Oscyloskop Rigol MSO1504
pierwszy oscyloskop Rigola z własnym chipsetem
Rigol zmienia barwy. Nie, nie, spokojnie, nadal jest to chińska firma i na razie nic nie wskazuje na to, by miała być wykupiona przez „obcy” kapitał. Zmiana dotyczy nowego, czarnego designu oscyloskopów serii MSO5000. Czy jest to również symbol innych, głębszych zmian?
Nowy chipset, nowy design, jak widać, dużo się ostatnio działo u Rigola. Firma nie spoczywa na laurach. Być może zmiana designu jest wyrazem trendu, jaki obserwujemy również u innych producentów. Można powiedzieć, że ostatnio zapanowała moda na czerń. Niektórzy producenci, jak Rigol i Keysight poszli od razu na całość decydując się na wprowadzenie całkowicie czarnych obudów. Tektronix na razie dodaje tylko delikatne czarne obramowanie wyświetlacza. Na razie chyba tylko Rohde&Schwarz pozostaje wierny swoim szaro-niebieskim obudowom. Dla porządku należy dodać, że modę na czerń wiele lat temu zapoczątkowała firma Teledyne LeCroy, po przejęciu LeCroy’a.
Kolor obudowy ma oczywiście znaczenie tylko estetyczne, chyba że w przypadku Rigola stanowi też element sygnalizujący nową jakość techniczną. Jak wiadomo, jednym z najważniejszych elementów oscyloskopu cyfrowego jest przetwornik analogowo-cyfrowy. Decyduje on o dwóch bardzo ważnych parametrach: szybkości próbkowania i rozdzielczości. We wszystkich oscyloskopach produkowanych wcześniej przez Rigola były stosowane przetworniki firm zewnętrznych, ale ambicją każdego producenta jest zawsze opracowanie własnego elementu. Ambitne plany zostały zrealizowane i w serii MSO5000 zastosowano już własny ASIC-owy chipset Phoenix Technology z 8-bitowym przetwornikiem A/C próbkującym z maksymalną szybkością 8 GSa/s. Układ obsługuje wszystkie kanały oscyloskopu, szybkość maleje więc wraz z włączaniem kolejnych kanałów. Warto pamiętać, że szybkość próbkowania jest też uzależniona od tego, które kanały są używane. Mniej doświadczeni użytkownicy oscyloskopów cyfrowych mogą być zaskoczeni tym, że pełna szybkość próbkowania jest dostępna tylko dla kanału „1” - nie dla jednego, ale dla wyróżnionego kanału o numerze „1”. Pomiar z użyciem tylko jednego kanału „2” spowoduje spadek szybkości próbkowania aż do 2 GSa/s, natomiast wykorzystywanie do pomiarów pojedynczych kanałów „3” lub „4” spowoduje ograniczenie szybkości próbkowania do 4 GSa/s. Tę samą szybkość próbkowania w pomiarach 2-kanałowych uzyskuje się wyłącznie używając par kanałów „1” i „3” lub „1” i „4”. Wynika z tego dość nieoczywisty i nieintuicyjny wniosek, że należy wystrzegać się używania kanału „2”, gdyż zawsze powoduje on aż 4-krotne zmniejszenie szybkości próbkowania w stosunku do wartości maksymalnej. Jest to dość dziwna praktyka stosowana nie tylko przez Rigola, i trudno ją racjonalnie wytłumaczyć. Wydaje się przecież, że kanały można oznakować dowolnie, a 90% użytkowników będzie wybierało do pomiarów kanały o kolejnych numerach. Ale uwaga... jest jednak pewna pułapka. W trybie XY możliwe jest korzystanie wyłącznie z kanałów „1” i „2”. Trochę to zaprzecza powyższemu zaleceniu, ale tylko trochę, jeśli użytkownik będzie pamiętał o wspomnianym ograniczeniu. Graficzną interpretację maksymalnej szybkości próbkowania, a także maksymalnej długości rekordu akwizycji w zależności od używanych kanałów przedstawiono na rys. 1. Należy pamiętać, że rozpatrywana jest maksymalna szybkość próbkowania. W miarę wydłużania podstawy czasu szybkość ta będzie malała. Jak widać - analogicznym zasadom podziału podlega też rekord akwizycji. Na rys. 1 przedstawiono przypadek, w którym oscyloskop jest wyposażony w maksymalną ilość pamięci, ale zasada pozostaje stała: pełna pamięć jest dostępna dla pojedynczego kanału wyłącznie w trybie „single-channel”, w trybie „half-channel” jest to połowa pamięci, a w trybie „full-channel” jest do jedna czwarta pamięci. Standardowo rekord akwizycji oscyloskopu ma długość 100 Mpunktów.
Upgrade oscyloskopów MSO5000 Rigola
Oscyloskopy, to przyrządy, które do tanich nie należą, to wiemy. Nasuwa się zatem pytanie czy wprowadzenie własnego chipsetu wpłynie jakoś – w domyśle pozytywnie – na cenę wyrobów Rigola? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta i jednoznaczna. Trudność polega na dość zagmatwanej polityce cenowej tego producenta. Wychodząc naprzeciw potencjalnym nabywcom Rigol zdecydował się na konstrukcję w pełni programowo upgrade’owalną. Okazuje się, że duża część użytkowników nie jest w stanie określić w momencie dokonywania zakupów, jakich wymagań dotyczących kupowanych przyrządów oczekuje. Może to wynikać z nieprzewidywalnych, ale rosnących potrzeb zależnych od rozwoju firmy użytkującej oscyloskop. Często przyczyną są też powody ekonomiczne. Doskonałym rozwiązaniem w takich przypadkach jest zakup w miarę prostej konfiguracji i aktualizowanie jej wraz z rosnącymi wymaganiami. Nie jest to jednak chyba metoda ekonomicznie uzasadniona, okazuje się bowiem, że taki oscyloskop będzie znacznie droższy niż oscyloskop kupiony od razu w bogatej konfiguracji. Warto więc dokładnie przemyśleć konfigurację już w chwili zakupu. Być może początkowe przeinwestowanie w sprzęt okaże się na dłuższą metę lepszym rozwiązaniem. Zasady wyceny poszczególnych konfiguracji są dość zawiłe. O szczegóły należy pytać dystrybutorów sprzętu.
