazań podliczników.
  • Specjalista elektryk
    jozgo napisał:
    Co tu kombinować.
    Na fakturze operatora są opłaty stałe, niezależne od poboru energii - te dzieli się przez ilość odbiorców.
    Opłaty zależne od poboru energii - podział proporcjonalnie do wskazań podliczników.

    Takie rozwiązanie jest najuczciwsze. Niestety w każdym miesiącu (okresie rozliczeniowym) proporcje podziału będą inne.
    Jeszcze innym, choć raczej teoretycznym, rozwiązaniem jest podpisanie indywidualnych umów z dostawcą energii przez każdego z całkowicie.
  • Poziom 33  
    kj1 napisał:
    raczej teoretycznym, rozwiązaniem jest podpisanie indywidualnych umów z dostawcą

    Bardzo teoretycznym. Dodatkowe koszty. Przebudowa wszystkich układów pomiarowych, itp.

    Dodano po 31 [minuty]:

    A przecież sieć kablowa jest działkowców.
  • Specjalista elektryk
    Bardziej myślałem o przeszkodach formalnych - wszyscy musieliby te umowy podpisać, co nie byłoby takie proste w realizacji.
    Dodatkowe koszty? Dlaczego sądzisz, że należałoby przebudowywać układy pomiarowe. Przecież w tej chwili każda działka jest już opomiarowana.
    Sieć kablową trzeba by było przekazać na majątek ZE.
  • Poziom 33  
    kj1 napisał:
    Przecież w tej chwili każda działka jest już opomiarowana.

    Czy zgodnie z WP lokalnego operatora?
    kj1 napisał:
    Sieć kablową trzeba by było przekazać na majątek ZE.

    Czy odpowiada standardom operatora? Np. Tauron nie stosuje w nN mniejszych przekrojów niż 35mm@. Czyli tylko 35, 70, 120, 240.
  • Poziom 26  
    kj1 napisał:
    Takie rozwiązanie jest najuczciwsze. Niestety w każdym miesiącu (okresie rozliczeniowym) proporcje podziału będą inne.


    U nas za prąd płacimy raz w roku.

    Myślę, że umowa z ZE szybko odbiła by się czkawką, opłaty stała w ciągu roku przekroczyłyby zużyty prąd.
  • Specjalista elektryk
    lukiiiii napisał:
    Myślę, że umowa z ZE szybko odbiła by się czkawką, opłaty stała w ciągu roku przekroczyłyby zużyty prąd.


    Dlatego napisałem, że taka opcja jest teoretyczna :)
    lukiiiii napisał:
    U nas za prąd płacimy raz w roku.

    No to jak najbardziej można taką metodę zastosować.
    Liczymy procentowy udział w zużyciu energii dla każdego działkowca (w stosunku do sumy zużycia z wszystkich liczników). A następnie koszty energii, łącznie z opłatami stałymi, rodzielamy wg tych procentów. Jeszcze tylko opanować kwestię nieodzownych zaokrągleń, i sprawa jest załatwiona. :)
  • Moderator - Elektryka
    kj1 napisał:
    Jeszcze tylko opanować kwestię nieodzownych zaokrągleń, i sprawa jest załatwiona. :)
    Jeszcze tylko wytłumaczyć skutecznie z jakiej przyczyny powstają różnice. Problem będzie gdy trafisz na ludzi, którzy wszędzie widzą teorie spiskowe. Kiedyś spotkałem się ze zdaniem działkowca, który twierdził że prezes ROD postawił chałupę i kupił auto, bo działkowców oszukiwał na rozliczeniu prądu.
  • Poziom 38  
    zbich70 napisał:
    Problem będzie gdy trafisz na ludzi, którzy wszędzie widzą teorie spiskowe. Kiedyś spotkałem się ze zdaniem działkowca, który twierdził że prezes ROD postawił chałupę i kupił auto, bo działkowców oszukiwał na rozliczeniu prądu.

    Takie przekonanie jest nagminne i dotyczy tylko prezesów ROD i z tym można się spotkać wszędzie tam, gdzie występują niedobory, które trzeba pokryć.
  • Poziom 18  
    koalabis napisał:
    Nawet młodzi ludzie nie bardzo rozumieją o co chodzi z tymi ubytkami energii, a mamy też liczną grupę seniorów, którzy szkoły pokończyli dawno temu. Rozliczenie musi być transparentne i uczciwe.

    Też tak się starałem (18 garaży), ale z debilami nie dojdziesz do porozumienia. Jak zaczęli mnie wyzywać od złodziei, to zdałem funkcję rozliczania, a koleś co ją przyjął ma inną metodę - bierze 50 zł od każdego rocznie i nawet na tym zarabia :D
    1. cewki napięciowe
    2. cewki prądowe w czasie przepływu prądu
    3. instalacja - straty szeregowe i równoległe
    to wszystko "pomnożone" przez błędy pomiarów (o nich za dużo by pisać, to temat na osobny wątek)
  • Poziom 33  
    witek17 napisał:
    2. cewki prądowe w czasie przepływu prądu

    Spadek napięcia na cewkach pradowych jest za cewkami napięciowymi. To jest strata "za podlicznikiem".