Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Volvo V40 1.8 16v (1998) problemy z odpaleniem

09 Lip 2019 13:46 144 5
  • Poziom 3  
    Witam, mam problem z moim volvo. Gdy ostatnio jechałem (normalnie bez szaleństw) 50km/h, samochód zaczął szarpać i zgasł tak, jakby nie dostawał paliwa. Dodam, że paliwa jest trochę mniej, niż 20 litrów. Zgasł i nie dało się go zapalić. Na drugi dzień podszedłem do niego i spróbowałem zapalić, to zapalił na minutę i znowu szarpanie, i zgasł. Wziąłem go na hol i ściągnąłem do domu. Pod domem spróbowałem odpalić i odpalił, i chodzi cały czas. Po jakiś 2 dniach to samo. Zgasł, hol I dopiero po holu odpalił. Brak mi pomysłów, co to może być. Wymieniłem pompkę paliwa na skv Germany. I nic, ciągle to samo. Poza tym, gdyby to była pompka, to chyba po holu by nie odpalił, tylko wcale by nie odpalał. Proszę o pomoc!
  • Poziom 39  
    Nie che odpalić. Jest wtedy iskra na świecach?
  • Poziom 3  
    Tak iskra jest, kręci rozrusznik i odpala na chwilę po czym po paru sekundach gaśnie I później już nie da się odpalić. Dodam że te objawy zaczynają się na zakrętach I wybojach ewentualnie pod górkę Ale też nie zawsze. Gdy nie chce odpalac nie ma w ogóle ciśnienia na listwie wtryskowej A gdy odpala I jest przekrecony tylko zapłon to na listwie wtryskowej jest ciśnienie I to dość duze
  • Poziom 3  
    Czy może być to wina zepsutego bądź uszkodzonego czujnika położenia wału?
  • Poziom 39  
    Pompa paliwowa sprawdzona?
  • Poziom 3  
    Tak, pompa sprawdzona. Zbiornik paliwa wyciągnięty wyczyszczony. Wyciągnąłem również czujnik położenia wału. Był mocno zabrudzony wyczyscilem go i zobaczy się czy będzie dalej gasł. Czy od zabrudzonego czujnika mogło dochodzić do gaśnięcia samochodu? Gaśniecie polegało na powolnym schodzeniu z obrotów, po dodaniu gazu szarpanie. Tak jakby paliwa nie dostawał. Po paru minutach od zgaśniecia zapalał na parę sekund I za chwilę to samo szarpanie schodzenie z obrotów ( Nie równomierne, trochę spadło I podbilo I tak W kółko. Na tym polegało to szarpanie) aż w końcu całkowicie zgasł I już nie zapalał. Dosłownie za 10 min podjechał po mnie kolega żeby zaciągnąć mnie na holu do domu. Podczas holowania odpaliłem go z kluczyka I odpalił I normlanie chodził po dodawaniu gazu nie szarpał I nie gasł. Odpielismy go z holu pojechałem do domu I chodził. Do wieczora. Wieczorem to samo. Zgasł I już nie odpalił nawet na chwilę to go zostawiłem na parkingu. Na następny dzień pojechałem do niego I odpalił na parę sekund I to samo. Zgasł. Na hol do domu. I odpalił... Nie mam pojęcia już co z nim jest. Oby to był ten zabrudzony czujnik położenia wałka bo brak mi już pomysłów.