Upgrade oscyloskopu może dotyczyć zwiększenia liczby kanałów pomiarowych z 2 do 4, powiększania długości rekordu (max. 200 Mpunktów) oraz poszerzania pasma analogowego. Dostępne są modele z pasmem: 70, 100, 200 i 350 MHz.
Osobną kwestią jest analiza protokołów szeregowych. Rigol opracował dla oscyloskopów MSO5000 odpowiednie procedury i obecnie większość najczęściej stosowanych protokołów może być badana tymi oscyloskopami. Niestety, w tym zakresie firma ta nie kopiuje strategii konkurencji i nie udostępnia w podstawowej cenie oscyloskopu choćby najbardziej popularnych protokołów, takich jak RS232 czy SPI. Instalacja każdego protokołu wymaga wykupienia odpowiedniej licencji. Nie ma również w podstawowej konfiguracji sondy cyfrowej, mimo że oscyloskop jest zaliczany do klasy MSO, a więc Mixed Signal Oscilloscope (z czego wynika, że jest przeznaczony do badania sygnałów mieszanych – analogowych i cyfrowych). I to jeszcze nie koniec zawiłości strategicznych. Rigol zdecydował się zastosować w oscyloskopach MSO5000 typ sondy cyfrowej, która nie jest kompatybilna z serią MSO7000. To niby drobiazg, ale taka strategia utrudnia korzystanie z oscyloskopów jednej marki, ale różnych rodzin. Jedynym wytłumaczeniem zastosowania innych sond mogą być jakieś względy techniczne.
7 przyrządów w jednym
Integracja wielu przyrządów w oscyloskopie to już nawet nie moda, a wręcz obowiązek dla producenta, jeśli chce być konkurencyjny na rynku. I w tym przypadku nie ma jednak nic za darmo. Oscyloskopy MSO5000 fabrycznie nie muszą mieć wszystkich opcji udostępnionych, są natomiast przygotowane do szybkiego upgrade’u programowego. W rodzinie MSO5000 przewidziano 7 przyrządów pomiarowych. Są to:
- oscyloskop cyfrowy,
- analizator widma,
- 16-kanałowy analizator stanów logicznych,
- 2-kanałowy generator arbitralny,
- woltomierz cyfrowy,
- precyzyjny miernik częstotliwości/licznik impulsów,
- analizator szeregowych protokołów komunikacyjnych.
Analizator widma to w rzeczywistości rozbudowana funkcja FFT o obsłudze zbliżonej do typowego analizatora widma. To kolejny krok, na który coraz częściej decydują się producenci oscyloskopów cyfrowych. Analiza jest prowadzona niezależnie w każdym z 4 kanałów oscyloskopu. Problemem może być w tym przypadku pewien trudny do opanowania chaos na ekranie. Wykresy nakładają się na siebie; szkoda, że nie można ich umieszczać w niezależnych oknach dowolnie ustawianych na ekranie. Jedynym rozwiązaniem pozostaje więc ręczne rozsunięcie wykresów czasowych i nałożenie na nich wykresów FFT (rys. 2). Wymaga to jednak sporo operacji manualnych. Warto zauważyć, że każdy wykres jest indywidualnie skalowany, a odpowiednie związane z tym parametry są umieszczone w tabeli widocznej w dolnej części ekranu.
Możliwość jednoczesnych pomiarów widma w wielu kanałach jest w niektórych przypadkach bardzo cenną cechą funkcji FFT zaimplementowanej w oscyloskopach MSO5000. Można jednak zaobserwować pewne opóźnienie reakcji wykresu FFT w stosunku do przebiegu czasowego. Należy pamiętać, że przebieg widmowy jest obliczany z bardzo długiego rekordu danych (1 Mpkt).
Przykładem pomiaru wzorowanego na prawdziwych analizatorach widma jest automatyczne wyszukiwanie prążków widma (maksymalnie do 15). Ich parametry (amplituda i częstotliwość) są wyświetlane w tabeli (rys. 3). Parametrami definiującymi wykres FFT są: częstotliwość początkowa i końcowa lub częstotliwość środkowa i zakres częstotliwości (span). Ponadto ustawiana jest czułość i przesunięcie wykresu. Szkoda, że zrezygnowano z możliwości przesuwania pionowego za pomocą pokrętła. Była to znacznie wygodniejsza metoda stosowana we wcześniejszych rodzinach oscyloskopów Rigola.
Obserwacja widma może być prowadzona z włączoną persystencją dającą pewne wyobrażenie o zmianach widma w czasie. Nie należy jednak mylić tego trybu z histogramem znanym z prawdziwych analizatorów widma.
Analizator stanów logicznych, jak sama nazwa wskazuje, jest używany w pomiarach przebiegów cyfrowych. Jeśli użytkownik przewiduje takie zastosowania, powinien od razu wyposażyć oscyloskop w odpowiednią sondę logiczną. Producent ostrzega, że sondy PLA2216 przeznaczone dla oscyloskopów MSO5000 nie mają wejść typu hot-plug, co oznacza, że muszą być dołączane do układu badanego przy odłączonym zasilaniu. Niedopełnienie tego warunku może zakończyć się uszkodzeniem tego nietaniego, bądź co bądź, elementu wyposażenia. W praktyce nie wygląda to aż trak tragicznie, ale na zimne warto dmuchać, żeby nie sparzyć się o gorące.
Kanały cyfrowe są wykorzystywane do pomiarów zależności czasowych między przebiegami cyfrowymi, mogą być też używane do analizy protokołów. Dzięki możliwości ustawiania poziomów progowych sonda może być używana do pomiarów układów cyfrowych wykonanych w różnych technologiach. Użytkownik może grupować poszczególne linie, na przykład wtedy, gdy tworzą one jakąś magistralę cyfrową. Przebiegi są dowolnie przemieszczane na ekranie i dla wygody mogą być opisywane własnymi etykietami.
Generator arbitralny to bardzo użyteczny przyrząd na stanowisku pomiarowym każdego elektronika. Zintegrowanie go z oscyloskopem ułatwia organizację stanowiska pracy i prowadzenie pomiarów, ale taki przyrząd prawdopodobnie i tak nie zastąpi samodzielnego generatora. Wynika to z pewnych ograniczeń narzuconych na generator wbudowany. Maksymalna częstotliwość generowanych przebiegów jest równa 25 MHz, a przebieg jest tworzony z szybkością 200 MSa/s. Każdy kanał udostępnia 13 predefiniowanych przebiegów. Ponadto można korzystać z modulacji, przemiatania, a także tworzyć paczki składające się dostępnych przebiegów. Generator arbitralny jest wyposażeniem opcjonalnym oscyloskopu.
Woltomierz cyfrowy. Jest to mniej lub bardziej potrzebny gadżet, ale skoro jest on darowany, to w zasadzie nie można na niego narzekać. Woltomierz mierzy 3 rodzaje napięć: AC RMS, DC i AC+DC RMS. Pomiar DC odpowiada wartości średniej. Przyrząd ten wykonuje obliczenia korzystając z własnego rekordu danych. Wskazanie jest więc zawsze poprawne, niezależnie od tego, jaki fragment przebiegu jest widoczny na ekranie (rys. 4) i w pełnym paśmie. Co więcej, mierzona jest prawdziwa wartość skuteczna.
Precyzyjny miernik częstotliwości/licznik impulsów, podobnie jak woltomierz, jest wirtualnym dodatkiem do oscyloskopu. Przyrząd mierzy częstotliwość lub zlicza impulsy. Rozdzielczość wskazań częstościomierza (liczba wyświetlanych cyfr) jest regulowana, a licznik może być w dowolnej chwili zerowany. Częstościomierze, jako samodzielne urządzenia są spotykane już raczej rzadko, taki dodatek może więc być bardzo przydatny. Do wyników pomiaru sygnałów zmodulowanych amplitudowo należy jednak podchodzić z dużą rezerwą. Najwyraźniej występuje wówczas w ukrytej postaci aliasing, który całkowicie wypacza wynik, mimo stabilnego wskazania na wyświetlaczu. Taki przypadek pokazano na rys. 5. Częstotliwość nośna jest w tym pomiarze równa 750 kHz i jest ona modulowana przebiegiem o częstotliwości 10 kHz. Częstościomierz wskazywał wartość 279,63 kHz, a pomiar z użyciem kursorów w oknie Zoom dawał wynik poprawny.
Analizator szeregowych protokołów komunikacyjnych to właściwie temat na osobny artykuł - tu ograniczymy się do podania parametrów tego wirtualnego przyrządu. Wszystkie protokoły poza dekodowaniem magistrali równoległej są opcjonalne. Pozostałe to: RS2232, I2C, SPI, LIN, CAN, FlexRay, I2S i 1553B. Do analizy protokołów są wykorzystywane kanały cyfrowe lub analogowe. Jeśli nabywca oscyloskopu przewiduje stosowanie oscyloskopu wyłącznie do protokołów szeregowych, może wstrzymać się z zakupem sond cyfrowych. Jednak pozbawia się w ten sposób jednej z podstawowych cech oscyloskopu MSO, jaką jest jednoczesny pomiar przebiegów analogowych i cyfrowych.
Zdarzenia występujące w badanych interfejsach, np. znak startu lub stopu transmisji, adres, wybrana dana, sygnalizacja jakiegoś błędu itp. mogą być źródłem wyzwalania oscyloskopu.
Ekran i obsługa palcem
9-calowy wyświetlacz z matrycą o rozdzielczości 1200×600 punktów stwarza całkiem dobry komfort pracy z oscyloskopem. Użytkownicy oczekują od przyrządów tej klasy obsługi dotykowej i oczywiście jest ona możliwa w przypadku oscyloskopów MSO5000. Palcem przesuwa się więc i rozciąga wykresy wyświetlane na ekranie, a także obsługuje menu. Ekran dotykowy ujawnia swoje zalety także podczas wprowadzania nastaw niektórych parametrów pomiarowych. Jedną z wielu metod jest wpisywanie wartości liczbowych na wyświetlanej klawiaturze. Takie wprowadzanie parametrów jest bardzo wygodne i precyzyjne. Nie mniej przydatna jest możliwość ręcznego przesuwania kursorów bezpośrednio na ekranie.
Wyzwalanie obszarem spotykamy w oscyloskopach konkurencyjnych już od pewnego czasu, Rigol nie pozostaje w tyle i w rodzinie MSO5000 taki tryb wyzwalania również zaimplementowano. Wyjaśnimy to na przykładzie. Na rys. 6 przedstawiono przebieg sinusoidalny z dwoma charakterystycznymi artefaktami, które chcielibyśmy wykorzystać do wyzwalania oscyloskopu. Aby skorzystać z wyzwalania obszarem, należy najpierw zaznaczyć go w postaci narysowanego odręcznie prostokąta obejmującego wyświetlany przebieg (rys. 7a). Po zakończeniu rysowania prostokąta pojawia się menu, z którego należy wybrać np. „Trigger zone A”, a następnie określić typ strefy, np. „Intersect” oraz kanał, z którego przebieg nas interesuje. Taka definicja obszaru spowoduje, że wyzwolenie oscyloskopu nastąpi w chwili, gdy przebieg przejdzie przez strefę.
Na podobnej zasadzie można dokonywać niestandardowego powiększenia oscylogramu. Po zaznaczeniu obszaru przeznaczonego do powiększenia należy wybrać opcję „Horizontal zoom”, „Vertical zoom” lub „Waveform zoom” (rys. 8). Należy zauważyć, że takie powiększenie powoduje ustawienie niestandardowej wartości podstawy czasu. W przykładzie z rys. 8 jest to 49 µs/działkę. Niestandardową podstawę czasu można też ustawić wykorzystując klawiaturę ekranową. Wartości liczbowe nie mogą być jednak zupełnie dowolne. Jeśli zostanie wprowadzona wartość spoza dopuszczalnej, oscyloskop automatycznie ją zaokrągli.
Ekran dotykowy okazuje się bardzo wygodny podczas wyboru niektórych funkcji pomiarowych. Metoda klasyczna polega na naciśnięciu odpowiedniego przycisku mechanicznego a następnie wybraniu żądanej opcji z wyświetlonego menu. W ten sposób obsługuje się większość oscyloskopów cyfrowych szczególnie niższej klasy. W rodzinie MSO5000 zastosowano ekranowy przycisk otwierający menu poleceń. Znajduje się on w lewym-dolnym rogu ekranu (rys. 9). Po jego naciśnięciu otwiera się menu, z którego w bardzo wygodny sposób wybierana jest dana funkcja.
Omawiając wyświetlacz zastosowany w oscyloskopach MSO5000, należy podkreślić, że ma on zdolność do 256-poziomowej gradacji koloru. Cecha ta jest bardzo pożądana, gdyż zbliża wygląd oscylogramów do klasycznej lampy oscyloskopowej. Trzeci, w pewnym sensie wymiar, jakim jest odcień, niesie dodatkową informację o przebiegu. Dobrym przykładem są oscylogramy sygnałów modulowanych (rys. 10).
Rys. 10. Oscylogramy sygnałów zmodulowanych amplitudową wyświetlanych z różnymi wartościami jasności ekranu
Zmiany wynikające z zastosowania nowego chipsetu
Nowy, własny chipset Rigola uwolnił tę firmę od zewnętrznych dostawców. Zapewne stanowi też zaspokojenie ambicji inżynierów i umożliwi realizację innych dalekosiężnych planów. Pierwsza konstrukcja nigdy nie jest idealna i na pewno układ ten będzie udoskonalany. Pierwszą, rzucającą się w oczy korzyścią jest przetwornik analogowo-cyfrowy, który może próbkować z szybkością 8 GSa/s. Malkontenci mogą kręcić nosem, że ma on rozdzielczość tylko 8 bitów, że na rynku spotykane układy o większej rozdzielczości, ale przy porównaniu cen argumenty słabną. Jest natomiast jeden fakt trudny do wybronienia. Trudno ocenić czy wynika on z właściwości chipsetu czy z innych powodów. Chodzi o tryby akwizycji. Przyzwyczailiśmy się, że w niższych modelach oscyloskopów były 4 tryby akwizycji: Normal, Peak Detect, Average i High Resolution. Tymczasem w MSO5000 są tylko 3 podstawowe tryby: Normal, Average i Peak. I tu wracamy do problemu rozdzielczości. Tryb High Resolution, jako tryb uśredniający stanowił swego rodzaju zabieg zwiększający sztucznie rozdzielczość. Trybu Average nie można traktować jako jego substytutu, gdyż uśrednianie wymaga w nim wielu cykli akwizycji (operacji zapisu całego rekordu), podczas gdy w trybie High Resolution uśredniane są wszystkie próbki znajdujące się pomiędzy kolejnymi taktami wyznaczającymi moment wpisania próbki do rekordu akwizycji. Tryb High Resolution działa więc podobnie jak Peak, z tym że dodatkowo uśrednia wszystkie próbki pobierane z maksymalną szybkością próbkowania przetwornika A/C. Może zabrakło mocy obliczeniowej.
Jest też jeszcze jedna kwestia prawdopodobnie związana z zastosowanie nowego chipsetu w oscyloskopach MSO5000. Po naciśnięciu przycisku Acquire oczekujemy pojawienia się menu, w którym zwykle znajdowały się opcje związane z wyborem rodzaju interpolacji i ewentualnego włączenia próbkowania w czasie ekwiwalentnym. Brak drugiej z tych opcji wobec naturalnego próbkowania z szybkością 8 GSa/s nie dziwi, ale dlaczego nie ma możliwości włączenia lub wyłączenia interpolacji np. sin(x)/x? Przyjrzyjmy się więc z bliska sygnałowi oglądanemu z największą czułością 10 mV/dz. Rzeczywiście obserwujemy w takim przebiegu wyraźną pikselizację (rys. 11), co potwierdza tezę o wyświetlaniu oscylogramów bez interpolacji. Czyżby znowu decydował o tym brak mocy obliczeniowej?
Inne cechy oscyloskopów MSO5000
Pozostało jeszcze do omówienia kilka cech oscyloskopów MSO5000, o których nie można nie wspomnieć.
Jednym z parametrów bardzo przydatnym w wykrywaniu nieokresowych, przypadkowych zakłóceń jest szybkość przechwytywania ramek. W oscyloskopach MSO5000 parametr ten jest równy 500000 ramek/s. Ramki mogą być też zapisywane i odtwarzane z zadanymi przez użytkownika interwałami czasowymi. Wielkość takiego filmiku nie może przekraczać 450000 ramek.
Kolejną cechą docenianą przez użytkowników wykonujących pomiary zdalne jest możliwość korzystania z interfejsów USB HOST i DEVICE, LAN(LXI), USB-GPIB, HDMI. Mogą oni sterować oscyloskopem przez przeglądarkę internetową. Zwolennicy ekologii powinni być natomiast zadowoleni z mechanicznego wyłącznika zasilania.
Możliwość wykonywania pomiarów automatycznych oraz korzystania z zaawansowanych operacji matematycznych do tworzenia oscylogramów miały już oscyloskopy niższych klas. W oscyloskopach MSO5000 obliczanych jest 41 różnych parametrów przebiegów i co ważne, uwzględniane są wszystkie dane zebrane w rekordzie akwizycji. Do wyszukiwania detali przebiegów, takich jak zniekształcenia typu runt, glitch itp. przewidziano specjalną funkcję Search obsługiwaną wydzielonymi przyciskami mechanicznymi. Każdy taki znaleziony szczegół jest opatrywany białym markerem wyświetlanym w górnej krawędzi ekranu. Za pomocą przycisków nawigacji można łatwo przeskakiwać pomiędzy nimi. Inną metodą przechodzenia od punktu do punktu jest wskazywanie danej umieszczanej w tabeli zdarzeń zawierającej czasy ich występowania.
Na zakończenie wróćmy jeszcze do programowego wykonywania upgrade’u. Z jednej strony jest to bardzo korzystna cecha, pozwalająca w każdej chwili zwiększyć możliwości przyrządu, z drugiej jednak pozostaje świadomość jakby trochę nieczystej gry ze strony producenta. Bo przecież kupując oscyloskop dostajemy jego najsilniejsze wyposażenie. Wykonując upgrade, nie dokonujemy żadnych zmian sprzętowych, tylko producent ukrywa przed nami część możliwości. No cóż. Jest to praktyka stosowana nie tylko przez Rigola i nie dotyczy zresztą tylko oscyloskopów. A może właśnie to Rigol „dorósł” do takich metod marketingu, oczywiście ponosząc pewne ryzyko, gdyż taka forma sprzedaży zachęca do nielegalnych zachowań i hackowania sprzętu.
Źródło: https://ndn.com.pl/pl/oscyloskopy-cyfrowe/439...wy-rigol-mso5074-70mhz-4ch-seria-mso5000.html
Artykuł sponsorowany
pierwszy oscyloskop Rigola z własnym chipsetem
Rigol zmienia barwy. Nie, nie, spokojnie, nadal jest to chińska firma i na razie nic nie wskazuje na to, by miała być wykupiona przez „obcy” kapitał. Zmiana dotyczy nowego, czarnego designu oscyloskopów serii MSO5000. Czy jest to również symbol innych, głębszych zmian?
Nowy chipset, nowy design, jak widać, dużo się ostatnio działo u Rigola. Firma nie spoczywa na laurach. Być może zmiana designu jest wyrazem trendu, jaki obserwujemy również u innych producentów. Można powiedzieć, że ostatnio zapanowała moda na czerń. Niektórzy producenci, jak Rigol i Keysight poszli od razu na całość decydując się na wprowadzenie całkowicie czarnych obudów. Tektronix na razie dodaje tylko delikatne czarne obramowanie wyświetlacza. Na razie chyba tylko Rohde&Schwarz pozostaje wierny swoim szaro-niebieskim obudowom. Dla porządku należy dodać, że modę na czerń wiele lat temu zapoczątkowała firma Teledyne LeCroy, po przejęciu LeCroy’a.
Kolor obudowy ma oczywiście znaczenie tylko estetyczne, chyba że w przypadku Rigola stanowi też element sygnalizujący nową jakość techniczną. Jak wiadomo, jednym z najważniejszych elementów oscyloskopu cyfrowego jest przetwornik analogowo-cyfrowy. Decyduje on o dwóch bardzo ważnych parametrach: szybkości próbkowania i rozdzielczości. We wszystkich oscyloskopach produkowanych wcześniej przez Rigola były stosowane przetworniki firm zewnętrznych, ale ambicją każdego producenta jest zawsze opracowanie własnego elementu. Ambitne plany zostały zrealizowane i w serii MSO5000 zastosowano już własny ASIC-owy chipset Phoenix Technology z 8-bitowym przetwornikiem A/C próbkującym z maksymalną szybkością 8 GSa/s. Układ obsługuje wszystkie kanały oscyloskopu, szybkość maleje więc wraz z włączaniem kolejnych kanałów. Warto pamiętać, że szybkość próbkowania jest też uzależniona od tego, które kanały są używane. Mniej doświadczeni użytkownicy oscyloskopów cyfrowych mogą być zaskoczeni tym, że pełna szybkość próbkowania jest dostępna tylko dla kanału „1” - nie dla jednego, ale dla wyróżnionego kanału o numerze „1”. Pomiar z użyciem tylko jednego kanału „2” spowoduje spadek szybkości próbkowania aż do 2 GSa/s, natomiast wykorzystywanie do pomiarów pojedynczych kanałów „3” lub „4” spowoduje ograniczenie szybkości próbkowania do 4 GSa/s. Tę samą szybkość próbkowania w pomiarach 2-kanałowych uzyskuje się wyłącznie używając par kanałów „1” i „3” lub „1” i „4”. Wynika z tego dość nieoczywisty i nieintuicyjny wniosek, że należy wystrzegać się używania kanału „2”, gdyż zawsze powoduje on aż 4-krotne zmniejszenie szybkości próbkowania w stosunku do wartości maksymalnej. Jest to dość dziwna praktyka stosowana nie tylko przez Rigola, i trudno ją racjonalnie wytłumaczyć. Wydaje się przecież, że kanały można oznakować dowolnie, a 90% użytkowników będzie wybierało do pomiarów kanały o kolejnych numerach. Ale uwaga... jest jednak pewna pułapka. W trybie XY możliwe jest korzystanie wyłącznie z kanałów „1” i „2”. Trochę to zaprzecza powyższemu zaleceniu, ale tylko trochę, jeśli użytkownik będzie pamiętał o wspomnianym ograniczeniu. Graficzną interpretację maksymalnej szybkości próbkowania, a także maksymalnej długości rekordu akwizycji w zależności od używanych kanałów przedstawiono na rys. 1. Należy pamiętać, że rozpatrywana jest maksymalna szybkość próbkowania. W miarę wydłużania podstawy czasu szybkość ta będzie malała. Jak widać - analogicznym zasadom podziału podlega też rekord akwizycji. Na rys. 1 przedstawiono przypadek, w którym oscyloskop jest wyposażony w maksymalną ilość pamięci, ale zasada pozostaje stała: pełna pamięć jest dostępna dla pojedynczego kanału wyłącznie w trybie „single-channel”, w trybie „half-channel” jest to połowa pamięci, a w trybie „full-channel” jest do jedna czwarta pamięci. Standardowo rekord akwizycji oscyloskopu ma długość 100 Mpunktów.
Upgrade oscyloskopów MSO5000 Rigola
Oscyloskopy, to przyrządy, które do tanich nie należą, to wiemy. Nasuwa się zatem pytanie czy wprowadzenie własnego chipsetu wpłynie jakoś – w domyśle pozytywnie – na cenę wyrobów Rigola? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta i jednoznaczna. Trudność polega na dość zagmatwanej polityce cenowej tego producenta. Wychodząc naprzeciw potencjalnym nabywcom Rigol zdecydował się na konstrukcję w pełni programowo upgrade’owalną. Okazuje się, że duża część użytkowników nie jest w stanie określić w momencie dokonywania zakupów, jakich wymagań dotyczących kupowanych przyrządów oczekuje. Może to wynikać z nieprzewidywalnych, ale rosnących potrzeb zależnych od rozwoju firmy użytkującej oscyloskop. Często przyczyną są też powody ekonomiczne. Doskonałym rozwiązaniem w takich przypadkach jest zakup w miarę prostej konfiguracji i aktualizowanie jej wraz z rosnącymi wymaganiami. Nie jest to jednak chyba metoda ekonomicznie uzasadniona, okazuje się bowiem, że taki oscyloskop będzie znacznie droższy niż oscyloskop kupiony od razu w bogatej konfiguracji. Warto więc dokładnie przemyśleć konfigurację już w chwili zakupu. Być może początkowe przeinwestowanie w sprzęt okaże się na dłuższą metę lepszym rozwiązaniem. Zasady wyceny poszczególnych konfiguracji są dość zawiłe. O szczegóły należy pytać dystrybutorów sprzętu.
Upgrade oscyloskopu może dotyczyć zwiększenia liczby kanałów pomiarowych z 2 do 4, powiększania długości rekordu (max. 200 Mpunktów) oraz poszerzania pasma analogowego. Dostępne są modele z pasmem: 70, 100, 200 i 350 MHz.
Osobną kwestią jest analiza protokołów szeregowych. Rigol opracował dla oscyloskopów MSO5000 odpowiednie procedury i obecnie większość najczęściej stosowanych protokołów może być badana tymi oscyloskopami. Niestety, w tym zakresie firma ta nie kopiuje strategii konkurencji i nie udostępnia w podstawowej cenie oscyloskopu choćby najbardziej popularnych protokołów, takich jak RS232 czy SPI. Instalacja każdego protokołu wymaga wykupienia odpowiedniej licencji. Nie ma również w podstawowej konfiguracji sondy cyfrowej, mimo że oscyloskop jest zaliczany do klasy MSO, a więc Mixed Signal Oscilloscope (z czego wynika, że jest przeznaczony do badania sygnałów mieszanych – analogowych i cyfrowych). I to jeszcze nie koniec zawiłości strategicznych. Rigol zdecydował się zastosować w oscyloskopach MSO5000 typ sondy cyfrowej, która nie jest kompatybilna z serią MSO7000. To niby drobiazg, ale taka strategia utrudnia korzystanie z oscyloskopów jednej marki, ale różnych rodzin. Jedynym wytłumaczeniem zastosowania innych sond mogą być jakieś względy techniczne.
7 przyrządów w jednym
Integracja wielu przyrządów w oscyloskopie to już nawet nie moda, a wręcz obowiązek dla producenta, jeśli chce być konkurencyjny na rynku. I w tym przypadku nie ma jednak nic za darmo. Oscyloskopy MSO5000 fabrycznie nie muszą mieć wszystkich opcji udostępnionych, są natomiast przygotowane do szybkiego upgrade’u programowego. W rodzinie MSO5000 przewidziano 7 przyrządów pomiarowych. Są to:
- oscyloskop cyfrowy,
- analizator widma,
- 16-kanałowy analizator stanów logicznych,
- 2-kanałowy generator arbitralny,
- woltomierz cyfrowy,
- precyzyjny miernik częstotliwości/licznik impulsów,
- analizator szeregowych protokołów komunikacyjnych.
Analizator widma to w rzeczywistości rozbudowana funkcja FFT o obsłudze zbliżonej do typowego analizatora widma. To kolejny krok, na który coraz częściej decydują się producenci oscyloskopów cyfrowych. Analiza jest prowadzona niezależnie w każdym z 4 kanałów oscyloskopu. Problemem może być w tym przypadku pewien trudny do opanowania chaos na ekranie. Wykresy nakładają się na siebie; szkoda, że nie można ich umieszczać w niezależnych oknach dowolnie ustawianych na ekranie. Jedynym rozwiązaniem pozostaje więc ręczne rozsunięcie wykresów czasowych i nałożenie na nich wykresów FFT (rys. 2). Wymaga to jednak sporo operacji manualnych. Warto zauważyć, że każdy wykres jest indywidualnie skalowany, a odpowiednie związane z tym parametry są umieszczone w tabeli widocznej w dolnej części ekranu.
Możliwość jednoczesnych pomiarów widma w wielu kanałach jest w niektórych przypadkach bardzo cenną cechą funkcji FFT zaimplementowanej w oscyloskopach MSO5000. Można jednak zaobserwować pewne opóźnienie reakcji wykresu FFT w stosunku do przebiegu czasowego. Należy pamiętać, że przebieg widmowy jest obliczany z bardzo długiego rekordu danych (1 Mpkt).
Przykładem pomiaru wzorowanego na prawdziwych analizatorach widma jest automatyczne wyszukiwanie prążków widma (maksymalnie do 15). Ich parametry (amplituda i częstotliwość) są wyświetlane w tabeli (rys. 3). Parametrami definiującymi wykres FFT są: częstotliwość początkowa i końcowa lub częstotliwość środkowa i zakres częstotliwości (span). Ponadto ustawiana jest czułość i przesunięcie wykresu. Szkoda, że zrezygnowano z możliwości przesuwania pionowego za pomocą pokrętła. Była to znacznie wygodniejsza metoda stosowana we wcześniejszych rodzinach oscyloskopów Rigola.
Obserwacja widma może być prowadzona z włączoną persystencją dającą pewne wyobrażenie o zmianach widma w czasie. Nie należy jednak mylić tego trybu z histogramem znanym z prawdziwych analizatorów widma.
Analizator stanów logicznych, jak sama nazwa wskazuje, jest używany w pomiarach przebiegów cyfrowych. Jeśli użytkownik przewiduje takie zastosowania, powinien od razu wyposażyć oscyloskop w odpowiednią sondę logiczną. Producent ostrzega, że sondy PLA2216 przeznaczone dla oscyloskopów MSO5000 nie mają wejść typu hot-plug, co oznacza, że muszą być dołączane do układu badanego przy odłączonym zasilaniu. Niedopełnienie tego warunku może zakończyć się uszkodzeniem tego nietaniego, bądź co bądź, elementu wyposażenia. W praktyce nie wygląda to aż trak tragicznie, ale na zimne warto dmuchać, żeby nie sparzyć się o gorące.
Kanały cyfrowe są wykorzystywane do pomiarów zależności czasowych między przebiegami cyfrowymi, mogą być też używane do analizy protokołów. Dzięki możliwości ustawiania poziomów progowych sonda może być używana do pomiarów układów cyfrowych wykonanych w różnych technologiach. Użytkownik może grupować poszczególne linie, na przykład wtedy, gdy tworzą one jakąś magistralę cyfrową. Przebiegi są dowolnie przemieszczane na ekranie i dla wygody mogą być opisywane własnymi etykietami.
Generator arbitralny to bardzo użyteczny przyrząd na stanowisku pomiarowym każdego elektronika. Zintegrowanie go z oscyloskopem ułatwia organizację stanowiska pracy i prowadzenie pomiarów, ale taki przyrząd prawdopodobnie i tak nie zastąpi samodzielnego generatora. Wynika to z pewnych ograniczeń narzuconych na generator wbudowany. Maksymalna częstotliwość generowanych przebiegów jest równa 25 MHz, a przebieg jest tworzony z szybkością 200 MSa/s. Każdy kanał udostępnia 13 predefiniowanych przebiegów. Ponadto można korzystać z modulacji, przemiatania, a także tworzyć paczki składające się dostępnych przebiegów. Generator arbitralny jest wyposażeniem opcjonalnym oscyloskopu.
Woltomierz cyfrowy. Jest to mniej lub bardziej potrzebny gadżet, ale skoro jest on darowany, to w zasadzie nie można na niego narzekać. Woltomierz mierzy 3 rodzaje napięć: AC RMS, DC i AC+DC RMS. Pomiar DC odpowiada wartości średniej. Przyrząd ten wykonuje obliczenia korzystając z własnego rekordu danych. Wskazanie jest więc zawsze poprawne, niezależnie od tego, jaki fragment przebiegu jest widoczny na ekranie (rys. 4) i w pełnym paśmie. Co więcej, mierzona jest prawdziwa wartość skuteczna.
Precyzyjny miernik częstotliwości/licznik impulsów, podobnie jak woltomierz, jest wirtualnym dodatkiem do oscyloskopu. Przyrząd mierzy częstotliwość lub zlicza impulsy. Rozdzielczość wskazań częstościomierza (liczba wyświetlanych cyfr) jest regulowana, a licznik może być w dowolnej chwili zerowany. Częstościomierze, jako samodzielne urządzenia są spotykane już raczej rzadko, taki dodatek może więc być bardzo przydatny. Do wyników pomiaru sygnałów zmodulowanych amplitudowo należy jednak podchodzić z dużą rezerwą. Najwyraźniej występuje wówczas w ukrytej postaci aliasing, który całkowicie wypacza wynik, mimo stabilnego wskazania na wyświetlaczu. Taki przypadek pokazano na rys. 5. Częstotliwość nośna jest w tym pomiarze równa 750 kHz i jest ona modulowana przebiegiem o częstotliwości 10 kHz. Częstościomierz wskazywał wartość 279,63 kHz, a pomiar z użyciem kursorów w oknie Zoom dawał wynik poprawny.
Analizator szeregowych protokołów komunikacyjnych to właściwie temat na osobny artykuł - tu ograniczymy się do podania parametrów tego wirtualnego przyrządu. Wszystkie protokoły poza dekodowaniem magistrali równoległej są opcjonalne. Pozostałe to: RS2232, I2C, SPI, LIN, CAN, FlexRay, I2S i 1553B. Do analizy protokołów są wykorzystywane kanały cyfrowe lub analogowe. Jeśli nabywca oscyloskopu przewiduje stosowanie oscyloskopu wyłącznie do protokołów szeregowych, może wstrzymać się z zakupem sond cyfrowych. Jednak pozbawia się w ten sposób jednej z podstawowych cech oscyloskopu MSO, jaką jest jednoczesny pomiar przebiegów analogowych i cyfrowych.
Zdarzenia występujące w badanych interfejsach, np. znak startu lub stopu transmisji, adres, wybrana dana, sygnalizacja jakiegoś błędu itp. mogą być źródłem wyzwalania oscyloskopu.
Ekran i obsługa palcem
9-calowy wyświetlacz z matrycą o rozdzielczości 1200×600 punktów stwarza całkiem dobry komfort pracy z oscyloskopem. Użytkownicy oczekują od przyrządów tej klasy obsługi dotykowej i oczywiście jest ona możliwa w przypadku oscyloskopów MSO5000. Palcem przesuwa się więc i rozciąga wykresy wyświetlane na ekranie, a także obsługuje menu. Ekran dotykowy ujawnia swoje zalety także podczas wprowadzania nastaw niektórych parametrów pomiarowych. Jedną z wielu metod jest wpisywanie wartości liczbowych na wyświetlanej klawiaturze. Takie wprowadzanie parametrów jest bardzo wygodne i precyzyjne. Nie mniej przydatna jest możliwość ręcznego przesuwania kursorów bezpośrednio na ekranie.
Wyzwalanie obszarem spotykamy w oscyloskopach konkurencyjnych już od pewnego czasu, Rigol nie pozostaje w tyle i w rodzinie MSO5000 taki tryb wyzwalania również zaimplementowano. Wyjaśnimy to na przykładzie. Na rys. 6 przedstawiono przebieg sinusoidalny z dwoma charakterystycznymi artefaktami, które chcielibyśmy wykorzystać do wyzwalania oscyloskopu. Aby skorzystać z wyzwalania obszarem, należy najpierw zaznaczyć go w postaci narysowanego odręcznie prostokąta obejmującego wyświetlany przebieg (rys. 7a). Po zakończeniu rysowania prostokąta pojawia się menu, z którego należy wybrać np. „Trigger zone A”, a następnie określić typ strefy, np. „Intersect” oraz kanał, z którego przebieg nas interesuje. Taka definicja obszaru spowoduje, że wyzwolenie oscyloskopu nastąpi w chwili, gdy przebieg przejdzie przez strefę.
Na podobnej zasadzie można dokonywać niestandardowego powiększenia oscylogramu. Po zaznaczeniu obszaru przeznaczonego do powiększenia należy wybrać opcję „Horizontal zoom”, „Vertical zoom” lub „Waveform zoom” (rys. 8). Należy zauważyć, że takie powiększenie powoduje ustawienie niestandardowej wartości podstawy czasu. W przykładzie z rys. 8 jest to 49 µs/działkę. Niestandardową podstawę czasu można też ustawić wykorzystując klawiaturę ekranową. Wartości liczbowe nie mogą być jednak zupełnie dowolne. Jeśli zostanie wprowadzona wartość spoza dopuszczalnej, oscyloskop automatycznie ją zaokrągli.
Ekran dotykowy okazuje się bardzo wygodny podczas wyboru niektórych funkcji pomiarowych. Metoda klasyczna polega na naciśnięciu odpowiedniego przycisku mechanicznego a następnie wybraniu żądanej opcji z wyświetlonego menu. W ten sposób obsługuje się większość oscyloskopów cyfrowych szczególnie niższej klasy. W rodzinie MSO5000 zastosowano ekranowy przycisk otwierający menu poleceń. Znajduje się on w lewym-dolnym rogu ekranu (rys. 9). Po jego naciśnięciu otwiera się menu, z którego w bardzo wygodny sposób wybierana jest dana funkcja.
Omawiając wyświetlacz zastosowany w oscyloskopach MSO5000, należy podkreślić, że ma on zdolność do 256-poziomowej gradacji koloru. Cecha ta jest bardzo pożądana, gdyż zbliża wygląd oscylogramów do klasycznej lampy oscyloskopowej. Trzeci, w pewnym sensie wymiar, jakim jest odcień, niesie dodatkową informację o przebiegu. Dobrym przykładem są oscylogramy sygnałów modulowanych (rys. 10).
Rys. 10. Oscylogramy sygnałów zmodulowanych amplitudową wyświetlanych z różnymi wartościami jasności ekranu
Zmiany wynikające z zastosowania nowego chipsetu
Nowy, własny chipset Rigola uwolnił tę firmę od zewnętrznych dostawców. Zapewne stanowi też zaspokojenie ambicji inżynierów i umożliwi realizację innych dalekosiężnych planów. Pierwsza konstrukcja nigdy nie jest idealna i na pewno układ ten będzie udoskonalany. Pierwszą, rzucającą się w oczy korzyścią jest przetwornik analogowo-cyfrowy, który może próbkować z szybkością 8 GSa/s. Malkontenci mogą kręcić nosem, że ma on rozdzielczość tylko 8 bitów, że na rynku spotykane układy o większej rozdzielczości, ale przy porównaniu cen argumenty słabną. Jest natomiast jeden fakt trudny do wybronienia. Trudno ocenić czy wynika on z właściwości chipsetu czy z innych powodów. Chodzi o tryby akwizycji. Przyzwyczailiśmy się, że w niższych modelach oscyloskopów były 4 tryby akwizycji: Normal, Peak Detect, Average i High Resolution. Tymczasem w MSO5000 są tylko 3 podstawowe tryby: Normal, Average i Peak. I tu wracamy do problemu rozdzielczości. Tryb High Resolution, jako tryb uśredniający stanowił swego rodzaju zabieg zwiększający sztucznie rozdzielczość. Trybu Average nie można traktować jako jego substytutu, gdyż uśrednianie wymaga w nim wielu cykli akwizycji (operacji zapisu całego rekordu), podczas gdy w trybie High Resolution uśredniane są wszystkie próbki znajdujące się pomiędzy kolejnymi taktami wyznaczającymi moment wpisania próbki do rekordu akwizycji. Tryb High Resolution działa więc podobnie jak Peak, z tym że dodatkowo uśrednia wszystkie próbki pobierane z maksymalną szybkością próbkowania przetwornika A/C. Może zabrakło mocy obliczeniowej.
Jest też jeszcze jedna kwestia prawdopodobnie związana z zastosowanie nowego chipsetu w oscyloskopach MSO5000. Po naciśnięciu przycisku Acquire oczekujemy pojawienia się menu, w którym zwykle znajdowały się opcje związane z wyborem rodzaju interpolacji i ewentualnego włączenia próbkowania w czasie ekwiwalentnym. Brak drugiej z tych opcji wobec naturalnego próbkowania z szybkością 8 GSa/s nie dziwi, ale dlaczego nie ma możliwości włączenia lub wyłączenia interpolacji np. sin(x)/x? Przyjrzyjmy się więc z bliska sygnałowi oglądanemu z największą czułością 10 mV/dz. Rzeczywiście obserwujemy w takim przebiegu wyraźną pikselizację (rys. 11), co potwierdza tezę o wyświetlaniu oscylogramów bez interpolacji. Czyżby znowu decydował o tym brak mocy obliczeniowej?
Inne cechy oscyloskopów MSO5000
Pozostało jeszcze do omówienia kilka cech oscyloskopów MSO5000, o których nie można nie wspomnieć.
Jednym z parametrów bardzo przydatnym w wykrywaniu nieokresowych, przypadkowych zakłóceń jest szybkość przechwytywania ramek. W oscyloskopach MSO5000 parametr ten jest równy 500000 ramek/s. Ramki mogą być też zapisywane i odtwarzane z zadanymi przez użytkownika interwałami czasowymi. Wielkość takiego filmiku nie może przekraczać 450000 ramek.
Kolejną cechą docenianą przez użytkowników wykonujących pomiary zdalne jest możliwość korzystania z interfejsów USB HOST i DEVICE, LAN(LXI), USB-GPIB, HDMI. Mogą oni sterować oscyloskopem przez przeglądarkę internetową. Zwolennicy ekologii powinni być natomiast zadowoleni z mechanicznego wyłącznika zasilania.
Możliwość wykonywania pomiarów automatycznych oraz korzystania z zaawansowanych operacji matematycznych do tworzenia oscylogramów miały już oscyloskopy niższych klas. W oscyloskopach MSO5000 obliczanych jest 41 różnych parametrów przebiegów i co ważne, uwzględniane są wszystkie dane zebrane w rekordzie akwizycji. Do wyszukiwania detali przebiegów, takich jak zniekształcenia typu runt, glitch itp. przewidziano specjalną funkcję Search obsługiwaną wydzielonymi przyciskami mechanicznymi. Każdy taki znaleziony szczegół jest opatrywany białym markerem wyświetlanym w górnej krawędzi ekranu. Za pomocą przycisków nawigacji można łatwo przeskakiwać pomiędzy nimi. Inną metodą przechodzenia od punktu do punktu jest wskazywanie danej umieszczanej w tabeli zdarzeń zawierającej czasy ich występowania.
Na zakończenie wróćmy jeszcze do programowego wykonywania upgrade’u. Z jednej strony jest to bardzo korzystna cecha, pozwalająca w każdej chwili zwiększyć możliwości przyrządu, z drugiej jednak pozostaje świadomość jakby trochę nieczystej gry ze strony producenta. Bo przecież kupując oscyloskop dostajemy jego najsilniejsze wyposażenie. Wykonując upgrade, nie dokonujemy żadnych zmian sprzętowych, tylko producent ukrywa przed nami część możliwości. No cóż. Jest to praktyka stosowana nie tylko przez Rigola i nie dotyczy zresztą tylko oscyloskopów. A może właśnie to Rigol „dorósł” do takich metod marketingu, oczywiście ponosząc pewne ryzyko, gdyż taka forma sprzedaży zachęca do nielegalnych zachowań i hackowania sprzętu.
Źródło: https://ndn.com.pl/pl/oscyloskopy-cyfrowe/439...wy-rigol-mso5074-70mhz-4ch-seria-mso5000.html
Artykuł sponsorowany
Fajne? Ranking DIY

